wywoływanie zaostrzeń

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
misuszatek
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 28 lut 2010, 12:56
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: z nienacka

wywoływanie zaostrzeń

Post autor: misuszatek » 28 lut 2010, 13:09

Witam,
Takie dziwne pytanie mam, z innej strony rzekłbym.
Choruje na CU od ponad pół roku, po zazywaniu Encortonu biegunki minely i stan sie poprawil, teraz tylko asamax biore.
Czy jest mozliwe sztuczne wywolanie zaostrzenia? Znaczy co musze zrobic by je miec?
Jak odstawie Asamax to nastapi zaostrzenie?
Nie pytajcie dlaczego, jestem w takiej sytuacji ze zaostrzenie i pobyt w szpitalu mi pomoga (nie mowie o wzgledach zdrowotnych).
Tylko nie mowcie prosze, ze sa inne metody zalatwienia moich spraw itd, itp.
Po prostu prosze o odpowiedz na pytanie.

Dziekuje i pozdrawiam.

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: CzarnaMamba » 28 lut 2010, 14:33

Naraź się na długotrwały stres a efekt murowany ;) do tego nieodpowiednia dieta.... Ja asamaxu nie biorę od czerwca i się nieźle trzymam, czasem mnie przeczyszcza, ale typowych zaostrzeń nie mam.

P.s.: Nie sądziłam, że kiedykolwiek ktoś zada takie pytanie i na nie odpowiem :P
Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: obyty.z.cu » 28 lut 2010, 15:00

misuszatek pisze:Czy jest mozliwe sztuczne wywolanie zaostrzenia? Znaczy co musze zrobic by je miec?
Po prostu prosze o odpowiedz na pytanie
szczerze powiedziawszy takie pytanie rodzi domysly ,co sie dzieje,
ze az tak drastyczne jest poszukiwanie pobytu szpitalnego.
Tylko zrozum misuszatek, ,ze zadajac tak pytanie,
kazesz nam odpowiedziec na pytanie z rodzaju:
czy jestes za eutanazja i jaka jest najlepsza !!
Jesli musisz sie znalezc w szpitalu wymysl inny sposob, chocby na badania specjalistyczne,powiedzmy kolonoskopia w narkozie.
Pogarszanie sobie stanu zdrowia jest poprostu naiwnoscia
i chyba nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: exa » 28 lut 2010, 15:14

"usprawiedliwieniem" jedynie może być fakt, że chorujesz od pół roku, jak piszesz, i widać choroba nie dała ci porządnie w kość....
musisz zdawać sobie sprawę, że następnym razem może nie być tak prosto wejść w stan remisji...
nie ma takich spraw, których nie można załatwić inaczej.......
bo gdybyś myślał logicznie to wystarczy poczytać wszystkie poradniki plus forum, gdzie jest napisane jak wyjść z choroby i postępować odwrotnie....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Olimpijka

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: Olimpijka » 28 lut 2010, 15:19

"usprawiedliwieniem" jedynie może być fakt, że chorujesz od pół roku, jak piszesz, i widać choroba nie dała ci porządnie w kość....
musisz zdawać sobie sprawę, że następnym razem może nie być tak prosto wejść w stan remisji...
Zgadzam sie.
Zastanow sie dobrze, bo najwyrazniej Twoja choroba miala dotychczas lagodny przebieg. Z kazdym zaostrzeniem mogloby byc gorzej (tak bylo u mnie), a wtedy to dopiero bedzie dramat. Nie bede Cie krytykowac za taki pomysl, choc mam ogromna ochote. Prosze Cie tylko zebys sobie dobrze przemyslal swoj plan i poczytal na forum historie osob walczacych z zaostrzeniami. Obys zmienil swoja decyzje i znalazl inny sposob na wyjscie z problemow.

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: Piciu » 28 lut 2010, 15:38

Widocznie za krótko chorujesz ,a choroba jest za łaskawa dla Ciebie.
Ale poczekaj jakiś czas, bo pomimo brania leków i diety ,to i tak można dostać zaostrzenie.... twoje upragnione....
Obyś później nie pytał ,jak uzyskać remisje.
A tak szczerze, to pytanie zadane przez Ciebie jest nie na miejscu . Wszyscy walczą z tą wstrętną chorobą i stają na rzęsach aby mieć remisje , a Ty zadajesz takie absurdalne pytanie.

misuszatek
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 28 lut 2010, 12:56
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: z nienacka

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: misuszatek » 28 lut 2010, 16:11

Dziekuje za odpowiedzi na pytanie.

jestem w takiej sytuacji ze to jest dla mnie jedyne wyjscie, zdaje sobie sprawe z wszytkich konsekwencji ale dla mnie jakie by nie byly, beda lepsze.

Dlatego prosilem aby nie udzielac mi rad, tylko prosilem o odp, na pytanie.
tylko ze w Polsce niestety wszyscy sa madrzejsi i nie da sie uzyskac odpowiedzi, tylko kazdy musi swoje wtracic, choc wyraznie zaznaczylem zeby tego nie robic.

A co do zaostrzenia, to pewnie przyjdzie wtedy kiedy juz niestety nie bede go tak "potrzebowal". Stres i nieprzestrzeganie diety u mnie tego nie wywolaly, asamax brany od czasu do czasu tylko i zadnego pogorszenia. Takze pewnie nie da sie tego wywolac, trzeba czekac jak samo przyjdzie.

Pozdrawiam

ps. no offence

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: exa » 28 lut 2010, 16:18

misuszatek pisze:jestem w takiej sytuacji ze to jest dla mnie jedyne wyjscie, zdaje sobie sprawe z wszytkich konsekwencji ale dla mnie jakie by nie byly, beda lepsze.
chyba jednak nie zdajesz.......
misuszatek pisze:tylko ze w Polsce niestety wszyscy sa madrzejsi i nie da sie uzyskac odpowiedzi, tylko kazdy musi swoje wtracic, choc wyraznie zaznaczylem zeby tego nie robic.
zaznaczać sobie możesz, ale Polska to wolny kraj i mamy, na szczęście, swobodę wypowiedzi...każdy pisze co uważa...ty też.....
misuszatek pisze:A co do zaostrzenia, to pewnie przyjdzie wtedy kiedy juz niestety nie bede go tak "potrzebowal". Stres i nieprzestrzeganie diety u mnie tego nie wywolaly, asamax brany od czasu do czasu tylko i zadnego pogorszenia. Takze pewnie nie da sie tego wywolac, trzeba czekac jak samo przyjdzie.
widzisz, dla niektórych to nieosiągalne przez wiele lat.....i się chłopie ciesz i nie kuś losu, bo jak ci przyładuje to się nie pozbierasz, czego oczywiście nie życzę.....

może jednak zastanów się nad innym wyjściem ze swojej sytuacji, bo - możesz wierzyć lub nie - zawsze jakieś jest.......jak chcesz pogadać zawsze możesz się do kogoś z nas zwrócić, do mnie też....:)

[ Dodano: 28-02-2010 ]
poza tym czasem trudno jednoznacznie stwierdzić co wywoła zaostrzenie, każdy ma inaczej....zresztą podobnie jest w druga stronę...
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

misuszatek
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 28 lut 2010, 12:56
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: z nienacka

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: misuszatek » 28 lut 2010, 16:45

Uwierz mi ze wiem jakie konsekwencje mi groża.
Ja sie spodziewalem ze moje pytanie wywola u Was "mieszane" uczucia dlatego zaznaczylem w poscie ze nie potrzebuje zadnych rad, uwag itp.
Pewnie jakbym napisal w stylu czy "zastanawialiscie sie czy da sie to wywolac, jak to zrobic itd itp" to odpowiedzi bylyby inne na temat mysle.
Tylko ze postawilem sprawe jasno.

Ja wiem ze macie racje i dziekuje Wam wszystkim przed ostrzeganiem mnie, ale nie zdalbym tego pytania nie zdajac sobie sprawy z konsekwencji.
Wwkurza mnie bardzo ze sie nie odpowiada na pytania, wiadomo ze Polska wolny kraj i mozna mowic co sie chce, ale z reguly w naszym pieknym kraju zeby uzyskac odp na pytanie trzeba sie najpierw nasłuchac jakis innych rzeczy i dopiero w n-tym poscie uzyskac odp.
Tutaj sprawa odnosi sie zdrowia, wiec rozumiem Was ze chcecie ostrzec czy wybic mi to z glowy, ale ja mam juz rozwazone wszystkie za i przeciw, i szalka na ktorym jest "za" przeważa.
I tak nic pewnie nie wyjdzie ze sztucznie wywolanego zaostrzenia, tak zostalismy stworzeni ze choroby spadaja na nas wtedy kiedy najbardziej tego nie chcemy i sie nie spodziewamy.

Exa rozmowa tu nie pomoze, ale dziekuje za propozycje.

Temat chyba do skasowania, bo nikomu nie posluzy.

Pozdrawiam

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: exa » 28 lut 2010, 16:57

misuszatek pisze:ale z reguly w naszym pieknym kraju zeby uzyskac odp na pytanie trzeba sie najpierw nasłuchac jakis innych rzeczy i dopiero w n-tym poscie uzyskac odp.
rozumiem, że nie podoba ci się "nasz piękny kraj"....trza sobie pojechać gdzie indziej i nie marudzić....najlepiej tam gdzie wszyscy nawzajem mają siebie w nosie i podadzą ci nawet arszenik....na zdrowie chłopie, na zdrowie.....
misuszatek pisze:Exa rozmowa tu nie pomoze
tego nie wiesz.......inny, obcy człowiek - inny punkt widzenia, inne doświadczenia....może zobaczy to czego ty nie widzisz a masz pod nosem?...
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: Piciu » 28 lut 2010, 16:58

Przepraszam za mój poprzedni post w tym temacie.
W przyszłości nie będę nikogo powstrzymywał przed zaostrzeniem - chociaż i tak na to nie mam w pływu.
Więcej to już się nie powtórzy. Mea culpa.

Na zaostrzenie polecam:
Codzienne hardkorowe jedzenie np, orzechy,surowe twarde owoce i warzywa.
Ciężkostrawne smażone potrawy zagryzione surową cebulą lub ogórkiem kiszonym od biedy może być ogórek z octu..
Dobrze by było, aby na podwieczorek zjeść kremowy tłusty tort popity mlekiem lub kefirem.
Pod wieczór alkohol, ale tylko w większych ilościach np. 10 piw plus butelka czerwonego wytrawnego wina. Osobiście polecam cabernet sauvignon.
W wolnych chwilach polecam ostrą sprzeczke rodzinną lub z sąsiadem , aby podnieść poziom adrenaliny.
No i zero brania leków , bo terapia może się nie udać.


Kurcze zapomniałem , do większości potraw dodajemy ostre przyprawy , chili,pierz itd, ale tak aby porządnie przypiekło od środka, wtedy 10 piw wejdzie za pierwszym podejściem.

Także służę rozmową. Myślę, że miałbym wiele więcej pomysłów na ostre zaostrzenie.
Ostatnio zmieniony 28 lut 2010, 17:40 przez Piciu, łącznie zmieniany 3 razy.

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: exa » 28 lut 2010, 17:03

Piciu pisze:od biedy może być ogórek z octu..
chyba po pierwsze, duuuuuuuużo octu.......np kiełbaski na ciepło z octem - pyszne, chociaż niezbyt hardcorowe wg Piciu :wink: :mrgreen:

[ Dodano: 28-02-2010 ]
misuszatek pisze:Temat chyba do skasowania, bo nikomu nie posluzy.
przyda się, przyda...pojeździmy odrobinę po łysej kobyle :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

marcin87
Początkujący ✽✽
Posty: 277
Rejestracja: 23 paź 2008, 22:29
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: marcin87 » 28 lut 2010, 17:25

misuszatek pisze:Nie pytajcie dlaczego, jestem w takiej sytuacji ze zaostrzenie i pobyt w szpitalu mi pomoga (nie mowie o wzgledach zdrowotnych).
Skąd ja to znam?
Już wiem! Też miałem taki pomysł. Pobyty w szpitalu bardzo dobrze wspominam i o wiele lepiej się po nich czułem. Próbowałem nawet wywołać zaostrzenie, ale nic z tego. Wątpię czy da coś odstawienie leków. Ja dopiero po kilku miesiącach bez asamaxu dostałem lekkiego zaostrzenia. Przy lekkim zaostrzeniu wystarczyło się chipsów i innych śmieci najeść i postresować - po miesiącu szpital. Ale Tobie chyba zależy na czasie :)

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: CAMPARI34 » 28 lut 2010, 18:17

pawelhks pisze:KFC w Czestochowie przy stacji BP.
co ty chcesz od KFC?
gdziekolwiek ono nie było by umieszczone?mnie tam można przykuć do stolika uwielbiam jeść w KFC :razz:
ja polecam grejpfruty 4 dni piłam sok ze świeżo wyciśniętych i jadłam sałatkę z nich MÓJ BOŻE JAK MNIE POZAMIATAŁO :!: :!: :!:
do dziś się nie mogę ogarnąć :cry:
:D

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: wywoływanie zaostrzeń

Post autor: Miska Ryżu » 28 lut 2010, 18:59

misuszatek jeżeli nie potrafisz sobie poradzić z problemami to się z kimś z nimi podziel, może razem znajdziecie lepsze wyjscie niż wylądowanie w szpitalu. Do wojska już nie biorą :neutral:

i nie napisze jak sie wpedzic w zaostrzenie mimo że zapewne ( o ile jeszcze tu zajrzysz) to skrytykujesz ze nie czytam co piszesz i wyrazam swoja wlasna opinie. Takie moje prawo, czy Ci sie to podoba czy nie.
Smutno Ci? A może budyń? :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”