Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Wszelkie inne dyskusje i pytania o charakterze prawnym.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Post autor: Karolka91 » 17 wrz 2014, 00:33

Przepraszam, za taki luźno związany z tematyką forum temat. Za każdym razem, gdy wracam z Warszawy nie mogę przestać o tym myśleć.

Ok. roku temu dzięki wyszukiwarce grobów znalazłam w Warszawie bardzo stary grób mojej krewnej, który niestety jest bardzo zadłużony i zagrożony likwidacją.

Postaram się krótko wprowadzić Was w sytuację. Moja babcia pochodzi z Warszawy. Po wojnie wyjechała z założoną przez siebie rodziną z Warszawy na Śląsk, jej brat również, a jej samotna, bezdzietna siostra została w Warszawie. Siostra ta wcześnie zmarła, a zanim dowiedziała się o tym moja babcia jej ciało zniknęło bez wieści. Według tego co mówi moja mama babcia długo szukała miejsca pochówku swojej siostry, z tego co wiem bezskutecznie. Później babcia zmarła, również niespodziewanie i młodo. Po ponad 40 latach znaleźliśmy ten grób i okazało się, że to faktycznie grób cioci. Wszystkie nazwiska i daty się zgadzały.

Ciocię pochowała Akademia Medyczna. Przypuszczam, że ciało cioci było tam do celów naukowych. Akademia nie pokryła jednak żadnych opłat związanych ze składkami. Zależna opłata to ponad 5 tys. zł. Nie zgadzają się rozbić tego na raty, a ja jako osoba niepełnosprawna, studiująca, będąca na utrzymaniu starszych i schorowanych rodziców nie jestem w stanie takiej kwoty zdobyć.

Czy jest jakakolwiek szansa apelowania o umorzenie długu? Czy w Warszawie jest jakaś organizacja mogąca mi pomóc? Wiem, że mimo spłaty długu nie nabędę praw do tego grobu. Liczę jednak, że chociaż krzyż drewniany cioci mogłabym postawić i zapalić nieraz świeczkę.

Być może nie warta gra świeczki, nie wiem czy wnet tego grobu nie zlikwidują. Jednak zawsze jak jadę do szpitala to myślę o cioci i jakoś mi tak smutno, gdy myślę że nie dość że miała smutne życie, przeżyła młodość w wojennej Warszawie, to jeszcze spoczywa w bezimiennym grobie, którego niebawem może nie być :(

Co o tym myślicie? Bardzo dziękuję za wszelką pomoc.

Agula84
Aktywny ✽✽✽
Posty: 872
Rejestracja: 20 lip 2010, 21:59
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: małopolska

Re: Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Post autor: Agula84 » 17 wrz 2014, 11:11

Karolka91 pisze:Wiem, że mimo spłaty długu nie nabędę praw do tego grobu.
prawo do grobu wchodzi normalnie do spadku wiec zarowo długi zwiazane ze składkami jak i obowiazek ich zapłaty obciąża te osoby ktore nabyly spadek po zmarłej.( to ta osoba na podstawie postanowienie o nabyciu spadku ma legitymacje do tego zeby dogadywac sie z zarzadem)

Organem ktory nalicza opłaty powinien byc zarzad cmentarzy- czyli de facto pewnie któras gmina na obszarze warszawy. Co do zasady gmina w swoich naleznosciach moze udzielic ulgi osobie ktora chce taka ulge uzyskac- ulga to odroczenie terminu platnosci, rozlozenie na raty, umorzenie. Formularze do takich wnioskow powinny znalesc sie na stronie internetowej gminy.

Mysle że gmina- zarzad cmentarzy nie chce Ci rozlozyc tego oficjalnie na raty bo nie masz zadnego tytułu zeby to placic skoro nie jestes spadkobierca. mozesz placic po jakies male kwoty bez oficjalnej ulgi i tym spowodowac zmniejszenie zadluzenia- uprawniony nie moze odmowic przyjecia splaty zobowiazania/zaplaty naleznosci publicznoprawnej, jednak oficjalnie z Toba sie nie porozumie. Tym sposobem mozesz spowodowac ze skoro zaczna wplywac srodki na dana kwatere to zarzac cmentarzy nie przystapi do ekshumacji- tak przynajmniej stałoby się w małopolsce.

Grobowcow nie likwiduje się w tym sensie ze on zniknie, przeprowadza sie ekshumacje, czyli pakuje wszystko co zostanie do mniejszej trumienki, a miejsce wystawia ponownie na sprzedaż. W zalezosci od mozliwosci cmentarza ta trumienke albo chowa się do tego samego grobu albo do innego. Najczesciej zarzad cmentarzy wymaga od nabywcy umieszczenia tabliczki z nazwiskiem osob ktore juz w grobie leza, jezeli trumna została tam spowrotem pochowana.

Jeżeli nie bylo postepowania spadkowego to mozna je w kazdym czasie przeprowadzic- przed sadem koszt 50 zł, u rejenta ok. 500 ( tak mi sie wydaje). Nie ma juz mozliwosci odrzucenia spadku, poniewaz od sierci minelo wiecej niz pol roku, spadek zostal nabyty zgodnie z trescia testamentu lub zgodnie z trescia ustawy ktora obowiazywała w dacie smierci, jezeli nie bylo testamentu.
Agula 84 :)

Szaraja
Specjalista ds. Porad Prawnych
Posty: 1574
Rejestracja: 09 sty 2006, 21:48
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Łańcut
Kontakt:

Re: Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Post autor: Szaraja » 20 wrz 2014, 11:00

Odezwij się na pw, muszę pogadać z mężem, czy jest jakaś szansa , aby pomóc w tym względzie. Uwaga przedmówcy jest słuszna, ale trzeba omówić szczegóły.
Chwała tym którzy stworzyli to forum. a dla wszystkich którzy piszą wielkie dzięki

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Post autor: Karolka91 » 21 wrz 2014, 23:31

Dziękuję za zainteresowanie i pomoc :) Muszę to przemyśleć, trochę się boję spłacać bez deklaracji z ich strony, bo spłacę np. połowę, a oni i tak będą mogli zlikwidować grób :(

Globtrotter
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 13 mar 2014, 22:27
Choroba: CD u dziecka
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Jak ocalić grób cioci w Warszawie?

Post autor: Globtrotter » 25 wrz 2014, 14:29

Jak wynika z zapisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, każda osoba może wnieść opłatę i zgłosić sprzeciw co do likwidacji grobu. Proponuję więc wniesienie stosownej opłaty z jednoczesnym złożeniem wniosku o utrzymanie grobu. Gdyby z jakiegokolwiek powodu doszło jednak do likwidacji grobu, zarząd cmentarza ma obowiązek zwrócić pieniądze jako świadczenie nienależne.
Plus ratio quam vis

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”