Strona 2 z 2

Re: motor/rower górski

: 03 sie 2011, 17:50
autor: barton
Jeździ ktoś z Was rowerem, mam tu na myśli jazdę enduro.
Czy macie z tego powodu problemy z jelitami?
U mnie sytuacja wygląda tak, że zacząłem jeździć od niedawna w MTB i pojawiły się drobne bóle jelit. Wcześniej jeździłem na rowerze szosowym i nic podobnego się nie działo.
Zastanawiam się czy to chodzi o skompensowany wysiłek przy podjeździe czy może właśnie wstrząsy jelit na szybkich dziurawych zjazdach.
Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenia to bardzo proszę o podzielenie się nimi, bo nie chcę się rozstawać z mtb.

Re: motor/rower górski

: 03 sie 2011, 18:02
autor: deth
Stawiam na wstrząsy - kidy było ze mną źle, zejście z krawężnika było dla mnie bolesne - doprawdy amortyzowałem zejścia z krawężników stąpając najpierw na palce - potem piętę

Re: motor/rower górski

: 14 gru 2011, 12:21
autor: barton
Trochę czasu minęło od mojego poprzedniego wpisu na temat MTB.
Przez ten czas jeździłem i to całkiem sporo, praktycznie cały Beskid Śląski i dużą część Żywieckiego, zawitałem również w B. Mały i Gorce.
Po początkowych problemach z bólami brzucha później było już tylko lepiej. Wyniki są bardzo dobre, kondycja również. Nie zauważyłem skutków ubocznych związanych z jazdą po górach co mnie bardzo cieszy :)
Teraz rozstaję się z rowerem i czekam na śnieg co by pojeździć na nartach :)

Re: motor/rower górski

: 14 gru 2011, 18:50
autor: tom-as
barton pisze:Nie zauważyłem skutków ubocznych związanych z jazdą po górach co mnie bardzo cieszy :)
I to jest najbardziej pozytywna reakcja, a raczej jej brak. :-)

Re: motor/rower górski

: 02 sty 2012, 21:59
autor: LUIS
ja pomykam na rowerku po 50 km 3 -5 razy w tygodniu sztywny góral bardzo lekki jestem mocno zakręcony na tym punkcie nie popuszczam sobie tępa (na kolanka czasem łykam
4 fleks) bo u każdego człowieka mazidło jest zaprogramowane na określoną ilość ruchów w życiu a ruch jest dobry na jelita
pomykam w zimie i lecie