colitis a wysiłek fizyczny

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Adam

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Adam » 18 mar 2007, 18:06

ja wiem ze jakiekolwiek skakanie, bieganie to zaraz mam goraczke i bole, a jak potem za pol dnia sie lepiej poczuje to mam wrazenie ze normalnie bog mi pomog i w ogole jestem calkowicie zdrowy ;] (taki jakby calkowity brak obiawow)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 19 mar 2007, 18:05

I jak bylo, robia wrazenie co?Ja jutro ide na Rythm of the dance. Rok temu tanczylam w pracy dyplomowej mojej kolezanki,wzorowala sie na River danc. Rewelacja!!!
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: podblond » 21 mar 2007, 19:30

Szczerze??? :roll:
Wybrzydzać nie będę, ale panie tańczyły beznadziejnie... Wogóle nie pokazały jak piękny może być soft (czyli to co tańczyły w baletkach). Solistka, która stepowała, pani grająca na skrzypcach i jednoczenie stepująca oraz wszyscy panowie byli świetni :) Poza tańcem, to trzej tenorzy też byli rewelacyjni :)
Stroje... Wszystko piękne, poza jednym, jak solistka miała taką przykrótką seledynową spódniczkę...
Na "Rhythm..." byłam z moją przyjaciółką z zespołu i idealnie przypasowała nam taka oto puenta: Cudze chwalicie, własnego nie znacie... Widzowie piali z zachwytu nad tym show, a u nas są zespoły, które naprawdę lepiej tańczą, tylko my mamy problem z pieniędzmi...
Kubicy też jeszcze niedawno wszyscy grosza żałowali... ;)
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 21 mar 2007, 19:56

Dziewczyna ze skrzypkami faktycznie byla niesamowita,jesli chodzi o panie to przyznam brakowalo im lekkosci,a w odbiorze ogolnym rysunku przeszkadzal mi zly dobor mezczyzn pod wzg.wzrostu(szczegol,ale mi przeszkadzal)Ale ogolnie rzecz biorac,i tak bylam pod wrazeniem,bo bylo widac w nich pasje i radosc z tego co robia i to bylo najpiekniejsze-dla mnie,dalam im sie porwac...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

wittmann
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2007, 09:29
Choroba: CU
Lokalizacja: Trójmiasto
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: wittmann » 18 lip 2007, 09:49

Ja uprawiam wspinaczkę ściankową. Jak sie porządnie zmęczę a ręce tak bolą że nie mogę odkręcić butelki z wodą to jestem zadowolony :lol:
Góry nie biorą jeńców.

Awatar użytkownika
fairy
Początkujący ✽✽
Posty: 240
Rejestracja: 19 cze 2007, 09:19
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: fairy » 20 lip 2007, 14:14

a ja musze przyznac ze jak chodzilam na silownie (przez okres 5 miesiecy) to ani razu mnie brzuch nie zabolal !!! a nie bylam jeszcze wtedy na zadnych lekach,sama sie dziwilam ze az tak dobrze rozne cwiczenia na mnie dzialaly dlatego po wakacjach jak mina te upaly znow sie zapisze,polecam ;)
Hello, I know there's someone out there who can understand
And who's feeling the same way as me ...

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Cinimini » 21 lip 2007, 17:12

....a ja dzis od rana mialam swietny humor,wlaczylam muzyke i tanczylam,tanczylam...nawet przez mysl mi przeszlo aby sie zapisac na jakis kurs,bo strasznie mi tego brakuje...to trwalo moze 15 min..a kolejne 20 spedzilam w wc-pokrecilam troche brzuchem i momentalnie wyrwalam do :wc: ....I doszlam do wniosku,ze jednak taki kurs w moim przypadku to malo oplacalna inwestycja,bo wiecej czasu spedze w wc niz na sali... :neutral:
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Koliberek
Początkujący ✽✽
Posty: 58
Rejestracja: 10 maja 2007, 20:32
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Koliberek » 21 lip 2007, 18:35

Zawsze żyłam bardzo aktywnie.Jako młodzik trenoeałam gimnastykę 8 lat i balet.Jak doszły obowiązki w domku i przy synku to pływałam,biegałam i.t.p.W pracy tyrałam jak wół'ale lubiłam pracę jestem kelnerką w instytucji państwowej,więc non toper bankiety imprezki od 50 do 200 ostatnio nawet wigilia na 400 ludka w filcharmoni.Niestety moja choroba blokuje wszystko schudłam 20 kg,mam anemie no i oczywiście brak sił a poza tym cały czas chce mi się lulkać teraz też ziewkam. :cry:

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: doelli » 13 gru 2007, 20:32

Ja ledwo wyrabiam z obowiązkami żony i matki, więc,sport, chyba by mnie wykończył, niestety

:boks:
to jest to! :lol:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

misty
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 30 sty 2007, 14:48
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Spod stolicy

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: misty » 03 sty 2008, 20:19

Ja się zawsze czuję lepiej, jak pobiegam/poskaczę/popływam/pojeżdżę na nartach/pojeżdżę na łyżwach/pojeżdżę na rowerze, etc...Generalnie sport jest super!

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: doelli » 04 sty 2008, 00:49

misty pisze:Generalnie sport jest super!
Ja też się z tym zgadzam, ale jak ja bym zaczęła ćwiczyć, tak na serio, to wszystko inne nie zostałoby załatwione, a wtedy to już byłaby totalna klęska, a ja przy moim braku energii nie mogę sobie pozwolić na zajmowanie się czymś innym, bo potem jest mi strasznie trudno wszystko nadgonić, potrzebuję czasami i kilku dni, więc nie zabieram się już za to, co spowoduje u mnie jedynie zamieszanie i więcej złego niż dobrego.
Z pewną nostalgią wspominam moje szkolne wyczyny sportowe... niestety tylko wspominam :smutny:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: ewkunia » 15 kwie 2008, 17:29

taniec mi robi dobrze na jelitka-znaczy nie nie ma problemów.chodziłam na jakaś tam salsę i salsę hip hop. Jeednakże wszelkie dźwigania, brzuszki, skoki i wymachy aerobikowe powodują u mnie straszliwe skręty dnia następnego;/ Co dziwniejsze, wysiłek popołudniowy mi nie szkodzi,a wieczorny bardzo. Nasze jelita są nie do ogarnięcia;p

Co do zmęczenia.Hm... Nie wiem, chyba przeciętnam, ale przyznam, że chodzę często otępiała i nie do życia,ale bywa i tak,że adhd jak nic;p
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

slonko
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 08 lut 2008, 08:13
Choroba: CD
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: slonko » 16 kwie 2008, 14:54

Skaczę na skakance i nic sie nie dzieje, poza tym staram się jeżdzić na rowerku stacjonarnym 3 razy w tygodniu po pół godzinki. Dla mnie jest to minimum, jakie muszę zaliczyć w tygodniu, inaczej to brakuje mi czegoś :roll: Nigdy nie zauważyłam, że wysiłek źle działa na jelitka. Pomijam oczywiście zaostrzenie, bo wtedy to nie mam siły dowlec się do łazienki. Co prawda jak jestem w remisji to bardzo szybko się męczę, w połowie dnia mogłabym iść spać, ale to już jest chyba normalne. Tak czy siak lubię ćwiczyć.
Ważę: 50kg
Mierzę: 164 cm
Stan: remisja?
Biorę: asamax 500mg 3x2, azatiopryna 50mg 1x2

Kocham Was za to, że jesteście, dajecie mi siłę...

Wiola.

Elokwentny
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 22 kwie 2008, 11:05
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Elokwentny » 29 kwie 2008, 14:18

Witam,

Ja zaniedbałem sport w ostatnich latach, nawet mam taką teorię, że to może być jedną z przyczyn mojego niedawno wykrytego CU. Więc od kiedy jestem w remisji postanowiłem zwiększyć aktywność sportową. Jedynym skutkiem ubocznym jaki zaobserwowałem jest zwiększona emisja gazów po i w trakcie wysiłku (np. po wczorajszej piłce myślałem, że się "zabekam" na śmierć).

pozdrawiam,
:)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: colitis a wysiłek fizyczny

Post autor: Piciu » 01 maja 2008, 06:41

Ja również byłem bardzo aktywny fizycznie gdy dorwało mnie choróbsko, a nawet za aktywny - siłownia, wzmożone treningi fizyczne, wyciskania itd. Choć tutaj sądze,że wina stoi po stronie tego co wtedy jadłem aby uzyskać power- surowe jajka, mleko w proszku,odżywki itp.- czyli generalnie to co mogło mi zaszkodzić.
Dostrzegłem także że gdy próbuje zwiększać wysiłek fizyczny to wtedy właśnie zaczyna się zaostrzenie. No ale każdy organizm jest inny i nie można wszystkiego generalizować.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Aktywność”