Strona 1 z 1

Parzona Pokrzywa

: 04 sie 2013, 16:30
autor: strażaczka
witam. chciałabym napisać po raz tam ktoryś o sobie. na początku choroby miałam straszne zaostrzenia. później było lepiej i lepiej. ale do rzeczy. na diecie białkowej (głwónie bez chleba, bez obtłuszczonych potraw)+picie ponad 1litra-2litra młodej pokrzywy dziennie zaowocowało OB z 12 do 6. może i wy byście spróbowali? moje leki to imuran i asamax. a takiego OB nie pamiętam jak żyje;)) żelazo także jest w genialnym stanie i sie podniosło. a pokrzywa...z książki o ziołach wzięta:)) terqaz jak mniej jej pije jakby delikatnie coś tam sie działo ale bez krwi :))(Pozdrawiam i spróbujcie;)) a nastepnie podzielcie sie swoimi doświadczeniami.
PS(lekow nie odkładalam: chciaz przez tydzień raz nie brałam kiedy piłam duże ilości...i jakby sie zaczelo cos dziać. kiedy znów zaczełam brac momentalnie była poprawa)

Re: Parzona Pokrzywa

: 04 sie 2013, 17:22
autor: kalka_96
ja nie próbowałam, ale sąsiadka mówiła że właśnie takim napojem z pokrzywy wyleczyła u siebie hemoroidy

Re: Parzona Pokrzywa

: 04 sie 2013, 23:19
autor: Dżordż
Mi dodawała energi pokrzywa parzona tylko to cały garnek był tego ziela u siebie suszonego na strychu, czyli raczej dużą bardzo dawka. Nie goniło mnie na wc.

Re: Parzona Pokrzywa

: 05 sie 2013, 11:26
autor: Mimi2
Mnie mama leczyła pokrzywą anemię w dzieciństwie ze skutkiem pozytywnym. Teraz też mi na to pomaga :)

Re: Parzona Pokrzywa

: 05 sie 2013, 16:30
autor: strażaczka
fajnie że nie jedynej mi pomogła w jakiejś sprawie (jelito, anemia);)) ja ogólnie zbieram świeżą, młodą i suszę:) a że pogoniło...podobno u niektórych taki ma efekt oczyszczający, przeczyszczający.

Re: Parzona Pokrzywa

: 06 sie 2013, 16:00
autor: Anka :)
Moja babcia ma lekkie problemy z jelitem (raz zaparcia, raz rozwolnienie, wzdęcia) i właśnie pokrzywa jej pomagała. I mi polecała :D

Re: Parzona Pokrzywa

: 08 sie 2013, 00:11
autor: strażaczka
Anka :) i co piłaś??

Re: Parzona Pokrzywa

: 08 sie 2013, 09:46
autor: Anka :)
Ja się boję eksperymentować. Dlatego nie piłam.

Re: Parzona Pokrzywa

: 09 sie 2013, 20:57
autor: revers
POLECAM pokrzywę majową.
Nie z torebki, tylko taką zwyczajną parzącą, zbieraną z obszrarów EKOLOGICZNYCH,
od maja do września, koniecznie blado-zieloną, suszoną w przewiewnym, zacienionym miejscu.
Jest to bomba żelazowa, która podobnie jak skorupki jajek, jako źródło wapnia, zdrowsza jest dla organizmu, niż chemiczne zamienniki.
Drugi plus - paznokcie i włosy.
W moim przypadku, z szatyna, stałem się brunetem.
Dawki dzienne, ok łyżki stołowej, dorzucanej do wywaru innych ziół.
Okres przyjmowania ok miesiąca.
Skutecznym zamiennikiem jest rzeżucha, która wymaga poświęcenia troszkę więcej pracy.

Re: Parzona Pokrzywa

: 17 sie 2013, 01:08
autor: revers
Torvik pisze:Kłótnia pomiędzy reversem i WrednąTubisią wydzielona tutaj:
viewtopic.php?p=355773#355773
Przepraszam, ale czy mogę się nie zgodzić z określeniem "kłótnia" ??
Nazwał bym to raczej; zdrowa wymianą poglądów, na temat naturalnej suplementacji organizmu preparatami pozyskanymi własnoręcznie, lub dla odmiany przy pomocy przemysłu farmaceutycznego.
Na początku przepraszam wszystkich, którzy na prawdę nie mogą własnoręcznie narwać sobie młodych pokrzyw. Nie było moim zamiarem osób chorych urazić, bo sam wiem, jakim wysiłkiem było kiedyś dla mnie przejście kilkuset metrów. Dzięki takim właśnie doświadczeniom, wychodzę z założenia że pierwsze trzeba sięgnąć dna, by móc się od tego dna odbić.
Oczywiście piszę to na podstawie własnych doświadczeń, bo cóż jak nie osobiste doświadczenia uczą człowieka radzić sobie z chorobami.? Jako pacjent, leczony zgodnie z kanonami współczesnej medycyny, miałem podobne odczucia jak "Wredna Tubisia"
Opisane poniżej doświadczenia dotyczą tylko mojej skromnej osoby i nie powinny być odbierane jako jedyny sposób na odzyskanie zdrowia, ale może pomogą komuś zrozumieć pewne mechanizmy zdrowienia.
Ogromne dawki sterydów, aplikowane mi w szpitalu, po za efektem leczniczym powodowały zmiany w psychice, dzięki którym czułem się osobą CHORĄ, SŁABĄ, i potrzebującą opieki. Nie pamiętam ile ten stan trwał. Prawdopodobnie miesiąc, może dwa po zejściu ze sterydów, odzyskałem normalne spojrzenie na świat. Nie osoby chorej, uzależnionej od leków, tylko osoby chcącej być zdrową, mimo orzeczenia lekarzy o chorobie przewlekłej. Właśnie dzięki zrozumieniu pewnych mechanizmów, uważam że jestem w stanie kontrolować swój stan zdrowia, o czym świadczy całkowity zanik najmniejszych nawet objawów choroby.
Pisząc o "pewnych mechanizmach" miałem na myśli;
a. czy medycyna współczesna ma na celu mi pomóc, czy jako osoba ubezpieczona w NFZ, jestem tylko pacjentem ?
Fakt pierwszy - wypisano mnie po trzech dniach ze szpitala, a w dokumentach wyczytałem; "osiągnięto znaczną poprawę". Fakt drugi - dwóch lekarzy przypisało mi dwa różne zestawy leków, przy czym trzecia pani doktor zaleciła mi trzeci całkowicie inny probiotyk, który był ponoć znacznie lepszy od poprzednich, bo najdroższy.
b. spożywanie żywności sprzedawanej w sklepach, jest szkodliwe dla naszych organizmów, w szczególności dla przewodu pokarmowego, jako pierwszej bariery ochronnej.
Fakt pierwszy - PRZEMYSŁ SPOŻYWCZY nastawiony jest tylko na zysk, a nie na dbanie o zdrowie konsumentów. Środki używane do konserwacji, nadania koloru, smaku to środki trujące organizm podobnie jak grzyb zwany olszówką, podawany w małych dawkach, niby nie zabija od razu, dopiero po osiągnięciu pewnego stężenia w organizmie.
Fakt drugi - sklepy sprzedają 3 do 5 % zdrowej żywności, trzeba ją tylko potrafić wyszukać !!
c. Zrozumienie przedstawionych po wyżej faktów, powoduje że nasza psychika przestawia się na ochronę własnego organizmu. Czyli nie jesteśmy już słabymi pacjentami , tylko osobami dbającymi o własne zdrowie.
Z kolei takie podeście, prowadzi do;
ad a.Traktowanie leczenia tylko jako źródła dochodu dla lekarzy uzależnionych od firm farmaceutycznych, a co się z tym wiąże, przejście na medycynę tradycyjną, opartą na ziołach znanych od setek lat.
ad b. Odżywianie się tylko i wyłącznie w oparciu o półprodukty pozyskane z pewnych źródeł. Spożywanie tylko produktów własnoręcznie przetworzonych, czyli wytwarzanie WŁASNEJ ZDROWEJ ZYWNOŚCI
ad c. Zdrowe podejście do życia, takie w 100% optymistyczne, to podstawa by zadziałały poprzednie podpunkty. Niby zwyczajne dbanie o siebie, a osiągniemy lepsze efekty niż wielomiesięczne leczenie.

Jeszcze raz zaznaczam, jest to tylko mój pomysł na bycie zdrowym.
Udało mi się posiąść pewne doświadczenie życiowe, i potrafię się uczyć na błędach.
Ocenę, pozostawiam czytającym.
Pozdrawiam.
revers

Żyć zdrowo

: 18 sie 2013, 22:05
autor: cupapa
Revers zgadzam się z Twoim podejściem w 100%. Przeszliśmy podobną drogę (szczególnie chodzi mi o sterydy - oboje poznaliśmy chyba najgorsze efekty uboczne tych leków). Ale tak jak pisałeś podstawą jest optymizm. Do Twojej listy dodałabym jeszcze aktywność fizyczną - oczywiście jeśli ktoś czuje się na siłach. Dla mnie to źródło świetnego samopoczucia i energii na cały dzień. Obecnie największym problemem jest dla mnie kupowanie "zdrowej" żywności. Tak naprawdę teraz praktycznie we wszystkim jest chemia, konserwanty... Niestety. Revers bierzesz obecnie jakieś leki czy totalnie nic? Ty masz CU czy CD?

Zdrówka wszystkim!

Re: Parzona Pokrzywa

: 19 sie 2013, 09:41
autor: obyty.z.cu
cupapa pisze:Przeszliśmy podobną drogę (szczególnie chodzi mi o sterydy - oboje poznaliśmy chyba najgorsze efekty uboczne tych leków)
to takie stwierdzenie,że sterydy tylko działają zle.
Tu trzeba uczciwie powiedzieć,że sterydy pomagają i spełniają swoją role.
Tylko,że biorąc je,trzeba uwzględniać ich działanie uboczne i dlatego wspomagać swój organizm choćby przez suplementacje ,leki osłonowe itp..
plus kontrolne badania.
Lekarze nie zawsze to robią,nie informują pacjentów o skutkach itd., a pacjenci nie dopytują,sami nie szukają informacji i stąd takie złe nastawienie.
Poznaliście złe działanie sterydów,ale wam nie pomogły ?
Czy złe,bo nie kontrolowaliście np. stanu gęstości kości i wzieła się osteoporoza na przykład...a wystarczyło tylko uzupełniać wit. D3 i wapn.

Zupełnie inna sprawa to to co napisał revers,
z tym w większości się można zgodzić,choć zupełnie inne wnioski wyciągać :wink:

Biznes to biznes,kiedyś liczyła się też "uczciwość kupiecka" czy producenta.
Tyle,,,,,,,,,,,,, że każdy coś robi żeby zarobić,a od nas zależy jak do tego podchodzimy.
Jedni będą krzyczeć że kradna,inni sami kradną,ale krzyczą że to nie oni są zli,zli są ci inni...

Zdrowe jedzenie,oparte na naturalnych składnikach jest ok...
choć dla nie których jest ono ... :wink: "zabójcze".

Sterydy

: 19 sie 2013, 12:36
autor: cupapa
Oczywiście, że sterydy pomagają - inaczej lekarze by ich nie podawali. Dlatego napisałam, że są to EFEKTY UBOCZNE.

A w moim i reversa przypadku chodzi o działanie uboczne, gdzie nic nie pomogą leki osłonowe, ani suplementacja. Wybacz, ale to co przeszłam przez sterydy dużo mnie kosztowało i nie chcę do tego wracać i opisywać o co chodzi. Chcę o tym jak najszybciej zapomnieć.

Pozdrawiam

Re: Parzona Pokrzywa

: 19 sie 2013, 21:02
autor: Natuśka
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Był czas, że ja i moja koleżanka z roku byłyśmy na tych samych sterydach i na tej samej dawce. Ona ledwo łaziła, spała na stojąco, nie mogła się skupić, szła po coś i za chwilę wracała, bo zapominała po co szła, a mnie z kolei nosiło jak 150 :neutral:

A tak apropos pokrzywy...
Ostatnio mój wujek częstował mnie jajecznicą z pokrzywą :D
Ale nie skorzystałam, bo po jaju... :wc:

Aczkolwiek pachniała wybornie :smile:

Re: Parzona Pokrzywa

: 19 sie 2013, 21:34
autor: Elaine
Pokrzywa młoda przyrządzana jak szpinak :) Pychota :) Moja mama tak często robi :)