Strona 2 z 2

Re: Lapacho - kora drzewa iksińskiego

: 22 lip 2018, 14:40
autor: mosterdziej
No ja z dwojga złego wolę kontrast, chociaż też jest paskudny. Na szczęście do TK ostatnio nie musiałem go pić, tylko właśnie też założyli mi sondę przez nos (to nie należy do najprzyjemniejszych, odczuwalny ból - lepiej, jak się samemu uda włożyć tą cienką rurką, mnie się niestety nie udało). Jaka była ulga po badaniu, że nic mnie nie męczyło - chociaż z tym różnie bywa, bo leżał koło mnie taki facet, któremu wlali sporo tego płynu przez rurkę i po badaniu miał mocne nudności i wymiotował raz za razem.
Po kontraście zawsze czyści mocno, ale na szczęście tylko dołem. Nudności miałem przeważnie krótko po wypiciu, potem szybko przechodziło. Fortrans gorzej znoszę - nigdy nie udało mi się całego, ale też nie było takiej potrzeby, bo dobrze byłem wyczyszczony.
W małych ilościach to największe świństwo idzie strawić. A w litrach? Nawet dobre rzeczy ciężko wypić w stosunkowo krótkim czasie, a co dopiero takie "smakołyki". :E
Dla mnie najgorsze w tych wszystkich badaniach jest właśnie picie tego ohydztwa. Resztę idzie przeżyć, ale to? Mdli mnie na samą myśl. :D Jeszcze jak ma się remisję, to spoko, ale jak ja mam nudności niezależnie od tego, co zjem... brrrr.

Co do naparów - to ja jestem sceptyczny, zresztą nawet zwykłe herbatki potrafią zadziałać niekorzystnie na jelita i po zielonej herbatce może nudzić. ;) Sam nie jestem też fanem herbaty (nawet zwykłej, nie egzotycznej) i mało jej piję.