Woda alkaiczna

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
mikolaj.cu
Debiutant ✽
Posty: 18
Rejestracja: 05 lut 2015, 08:33
Choroba: CU
województwo: podlaskie

Woda alkaiczna

Post autor: mikolaj.cu » 26 paź 2017, 17:06

Cześć wszystkim :)

Szybkie pytanko, czy ktoś ma jakieś doświadczenia ze stosowaniem wody alkalicznej? Jeśli ktoś kiedyś miał kontakt z woda alkaliczną to proszę o jakieś informacje i opinie :)

Pozdrawiam ;)

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3290
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Woda alkaiczna

Post autor: Anette28 » 30 paź 2017, 15:51

ogólnie opinia publiczna jest podzielona w kwestii "zakwaszania organizmu"
zacytuję fajny artykuł zakwaszanie mit czy nie

cyt. "...Nie istnieje w medycynie termin „zakwaszenie”. Kwasowość lub zasadowość ustroju to jedna z najważniejszych cech organizmu, pilnowana niezmiernie rygorystycznie i decydująca najczęściej o życiu lub śmierci. Ludzka krew ma pH (czyli wskaźnik kwasowości lub zasadowości) na poziomie 7,35-7,45 – jest lekko zasadowa. Jeśli utrzymuje się na tym poziomie, wszystko jest w porządku. Wahnięcie poziomu w kierunku kwasowym, określane jako kwasica metaboliczna, jest możliwe tylko w przypadku poważnych schorzeń, wynikających np. z cukrzycy czy alkoholizmu. Poważniejsze naruszenie równowagi kwasowo-zasadowej kończy się z reguły śmiercią, poprzedzoną śpiączką lub drgawkami. Jeśli nie masz, czytelniku, drgawek, akurat nie pozostajesz w śpiączce i jesteś żywy/żywa (na wszelki wypadek proszę sprawdzić), jest wielce prawdopodobne, że nie pozostajesz w stanie kwasicy metabolicznej.

Jest jeszcze jedna metoda na lekkie, chwilowe „zakwaszenie” – intensywny wysiłek fizyczny. Ale intensywny nie oznacza tu rozbiegania, tylko bieg na maksa na dystansie 400 metrów. Pod koniec wysiłku do krwi dostają się metabolity kwasu mlekowego i występuje drobne zaburzenie równowagi kwasowo-zasadowej. Drobne, ale nieprzyjemne: objawia się m.in. zaburzeniem funkcji mięśni, uczuciem ogólnego bólu, rozbicia i niezdolności do jakiegokolwiek ruchu. Właśnie w ten sposób objawia się kwasica. Jest zjawiskiem bardzo nieprzyjemnym. Na szczęście mija po kilku minutach, bo organizm radzi sobie z nią szybko i sprawnie.

Dlaczego w życiu codziennym nie możemy się „zakwasić”, choćbyśmy odżywiali się samym kwasem? Otóż organizm ma do dyspozycji proste i diabelnie skuteczne bufory. Przede wszystkim nerki – właściwie głównie po to je mamy. Biorą one udział w gospodarce jonów wodorowych, które we krwi błyskawicznie neutralizują kwasy. Efektem jest obecność dwutlenku węgla, który… wydychamy. Drogi czytelniku, czytelniczko, jeśli nadal oddychacie, oznacza to, że w skuteczny sposób wydychacie z siebie wszystkie kwasy. I zdecydowanie nie jesteście „zakwaszeni”. A w szczególności spożywane pokarmy nie mają na to najmniejszego, nawet śladowego wpływu. Czy jest to wiedza tajemna? Nie, zasadę działania buforów metabolicznych poznaje się najczęściej w szkole średniej na zajęciach z biologii. W najgorszym wypadku – na pierwszym roku studiów związanych z wysiłkiem lub żywieniem, na przykład na AWF. Dietetyk, który twierdzi, że istnieje coś takiego jak zakwaszenie organizmu, jest niedouczony lub cyniczny i kogoś takiego należy się wystrzegać. To tak jak trener, który twierdziłby, że od biegania wyrośnie wam ogon.

Gdy przyciśniemy zwolennika teorii „zakwaszenia” tą wiedzą, zacznie się oczywiście wykręcać. Że tak, oczywiście, nie można się zakwasić (jak to nie można, skoro niektórzy dietetycy wręcz wykrywają „zakwaszenie”?), ale… można zakwasić mocz, a także przeciążyć bufory metaboliczne zbyt kwasową dietą. Bardzo sprytne, prawda? Nagle okazuje się, że jednak nie można się zakwasić, ale… coś w tym jest.

Otóż, niestety, niczego w tym nie ma. Mocz rzeczywiście może zmieniać swoje pH. Najczęściej nie pod wpływem pożywienia, ale infekcji i problemów z układem moczowym. Najśmieszniejsze jednak, że „odkwaszenie” moczu powoduje duże problemy. Otóż mocz MUSI mieć odczyn kwaśny, bo zabezpiecza to przed infekcjami układu moczowego – to szczególnie ważne dla kobiet. W środowisku kwaśnym nie rozwijają się bakterie. W wielu przypadkach lekarze zalecają i dążą do zakwaszenia moczu, np. podając witaminę C. A swoją drogą – tak, ta sama cudowna, lecząca witamina C, którą zalecają dietetycy i szamani, jest kwasem i działa „zakwaszająco”… Ba, jest coś jeszcze gorszego! Istnieje w organizmie miejsce, które jest silnie kwaśne, a im bardziej, tym lepiej. To żołądek. Kwaśne środowisko żołądka umożliwia trawienie i wybija bakterie. Zbyt niskie zakwaszenie jest tu poważnym problemem, dotykającym sporą część społeczeństwa.

Wyczerpanie” buforów metabolicznych to także mit, nigdzie niepotwierdzony. Opowiada się o tym, że „zakwaszające” pożywienie można spowodować osteoporozę, poprzez wyczerpywanie zapasów wapnia. Badania stwierdziły coś wręcz przeciwnego. Wapń z kości w ogóle nie bierze udziału w utrzymaniu równowagi kwasowo-zasadowej. Ba, wysokie spożycie białka, działające rzekomo „zakwaszająco”, może wręcz poprawiać stan kości. Jeśli ktoś jest bardzo dociekliwy i zna język angielski, może o tym poczytać tu, tu i tu. W obliczu nauki kolejne mity ulegają szybkiej dezintegracji, ale zwykle nie przekonuje to niedowiarków.

Mówiąc inaczej – nie tylko nie istnieje zjawisko zakwaszenia, ale też nigdy nie udowodniono, że „zakwaszająca” dieta może powodować jakiekolwiek problemy z czymkolwiek. Takie zjawisko nie istnieje w medycynie. Istnieje tylko w głowach ludzi wierzących w przesądy oraz jako znakomity biznes różnego rodzaju szemranych dietetyków oraz szamanów, robiących na tym świetny interes. Najczęściej szamani oceniają „zakwaszenie” czy obecność pasożytów na oko, w ogóle nie pobierając krwi czy wycinków tkanek. I słusznie, bo krew z jej stałym pH łatwo udowodniłaby, że „zakwaszenie” nie istnieje.

Równocześnie jednak uwaga na koniec: każda monotonna, uboga dieta jest potencjalnie szkodliwa. Jedzenie samego mięsa będzie tak samo niebezpieczne jak jedzenie tylko marchewki. Dlatego diety „odkwaszające”, mimo że opierają się na zupełnie bzdurnym pomyśle, mogą być zdrowe same w sobie. Nie trzeba jednak się „odkwaszać” ani tym bardziej wierzyć w tego rodzaju diagnozy. Najlepszym środkiem na utrzymanie zdrowia oraz prawidłowej wagi jest umiarkowana, urozmaicona dieta, obejmująca sporą różnorodność spożywanych produktów. Przerażające, że tak wielu ludzi wierzy w „zakwaszenie”, a tak mało odżywia się świadomie i z sensem. W tym też tkwi magia „odkwaszania”. Jeśli człowiek, który do tej pory odżywiał się fatalnie, zaczyna dbać o to, co ma na talerzu, nie jest niczym dziwnym, że zaczyna się czuć lepiej. Nie ma to jednak niczego wspólnego z zakwaszeniem lub jego brakiem. Już bardziej obawiałbym się tego krwiożerczego UFO…"

także czy wypijesz czy nie wypijesz to sobie nie zaszkodzisz, ani też nie pomożesz
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

"Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Styczniu"

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1574
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Woda alkaiczna

Post autor: Noelia » 31 paź 2017, 14:42

Tutaj jest też fajne, 3,5-minutowe "streszczenie" tego zagadnienia :roll:
ABSURDY MEDYCZNE CZ.2: ZAKWASZENIE ORGANIZMU
Z tego, co kojarzę, ten chłopak skończył medycynę, ale nie jest lekarzem, tylko patomorfologiem.
Pod filmikiem jest szczegółowy opis oraz linki do rzetelnych badań na ten temat.
+ kilku "fanatyków medycyny naturalnej" w komentarzach ;)
Pandziaak pisze:Dlatego diety „odkwaszające”, mimo że opierają się na zupełnie bzdurnym pomyśle, mogą być zdrowe same w sobie.
Dokładnie :tak:
Taka dieta "odkwaszająca" jest zwyczajnie mega zdrowa, ale z zupełnie innych powodów niż "zmiana pH" - a mianowicie z takich, że jest nieprzetworzona, bez chemii, za to bogata w witaminy, mikroelementy, antyoksydanty itp.

Woda alkaliczna na pewno nie zaszkodzi, jest zdrowa jak każda naturalna woda mineralna, ale po prostu szkoda pieniędzy, bo cudów z tego nie będzie ;)
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


Diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7463
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Woda alkaiczna

Post autor: obyty.z.cu » 31 paź 2017, 17:26

Noelia pisze:Taka dieta "odkwaszająca" jest zwyczajnie mega zdrowa, ale z zupełnie innych powodów niż "zmiana pH" - a mianowicie z takich, że jest nieprzetworzona, bez chemii, za to bogata w witaminy, mikroelementy, antyoksydanty itp.
zgoda pod warunkiem, że nie stosuje się jak to niektórzy "ortodoksi " proponują zakwaszania octem ;) czy podobnymi chemicznymi wspomagaczami.

Tak swoją drogą, to pewnie z 90 % ludzi ma bakterie HELICOBACTER PYLORI w żołądku.
A w żołądku jak wiadomo kwas musi być i to mocny, żeby poradzić sobie z rozkładem na czynniki pierwsze naszego jedzenia..
Najczęściej ludzie nie odczuwają dyskomfortu z tego powodu, ale jeśli mamy kłopoty z tą bakterią, albo z jakimiś wrzodami, to oznacza , że "przebiły" się przez warstwę ochroną , śluzówkę i grasują poniżej, a to oznacza bóle, bo te kwasy działają już na nieosłonięte materie ;)...stąd warto robić przy gastroskopii testy .
Często przepisywane nam leki z grupy IPP jako osłonowe na żołądek obniżają kwasy , ale to ma też skutek w drugą stronę, czyli wpływ na trawienie i wchłanianie...
Nasze organizmy to jednak skomplikowane "przedsiębiorstwa" przerobu wszelakiego i to na najwyższych obrotach, a my musimy się na tym wszystkim znać i nadzorować .
Nie mamy lekko...;)
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”