Strona 2 z 3

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 26 cze 2005, 19:47
autor: kilo9
strza?ka !
Yeti ciesz? sie ze masz remisje, napisa?e? ?e odstawi?e? leki ?
tzn. ca?kowcie? mój lekarz nie pozwoli? mi odstawia? leków cho? te? mam remisje ? i dalej w dzie? w dzie? ?ykam po 3x3 jucolon i inne dobrodziejstwa ?!
pozdrawiam
kilo9
a je?li chodzi o metody niekonwencjonalne to uwa?am ?e mo?na próbowa? wszystkiego tylko w granicach zdrowego ros?dku

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 26 cze 2005, 20:02
autor: YETI
Odstawi?em ca?kowicie leki. Zawsze tak robie jak mam remisje, a z lekarzem nie widzia?em si? ju? od wrze?nia 2004 r. :oops: :lol:Przebieg mojej choroby jak na razie jest dosy? ?agodny i dlatego mog? sobie na to pozwoli?. Natomiast co do opini lekarzy (z którymi mia?em do czynienia) to 70 % jest za braniem leków a 30 % twierdzi, ?e mo?na na ten okres przerwa?. Oczywi?cie nie od razu po polepszeniu trzeba troch? odczeka? np 1 mie?. Generalnie ja troch? eksperymentuje z w?asnym organizmem :twisted: i nie wiem czy mi to na dobre wyjdzie :? Przecie? lekarze nic konkretnego nie wiedz? o naszej chorobie, wi?c mo?e ja co? odkryj? :idea: jakie? panaceum :wink:

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 26 cze 2005, 20:09
autor: YETI
Co do Twojej dawki leku Kilo9 - 3*3 to wed?ug mnie podczas remisji troch? za du?o (ja tyle biore przy zaostrzeniu salofalku) tzn. mo?na j? troch? zmniejszy? (np stopniowo 3*2 itd) , ale Twój lekarz wie lepiej. Nie znam przebiegu Twojej choroby, to Ty znasz swój organizm najlepiej i Ty decydujesz ?ycze d?ugiej remisji. :wink:

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 27 cze 2005, 09:23
autor: Bamberos
Witam ponownie. Odstawi?em leki 4 tygodnie temu i po stosowaniu samoleczenia metod? BSM jest o wiele lepiej. Z leków bior? tylko zestaw witamin i tyle. Oczywi?cie dieta obowi?zkowo bo inaczej odrazu nawrót objawów choroby. Za miesi?c id? do lekarz umówi? si? na kolonoskopi?. Jak b?dzie wszystko bobrze to powiem lekarzowi, ?e leki odstawi?em dawno temu.

Pozdrawiam.

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 27 cze 2005, 11:35
autor: Nutka
Bamberos skoro po ostawieniu leków i samo stosowanie BSM "od razu lepiej"to dlaczego pilnujesz diety, pisz?c jednocze?nie, ?e gdyby? tego nie robi? to nast?puje od razu nawrót choroby???
Zrozumcie wreszcie, ?e ?aden termin 4 tygodni, pó? roku, roku trwania w remisji, nie daje gwarancji, ?e którakolwiek metoda niekonwencjonalna pomog?a. Niby sk?d takie informacje??? Nie w tym rzecz. Ponadto co to za rady, aby odstawia? w remisji leki, lub stwierdza?, ?e dawka 3*2 tabletki Jucolonu to za du?o w tym czasie. Widz? z pojawiaj?cych si? postów, g?ównie ludzi m?odych, ?e nie rozumiej? istoty choroby i chc? z ni? sko?czy? szybko, ?atwo i przyjemnie, jak za dotkni?ciem czarodziejskiej ró?d?ki. Mówi?c j?zykiem tych osób, które wyznaj? metody niekonwencjonalnego leczenia, nauczcie si? zjednoczy? umys?, ducha i cia?o :wink:

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 27 cze 2005, 15:35
autor: YETI
Od upartego wierzenia lekarz?, którzy nic nie wiedz? i trzymanie si? naukowych metod te? do niczego nie prowadzi, bo gdyby tak by?o wszyscy byliby?my zdrowi, a tak nie jest. :x Generalnie lekarze nic nie wiedz? konkretnego i tylko aplikuj? w nas leki podtrzymuj?ce remisj?, które i tak nie dzia?aj?. Jasne mog? nam wyci?? jelito i po chorobie, ale mi to nie pasuj?. Jeste?my ich królikami do?wiadczalnymi, :lol: Dieta, optymiz, spokój wew. i zew. (psychika) to daje nam szcz??cie i remisje, a nie pigu?y :twisted:
Moja babcia od 8 lat nie bierze leków, diete od czasu do czasu stosuj? i to raczej ze wzgl?du na wiek (je co jej smakuje w ma?ych ilo?ciach) i nadal ma remisj? (ca?e 8 lat). Fakt jest taki, ?e zapomnia?a i chyba nigdy nie by?a do ko?ca u?wiadomiona na co jest chora (CU) no i mo?liwe, ?e ma ?agodny przebieg choroby, a ja np po piwku dobrze sch?odzonym browar Lwówek ?l?ski ksi???ce niepasteryzowane mam polecam bezalkoholowe :wink: oczywi?cie mam leciutkie zatwardzenie :oops: :wink:

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 27 cze 2005, 18:17
autor: zosia
hmm, a mi si? jednak wydaje, ?e lekarze naprawd? du?o wiedz? - myl? si?, cz?sto nawet - fakt, ale s? przecie? tylko lud?mi... trzeba przynajmniej w cz??ci stosowa? si? do ich zalece?, s? oparte na badaniach, do?wiadczeniu klinicznym i przecie? równie?, u wi?kszo?ci, dobrej woli... tyle o leczeniu niekonwencjonalnym :)

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 27 cze 2005, 20:28
autor: Nutka
Yeti gadasz, jakby? faktycznie zszed? z gór, jak cz?owiek ?niegu, a nie napisa? z Wroc?awia- du?ego miasta. Czy Twoja babcia mia?a kiedykolwiek stwierdzone CU badaniem histopatologicznym, czy tylko s? domniemania, na co mo?e by? chora, bo to du?a ró?nica.
Wiele osób, jak Ty kr?ci si? w kó?ko, bo najzwyczajniej w ?wiecie, nie potrafi zaakceptowa? choroby i nauczy? si? z ni? ?y?. Aby to osi?gn?? spróbuj przewarto?ciowa? swoje dotychczasowe ?ycie i si?gn?? dalej ni? do WC i z powrotem. Swoim narzekaniem na lekarzy i leki tylko sam si? do?ujesz i jeszcze zara?asz innych, podatnych na taki nastrój.
Gdyby nie te "?apiduchy"to mo?e ju? dawno by? w?cha? kwiatki od do?u :?

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 28 cze 2005, 08:06
autor: Małgosia
A prawda jest taka ?e po takich eksperymentach z odstawianiem leków i tak w ko?cu tacy delikwenci l?duja u gastrologa z ostrym zaostrzeniem i to on musi ich wyci?ga? z kiepskiego stanu, anemii i i tym podobnych.
Ja zdecydowanie trzymam si? brania leków w dawce podtrzymuj?cej - a mam remisj? juz 3 lata (w sumie mia?am tylko jeden krótki rzut choroby). Wierze mojej pani doktor.

Pozdrawiam i radz? jeszcze raz przemy?le? czy na pewno dobrze robicie odstawiaj?c leki. :)

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 28 cze 2005, 12:26
autor: YETI
Oczywi?cie ?e histopatologicznie i makroskopowo babcia ma stwierdzone CU i jak wiesz to widok makroskopowy jelita jest potwierdzeniem a nie histopatologiczny (histo to tylko dodatek) Co do leczenia niekonwencjonalnego to nie stosuj? ?adnego obecnie ju? od dawna. Mój eksperyment polega na ty, ?e nie biore leków od 5 - 6 mie?. Od k?d wykryli u mnie chorob? mia?em tylko jeden "ostrzejszy" rzut i jeden nieco mniejszy. Czyli mo?na powiedzie? ?e prawie od 2,5 roku mam remisje. Te rzuty zreszt? pojawia?y si? tylko jak by?em w mocnym stresie. U mnie na anemie si? nie zanosi bo to leki powoduj? np s?absze przyswajanie ?elaza, a obecnie wa?e 94 kilo i jestem zadowolony. Co do odstawienia leku i zmniejszenia dawki to poradzi? mi sam lekarz praktykuj?c Rektor Akademi Medycznej we Wroc?awiu dr. Parandowski, a nie ?e sam sobie to wymy?li?em. Zreszt? przez to, ?e nie wiedzia?em, i? jestem uczulony na pewien sk?adnik pentasy (jak jeszcze j? bra?em) to o ma?o co, a si? nie przekr?ci?em. Co do Wroc?awia to troch? wi?ksza wioska z prawami miejskimi :P , cho? lubie swoje miasto 8) Natomiast góry kocham i ?ycie równie?. Staram si? ?y? jak najit?sywniej potrafi?, a nie zamartwia? si? chorobami. Jak si? cz?owiek naczyta o tym paskudztwie to potem sam si? nakr?ca jakby zaraz mia? wykitowa?, a tak nie jestet.
Nikogo do niczego nie namawiam.Twierdze jedynie, ?e jak ma si? ?agodniejszy przebieg chorby to mo?na spróbowa? jakie? alternatywy. "Istot? rozwoju stanowi nowa idea" Albert Einstein. Medycyna w przypadku naszej chorby jeszcze nie odkry?a przyczyny powstania, leku "lecz?cego", a nie zapobiegaj?cego, wyci?cie jelita to marny sukces jak na XXI wiek itd. i takie s? fakty. Pewnie za kilka lat znajdzi?
Co do swojej choroby to mam jeszcze inne powa?ne schorzenia i jako? w pe?ni je akceptuj?,a nawet gdybym musi?? odej?? to jestem z tym pogodzony, cho? przez najbli?sze 50 lat nigdzie sie nie wybieram :wink:
Racjonalizm to dobra cecha ale rozumiany globalnie, a nie tylko z klapami na oczy o nazwie medycyna konwencjonalna
Czucie i wiara silniej mówi do mnie
Ni? m?drca szkie?ko i oko.

"Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz ?wiat w proszku, w ka?dej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd ?ywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!"

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 13 lip 2006, 13:41
autor: aharat
a ja odstawiłam "konwencjonalne" leki rok temu (wcześniej brałam Salofalc 3 razy po 2). najpierw mnie powaliło z gorączką i biegunką, ale po tygodniu wszystko zaczęło się stabilizować. leczę się akupunkturą, ziołami, chodze na bioenergoterapię, ćwiczę hatha jogę. czasami mam biegunki, czasami zdarzy się gorączka, ale to wszystko. lekarze, gdy im powiedziałam, ze odstawiam leki zwyzywali mnie od głupich (cóż za kultura osobista) i powiedzieli, że za góra 3 miesiące czekają na mnie w szpitalu. nie doczekali się :)
a ja się wyleczę bez tej cholernej chemii i już :)

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 13 lip 2006, 16:47
autor: Mamcia
Zdarzają się przypadki wieloletniej całkowitej remisji bez leków. Statystyka jest jednak niubłagana. życzę ci szczerze, aby ten stan trwał jak najdłużej. U mojej Panny potajemnne odstawienie leków po niecałym miesiącu skończyło się zaostrzeniem i szpitalem.
Mamcia

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 13 lip 2006, 17:37
autor: Miki
Witam!
Czy ktoś zna doktora Mieczysława Wiktora jest homeopatą z Gdańska :roll:

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 18 lip 2006, 23:43
autor: natalia
Czy ktoś z Was słyszał może o Andean Medicine Centre ? skonsultowałam sie z lekarzami, którzy tam pracują i polecili przeprowadzaenie kuracji na Crohna. Preparaty, które zalecili to: Vilcacora, Sangre de Drago oraz Ubos. Może wiecie cokolwiek na ten temat?

Re: Leczenie niekonwencjonalne

: 19 lip 2006, 00:03
autor: Feniks
Miałem kiedyś do czynienia z vilcacorą <----cudowny lek na wszystko, jeżeli te pozostałe to to samo , to szkoda pieniędzy i fatygi.

Pozdrawiam

P.S. Ten drugi to brzmi jak coś ze smoka ...(może łuski- ale gdzie teraz smoka znajdziesz) :mrgreen: