Teraz jest piątek, 24 listopada 2017, 06:38

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

I już po diagnozie...

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

Avatar użytkownika
 
Posty: 7239
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2008, 13:48
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie

Re: I już po diagnozie...

Post przez obyty.z.cu » wtorek, 17 października 2017, 21:29

Noelia napisał(a):Remisji jeszcze nie ma, ale udało mu się włączyć wątróbkę do diety, tylko już bez cebuli, niestety.

jeśli zrobi się cebulę "prażoną" to będzie ok.
Czyli w osobnym garnuszku, dużo oleju rozgrzać (powiedzmy dobrze zakryte dno), w to dużo cebuli, + sól i "prażyć" pod pokrywką, do stanu, aż będzie się "rozpływać" ;) czyli pewnie z 30 minut..a na ostatnie kilka minut można dołożyć ćwiartki jabłka ze skórką.
To taki stary przepis...lubię taka cebule i na świeży chleb..pycha..takie smaki sprzed lat.
Nigdy mi nie zaszkodziła tak przygotowana.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

 
Posty: 1021
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post przez Noelia » środa, 18 października 2017, 21:19

obyty.z.cu napisał(a):jeśli zrobi się cebulę "prażoną" to będzie ok.
Dzięki :roll:
W taki sposób nigdy nie robiłam cebuli, jedynie szybko podsmażałam na klarowanym maśle, aż się zeszkliła.
Mąż to chyba od marca ani razu nie zjadł cebuli pod żadną postacią, ale wypróbujemy ten przepis - sprawdzi sobie ostrożnie i zobaczymy.
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Avatar użytkownika
 
Posty: 65
Dołączył(a): niedziela, 27 sierpnia 2017, 20:58
Choroba: CU
województwo: śląskie

Re: I już po diagnozie...

Post przez Myopic » sobota, 11 listopada 2017, 13:09

W poniedziałek wykonałem comiesięczne badanie krwi. Pierwszy raz od półtora roku krwinki białe mam w normie WBC 9,2 (norma: 4,0-10,0), hemoglobina lepsza niż miesiąc temu, bo w normie HGB 12,8 (norma: 11,0-17,0), płytki krwi także wreszcie w normie PLT 323 (norma: 150-400), poziom OB znacznie niższy niż poprzednio, ale jednak jeszcze wskazuje na stan zapalny OB 17 (norma: 1-10), żelazo miesiąc temu było na granicy dolnej normy, a obecnie jest pośrodku normy Fe 62,5 (norma: 40-120). Te pozytywne efekty zapewne po spożywaniu wątróbki codziennie i awokado.

W czwartek byłem na wizycie kontrolnej u gastrologa. Zalecił zmniejszenie dawki sterydu tak, aby obecnie brać go co drugi dzień przez dwa tygodnie, a następnie co trzeci dzień. Trochę się boję tego procesu odstawiania sterydu, aby znowu krwawienia i biegunki nie powróciły - był to bardzo niefajny okres w życiu. Ale z drugiej strony sterydu nie mogę brać długo. Biorę go od 16 września, czyli prawie 2 miesiące.

A poniżej aktualne zestawienie wypróżnień od poprzedniej wizyty u gastrologa.
Załączniki
Schowek01.jpg
Ten, kto idzie z tłumem,
nie zajdzie dalej niż tłum.
Ten, kto idzie sam,
ma szansę zajść do miejsc, w których nie był nikt inny.

Albert Einstein

 
Posty: 488
Dołączył(a): środa, 28 kwietnia 2010, 09:31
Lokalizacja: kobyla łąka
Choroba: CD
województwo: mazowieckie

Re: I już po diagnozie...

Post przez atabe » niedziela, 12 listopada 2017, 15:36

No fajnie ,że jest lepiej . Oby tak dalej :)

 
Posty: 1021
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: I już po diagnozie...

Post przez Noelia » czwartek, 16 listopada 2017, 01:04

Myopic napisał(a):Te pozytywne efekty zapewne po spożywaniu wątróbki codziennie i awokado.
Mąż też je wątróbkę i awokado w dużych ilościach i to jak najczęściej.
Wątróbki drobiowe, cielęce i wołowe + odrobina cebulki z przepisu Obytego ;)
Wszystkie wyniki ma jako tako w normie, więc coś w tym może być :roll:

Ostatnio zaryzykował nawet z tatarem i to z żółtkiem :mrgreen:
Zawsze uwielbiał, ale w zaostrzeniu trzeba unikać surowego mięsa oraz ryb, więc dopiero niedawno się odważył.
Bogactwo wartościowego białka, żelaza i cynku.

A awokado używa zazwyczaj zamiast masła na chleb, ale musi być dojrzałe i miękkie.
Myopic napisał(a):Zalecił zmniejszenie dawki sterydu tak, aby obecnie brać go co drugi dzień przez dwa tygodnie, a następnie co trzeci dzień. Trochę się boję tego procesu odstawiania sterydu, aby znowu krwawienia i biegunki nie powróciły - był to bardzo niefajny okres w życiu. Ale z drugiej strony sterydu nie mogę brać długo.
Budezonid nie powoduje supresji kory nadnerczy, on działa tylko miejscowo w jelicie grubym, także się nie obawiaj tego odstawiania.
Najważniejsze, że Cortiment zadziałał i oby już tak zostało.
Myopic napisał(a):A poniżej aktualne zestawienie wypróżnień od poprzedniej wizyty u gastrologa.
Czyli w sumie remisja objawowa, super :roll:
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Poprzednia strona

Powrót do Moja Historia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości