Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Miejsce dla wszystkich co mają ochotę prowadzić dziennik czy swój temat, opisując jak na co dzień zmagają się z chorobą.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 15 kwie 2018, 09:50

Dzieki wiekie a jeszcze pytanie jak z Pyralgina w kropliwkach ?? Można ?? Pisde na szybko bo dzis znowu sie uparli na Dexak w kroplówkach ! Nosz kuzwa tlumacza sie tym ze to idzie do krwioobiegu i nic nie zrobi i mama moze Dexak !;

Dansa
Początkujący ✽✽
Posty: 60
Rejestracja: 30 cze 2016, 10:45
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Radomsko

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Dansa » 15 kwie 2018, 11:20

Mnie np.pyralgina nie szkodzi nawet w tabletkach (tylko wszystko w granicach rozsądku) A po operacji żylaków sama prosiłam o pyralginę bo chcieli mi dawać ketonal .Ale ja nie mam postawionej dokładnej diagnozy Raczej ma zaparcia ale też mnie potrafi pogonić Pozdrowienia dla mamy :roll: i dla Ciebie :wink: Pyralgine dostawałam w kroplówce

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1565
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Noelia » 15 kwie 2018, 11:37

Pyralgina to też NLPZ, również jest niewskazana
Specjalistka od NZJ Mamcia wyraźnie pisała na Forum, że odradza stosowanie pyralginy (gdy niektóre osoby chore pisały, że biorą i nic im nie jest jelitowo).

A nasza gastro to zaraz po wstępnej diagnozie CU (tuż po kolonoskopii) powiedziała mężowi, żeby absolutnie nie stosował żadnych NLPZ, nigdy, pod żadną postacią.
Są alternatywy - na słabszy ból paracetamol, na silniejszy tramadol (lub inne opioidy) albo połączenie tramadol+paracetamol, a na bóle skurczowe leki rozkurczające (np. No-Spa, Buscopan).
asia35 pisze:
15 kwie 2018, 09:50
Nosz kuzwa tlumacza sie tym ze to idzie do krwioobiegu i nic nie zrobi i mama moze Dexak
Lek i tak dociera do jelit - z krwią.
Na ulotce kroplówki Dexak jest napisane bardzo jasno:
Dexak 50 (deksketoprofen) - roztwór do wstrzykiwań lub infuzji
Stosowanie preparatu jest przeciwwskazane u osób:
- z czynną lub nawracającą chorobą wrzodową żołądka i/lub dwunastnicy, krwawieniem lub perforacją, w tym po zastosowaniu NLPZ (także w przypadku podejrzenia choroby wrzodowej)
- z przewlekłą niestrawnością
- z krwawieniem z przewodu pokarmowego, z innym czynnym krwawieniem lub z zaburzeniami przebiegającymi z występowaniem krwawień
- z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego lub chorobą Leśniowskiego i Crohna
Niestety nie wszyscy lekarze o tym wiedzą, dlatego samemu trzeba pilnować tego tematu!
Nie wiem, co Ci doradzić, ja wtedy stanowczo powiedziałam, że ten lek jest zakazany w męża chorobie - i od razu posłuchali mojej prośby, minutę później miał już zrobiony zastrzyk z petydyną.
Nie byli zadowoleni - tekst "bo Dexak jest najlepszy w kamicy nerkowej" - ale nikt mi się nie przeciwstawił, spróbowaliby tylko :lol:

Ale gdy naprawdę nie ma wyboru i trzeba zastosować jakiś NLPZ czy antybiotyk z grupy niezalecanej w NZJ -> to jasne, że lepiej dożylnie czy domięśniowo niż doustnie.
Ale taki lek i tak zadziała na jelita, bo dotrze do nich z krwią.
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


Diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 15 kwie 2018, 18:40

No to jest lipa ☹
Mam mówi od piątku lekarzom i pielęgniarka ze nie moze brac Dexaku i Pyralginy a oni ...
Dalej dają w kroplówkach i głupa rżną ze nie wiedza co to sa za kroplowki które mama dostaje ! Od wczoraj mama odnawia przyjmowania tych leków to twierdza ze to idzie przez krwioobig i jelita omija 😱😱 powiedziałam dzis mamie ze ma nie rozmawiać z pielęgniarkami tylko jakby chciały podać to maja zawołać lekarza albo mama im napisze rządanie na kartce ze odmawia kategorycznie przyjmowania tych leków .
Teraz mama była u lekarza oczywiście lekarz głupa pali ze ona nie wie jakie leki przeciwbólowe mama dostaje ( jakby jej korona spadla zeby zajrzeć w zlecenie ) i miała zlecić tylko leki Paracetamol i Tramal
Zobaczymy czy posluchaja bo jak grochem o ścianę ! No ja nie czaje jak można dawać na sile leki kiedy pacjent cały czas zgłasza ze ich nie moze ?! No masakra .

A tak z innej beczki kto wie ile mnejwiecej od operacji goji sie przetoka ?? Bo mama jest 4 dzien po operacji , ma założony drenaż i dla mnie to naturalne ze sie od razu nie zagoi a chirurdzy juz chcą ja operować i dać na jakiś czas ta " sztuczną stomie " aby rana po przetoce sie szybciej zagoiła 😱 dla mnie to ewidentnie za szybko na takie decyzje ale moze sie mylę ??

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 16 kwie 2018, 10:48

No to dzis zapadła najlepsza decyzja jaka mogła zapaść 😁
Mamie wyrównują elektrolity i odsyłają na Oddział Gastroentrologiczny 😁😁
Mamy lekarka konsultowała sie z chirurgia i oto efekt 😁😁
Cieszę sie bo tam sie mamą odpowiednio zajmą nie to co na tej nieszczęsnej chirurgii

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 16 kwie 2018, 13:12

Kochani jeszcze pytanie jak z antybiotykiem Penicylina w zastrzykach bo nie mogę nic w internecie znaleźć

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1565
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Noelia » 16 kwie 2018, 14:41

asia35 pisze:
15 kwie 2018, 18:40
to twierdza ze to idzie przez krwioobig i jelita omija
Tłumaczenie, że kroplówki niby nie działają na jelita, to nielogiczny absurd.
Po pierwsze - w ulotce kroplówki Dexak (którą linkowałam w poprzednim poście) wyraźnie wymieniono CU i CD (oraz ogólnie "krwawienia z przewodu pokarmowego") w przeciwwskazaniach.
Po drugie - mój mąż np. dostawał w szpitalu dożylnie steryd Corhydron oraz antybiotyki cyprofloksacynę i metronidazol -> i te leki działały właśnie na jelita, dokładnie taki był ich cel - mimo, że to były kroplówki.
Lek podany dożylnie działa na cały organizm, bo dociera z krwią do wszystkich narządów.
Co nie zmienia faktu, że w NZJ lepiej podawać np. antybiotyki w zastrzykach lub kroplówkach, bo w takiej formie mniej podrażnią śluzówkę żołądka i jelit niż leki doustne.
asia35 pisze:
16 kwie 2018, 13:12
Kochani jeszcze pytanie jak z antybiotykiem Penicylina w zastrzykach bo nie mogę nic w internecie znaleźć
Zastrzyk jest "mniejszym złem" dla jelit niż doustny antybiotyk.
Czasem - np. przy takim drenażu ropnia właśnie - nie ma wyjścia i trzeba zastosować konkretny antybiotyk.
Spytajcie Waszego gastro o tę penicylinę.
Fajnie by było, gdybyś napisała tutaj tę odpowiedź - sama się chętnie dowiem, tak na przyszłość :tak:
Ale wydaje mi się, że nie ma innej opcji.
asia35 pisze:
16 kwie 2018, 10:48
Mamie wyrównują elektrolity i odsyłają na Oddział Gastroentrologiczny
Mamy lekarka konsultowała sie z chirurgia i oto efekt
Cieszę sie bo tam sie mamą odpowiednio zajmą nie to co na tej nieszczęsnej chirurgii
To chyba tak to jest z tymi innymi oddziałami ;)
Nasza "akcja z Dexakiem" działa się w Klinice Urologii.
Nie ma sensu wymagać od innych specjalistów, żeby się znali na NZJ - po prostu samemu trzeba pilnować tematu, nadzorować i kontrolować.
A w razie wątpliwości czy pytań - dzwonić albo pisać maila do swojego gastroenterologa.
asia35 pisze:
15 kwie 2018, 18:40
A tak z innej beczki kto wie ile mnejwiecej od operacji goji sie przetoka Bo mama jest 4 dzien po operacji , ma założony drenaż i dla mnie to naturalne ze sie od razu nie zagoi a chirurdzy juz chcą ja operować i dać na jakiś czas ta " sztuczną stomie " aby rana po przetoce sie szybciej zagoiła dla mnie to ewidentnie za szybko na takie decyzje ale moze sie mylę
Na to nie znam odpowiedzi, wiem jedynie, że leczenie przetok i ropni jest bardzo trudne.
W tym Kwartalniku jest artykuł na ten temat.
Leczenie przetok jest trudne, długotrwałe i niestety nie zawsze kończy się pełnym powodzeniem.
Obejmuje żywienie dojelitowe i niekiedy pozajelitowe, leczenie farmakologiczne oraz interwencje chirurgiczne.
W ostatnich latach do leczenia przetok włączono z powodzeniem leczenie biologiczne.
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


Diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 16 kwie 2018, 16:37

Dzieki Noelia
Ja wiem i mama tez wie ze Dexaku nie moze a i Pyralginy itp tez nie
No ale do lekarzy nic nie trafialo i w końcu mama kategorycznie odmawiala przyjęcia takich kroplówek a każdy za każdym razem udawał głupa ze nic nie wie ze mama nie moze ,no ręce a i nogi opadają .

Mama po podaniu w sobotę krwi dostala dziwne plamy na rękach i nogach . I teraz zachodzimy w głowę od czego bo mama wcześniej ( jakiś miesiąc ) dostala na oddziale 17 worków krwi i nie bylo takich plam . Ja stawiam ze moze to od Pyralginy w kroplówce lub jakiegoś antybiotyku . No ale dziwne ze po podaniu krwi die pojawiły a przed podaniem krwi mama dostala kroplówkę z Pyralginy .
Jest juz na oddział gastro i lekarz mówi ze to niby od sterydów czyli od Encortonu no ale dla mnie dziwne bo Encorton mama dostaje od ponad miesiąca a pojawiło sie ewidentnie po podaniu krwi lub pyralgin lub czegoś co teraz mama dostala w szpitalu .
Zobaczymy co dalej , bo lekarze mówią ze bardzo ładnie sie goji rana po przetoce a u mamy będzie o tyle ciężej ze mama ma cukrzyce i teraz na insulinie dodatkowo jest
Oczywiście mama w piątek nie dostala juz 3 biologi ☹
Zobaczymy jutro ale ja juz jestem spokojniesza ze w końcu trafiła na " swój" oddział a oni juz wiedza co podać .

Ps. No mama ma swojego lekarza gastrologa w Grudziądzu a jak leżała miesiac temu w Bydgoszczy to zajmowała die nia fajna ,kumara lekarka ale niestety nie mamy na nia namiarów bo ona na oddziale jest . Ale widocznie chirurgia sie wkurzala bo mama odmawiala niektórych leków i dlatego oddział skonsultowal aby " pozbyć " sie problemu .

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 16 kwie 2018, 19:27

Noelia dopiero teraz zauważyłam 🙄🙄
Gratulacje dla męża 😁😁😁 oby trwała jak najdłużej 😁😁😁

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1565
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Noelia » 17 kwie 2018, 11:29

asia35 pisze:
16 kwie 2018, 19:27
Noelia dopiero teraz zauważyłam 🙄🙄
Gratulacje dla męża 😁😁😁 oby trwała jak najdłużej 😁😁😁
Dzięki :flowers:
Zdrówka dla mamy, oby wszystko wygoiło się jak najszybciej i bez żadnych komplikacji!
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


Diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 17 kwie 2018, 12:27

Dziś zapadła decyzja że mama dostanie biologię aby rana się szybciej zagoila

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1565
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: Noelia » 17 kwie 2018, 12:57

asia35 pisze:
17 kwie 2018, 12:27
Dziś zapadła decyzja że mama dostanie biologię aby rana się szybciej zagoila
Bardzo dobrze :super:
Doradca CU

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


Diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

asia35
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 10 lut 2018, 20:00
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
miasto: Grudziądz

Re: Historia Mojej Mamy- Ostry rzut WZJ

Post autor: asia35 » 17 kwie 2018, 14:49

Sluchajcie a mam pytanie czy CU jest dziedziczne ??
Właśnie sie okazało ze prawdopodobnie mojej mamy brata syn ma cu ☹ a u drugiego brata syna wykryto Celiakie ☹

ODPOWIEDZ

Wróć do „Moja Historia”