Strona 1 z 3

kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:09
autor: emil24
Witam wszystkich jestem nowy tutaj ale mam takie pytanie. Ostatnio bylem u mojego gastrologa i powiedział mi że nie wychowywałem z kotem w wieku 0-5 lat że jakieś badania naukowcy z kanady takie przeprowadzili, jak ktoś miał kota to nie występowała ta nasza paskudna choroba. Choruje na crohna od paru lat? co o tym sądzicie czy coś słyszeliście na ten temat.

-Ania- edit:
pozwoliłam sobie zmienić nazwę wątku

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:12
autor: ranka
ja mam kota i psa od urodzenia i ja choruje :P

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:14
autor: Patryśka
ranka pisze:ja mam kota i psa od urodzenia i ja choruje :P
Ja tez i jakos mi nie pomoglo :)

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:19
autor: tom-as
no chyba jak grupa badanych to bylo 10 osob.

to ja napisze ze szwedzcy(?) naukowcy stwierdzili ze wszystkiemu winne lodówki. robią się tam jakies bakterie ktore osłabiaja flore bakteryjną jelit... albo ze zabijaly tam jakies bakterie i jelita ni emogly sie bronic.. no cos takiego.. ale ogolnie wina lodówek ;]

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:28
autor: emil24
z tym kotem chodzi o crohna, a nie o cu. ja choruje na crohna

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:30
autor: tom-as
emil24 pisze:ja choruje na crohna
to zmien w profilu sobie.. bo masz teraz ze chorujesz na CU i CD.. jednoczesnie

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:41
autor: Tomy
No to ja też nie powinienem mieć CU, bo kotków i piesków, to w dzieciństwie miałem nawet po kilka naraz. Teraz mam tylko kota, i to w sensie niedosłownym :lol:
A poza tym, jeżeli nawet chodzi tylko o crohna, to co mi za pociecha z takich badań dla już chorego, skoro po czasie się już tego nie da zmienić. Na pewno te badania sponsorowało jakieś lobby produkujące karmę dla kotów, żeby ludzie kupowali dzieciom kotki tak profilaktycznie jako niby szczepionkę na crohna :razz:

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 17:51
autor: Patryśka
Tomy pisze:Na pewno te badania sponsorowało jakieś lobby produkujące karmę dla kotów, żeby ludzie kupowali dzieciom kotki tak profilaktycznie jako niby szczepionkę na crohna :razz:
Haha ja sie z tym zgadzam :P

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 18:07
autor: Tomy
Ha ha, tak mi się jeszcze skojarzyło, że kiedyś głośno było o leczniczym działaniu robaków świńskiej włosogłówki. To może powinniśmy teraz każdy hodować jakiego prosiaka pokojowego, albo choćby świnkę morską. Zawsze byłaby jakaś szansa zarażenia się tymi robakami tak bardziej naturalnie i za friko, bez drogich laboratoryjnych hodowli :lol:

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 22:59
autor: Shima
Tomy pisze: To może powinniśmy teraz każdy hodować jakiego prosiaka pokojowego, albo choćby świnkę morską.
Nie,nie...ze świnką morską to ostrożnie bo działa niesamowicie alergicznie ale widzialam takie małe świnki japońskie(chyba tak sie nazywają)...sa świetne wielkosci nieduzego pieska :)

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 23:17
autor: ranka
nie uwazam za konieczne chodzenie do sklepu po wieprzowine...ja np.jem drób :roll:

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 23:29
autor: Tomy
ranka pisze:nie uwazam za konieczne chodzenie do sklepu po wieprzowine...ja np.jem drób :roll:
No tak Ranka, ale z drobiu to najwyżej przejść może na Ciebie ptasia grypa, a nie włosogłówka. Chociaż z pieczonego prosiaka to też w tej sprawie pożytku nie będzie :razz:
A jak Torvik wspomina, że je ryby, to jak pomyślę co chce zrobić z prosiakiem, to aż się boję co się stanie z rybkami z akwarium, jeżeli takie Torvik ma :lol:

Re: kot na naszą chorobę?

: 21 kwie 2007, 23:57
autor: Tomy
Torvik pisze:A papugi, które miałem też nie skończyły na talerzu. Cóż za marnotrastwo :lol:
No to teraz Torvik zabiłeś mi ćwieka. Bo ja mam pięknego, żółciutkiego, spasionego kanarka w klatce :eat: No dobra, umówmy się, że nie będę go budził w nocy... :lol:

Re: kot na naszą chorobę?

: 22 kwie 2007, 00:51
autor: Shima
Tomy pisze:, to jak pomyślę co chce zrobić z prosiakiem,
Hmmm...chyba sie domyślam co chcesz zrobic z tym prosiakiem:):):)
a te świnki to chyba były wietnamskie

Re: kot na naszą chorobę?

: 22 kwie 2007, 11:32
autor: jaryszek
Tomy pisze:
Torvik pisze:A papugi, które miałem też nie skończyły na talerzu. Cóż za marnotrastwo :lol:
No to teraz Torvik zabiłeś mi ćwieka. Bo ja mam pięknego, żółciutkiego, spasionego kanarka w klatce :eat: No dobra, umówmy się, że nie będę go budził w nocy... :lol:
:lol:

To ja moze pojde po swojego kota spaslaka bo jest na dworze... :eat: :P