Strona 1 z 2

Kocia cukrzyca

: 25 lut 2010, 14:12
autor: Ania406
Jeden z moich kotów zachorował ostatnio na cukrzycę. Oczywiście jest pod opieką weterynarza i stosujemy się do zaleceń w tej kwestii, ale chciałabym wiedzieć czy ktoś z Was miał może do czynienia z tym problemem u swojego futrzaka i ma jakieś przemyślenia/rady/przestrogi w tej kwestii ??
Bedę wdzięczna za pomoc :)
Krecik też ;)

Re: Kocia cukrzyca

: 25 lut 2010, 16:28
autor: CatAnn
Ania406 pisze:Jeden z moich kotów zachorował ostatnio na cukrzycę.
A ja mam takie pytanie - w jaki sposób zauważyłaś... jakie były objawy tej cukrzycy?
Ania406 pisze:Krecik też ;)
Jeden z moich kotków też miał na imię Krecik i był całkiem podobny do Twojego ;) (Tu możesz Go zobaczyć - 1, 2)

Re: Kocia cukrzyca

: 25 lut 2010, 16:58
autor: Ania406
CatAnn pisze:A ja mam takie pytanie - w jaki sposób zauważyłaś... jakie były objawy tej cukrzycy?
Zaczął bardzo dużo pić, zrobił się ospały, miał problemy z trzymaniem moczu. Od razu pojechaliśmy do weterynarza, zrobili badanie krwi wczoraj i potwierdziło się- cukrzyca.
CatAnn pisze:Jeden z moich kotków też miał na imię Krecik i był całkiem podobny do Twojego ;) (Tu możesz Go zobaczyć - 1, 2)
Widziałam kiedyś zdjęcie z opisem na Twoim blogu ^_^ Fajnie, że nie tylko ja nadaję kotom dziwne imiona :P A mój Krecik jest dziewczynką :P Jakoś tak się często składa, że moje koty noszą imiona nieadekwatne do płci :P

Kurczę, bardzo się martwię o niego. Cukrzyca może zabić zwierzątko w kilka miesięcy... :cry:

Re: Kocia cukrzyca

: 25 lut 2010, 21:28
autor: beateczka
Ja mam kotkę chorą na cukrzycę i dobrze prowadzony kot może żyć długo i szczęśliwie. Zacznie się podawanie insuliny najczęściej 2 razy dziennie i początkowo strach czy aby wszystko ok. Są dostępne karmy weterynaryjne dla kotów cukrzykow :roll:
Może to głupio zabrzmi ale ja się cieszę, że moja kocia ma cukrzycę a nie czerwienice :cry: lub szpiczaka :cry: jak mi pierwszy wet sugerował :mad:

Re: Kocia cukrzyca

: 26 lut 2010, 01:41
autor: Ania406
Dziś była rozmowa z weterynarzem i póki co mamy trzymać dietę -specjalna sucha karma do jedzenia i nic ponad to oraz woda do picia. O zastrzykach nie ma narazie mowy, weterynarz ma pod opieką kilka innych kotów z cukrzycą i u nich dieta się sprawdza, a początkowe wyniki miały znacznie gorsze niż Krecik. No zobaczymy jak to będzie.

Powiedz mibeateczka, Twoja kotka mieszka w domu czy wychodzi na zewnątrz? Bo mój jest wolno żyjący -tzn jest w domu kiedy sam tego chce i to może utrudniać nam opiekę nad nim.

Na co powinnam zwracać uwagę w obserwacji kota? Tak z Twoich doświadczeń?
Zaczytuję się w temacie o cukrzycy na forum MIAU, ale tam jest tego tyle, że jeszcze długo przez wszystko nie przebrne..

Re: Kocia cukrzyca

: 26 lut 2010, 16:56
autor: beateczka
U mojej kotki diagnozowanie trochę trwało i szukanie odpowiedniego weta też :cry: Może dlatego, że jest malutka i chudziutka od razu dostała insulinę i oczywiście dieta. Zeby sprawdzić czy dawka insuliny jest odpowiednia zaopatrzyłam się w glukometr, igły, paski do mierzenia ciał ketonowych, i glukoze :roll:
Moja kotka nie wychodzi na zewnątrz i zauważyłam że jest tak samo umaszczona jak Twój Krecik. :roll:
Nie wiem co zalecił Ci wet ale ja zwracam uwagę na wzmożone pragnienie, nadmierną senność i najważniejszy element to waga

Re: Kocia cukrzyca

: 01 mar 2010, 11:56
autor: Ania406
Weterynarz zalecił dietę. Póki co bez zastrzyków insulinowych. Jak się skończy woreczek karmy dietetycznej mamy iść na badanie krwi. Oczywiście trzeba obserwować kota. Ile pije, śpi, jak zmiany wagi. Wet nie zakazał wypuszczania kota. Zobaczymy jak się to będzie układać, ale jestem wciąż zmartwiona i boję się o Krecika.
Wet powiedział, że przy najlepszym obrocie sprawy Krecik będzie nami max 4 lata :cry:

Re: Kocia cukrzyca

: 01 mar 2010, 13:34
autor: beateczka
Ja też się bardzo bałam początkowo ale już prawie rok z kocią cukrzycą. Wcześniej po insulinie sprawdzałam czy kotek śpi czy może już nie żyje :cry: i na szczęście przeszło. Ostatnio pytałam się weterynarz czy faktycznie cukrzyca u kota może się cofnąć i potwierdziła mi. Mojej koci to raczej już chyba nie dotyczy ale zawsze to jakaś dobra informacja. A z czystej ciekawości zapytam się wetki o wiek kotów z cukrzycą, które ma pod opieką.
Obecnie martwi mnie kotek, którego mam na kwarantannie bo ma problem z zaparciami i krwią :cry:

Re: Kocia cukrzyca

: 04 mar 2010, 19:59
autor: Ania406
U mojego Krecika to najprawdopodobniej cukrzyca posterydowa. Dostawał sterydy bo miała problemy z oddcyhaniem z powodu kociego kataru.
Chyba nie ma reguły, tak jak u ludzi. Tylko szkoda, że biedny zwierzak nie rozumie czego my chcemy od niego.
ech...

Re: Kocia cukrzyca

: 10 mar 2010, 23:09
autor: BeataW
beateczka pisze:Nie wiem co zalecił Ci wet ale ja zwracam uwagę na wzmożone pragnienie, nadmierną senność i najważniejszy element to waga
rozumiem, że jak pije jak smok (po zjedzeniu wiadomego barana) to źle, a jak z wagą ?
Czy przed diagnozą, czyli nie leczoną jeszcze cukrzycą, kot jest za chudy czy za gruby ?
A może spytam tak: na co wskazuje zmiana wagi i w którą stronę?
Czy apetyt na słodycze (ciasto) jest sygnałem, że może być kocia cukrzyca, czy Wasze chore kotki lubią np. ciasto?

Re: Kocia cukrzyca

: 11 mar 2010, 21:36
autor: beateczka
BeataW pisze:Czy apetyt na słodycze (ciasto) jest sygnałem, że może być kocia cukrzyca
jak pańcia (kota) ma nadmierny apetyt na ciasto to koteczek nie zachoruje :wink:
BeataW pisze:rozumiem, że jak pije jak smok (po zjedzeniu wiadomego barana) to źle
tak i to bez barana się obejdzie :smile:
BeataW pisze:Czy przed diagnozą, czyli nie leczoną jeszcze cukrzycą, kot jest za chudy czy za gruby ?
moja koteczka była przeraźliwie chuda i ważyła tylko 2,30kg :cry: Cały czas probuję ją podtuczyć ale nic z tego. Ile w nią wejdzie tyle wyjdzie :cry:

Re: Kocia cukrzyca

: 11 mar 2010, 22:13
autor: Ania406
BeataW pisze:rozumiem, że jak pije jak smok (po zjedzeniu wiadomego barana) to źle
Mój kot pił straszne ilości bez względu na to czy jadł czy nie. Na to trzeba zwarcać uwagę.
BeataW pisze:Czy przed diagnozą, czyli nie leczoną jeszcze cukrzycą, kot jest za chudy czy za gruby ?
Mój był za gruby. Wet mówi, że koty z nadwagą są w grupie ryzyka.
A może spytam tak: na co wskazuje zmiana wagi i w którą stronę?
Jeśli kot nagle tyje mimo, że dieta jest ta sama- to też niepokojące. Ale koty cukrzykowe zwykle chudną.
Czy apetyt na słodycze (ciasto) jest sygnałem, że może być kocia cukrzyca, czy Wasze chore kotki lubią np. ciasto?
Jeśli karmisz kota słodyczami, to już samo w sobie jest złe!! Koty to mięsożercy - nie wcinają czekoladek i ciasta w naturze. Nie wolno im go dawać do jedzenia. Każdy wet Ci to powie. Jaki to ma związek z cukrzycą- nie wiem. Bo ja nigdy nie karmiłam swoich kotów słodyczami ;)

Re: Kocia cukrzyca

: 11 mar 2010, 22:22
autor: BeataW
no cóż, martwię się o swoją kotkę bo mi się zgadzają podane przez was objawy, ale żeby dalej nie gdybać i wyjaśnić swoje wątpliwości, udaję się jutro ze swoją kotką do weterynarza, właściwie najwięcej przeciw jej chorobie to świadczy jej wiek, bo jest to 2 letnia kotka, a słyszałam, że częściej chorują starsze koty
jak na tak młodą kotkę to wg mnie mało się bawi, właściwie to tylko wtedy jak jej brat skoczy na głowę i zmusi do ruchu
poza tym pije ciągle jak smok (z baranem lub bez w brzuchu ;) )
mam nadzieję, że jutro rozwieją się moje obawy

Re: Kocia cukrzyca

: 11 mar 2010, 22:31
autor: Ania406
BeataW, trzymam kciuki, żeby nie było jednak nic. Może po prostu ma taki charakter :)
W grupie ryzyka są też koty, które były na jakiejkolwiek kuracji sterydowej- czy Twoja kotka miała taki epizod?
Pamiętaj, że dla kota pobranie krwi to bardzo stresujący moment, w końcu nacinają mu łape. Postaraj się, zapewnić kotce maximum komfortu w drodze do weta :) Mój kotek strasznie to przeżywał i 2 dni nas omijał szerokim łukiem potem...

Re: Kocia cukrzyca

: 11 mar 2010, 22:46
autor: BeataW
Ania406 pisze:Jeśli karmisz kota słodyczami, to już samo w sobie jest złe!! Koty to mięsożercy - nie wcinają czekoladek i ciasta w naturze. Nie wolno im go dawać do jedzenia. Każdy wet Ci to powie.
wiem, wiem, nie karmię kota słodyczami
chociaż właściwie nie jest to do końca prawda :oops: , bo wygląda to tak, że jak siadamy do stołu do ciasta to kotka migiem ląduje u kogoś na kolanach i udaje żyrafę, zazwyczaj ktoś się łamie i daje jej na dłoni polizać okruszki, takie zachowanie wydaje mi się niezbyt naturalne u kota
Ania406 pisze:W grupie ryzyka są też koty, które były na jakiejkolwiek kuracji sterydowej- czy Twoja kotka miała taki epizod?
nigdy jeszcze nie chorowała, ani nie przyjmowała żadnych leków, poza lekami przeciw robakom (jest kotem wychodzącym)
Ania406 pisze:Pamiętaj, że dla kota pobranie krwi to bardzo stresujący moment, w końcu nacinają mu łape.
to tez mnie martwi, czasami usypiają do tego kota, ale wet powiedział, że obejdzie się bez tego