Teraz jest środa, 13 grudnia 2017, 00:21

CU, CD i inne zapalne choroby jelit

Forum otwarte dla wszystkich chorych na nieswoiste zapalenia jelit, dla ich rodziców, partnerów i osób zainteresowanych.

Krzyś i jego CU

Tak to prawda, dużo dzieci choruje na NZJ. Tutaj rodzice mogą opisywać swoje przeżycia, doświadczenia, dzielić się radami.

Moderatorzy: Pandziaak, Moderatorzy

Avatar użytkownika
 
Posty: 494
Dołączył(a): sobota, 21 stycznia 2017, 21:41
Lokalizacja: Lubin
Choroba: CU u dziecka
województwo: dolnośląskie

Re: Krzyś i jego CU

Post przez S_Gosia » środa, 15 listopada 2017, 21:04

Noelia napisał(a):Gosiu, i jak tam u Was zdrowotnie

Dzięki Noelia, aż boję się pisać - bo dobrze.
Wreszcie po roku zapominamy o chorobie :) i chwilo trwaj :prosze:
Krzyś bierze cortiment jeszcze przez miesiąc i widać, że teraz działa :roll:

wc tylko 1 - 3x dziennie i kupa to uformowane kawałki, woda czyściutka ;)

Mam tyko nadzieję, że tak już zostanie na długo.

A młody, cóż, okres dojrzewania to i rogi pokazuje :devil: , ale damy radę :lol: najważniejsze, że CU odpuściło.
Gosia - mama Krzysia (ur. 2004r.)
diagnoza: 12.01.2017r. - CU u dziecka
Asamax 500mg 2-1-2, Imuran 1x50mg, Vigantoletten 1000j.m., Ecomer, Sanprobi ibs - czekamy na remisję


Wygrana majowa i czerwcowa Lista Naszych Przebojów 2017 :)

Avatar użytkownika
 
Posty: 1037
Dołączył(a): wtorek, 11 kwietnia 2017, 00:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Krzyś i jego CU

Post przez Noelia » czwartek, 16 listopada 2017, 01:12

S_Gosia napisał(a):Dzięki Noelia, aż boję się pisać - bo dobrze.
Wreszcie po roku zapominamy o chorobie i chwilo trwaj
Krzyś bierze cortiment jeszcze przez miesiąc i widać, że teraz działa
Ale super, bardzo się cieszę :super:
Oby tak dalej, oby tak już zawsze!

Mój w przyszłym tygodniu idzie na badania, trochę się stresuję, ale staram się nie nakręcać negatywnie, odpycham złe myśli.
S_Gosia napisał(a):A młody, cóż, okres dojrzewania to i rogi pokazuje , ale damy radę
To dobrze - znaczy, że świetnie się czuje, jest niemal zdrowy i wszystko w normie :lol:
Mnie na serio przeraża ta wizja dojrzewania, nie wiem, jak ja sobie poradzę, jak młoda będzie miała te naście lat :shock:
Ty już chociaż masz doświadczenia z takim nastoletnim buntem, teraz tylko powtórka z rozrywki i już, z głowy!

Akurat u mnie to właśnie ten "okołogimnazjalny" wiek (czyli jak u Krzysia) był nieźle szalony, delikatnie mówiąc ;)
Potem w LO to już mieszkałam u A. (bo z mojej wioski nie dało się sensownie dojechać do Łodzi ;)), przy czym jego rodzice się akurat wyprowadzili do domu za miastem, więc zostaliśmy sami i w pewnym sensie żyliśmy jak spokojne, ułożone małżeństwo - obiadki, pranie, rachunki i takie tam :lol:
W sumie niezła szkoła prawdziwego życia to była.
Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind. Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once. Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.
Nasze motto w walce z CU :flowers:

Diagnoza 13.04.17 - wciąż czekamy na remisję i spokój...

Poprzednia strona

Powrót do Maluchy NZJ

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość