Strona 7 z 12

Re: Krzyś i jego CU

: 28 cze 2017, 22:22
autor: S_Gosia
Pandziaak pisze:Gosiu jak tam u Was? Nadal w szpitalu?
Jesteśmy od wczoraj.
Wyniki z krwi są ok - tyle wiem na razie.
Jeszcze dziś badana była kalprotektyna i bakterie różne... wyniki jutro.
Krzyś dostał metronidazol i dziś 3 i pół x wc papkowate ;) a w domu była woda i tak do 10x. Po drodze do Wrocławia kilka razy musieliśmy się zatrzymywać i Bizonikowy kibelek przeszedł chrzest bojowy ;)
Teraz jest lepiej i mam nadzieję że na weekend wyjdziemy :)

Re: Krzyś i jego CU

: 28 cze 2017, 23:06
autor: Bizonik
Tak szybko zanabyłaś?
Trzymam kciuki że zaraz będziecie w domu

Re: Krzyś i jego CU

: 28 cze 2017, 23:20
autor: S_Gosia
Bizonik pisze:Tak szybko zanabyłaś?
Trzymam kciuki że zaraz będziecie w domu
Tak, allegro.pl i za dwa dni już stał w bagażniku ;)

Mam nadzieję, że szybko.... Choć na szczęście to dobra klinika, gdzie i leczenie i atmosfera jest bardzo dobra , więc jakoś czas tu mija.... wolno ale znośnie.

Re: Krzyś i jego CU

: 28 cze 2017, 23:45
autor: obyty.z.cu
S_Gosia pisze:Krzyś dostał metronidazol i dziś 3 i pół x wc papkowate a w domu była woda i tak do 10x.
cóż, w CU to bakterie nas niszczą, te dobre nas atakują, bo myślą że działają w dobrej wierze.
Metronidazol i Cipronex to dobre antybiotyki dla naszych jelit i czasami niezbędne dla "uciszenia" nadmiaru szalejących bakterii... Jeśli się ich nie nadużywa to kilka razy wyciągały mnie z kłopotów.
Jest więc nadzieja że szybko się uporają z tym zaostrzeniem, a badania pokażą jak to jest rzeczywiście z chłopakiem.
Z tydzień wyjdzie jak "nówka" ze szpitala gotowy na wakacyjne przygody ;)
Trzymam kciuki za to .

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 00:01
autor: Baby
S_Gosia pisze:
Pandziaak pisze:Gosiu jak tam u Was? Nadal w szpitalu?
Jesteśmy od wczoraj.
Wyniki z krwi są ok - tyle wiem na razie.
Jeszcze dziś badana była kalprotektyna i bakterie różne... wyniki jutro.
Krzyś dostał metronidazol i dziś 3 i pół x wc papkowate ;) a w domu była woda i tak do 10x. Po drodze do Wrocławia kilka razy musieliśmy się zatrzymywać i Bizonikowy kibelek przeszedł chrzest bojowy ;)
Teraz jest lepiej i mam nadzieję że na weekend wyjdziemy :)
Ja w trakcie brania Metronidazolu zawsze mam silne wodniste biegunki ale po kuracji jest lepiej.

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 09:01
autor: Luki36
obyty.z.cu pisze:cóż, w CU to bakterie nas niszczą, te dobre nas atakują, bo myślą że działają w dobrej wierze.
Serio??
Myślałem, że to po prostu reakcja organizmu, na ....no właśnie... ? Sam nie wiem na co..?
Jakby to były bakterie, to w sumie byłoby całkiem fajnie. Wybić, ubić i po kłopocie. Tylko że one tam raczej muszą być, więc kurcze...
Może jednak masz racje.

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 11:13
autor: Jacekx
obyty.z.cu pisze:
S_Gosia pisze:Krzyś dostał metronidazol i dziś 3 i pół x wc papkowate a w domu była woda i tak do 10x.
cóż, w CU to bakterie nas niszczą, te dobre nas atakują, bo myślą że działają w dobrej wierze.
Metronidazol i Cipronex to dobre antybiotyki dla naszych jelit i czasami niezbędne dla "uciszenia" nadmiaru szalejących bakterii... Jeśli się ich nie nadużywa to kilka razy wyciągały mnie z kłopotów.
Jest więc nadzieja że szybko się uporają z tym zaostrzeniem, a badania pokażą jak to jest rzeczywiście z chłopakiem.
Z tydzień wyjdzie jak "nówka" ze szpitala gotowy na wakacyjne przygody ;)
Trzymam kciuki za to .
Też tak uważam i tak mam sam ostatnio zadzialałem tak ja pisze Obyty.Z.CU i w skali Bristolskiej wypróżniania jest poprawa.

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 11:53
autor: S_Gosia
Z ostatnich wyników kalprotektyna spada :) było 2046 a jest 1300 :)
Dalej wysoka, ale spada :)

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 13:05
autor: Baby
S_Gosia pisze:Z ostatnich wyników kalprotektyna spada :) było 2046 a jest 1300 :)
Dalej wysoka, ale spada :)
Ważne, że spada. Trzymam kciuki aby było lepiej.

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 13:45
autor: obyty.z.cu
Luki36 pisze: Jakby to były bakterie, to w sumie byłoby całkiem fajnie. Wybić, ubić i po kłopocie. Tylko że one tam raczej muszą być, więc kurcze...
Może jednak masz racje.
problem w tym, że to te "dobre" nas atakują..oszalały i atakuja właściciela ;)
taka wredna ta choroba, sami siebie niszczymy.

Pozostaje wybić te "oszołomione" zasiedlić nowymi .

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 15:06
autor: Anette28
Trzymam mocno kciuki, daj znać jak tam wyniki :-)

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 15:14
autor: S_Gosia
Na dziś wiem tyle, że zostajemy do poniedziałku na obserwację bo za dużo razy wc :( i w sumie dobrze, bo podleczą, ewentualnie coś doadzą ... i w końcu zaczniemy spokojne wakacje... I hope ;)

Re: Krzyś i jego CU

: 29 cze 2017, 19:33
autor: Anette28
Będzie tak, będzie, zobaczysz. Najważniejsze pozytywne myśli i nastawienie.

Re: Krzyś i jego CU

: 21 lip 2017, 11:36
autor: S_Gosia
No i tak....
jest zdecydowanie spokojniej, tzn. wc tak 3-4x - tradycyjnie luźne - chyba zaczyna to być norma u nas ;) - i w zasadzie rano tak w jednym rzucie i potem spokój.
Choć nie ukrywam każda wycieczka do wc to nadzieja, że może się trochę zagęściło :???:

Mam nadzieję, że imuran i asamax będą wszystko uspokajać - imuran już K bierze 2,5 miesiąca - więc zaczyna działać :?:

A teraz mam pytanie - w najbliższym czasie czeka nas podróż nad morze :cool: - tak ok. 400km.
Planujemy wyjechać ok. 4-5 rano i zastanawiam się czy podać Młodemu coś na zatrzymanie kupy ;) typu stoperan, żeby spokojnie dojechał. Tylko czy to mu nie zaszkodzi ??
Bo wiadomo - sprzęt wc - w aucie mamy, tylko na drodze - S3 - nie dość, że w budowie, to jeszcze ruch duży, nie zawsze jest gdzie bezpiecznie stanąć - a wiadomo, że zwykle to musi być tu i teraz.
Poradźcie mądre głowy :)

Re: Krzyś i jego CU

: 21 lip 2017, 12:11
autor: Noelia
S_Gosia pisze:jest zdecydowanie spokojniej, tzn. wc tak 3-4x - tradycyjnie luźne - chyba zaczyna to być norma u nas - i w zasadzie rano tak w jednym rzucie i potem spokój.
I super :cool:, a będzie coraz lepiej na tym Imuranie! :)
Dopiero się zaczął rozkręcać.
A jak wyniki badań?
S_Gosia pisze:A teraz mam pytanie - w najbliższym czasie czeka nas podróż nad morze - tak ok. 400km.
Planujemy wyjechać ok. 4-5 rano i zastanawiam się czy podać Młodemu coś na zatrzymanie kupy typu stoperan, żeby spokojnie dojechał. Tylko czy to mu nie zaszkodzi
Loperamid tak "na zaś" to moim zdaniem nie jest dobry pomysł.
Weź opakowanie do samochodu, miej zawsze przy sobie (mąż często w kieszeni nosił listek) i w razie czego mu podasz doraźnie - zazwyczaj działa dosyć szybko.
Przed podróżą jakieś kleiste, zagęszczające potrawy dobrze by było zjeść :roll:

I na wszelki wypadek zapasowe ubrania, higiena itp. - mój miał zawsze w aucie drugą parę dżinsów :lol:, zapasową bieliznę, kilka rolek papieru, butelkę z wodą, mydło, ręcznik, chusteczki nawilżane (np. tzw. wilgotny papier toaletowy albo chusteczki do higieny intymnej), żel antybakteryjny do rąk (taki bez użycia wody) i takie tam wynalazki :razz: