Napisz coś dołującego

wszystkie inne troski i radości, które nie pasują do działów powyżej

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Anette28 » 25 kwie 2017, 22:55

Tubisia pisze:Obyty ja nawet nie mam już sił patrzeć na to będzie dalej, a zapowiada się niezbyt ciekawie. I to właśnie te komplikacje są dołujące i trzeba sobie od czasu do czasu na to dołowanie pozwolić.
no właśnie, a już wiesz coś więcej? Trzymam kciuki i dla Ciebie jutro zaświeci słońce :roll:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 25 kwie 2017, 22:57

Na razie chodzę na rehabilitację, czekam na wizytę u ortopedy i hematologa, muszę zrobić rezonans, to, że coś ze szpikiem kostnym jest pewne, ale co to po badaniach, po prostu mam już serdecznie dość chorowania, a było już tak fajnie bez kuli :(
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Anette28 » 25 kwie 2017, 23:28

Tubisia pisze:Na razie chodzę na rehabilitację, czekam na wizytę u ortopedy i hematologa, muszę zrobić rezonans, to, że coś ze szpikiem kostnym jest pewne, ale co to po badaniach, po prostu mam już serdecznie dość chorowania, a było już tak fajnie bez kuli :(
:przytul: czuję, że będzie dobrze
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 25 kwie 2017, 23:51

Dzięki :) eh czasem musze sobie ponarzekać:(
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 29 kwie 2017, 19:56

Odebrałam kolejne wyniki morfologii: w ciągu tygodnia hemoglobina spadła o 1 a Fe o 15 ... nosz żesz kurde... :mad: a przeciez niecały miesiąc temu dożylnie było...
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Luki36 » 04 maja 2017, 11:27

Nastrój mam dziś mocno depresyjny :smutny:
Nie lubię tak sie czuć. Mało co cieszy i jakiś taki człowiek jest przejmujący sie wszystkim, nawet błahostkami, gdzie innego dnia, nawet by nie pomyślał o danej sprawie. Ehh, szkoda gadać.
Brzuch trochę męczy, ale nie będę tu marudził, gdyż bywało gorzej.
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Noelia » 10 maja 2017, 10:38

Zaczynam się zastanawiać, jak długo ja jeszcze wytrzymam ten stres...
Od jego pierwszych objawów żyję w ciągłym lęku, potem diagnoza to już w ogóle, to całe napięcie powoli mnie zaczyna przerastać chyba.
Staram się zachowywać normalnie, żartować itd., ale wewnątrz to :smutny: :cry:
Nikt sobie chyba nie zdaje sprawy, jak ja to przeżywam wszystko.
W tej chwili czekam na jego wyniki morfologii itp. z krwi i nawet taka drobnostka mnie wykańcza, ja już nie mam siły chyba...
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: obyty.z.cu » 10 maja 2017, 10:56

Noelia pisze:Od jego pierwszych objawów żyję w ciągłym lęku, potem diagnoza to już w ogóle, to całe napięcie powoli mnie zaczyna przerastać chyba.
nie chciałbym się wtrącać, ale jeśli nie wyluzujesz, pozwolisz mu chorować, a on nie będzie "grał" silnego i niezależnego będzie wszystkim lepiej. CU to tylko choroba, bonus do życia, da się z tym żyć więc w czym problem ? ...
Zacznijcie żyć swoim rodzinnym życiem, a nie skupieni tylko na chorowaniu. Są inne ważniejsze sprawy.

Choćby to , że właśnie "przepieprzyłem" dobre danie z kapupsty pekińskiej , która miała być do makaronu. To jest problem, bo nie wiem jak to naprawić ;)
Ale, trudno..ja nie zjem, a żona takie lubi, czyli jej na wierzchu, będzie miała więcej ..
To właśnie jest życie, codzienne .
A choroby to TYLKO dodatki !!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1599
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Tubisia » 10 maja 2017, 11:18

obyty.z.cu pisze:Zacznijcie żyć swoim rodzinnym życiem, a nie skupieni tylko na chorowaniu. Są inne ważniejsze sprawy.
Sama prawda.


Dzwoniła do mnie pani doktor z mswia z wawy, mam podwyższone próby wątrobowe i albo mi zmniejszą dawkę 6MP albo ją odstawią :cry: poziom D3 masakrycznie niski :cry: nawet podane w zeszłym tygodniu żelazo znowu spada. Niech ktoś to ode mnie to zabierze :mad:
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Luki36 » 10 maja 2017, 11:42

Noelia pisze:Zaczynam się zastanawiać, jak długo ja jeszcze wytrzymam ten stres...
Od jego pierwszych objawów żyję w ciągłym lęku, potem diagnoza to już w ogóle, to całe napięcie powoli mnie zaczyna przerastać chyba.
Staram się zachowywać normalnie, żartować itd., ale wewnątrz to :smutny: :cry:
Nikt sobie chyba nie zdaje sprawy, jak ja to przeżywam wszystko.
W tej chwili czekam na jego wyniki morfologii itp. z krwi i nawet taka drobnostka mnie wykańcza, ja już nie mam siły chyba...
Za bardzo sie tym przejmujesz. A te dolegliwości nawet Ciebie bezpośrednio nie dotyczą. Pamiętaj, że fajnie jak nie będziesz się zamartwiała, o to może jakoś dodatkowo wpływac na męża negatywnie. Dawaj mu energię, optymizm, radość i co tam jeszcze chcesz... :devil2:
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Jacekx » 10 maja 2017, 12:09

obyty.z.cu pisze:...

Choćby to , że właśnie "przepieprzyłem" dobre danie z kapupsty pekińskiej , która miała być do makaronu. To jest problem, bo nie wiem jak to naprawić ;)
Ale, trudno..ja nie zjem, a żona takie lubi, czyli jej na wierzchu, będzie miała więcej ..
To właśnie jest życie, codzienne .
A choroby to TYLKO dodatki !!
Jak zwykle masz rację Obyty.Z.CU myślę toczka w toczkę.
Jednak trudno w życie wprowadzić oderwanie się od problemów zdrowotnych i ja też stary chory niestety czasami bliskim mi osobom dokuczam marudzeniem o swoim zdrowiu, lekarzach, szpitalach, aptekach... itp. .

Po prostu są takie konstrukcje psychiczne co muszą wygadać się i to co dręczy wyrzucić na zewnątrz ... zapominamy się czasami , że to kogoś może zaboleć :smutny:
Pewnie Noelia obecnie też taka jest :smutny:
Ostatnio zmieniony 10 maja 2017, 12:18 przez Jacekx, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: obyty.z.cu » 10 maja 2017, 12:10

Luki36 pisze:Za bardzo sie tym przejmujesz. A te dolegliwości nawet Ciebie bezpośrednio nie dotyczą.
no sorki, ale tu palnąłeś ..głupotę . Jak to nie dotyczą ? a kogo jak nie jej ?
Nie chodzi o bezpośrednie objawy chorobowe, ale na psychikę chorowanie najbliższych to już bezpośrednie przełożenie jest. Nie wszyscy potrafią sobie z tym radzić.
Wielu przejmuje na siebie własnie "niemożność" ..Nie mówię, że to złe, ale dla chorującego to dodatkowe obciążenie.
Wielu na forum pisało, że często odczuwając takie parcie najbliższych, woli umyślnie ich zniechęcać do siebie. Co niby w efekcie ma najbliższych uwolnić od niego (chorego). Czasem efekt dostają odwrotny. Każdy ma inną psychikę.
Nie można oszukiwać że choroby nie ma, ale tez nie można powolić by przejęła panowanie nad całą rodziną. Oby tylko nie okazało się, że to ten chory jest odpowiedzialny za wszystko...
Warto czasami pogadac z mądrym psychologiem klinicznym, który patrząc z boku pokaże, że trzeba żyć dalej, razem czy osobno, z choroba czy bez niej..ale napewno lepiej w szczerych rozmowach niż w przeżywaniu kazdego momentu w swoim wnętrzu.
Czasem to przerasta wszystkich i zabija co naważniejsze w rodzinie, odbierając radość z bycia razem i dla siebie, a nie dla współczucia.
Oby te przemyślenia nie doszły za daleko. !!

A z dołujących to..właśnie dostałem pismo, że będą budować (utwardzać) drogę przy której mieszkam. Niby pozytywnie, ale... no właśnie, przed ogrodzeniem mam super ogródek kwiatowy, a w 2 dni go nie przeniosę.
Pięknie kwitną teraz konwalie i inne kwiaty..ech..
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Luki36 » 10 maja 2017, 12:17

obyty.z.cu pisze:no sorki, ale tu palnąłeś ..głupotę . Jak to nie dotyczą ? a kogo jak nie jej ?
Czyli , jak zwykle :wink:

Chodziło mi o bezpośrednie objawy chorobowe u koleżanki. Pośrednio ją je jednak nie dotykają, nieprawdaż?
Bezpośrednio ja dotyczy cała sytuacja w chacie - to fakt. Więc tak jak napisałeś, nie mam faktycznie za bardzo racji.
Aczkolwiek napisałem ,że ważna jest postawa koleżanki , bo ja np. jak ma zrypany humor i mi źle, a żona by dodatkowo była jeszcze bardziej załamana niż ja, to raczej ciężko wyjść z tego stanu. A gdy żonka wesoła wraca, pociesza mnie i w ogóle pozytywna energia, to można czasem zapomnieć o chorobie...nawet na te 30 sekund :wink: :wink: :wink: <żarcik>

Dobra, uciekam z tematu.
Z dołujących, to nastrój mam , rzec by można, w skali 1-10 ..... 5

Pozdro i zdrówka wszystkim!
Na razie, bez leków

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2717
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Jacekx » 10 maja 2017, 12:24

Luki36 pisze:...
Z dołujących, to nastrój mam , rzec by można, w skali 1-10 ..... 5

Pozdro i zdrówka wszystkim!
Też tak mam jak Ty Luki... :smutny:
ale, ale Pozdro i zdrówka wszystkim! i w życie :uciekam:

tzn. do stomatologa na fotel o 14.30 oj ,oj ... się będzie działo :facepalm: :bicz: :rotfl3:

Awatar użytkownika
Bizonik
Moderator
Posty: 983
Rejestracja: 30 mar 2016, 14:17
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz coś dołującego

Post autor: Bizonik » 10 maja 2017, 12:43

Ale marudzicie no
Mam chorego kota ma wade serca przesniety przedsionek i zaczela nam się dusić w nocy przed wczoraj. Dwie doby niepewności, dwie doby prawie bez snu. Dopiero dzis po wizycie u kociego kardiologa diagnoza i leki i dalsza obserwacja. Jak się nie walczy o siebie to trzeba walczyć o najbliższych. Także głowa do góry i na przód przed siebie.

W piątek kolejna biologia już się zaczynam stresować.
Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Kwietniu 2016
Jeden z najlepszych gustów muzycznych w lipcu, sierpniu i październiku 2016

Moja pasja moją pracą, moja praca moją pasją:)
http://blog.aquamagic.nazwa.pl

Www.wedkarskiemazowsze.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”