Strona 43 z 47

Re: Napisz coś dołującego

: 04 paź 2018, 02:06
autor: Noelia
obyty.z.cu pisze:
01 paź 2018, 00:00
Noelia jak nie masz na coś wpływu to wyluzuj. nic nie da wymyślanie problemów.
Moja babcia mówiła będzie co ma być i miała rację.
S_Gosia pisze:
01 paź 2018, 06:38
A mi koleżanka, mama syna z CD mówi:
"No co poradzisz, jak nic nie poradzisz..."
Mądra babcia i mądra koleżanka :roll:
Ale tego właśnie się boję - że będzie, co ma być, czyli np. bardzo źle i że właśnie nic na to nie będę mogła poradzić.
Nienawidzę bezradności.
Tego uczucia, że nie jestem w stanie pomóc ukochanej osobie :(

U nas wciąż szpital, kamień uszkodził moczowód, stan zapalny, cewnik, ból, biegunki...szkoda słów :(
I czekanie na wyniki, m.in. tej biopsji węzłów pachwinowych :(

Dużo smutnych emotek w tym poście, ale co zrobić, taki temat, dołujący.
I takie życie niestety.

Re: Napisz coś dołującego

: 04 paź 2018, 15:13
autor: obyty.z.cu
Noelia pisze:
04 paź 2018, 02:06
Mądra babcia i mądra koleżanka :roll:
Ale tego właśnie się boję - że będzie, co ma być, czyli np. bardzo źle i że właśnie nic na to nie będę mogła poradzić.
Nienawidzę bezradności.
Tego uczucia, że nie jestem w stanie pomóc ukochanej osobie :(
U nas wciąż szpital, kamień uszkodził moczowód, stan zapalny, cewnik, ból, biegunki...szkoda słów :(
I czekanie na wyniki, m.in. tej biopsji węzłów pachwinowych :(
"będzie co ma być" nie oznacza, że usiąść i czekać na to co będzie.
To znaczy, że trzeba robić swoje, w tym przypadku diagnozować i leczyć.
Stres nie pomaga w leczeniu, a wprost przeciwnie, tylko potęguje kłopoty.
Głowa "zajęta" wymyślaniem czarnych scenariuszy, nie myśli logicznie, a to oznacza, że pomija wiele ważnych spraw.

Re: Napisz coś dołującego

: 04 paź 2018, 23:18
autor: S_Gosia
No dokładnie to co pisze Obyty... nie siedzieć i płakać, tylko myśleć, działać, przyjmować z pokorą to co niesie los, ale też wierzyć, że będzie w końcu dobrze....

Ale wiem jak to trudno zrobić, gdy jest źle, gdy brzuch ciągle boli z nerwów, gdy nie wiadomo co robić, już.... czy jeszcze nie...

Przytulam Noelia, trzymajcie się.....

Re: Napisz coś dołującego

: 05 paź 2018, 15:44
autor: annsk
Noelia skoro ja wychodzę już na prostą po ponad 7 tygodniach leczenia to i u was będzie dobrze. Musicie patrzyć przed siebie i myśleć pozytywnie.

Re: Napisz coś dołującego

: 05 paź 2018, 20:53
autor: BlackRose
Annsk oby było coraz lepiej , trzymam mocno kciuki 😊 jesteś w MSWiA czyli pod super opieka prof Rydzewskiej, będzie dobrze 😊 a jak teraz się czujesz? Jako tako?

Noelia bardzo mi przykro, ze U Męża tak kiepsko i tak cierpi 😢 Kiedyś w końcu będzie poprawa, trzymam kciuki i kibicuje Wam. Daj znać co i jak, jak Mąż się czuje.

S-Gosia i Obyty zgadzam się z Wami, tez sobie mówię będzie co ma być. Jedna dziewczyna na forum ma fajny podpis- „jak upadnę to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ch...” 😂 tak zdrowiej dla naszej psychy.

Re: Napisz coś dołującego

: 06 paź 2018, 17:49
autor: Kocianna
Noelia gdyby ciepłe myśli mogły leczyć to juz by u Was było dobrze, tak bardzo bardzo Was mocno ściskam wirtualnie! Dużo siły Wam życzę 😘

Nie wiem czy to dobre miejsce na takie wyznania.... Ale - Obyty, przeczytałam wiele Twoich postów i stwierdzam, że jestem Twoją fanką 😂

Re: Napisz coś dołującego

: 06 paź 2018, 18:36
autor: S_Gosia
Kocianna, to ja też dolączam do fanów Obytego i Noeli, ale to chyba nie ten post 😉

Re: Napisz coś dołującego

: 06 paź 2018, 18:55
autor: obyty.z.cu
Kocianna pisze:
06 paź 2018, 17:49
Nie wiem czy to dobre miejsce na takie wyznania.... Ale - Obyty, przeczytałam wiele Twoich postów i stwierdzam, że jestem Twoją fanką 😂
;) dzięki za uwagę ...staram się , ale muszę przyznać, że tu wielu fajnie pisze.
A ja mam "tylko" więcej lat chorowania .

Re: Napisz coś dołującego

: 07 paź 2018, 09:52
autor: annsk
BlackRose pisze:
05 paź 2018, 20:53
Annsk oby było coraz lepiej , trzymam mocno kciuki 😊 jesteś w MSWiA czyli pod super opieka prof Rydzewskiej, będzie dobrze 😊 a jak teraz się czujesz? Jako tako?
U mnie już dużo lepiej. Od tygodnia nie ma już śladów krwi czy skrzepów, bóle ustały, jedzenie jest przyswajane. Ogólnie czuję się dobrze. Wyniki też się poprawiają - hemoglobina powoli się poprawia, białko rośnie. I lekarz chce mnie wypisać w środę. Także mój post to OT w tym dziale :roll:

Re: Napisz coś dołującego

: 08 paź 2018, 10:00
autor: niunia
Ja dzisiaj mam mega zły dzień. Nie mam ochoty na nic, żyć mi się odechciewa. Hemoroidy psują mi psychikę.

Re: Napisz coś dołującego

: 11 paź 2018, 08:08
autor: Noelia
S_Gosia pisze:
04 paź 2018, 23:18
Przytulam Noelia, trzymajcie się.....
annsk pisze:
05 paź 2018, 15:44
Noelia skoro ja wychodzę już na prostą po ponad 7 tygodniach leczenia to i u was będzie dobrze. Musicie patrzyć przed siebie i myśleć pozytywnie.
BlackRose pisze:
05 paź 2018, 20:53
Noelia bardzo mi przykro, ze U Męża tak kiepsko i tak cierpi 😢 Kiedyś w końcu będzie poprawa, trzymam kciuki i kibicuje Wam.
Kocianna pisze:
06 paź 2018, 17:49
Noelia gdyby ciepłe myśli mogły leczyć to juz by u Was było dobrze, tak bardzo bardzo Was mocno ściskam wirtualnie! Dużo siły Wam życzę 😘
Gosiu, annsk, BlackRose i Kocianna - dziękuję :flowers: :*
Widać ciepłe myśli mogą leczyć, chociaż trochę :)
BlackRose pisze:
05 paź 2018, 20:53
Daj znać co i jak, jak Mąż się czuje.
Nadal szpital, ale od kilku dni jest na szczęście lepiej.
Wczoraj to nawet udało mu się zjeść cały trzydaniowy obiad, czyli zupę grysikową (nie wiem, jak w innych rejonach Polski, ale u nas określa się tak lekkostrawny rosół z kaszą manną) + gotowane pulpety z indyka z białym ryżem + kisiel jabłkowy i biszkopty.
Mega sukces, bo wcześniej to zero apetytu i codziennie wymioty (wg lekarzy spowodowane stanem zapalnym układu moczowego...).

Ogólnie ma tu bardzo dobrą opiekę, cały czas wszystko pod kontrolą, więc jestem spokojna.
Niestety co chwilę były jakieś problemy, cewnik zapychał się skrzepami krwi, co nasilało stan zapalny, który znowu wzmagał krwawienie i takie błędne koło...
Krwiomocz był tak intensywny, że przez cały czas dostawał zastrzyki Exacyl, czyli lek przeciwkrwotoczny.
Gdy leżał na oddziale gastro z zaostrzeniem CU i krwistymi biegunkami, to też podawali mu ten Exacyl.

Ale kamieni w nerkach już nie ma (a przynajmniej nie widać ich na badaniach), ten zwykły cewnik Foleya już wyjęty (na szczęście, bo mąż to już miał szczerze dosyć i nie dziwię się), została tylko sonda moczowodowa i cewnik DJ w tym uszkodzonym przez kamień moczowodzie.
Wyjdzie z tym do domu - pewnie przy wypisie ustalą termin wyjęcia tego cuda, ale to ponoć "za kilka tygodni".

Personel jest wspaniały, inni pacjenci też sympatyczni, także pod tym względem jest ok.
Chociaż przez 3 dni miał współlokatora, który mówił non stop, opowiedział mężowi chyba całą historię swojego życia i wszystkie swoje problemy.
A w ten weekend była mini "imprezka" na sali - mąż oglądał galę KSW (MMA) na swoim laptopie i pół oddziału się do niego dołączyło, także było zabawnie :lol:
Ale tak już marzę, żeby wrócił do domu.
S_Gosia pisze:
06 paź 2018, 18:36
Kocianna, to ja też dolączam do fanów Obytego i Noeli, ale to chyba nie ten post 😉
;) :razz: :*
obyty.z.cu pisze:
06 paź 2018, 18:55
dzięki za uwagę ...staram się , ale muszę przyznać, że tu wielu fajnie pisze.
A ja mam "tylko" więcej lat chorowania .
Oj Obyty, nie ma co być takim skromnym, ja też jestem Twoją fanką :lol:

Re: Napisz coś dołującego

: 14 paź 2018, 12:54
autor: masterdark
Jak znam życie, to jeśli hist-pat mojego jelita grubego nie wyjaśni przyczyn problemów, to będzie przerwa w diagnostyce i eksperymentowanie z różnymi lekami.

Re: Napisz coś dołującego

: 14 paź 2018, 19:45
autor: anetka30
Od wczoraj biegunka. Nie wiem czy to z powodu zbliżającej się miesiączki czy coś gorszego. Nawet nie chce o tym myśleć. Przede mną perspektywa zmiany pracy a wtedy wszystko szlak trafi.

Re: Napisz coś dołującego

: 15 paź 2018, 20:56
autor: BlackRose
anetka ja mam zawsze mniejsza lub większą biegunkę przed miesiączka i w trakcie. Jak byłam zdrowa tez tak miałam.
annsk cudnie ze już lepiej i dochodzisz do siebie , oby tak dalej!
noelia super że Mąż wraca do zdrowia, trzymam kciuki żeby już było wszystko OK , bez niemiłych niespodzianek! Ja tez oglądałam KSW a potem jeszcze UFC w nocy 😄 ale na szczęście nie w szpitalu tylko w domku z moim Kochaniem ☺️
A u mnie remisja objawowa 😍

Re: Napisz coś dołującego

: 17 paź 2018, 04:10
autor: Noelia
BlackRose pisze:
15 paź 2018, 20:56
noelia super że Mąż wraca do zdrowia, trzymam kciuki żeby już było wszystko OK , bez niemiłych niespodzianek! Ja tez oglądałam KSW a potem jeszcze UFC w nocy 😄 ale na szczęście nie w szpitalu tylko w domku z moim Kochaniem ☺️
Dziękujemy bardzo :*
Mąż też oglądał UFC w nocy, ale już nie było wtedy wesołej "imprezki" na sali :razz:, tylko on sam + laptop + słuchawki.
BlackRose pisze:
15 paź 2018, 20:56
A u mnie remisja objawowa 😍
Super, oby tak dalej i oby było jeszcze lepiej! :roll: