Napisz coś neutralnego

wszystkie inne troski i radości, które nie pasują do działów powyżej

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: obyty.z.cu » 16 cze 2017, 21:34

Jacekx pisze:Ja uwielbiam pociągi i dworce..
uwielbiać można, ale korzystać z ich usług to już co innego.
Pamiętam jazdy z dzieciakami, walizkami, plecakami i co tam jeszcze i szukanie miejsc w przedziałach. O brudnych toaletach, zapchanych też. Fajnie może to było kiedy się jechało turystycznie na jakiś rajd czy inną wyprawę,ale nie w innym przypadku. O spóźnieniach też nie wspomnę...
Dojeżdżałem do pracy całe życie i wiem jak to bywało na PKP, PKS a jak autem.
Pewnie, że to się zmienia na lepsze, ale...i też ograniczenie połączeń bardzo zniechęca do korzystania.
Kiedyś do Warszawy miałem bezpośrednio kilka pociągów, a teraz żadnego.
To ja już wolę jednak jechać autem, dojadę na miejsce gdzie chcę , kiedy chcę i bez ograniczeń w bagażu. W stanach chorobowych kiedyś jechałem pociągiem, stałem całą drogę przy wc i modliłem się żeby inni z niej nie korzystali.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 16 cze 2017, 21:41

Noelia pisze:
Jacekx pisze:Ja uwielbiam pociągi i dworce...trochę klimatu na poparcie mego uwielbienia
Czy poniższy klimat Was nie wciąga ?
Ja nie przepadam za pociągami, a tym bardziej za dworcami ;)
Nigdy nie rozumiałam tego "klimatu", chyba że 15 lat temu w drodze na Woodstock :lol:
Za to kocham samoloty - to jest najpiękniejsza "plaża" świata:
https://www.youtube.com/watch?v=SCIJ0F62og4
Są tacy jak ja inwalidzi którym z powodów zakrzepowych w podróży po świecie potrzebny statek bądź dwa fotele w samolocie...jeden na pupę drugi na nogi :wink:

Także pozwólcie, że będę kochał pociągi z kuszetkami bądź sypialnymi

->https://www.youtube.com/watch?v=Vk3pdcBMcK8
Ostatnio zmieniony 16 cze 2017, 22:00 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 16 cze 2017, 21:45

obyty.z.cu pisze:
Jacekx pisze:Ja uwielbiam pociągi i dworce..
uwielbiać można, ale korzystać z ich usług to już co innego.
Pamiętam jazdy z dzieciakami, walizkami, plecakami i co tam jeszcze i szukanie miejsc w przedziałach. O brudnych toaletach, zapchanych też. Fajnie może to było kiedy się jechało turystycznie na jakiś rajd czy inną wyprawę,ale nie w innym przypadku. O spóźnieniach też nie wspomnę...
Dojeżdżałem do pracy całe życie i wiem jak to bywało na PKP, PKS a jak autem.
Pewnie, że to się zmienia na lepsze, ale...i też ograniczenie połączeń bardzo zniechęca do korzystania.
Kiedyś do Warszawy miałem bezpośrednio kilka pociągów, a teraz żadnego.
To ja już wolę jednak jechać autem, dojadę na miejsce gdzie chcę , kiedy chcę i bez ograniczeń w bagażu. W stanach chorobowych kiedyś jechałem pociągiem, stałem całą drogę przy wc i modliłem się żeby inni z niej nie korzystali.
Przepraszam ja nie uwielbiam dla samego uwielbienia ale mam taką konieczność ... problemy pozakrzepowe nóg.
Nogi cierpną i bolą do diaska w aucie, samolocie ...
Jedynie w pociągu może być OK tzn 2 miejsca siedzące naprzeciw siebie bądź "wyższa półka podróżna" czyli kuszetka czy sypialny.
Tak jeżdżę od 2013/ 2014 na dalekie trasy ( po incydencie z zakrzepicą żył głebokich) moi :friends: . Druga sprawa, że na składzie wagonu kuszetki czy sypialnego są dwie toalety.
Zawsze któraś może być wolna a w zaostrzeniu własnie CU to ratunek Obyty. Z.Cu.
Dobre dalekie linie autobusowe mają chyba 1 WC na autobus.

Przepraszam ... o to pretensje co zakreśliłem na niebiesko w twoim poście Obyty.Z.Cu do

naszych Posłów czy Elit rządzących bo oni głównie samolatami latają a z nich obywateli nie widać :lol:

a nie pretensje do koleji czyl drogi żelaznej :idea:
Ostatnio zmieniony 16 cze 2017, 22:24 przez Jacekx, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
eliszka
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 10 sie 2015, 21:31
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: eliszka » 16 cze 2017, 22:10

obyty.z.cu pisze:uwielbiać można, ale korzystać z ich usług to już co innego.
Pamiętam jazdy z dzieciakami, walizkami, plecakami i co tam jeszcze i szukanie miejsc w przedziałach. O brudnych toaletach, zapchanych też. Fajnie może to było kiedy się jechało turystycznie na jakiś rajd czy inną wyprawę,ale nie w innym przypadku.
Porwaliśmy się z mężem w zeszłym roku żeby pojechać na wakacje, nad morze z dziećmi.
Mam tylko jedno słowo określające tą podróż-udręka!!
Najpierw autobusem miejskim na dworzec PKP (30min.)
Pociągiem z Torunia do Gdyni (około 2,5 h)
Z dworca w Gdyni do Jastrzębiej Góry autobusem PKS (1,5 h)
Z bagażami i z dwójką dzieci w wieku przedszkolnym :shock:
To był prawdziwy wyczyn. Dzisiaj już wiem, że nie popełnię tego błędu. Chcieliśmy żeby dzieci przejechały się pociągiem, żeby przeżyły fajną przygodę, a w efekcie wszyscy byliśmy wykończeni :smutny:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 16 cze 2017, 22:14

eliszka pisze:
obyty.z.cu pisze:uwielbiać można, ale korzystać z ich usług to już co innego.
Pamiętam jazdy z dzieciakami, walizkami, plecakami i co tam jeszcze i szukanie miejsc w przedziałach. O brudnych toaletach, zapchanych też. Fajnie może to było kiedy się jechało turystycznie na jakiś rajd czy inną wyprawę,ale nie w innym przypadku.
Porwaliśmy się z mężem w zeszłym roku żeby pojechać na wakacje, nad morze z dziećmi.
Mam tylko jedno słowo określające tą podróż-udręka!!
....
Rozwalona sieć PKS i PKP to robota naszych Rządzących...

bo sieć autostrad miała wszystko rozwiązać a tu w bonusach drogie autostrady, korki i smog Krakowski
może jeszcze Warszawski, Łódzki ... itd :wink:
eliszka pisze:...
Mam tylko jedno słowo określające tą podróż-udręka!!
Najpierw autobusem miejskim na dworzec PKP (30min.)
Pociągiem z Torunia do Gdyni (około 2,5 h)
Z dworca w Gdyni do Jastrzębiej Góry autobusem PKS (1,5 h)
Z bagażami i z dwójką dzieci w wieku przedszkolnym :shock:
...
ale nie było to Intercity z Krakowa, Warszawy czy Wrocławia do Gdańska czy Gdyni...

Przepraszam ale na te trasy nie warto auta z garażu wyciągać...

choć fakt zaporą mogą być drogie bilety na Pendolino
Ostatnio zmieniony 16 cze 2017, 23:04 przez Jacekx, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7750
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: obyty.z.cu » 17 cze 2017, 13:09

..pada sobie deszczyk,
pada sobie równo.
raz spadnie na Ciebie,
raz spadnie na...

a ja się pytam kto odwołał słoneczną ciepła pogodę na ten łykend ?
Miałem plany i sz..g je trafił.
Po kiepskiej nocy obudziła mnie burza, ale dałem rade i przysnąłem,
a teraz wtopa...
Przecież nie pojadę na wyprawę po marketach !!

Swoją drogą, ciekawe czy u Was już są grzyby ?
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 17 cze 2017, 13:59

obyty.z.cu pisze:..pada sobie deszczyk,
pada sobie równo.
raz spadnie na Ciebie,
raz spadnie na...

...
Przepraszam ale jeśli to neutralne co powyżej zakreśliłem na niebiesko to ja się przy tym równo ... uchachałem :rotfl3:
Jak u mnie to nie wiem a grzybiarzy w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym na razie nie widziałem ... bo sorry jeszcze mnie tam nie poniosło.
Dzisiaj będę za 1/2 h blisko bo na obżerzach Parku to zerknę.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2299
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Noelia » 18 cze 2017, 10:31

Jacekx pisze:Przepraszam ja nie uwielbiam dla samego uwielbienia ale mam taką konieczność ... problemy pozakrzepowe nóg.
Nogi cierpną i bolą do diaska w aucie, samolocie ...
Jedynie w pociągu może być OK tzn 2 miejsca siedzące naprzeciw siebie bądź "wyższa półka podróżna" czyli kuszetka czy sypialny.
Przede wszystkim to ruch zapobiega zakrzepicy - a zarówno w pociągu, jak i w samolocie można sobie spokojnie spacerować, jedynie w samochodzie to niewykonalne.
eliszka pisze:Mam tylko jedno słowo określające tą podróż-udręka!!
Niestety pociągi zawsze mi się kojarzyły właśnie z udręką.
Jeździłam jedynie w szkolnych czasach, przed egzaminem na prawko.
Teraz to omijamy szerokim łukiem wszelkie "koleje".
Próbuję sobie, tak z ciekawości, przypomnieć ostatni raz :roll:
Jeśli chodzi o PKP, to pewnie jakaś "zielona szkoła" w liceum albo wycieczka klasowa.
A jeśli chodzi o kolej ogólnie, to rok temu byliśmy na lotnisku, które albo było tak wielkie, albo je dziwnie zaprojektowali, bo z jednego terminala na drugi można się było dostać tylko pociągiem, absurd :doh:
I to też była udręka, idealne słowo :lol:
obyty.z.cu pisze:Swoją drogą, ciekawe czy u Was już są grzyby ?
W moich okolicach aktualnie wysyp jadalnych muchomorów, na które mówią u nas "panienka"
Muchomor rdzawobrązowy
Panienka
Znalazłam też kilka czubajek (uwielbiam kapelusze w panierce jak kotlety :eat:), podgrzybków zajączków, borowików "kolorowych" (chyba ceglastopore się nazywają), kozaków brzozowych i krawców (koźlarków czerwonych).
Dziadek - zapalony grzybiarz - już w dzieciństwie uczył mnie odróżniać kanie, pieczarki polne, gąski i gołąbki od trujących muchomorów :mrgreen:
Tęsknię za kurkami - u nas nie ma w ogóle, już wiele lat nie jadłam, a to smak mojego dzieciństwa i super wspomnienia - wychowałam się na małej wsi na wyspie Wolin, latem codziennie zbierałam z dziadkami kurki, niewiarygodne ilości rosły na tych nadmorskich skarpach.
Muszę tam kiedyś wrócić, na szczęście cały czas pamiętam te tajne kurkowe miejsca ;)

Za kilka dni lato i jak co roku o tej porze zaczynam mieć piegi, których nienawidzę = negatywne, a mąż je uwielbia = pozytywne, więc w sumie to neutralne = zgodne z tematem :lol:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Tubisia » 18 cze 2017, 16:48

Noelia pisze: eliszka napisał(a):
Mam tylko jedno słowo określające tą podróż-udręka!!

Niestety pociągi zawsze mi się kojarzyły właśnie z udręką.
Jeździłam jedynie w szkolnych czasach, przed egzaminem na prawko.
Teraz to omijamy szerokim łukiem wszelkie "koleje".
Próbuję sobie, tak z ciekawości, przypomnieć ostatni raz :roll:
Jeśli chodzi o PKP, to pewnie jakaś "zielona szkoła" w liceum albo wycieczka klasowa.
A jeśli chodzi o kolej ogólnie, to rok temu byliśmy na lotnisku, które albo było tak wielkie, albo je dziwnie zaprojektowali, bo z jednego terminala na drugi można się było dostać tylko pociągiem, absurd :doh:
I to też była udręka, idealne słowo :lol:
Oj chyba Pendolino nie jechałyście :lol: chociaż mam wrażenie, że projektowali fotele ludzie od Ryanair :roll: wygodne są owszem, ale ciasno. Za to toalety są naprawdę super :mrgreen: czasem wolę dopłacić te kilka złotych dla szybkości i wygody jazdy właśnie pendolino (chociaż z opcją wcześniejszego zakupu biletu cena wychodzi w miarę ok).
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 18 cze 2017, 21:26

Tubisia pisze:...

Oj chyba Pendolino nie jechałyście :lol: chociaż mam wrażenie, że projektowali fotele ludzie od Ryanair :roll: wygodne są owszem, ale ciasno. Za to toalety są naprawdę super :mrgreen: czasem wolę dopłacić te kilka złotych dla szybkości i wygody jazdy właśnie pendolino (chociaż z opcją wcześniejszego zakupu biletu cena wychodzi w miarę ok).
Właśnie Tubisia ma rację pojedźcie szybką koleją a zmienicie zdanie
choć by cena była OK trzeba kupować bilety wcześniej w promocjach...
Mam rację bo z Gdańska do Warszawy to nie ma sensu auta z garażu wyciągać. Czas jazdy Pendolino z Gdańska do Warszawy wynosi 2 godziny i 39 minut . Autem to kilometrów około 350 km - a dokładnie 344 km krótszą drogą która ma standard drogi ekspresowej lub dłuższą trasą bo liczącą aż 421 km.

Dotyczy szybkość jazdy pociągiem też o ile wiem jazdy do Wrocławia i Krakowa ale tu często nie jeździłem.
Natomiast sypialne nie są złe a mnie dodatkowo kołysanie pociągu usypia choć może jeszcze komfort nie ten tzn. stare wagony sypialne.:wink:
Ostatnio zmieniony 18 cze 2017, 21:57 przez Jacekx, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Tubisia
Doradca CD
Posty: 1601
Rejestracja: 16 kwie 2012, 16:11
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków/Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Tubisia » 18 cze 2017, 21:56

Z Krakowa do Warszawy 300 km i Pendolino 2h20 min, czasem z kilkoma minutami opóźnienia (Pendolino ma zawsze pierwszeństwo przejazdu), a czas jazdy autem 4,5h to już - chociaż Janki już zrobili :D, to nadal przy wjeździe do Krakowa czeka nawet godzinny korek. Dla mnie oszczędność na bilecie PKP, kiedy stawy bolą to bezsens. Chociaż wiadomo, że każdy ma inne finanse, to jednak jak się wie wcześniej, to promocje biletowe naprawdę są ok (np. raz jechałam 1 klasą Pendolino za 89 PLN z obiadem w cenie) - autem za tyle nie przejedziesz.
Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, bo nikt za mnie nie umrze.
A jak ktoś będzie chciał, to mam cały arsenał narzędzi do tortur :bicz:

Życie jest jak jajko - trzeba je znieść.

Zawiodły już: immunosupresja Aza i MTX, operacja, sterydy,3 biologie i inne leki, ale jeszcze żyję na złość innym :cool2:

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 18 cze 2017, 22:07

Noelia pisze: ... Przede wszystkim to ruch zapobiega zakrzepicy - a zarówno w pociągu, jak i w samolocie można sobie spokojnie spacerować, jedynie w samochodzie to niewykonalne.
neutralnie :wink: ... ten samolot gdzie można spacerować to przepraszam za żart Jumbo Jet ?

Pociąg fakt np. o 14 wagonach to kilklaset metrów spaceru :idea:
Nogi w zakrzepowych problemach nie tylko muszą być w ruchu ...
bo można tak tak jak szeryf w butach z ostrogami na biurku :wink:.
W pozycji leżącej dla zakrzepowców tez jest też OK ale wtedy wałek czy poduszka pod stopy.
Można więc też wykupić 2 albo 3 miejsca w samolocie ... niestety to one wtedy ciut kosztują.
Co prawda jest jeszcze statek np. z Europy do USA przez Atlantyk ... ale też ciut kosztuje.
Ostatnio zmieniony 19 cze 2017, 14:13 przez Jacekx, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3558
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Anette28 » 19 cze 2017, 13:23

Noelia pisze:Niestety pociągi zawsze mi się kojarzyły właśnie z udręką.
Jeździłam jedynie w szkolnych czasach, przed egzaminem na prawko.
Teraz to omijamy szerokim łukiem wszelkie "koleje".
Próbuję sobie, tak z ciekawości, przypomnieć ostatni raz :roll:
Jeśli chodzi o PKP, to pewnie jakaś "zielona szkoła" w liceum albo wycieczka klasowa.
A jeśli chodzi o kolej ogólnie, to rok temu byliśmy na lotnisku, które albo było tak wielkie, albo je dziwnie zaprojektowali, bo z jednego terminala na drugi można się było dostać tylko pociągiem, absurd :doh:
I to też była udręka, idealne słowo :lol:
a co to pociąg :lol: nie znoszę, nie cierpię publicznego transportu- po prostu lubię mieć kontrolę nad przemieszczaniem więc rower albo auto; samolot to dla mnie katorga
obyty.z.cu pisze:raz spadnie na...
:lol: dobre

u nas 32 stopnie, praca idzie ciężko :shock:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Bizonik
Moderator
Posty: 978
Rejestracja: 30 mar 2016, 14:17
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Bizonik » 19 cze 2017, 13:45

Samolot, pociąg czy autobus to zło konieczne. Przy moim crohnie jazda środkami transportu publicznego odpada całkowicie. A w aucie turystyczny kibelek i mogę jechać i 15 godzin. A i zawsze coś ciekawego można zwiedzić.
Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Kwietniu 2016
Jeden z najlepszych gustów muzycznych w lipcu, sierpniu i październiku 2016

Moja pasja moją pracą, moja praca moją pasją:)
http://blog.aquamagic.nazwa.pl

Www.wedkarskiemazowsze.pl

Jacekx
Znawca ❃❃
Posty: 2725
Rejestracja: 29 lip 2006, 21:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Napisz cos neutralnego

Post autor: Jacekx » 19 cze 2017, 13:54

Bizonik pisze:Samolot, pociąg czy autobus to zło konieczne. Przy moim crohnie jazda środkami transportu publicznego odpada całkowicie. A w aucie turystyczny kibelek i mogę jechać i 15 godzin. A i zawsze coś ciekawego można zwiedzić.
Przepraszam Bizonik ale nie wszyscy Polacy mają auta turystyczne i to z kibelkami
a niestety i proletriusze i emeryci też jeżdżą po kraju korzystając z transportu publicznego to raz.

Dwa to transport publiczny chcecie czy nie chcecie moi :friends: i
tak to jedyne rozwiązanie transportu dla ludzi i Ludzkości w przyszłości i nawet Chińczycy to zrozumieli .
Z dwóch powodów:
a) smog ze spalin miast jak nie wejdzie transport publiczny już gazowy a docelowo elektryczny to nas pozabija :smutny:
b) jeszcze też trochę a tłok aut osobowych na polskich i nie tylko polskich drogach będzie powodował koszmarny czas dojazdu gdziekolwiek .
Bizonik pisze:Samolot, pociąg czy autobus to zło konieczne. Przy moim crohnie jazda środkami transportu publicznego odpada całkowicie. A w aucie turystyczny kibelek i mogę jechać i 15 godzin. A i zawsze coś ciekawego można zwiedzić.
Dlaczego odpada... nie przesadzaj pociąg np Perndolino praktyczie nie stuka na torach...mówią nawet, że jak postawisz szklankę z pełną wody na stoliku to nie powinno się wylać to raz.
Dwa nie życzę Ci tego
ale jazda karetką do szpitala ( a czy nie jest to specjalistyczny środek publicznego transportu ?) to też odpada.

Pozdrawiam
Ps. Tak przy okazji słyszałem, że w metrze w Paryżu są odcinki ruchomych chodników publicznych ... :wink:
Ostatnio zmieniony 19 cze 2017, 14:10 przez Jacekx, łącznie zmieniany 3 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”