Strona 6 z 14

Re: Napisz cos neutralnego

: 12 cze 2017, 22:53
autor: S_Gosia
obyty.z.cu pisze:można i przez Górę, przez nowy most na Odrze, ale tam też jest kawałek wąskiej drogi przed samym mostem, taka powiatowa. Za to droga pusta. .
o tym właśnie pisałam :smile:
z tej drogi korzystamy gdy wracamy do domu, wtedy omijamy zakorkowany zwykle (przez wracających ze Sławy) wjazd do Głogowa :wink:

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 13:05
autor: Noelia
S_Gosia pisze:o dzięki - ale ja jadę jako pasażer w trasie kierowcą jest mój mąż
U nas to nie tylko w trasie - jeśli jedziemy razem, to nigdy nie ma opcji, że ja prowadzę :lol:
Ale tak jest bezpieczniej i sprawniej, nie da się ukryć - więc absolutnie nie protestuję ;)

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 17:00
autor: obyty.z.cu
Noelia pisze:U nas to nie tylko w trasie - jeśli jedziemy razem, to nigdy nie ma opcji, że ja prowadzę
w swoim czasie wymusiłem na żonie i dzieciakach zrobienie prawa jazdy i jeżdżenia. Trochę z potrzeby i lenistwa, no bo człowiek musiał się urywać żeby kogoś gdzieś zawieść, albo zamiast wypoczywać weekendowo to trzeba było trzymac szyk i kierownicę, żaden wypoczynek. To było dobre posunięcie. Wszyscy jeżdżą bez problemów po całej Polsce .
Prawdą jednak jest to, że kiedy jadę z żoną to ja prowadzę, nie dlatego że jej nie idzie, ale "oszczędzam" moje nerwy ;)
No i jest jeszcze "zmysł" orientacyjny i szybkość dojazdu...no ale jak się przejechało setki tys. km to po prostu jedzie się w ciemno, choć uważnie i na na czuja.
Czyli jedzie ten który się czuje lepiej w tym...

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 17:38
autor: Luki36
Mojej żonce też rzadko daję potrzymać...kierownicę, gdy jedziemy razem poza miasto.
Za to ona na codzień trzyma...kierownicę, także ;-)

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 20:53
autor: eliszka
W takim razie ja jestem ewenementem, ponieważ oboje z mężem mamy prawo jazdy, ale to zawsze JA prowadzę auto. Mąż nie siedział za kierownicą od ponad 10 lat! Taki wybryk natury z mojego chłopa :razz:

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 21:03
autor: Noelia
eliszka pisze:Mąż nie siedział za kierownicą od ponad 10 lat!
To ciekawy przypadek - nietypowy :roll:
Dla mojego jazda to czysta przyjemność, a swój samochód uwielbia.
Potrzymać ;) kółko pozwala, ale baaardzo niechętnie :lol:

Re: Napisz cos neutralnego

: 13 cze 2017, 22:30
autor: S_Gosia
Noelia pisze:To ciekawy przypadek - nietypowy
Dla mojego jazda to czysta przyjemność, a swój samochód uwielbia.
Potrzymać kółko pozwala, ale baaardzo niechętnie
wiesz, my mamy niestety ;) tylko 1 auto i gdy ja jadę, to widzę lekki stresik u mojego mężą - choć mówi, że dobrze jeżdżę, ale....
no i auto jest nasze wspólne :lol: żeby nie było :lol:

A na trasy niech on jedzie, ja wtedy wygodnie siadam i podziwiam okolicę :super:

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 08:14
autor: eliszka
S_Gosia pisze:gdy ja jadę, to widzę lekki stresik u mojego mężą - choć mówi, że dobrze jeżdżę, ale....
No właśnie to mnie zastanawia. Nie znam innego faceta, który woli jeździć autem jako pasażer i bez reszty oddał władzę nad kierownicą swojej kobiecie. Myślałam, że ten stres, gdy kobieta siada za kółkiem jest nieodłącznym elementem w życiu emocjonalnym mężczyzny :razz:
Noelia pisze:Dla mojego jazda to czysta przyjemność, a swój samochód uwielbia.
Kiedyś myślałam, że miłość do motoryzacji jest u facetów wrodzona..teraz przekonałam się, że nie u wszystkich :wink:

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 10:11
autor: Noelia
S_Gosia pisze:wiesz, my mamy niestety tylko 1 auto
My nie mamy wyjścia - to jest wieś totalna, nie ma asfaltu ani chodników, żadne autobusy/busy/pociągi tu nie dojeżdżają, trzeba by było kilka km na przystanek pomykać w błocie albo w śniegu :roll:
Uwielbiam tę dzicz, naturę i las, ale bez własnego auta to ani rusz.
eliszka pisze:Nie znam innego faceta, który woli jeździć autem jako pasażer i bez reszty oddał władzę nad kierownicą swojej kobiecie.
Tak sobie myślę po tym Twoim poście :neutral:, że A. to chyba tylko raz w życiu jechał ze mną jako pasażer - akurat po jego kolonce, bo nie mógł prowadzić po przeciwbólowych.
Ale był w takim stanie, że było mu już raczej wszystko jedno ;)
Jak już jeżdżę jego samochodem, to sama i gdy nie ma innego wyjścia, bo np. tak zalało, że moim się nie da wyjechać (a on ma zawieszenie pneumatyczne, czy jak tam się to nazywa - kilka poziomów).
eliszka pisze:Kiedyś myślałam, że miłość do motoryzacji jest u facetów wrodzona..
U mojego z pewnością jest wrodzona i to na maxa, jeszcze ma prawko kat. A, ale na szczęście nie korzysta, bo żona ma za słabe nerwy :lol:

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 10:33
autor: Jacekx
eliszka pisze:
S_Gosia pisze:gdy ja jadę, to widzę lekki stresik u mojego mężą - choć mówi, że dobrze jeżdżę, ale....
No właśnie to mnie zastanawia. Nie znam innego faceta, który woli jeździć autem jako pasażer i bez reszty oddał władzę nad kierownicą swojej kobiecie. Myślałam, że ten stres, gdy kobieta siada za kółkiem jest nieodłącznym elementem w życiu emocjonalnym mężczyzny :razz:
Noelia pisze:Dla mojego jazda to czysta przyjemność, a swój samochód uwielbia.
Kiedyś myślałam, że miłość do motoryzacji jest u facetów wrodzona..teraz przekonałam się, że nie u wszystkich :wink:
Eliszka mądra kobieta :girl2:

Przepraszam ale ja jestem inwalidą jak stwierdza mój szwagier autofil właściciel chyba 4 aut w tym 1 dostawczego przerobionego na taką turystyczną salonkę . Jeździli tym dostawczym po Europie konkretnie po Francji - Hiszpanii.

Nie mam , nie miałem i nie będę miał auta to moja decyzja od lat.
Taki mój wybór...

Mam za to nogi.
Dziś to tylko 11-14 km na dobę a w młodości Góry i heja w wakacje 20 - 50 km dziennie...
jak twierdzi mój kolega WF Men...
Pan dał nam nogi by chodzić gdyby było inaczej to dałby nam kółka
... :rotfl3:

Uciekam bo już późno... uciekam na moje dreptu, dreptu z tym kolegą o którym powyżej piszę :papa: :papa:
a wczoraj jedynie 11,5 km...

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 11:03
autor: Noelia
Jacekx pisze:Nie mam , nie miałem i nie będę miał auta to moja decyzja od lat.
A prawko? Tak z ciekawości ;)

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 19:35
autor: Jacekx
Noelia pisze:
Jacekx pisze:Nie mam , nie miałem i nie będę miał auta to moja decyzja od lat.
A prawko? Tak z ciekawości ;)
a po co ?

Wybacz prawko na moje auto nogi ... :lol: :facepalm: :rotfl3:

Właśnie jestem po drzemce, po przyjściu z 12 km rajdu po Gdańsku i to pytanie o prawko na moje nogi serdecznie mnie uchachało.
Rajd odbyłem razem z kolegą emerytem wymenionym wyżej w poście nauczycielem WF Menem po łęgach Gdańskich.
Szliśmy od Sopockich Błoni chyba do pomnika Młodzieży w Parku Regana to jest około 6 km a potem ja nawrót i do domu 6 km a kolega do siebie na rowerze.
Mój kolega "nosi rower w plecaku" bo nie uznaje transportu publicznego :wink: .

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 20:08
autor: Luki36
Też mam jednego kolegę co nie uznaje aut. Twoja sprawa,wiadomo.
Jednak ja np. Nie wyobrażam sobie jechać z rodzinką gdzieś na urlop i tłuc się z tobołami w pociągu.
Albo zawieźć młodego na basen,albo odebrać z bjj.

Re: Napisz cos neutralnego

: 14 cze 2017, 20:23
autor: Jacekx
Luki36 pisze:Też mam jednego kolegę co nie uznaje aut. Twoja sprawa,wiadomo.
Jednak ja np. Nie wyobrażam sobie jechać z rodzinką gdzieś na urlop i tłuc się z tobołami w pociągu.
Albo zawieźć młodego na basen,albo odebrać z bjj.
Ja uwielbiam pociągi i dworce...trochę klimatu na poparcie mego uwielbienia
Czy poniższy klimat Was nie wciąga :friends: ?
https://www.youtube.com/watch?v=J88lFkoXEQU

Re: Napisz cos neutralnego

: 16 cze 2017, 21:06
autor: Noelia
Jacekx pisze:Ja uwielbiam pociągi i dworce...trochę klimatu na poparcie mego uwielbienia
Czy poniższy klimat Was nie wciąga ?
Ja nie przepadam za pociągami, a tym bardziej za dworcami ;)
Nigdy nie rozumiałam tego "klimatu", chyba że 15 lat temu w drodze na Woodstock :lol:
Za to kocham samoloty - to jest najpiękniejsza "plaża" świata:
https://www.youtube.com/watch?v=SCIJ0F62og4