Strona 1 z 4

Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 13:42
autor: alla84
Mam dzisiaj doła :smutny:
Pięknie rozpoczynam post, wiem...
Ale myślę sobie, że mam 27 lat... 1,5 roku przygotowywałam się do zajścia w ciąże. Ponad rok miałam remisję, wszystkie wyniki w styczniu tego roku były perfekcyjne i jak tylko lekarka "dała" mi zgodę na rozpoczęcie starań - pojawiło się zaostrzenie. Trwa trzy tygodnie. Nie chce przejść. Oczywiście w między czasie sprawdziłam, czy nie jestem już w ciąży. Nie jestem... Z jednej strony poczułam ulgę - bo nie muszę się martwić dodatkowo o uszkodzenia dziecka związane z braniem tych wszystkich leków, ale z drugiej strony - załamałam się.
O niczym tak nie marzę, jak o dziecku. Myślę sobie, że to zaostrzenie może wynikać z mojej mega ekscytacji, która pojawiła się, gdy usłyszałam, że już mogę się starać o maleństwo.
Moja rodzina mnie nie rozumie. Mówią, że jestem niepoważna, że najpierw muszę siebie wyleczyć, a potem dopiero myśleć o dziecku, a ja...? Ile jeszcze mam leczyć siebie? Jaką mam pewność, że zaostrzenie nie pojawi się właśnie wtedy, gdy dziecko będzie już poczęte??? Żadną. A przez te całą sytuację zaczynam się obwiniać, że jeżeli cokolwiek stanie się mojemu dziecku to będzie to przez mój egoizm. Przez to,że myślę tylko o zaspokojeniu własnych potrzeb. A ja nie pragnę niczego na świecie tak, jak tego dziecka.
Jak myślicie , kiedy będę mogła znowu zacząć starania o maluszka?
Boję się, że to nigdy nie przejdzie i moje życie zawsze już będzie takie cholernie jałowe :( :help:

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 14:49
autor: Natalka
alla84 pisze:Jak myślicie , kiedy będę mogła znowu zacząć starania o maluszka?
jak znów wejdziesz w remisję :smile: Twoja rodzina ma rację niestety, najpierw trzeba zaleczyć chorobę, dla dobra dziecka i Twojego.
alla84 pisze:Myślę sobie, że to zaostrzenie może wynikać z mojej mega ekscytacji
w sumie nigdy nie miałam zaostrzenia z wielkiej radości :wink: ale kto wie, jak to może być, w końcu to są silne emocje, które jednak równowagę organizmu zaburzają.
Nie będę Ci nic radzić, bo co tu można napisać? żebyś postarała się wyciszyć? hm...chyba Ty będziesz wiedziała najlepiej :smile:

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 15:07
autor: alla84
Oczywiście wiem, że trzeba poczekać na remisję. Ale jak już przyjdzie - to ile powinnam odczekać? Wiem, że nikt nie da mi recepty na zdrową ciążę i też nie oczekuję tego. Tak sobie tylko pytam, że może któraś z Was miała podobne problemy, a udało jej się zajść w ciąże po zaostrzeniu i nie musiała trwać w remisji czekając na możliwość rozpoczęcia starań o dziecko tak długo, aż pojawiło się kolejne zaostrzenie.
A co do tej mojej ekscytacji - to naprawdę była mega. Wcale nie mogłam w nocy spać :doh:

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 15:17
autor: Mamcia
Napisz jaką część jelita masz zajętą i jak jesteś leczona??
Czy "pozwolenie" na zajście w ciąże wiązało się ze zmianą sposobu leczenia??

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 15:27
autor: alla84
Wynik mojej kolonoskopii: Śluzówka dystalnych 50cm - odbytnicy i esicy miejscami zaczerwieniona o zatartym rysunku naczyniowym z pojedyńczymi drobnymi nadżerkami. Wycinki błony śluzowej ze znacznie nasilonym, przewlekłym zapalenem, z widocznym wnikaniem granulocytów obojętnochłonnych w pojedyncze krypty i ich niszczeniu. W nacieku zapalnm domieszka granulocytów kwasochłonnych. Krypty nieregularne. Poza tym obraz jelita grubego prawidłowy. Wniosek. colitis ulcerosa.
Leczona jestem "normalnie" - w czasie remisji tylko Pentasa 3g na dobę w tabletkach, w razie dyskomfortu- jakieś wlewki z salofalku albo czopki z Pentasy.
Rozpoczęcie starań nie miało żadnego wpływu na moje leczenie, bo byłam tylko na mesalazynie. Teraz mam wlewki z HC ( wlasnie wzielam ostatnią), ale w poniedziałek na pewno dostanę sterydy doustne, bo wlewki mało pomogły :cry: Pewnie skonczy sie szpitalem, w domu nigdy nie moge sobie sama poradzic - mimo diety i naprawde przestrzeganego leczenia...

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 15:39
autor: alla84
Niszka, dziękuję, znam poradnik prawie na pamięć... Wiem to wszystko, a tak naprawdę strach pozostaje i lęk... I pewnie dlatego piszę tutaj szukając otuchy... :friends:

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 16:43
autor: taloca
alla84 pisze:w czasie remisji tylko Pentasa 3g na dobę w tabletkach
Przy cu to chyba nie jest dobry wybór.

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 17:15
autor: alla84
taloca pisze:
alla84 pisze: Pentasa 3g na dobę w tabletkach
Przy cu to chyba nie jest dobry wybór.
Przecież to mesalazyna tylko o przedłużonym działaniu.

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 17:25
autor: Cinimini
alla84, jak bardzo Cie rozumiem, widzisz ja właśnie dlatego zdecydowałam się na operacje. Miałam już dość ciągłych wyciszeń i zaostrzeń, wzlotów i upadków. Ciągłe osłabienie, ciągle 'nie ten moment', aż w końcu stwierdziłam, że mam dość leczenia zachowawczego, bo ono do niczego nie prowadzi, a operacja daje szanse na jakiś czas spokoju, w czasie którego, będziemy mogli powalczyć o dziecko.
Nie wiem jak jest u Ciebie, bo u mnie ten stan trwa od 6 lat, stąd moja decyzja. Wierze natomiast, że Twoje zaostrzenie jest chwilowe - wiosenne ;), w wraz z latem, z beztroskim czasem wakacji-urlopów Twoje jelitka się uspokoją i będziecie mogli działać ;)

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 17:46
autor: Natalka
alla84 pisze:Śluzówka dystalnych 50cm - odbytnicy i esicy miejscami zaczerwieniona o zatartym rysunku naczyniowym (...) Poza tym obraz jelita grubego prawidłowy
taloca słusznie napisała, bo Pentasa w tabletkach zaczyna działać w żołądku, a do części jelita którą Ty masz zajętą to już chyba prawie nic nie dociera, zajrzyj do poradnika dla młodzieży i rodziców http://j-elita.org.pl/?pid=poradnik na stronie 41 jest narysowane które leki gdzie działają.
alla84 pisze:jakieś wlewki z salofalku albo czopki z Pentasy.
i to jest zdecydowanie lepszy pomysł.

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 18:24
autor: Cinimini
magdalene pisze:No dokładnie tak jak pisze Natalka, masz zajętą końcówkę jelita grubego, Pentasa tam pewnie w ogóle nie dociera
Kurcze to dlaczego moja nowa pani Prof. zmieniła mi Asamax na Pentase w tabletkach i czopkach...? nie rozumiem tego... A jak zobaczyła, że do tej pory przyjmowałam Asamax to stwierdziła, że to bez sensu...

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 18:26
autor: alla84
Wiem o tym wchłanianiu... :neutral: Brałam i Asamax, i Salofalk nie było lepiej, ale wiecie co... :prosze: Dziękuję, że mi to napisałyście. Najpierw chciałam się spierać, bo taką mam głupią naturę, ale teraz sobie zrobiłam retrospekcję wydarzeń od początku mojej choroby do teraz... I myślę, że mi wmówiono, że się lepiej czuję po Pentasie. Może dlatego, że do mojej pierwszej pani gastro namiętnie przychodzi przedstawicielka Ferringa...? :E Chociaż w sumie leczyłam się już u 3 lekarzy i żaden nie zmienił mi Mesalazyny...
A i w ogóle dziękuję za odzew wszystkim :*

[ Dodano: 11-03-2011 ]
Cinimini pisze:
magdalene pisze:No dokładnie tak jak pisze Natalka, masz zajętą końcówkę jelita grubego, Pentasa tam pewnie w ogóle nie dociera
Kurcze to dlaczego moja nowa pani Prof. zmieniła mi Asamax na Pentase w tabletkach i czopkach...? nie rozumiem tego... A jak zobaczyła, że do tej pory przyjmowałam Asamax to stwierdziła, że to bez sensu...
Kochana, może dlatego, że masz CD... a ja CU i tylko końcówkę jelita zajętą.

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 18:53
autor: Cinimini
alla84 pisze:Cinimini napisał/a:
magdalene napisał/a:
No dokładnie tak jak pisze Natalka, masz zajętą końcówkę jelita grubego, Pentasa tam pewnie w ogóle nie dociera


Kurcze to dlaczego moja nowa pani Prof. zmieniła mi Asamax na Pentase w tabletkach i czopkach...? nie rozumiem tego... A jak zobaczyła, że do tej pory przyjmowałam Asamax to stwierdziła, że to bez sensu...
No ja mam CD, ale właśnie zajęte mam j. grube wraz z jego końcówką. Podobno mam nietypowego Crohna, bardziej przypominającego CU.

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 19:07
autor: alla84
Cinimini, widzisz tak to jest... Mi lekarka mówiła, że Pentasa to najlepszy lek. Ale ja pomimo przecież nie za bardzo zaawansowanej choroby - ciągle mam problemy z zaostrzeniami, które zaleczam hektolitrami wlewek z Salofalku... Każdy lekarz mówi co innego, teoretycznie wiemy o swojej chorobie często więcej od tych lekarzy... Idziemy i chcemy pomocy, a wychodzimy tracąc wiarę i zaufanie :( O tym, że Pentasa dociera jedynie w śladowych ilościach do jelita grubego wiedziałam od początku leczenia, ale przecież komu miałam ufać, jak nie swojej gastro...? Ehh...
A po tym, co napisały dziewczyny powyżej, przemyślałam wszystko kolejny raz i wkurzyłam się na nią, i na siebie, i na swoją naiwność.
Skonsultuj tę Pentasę z nią jeszcze raz...

Re: Bardzo chcę mieć dziecko...

: 11 mar 2011, 19:15
autor: alla84
Corleone pisze:Myślę, że przede wszystkim nie powinnaś myśleć, że dziecko musisz mieć już teraz. Widzę, że masz 26 lat więc jest jeszcze czas, remisja na pewno kiedyś przyjdzie i będzie dobrze.
:( ja wiem, tylko czekałam kiedy już będę mogła... I jak się doczekałam - to taki klops. I teraz tylko ryczę i ryczę, i ryczę... I boję się, że znowu tak będzie. Nie chcę znowu czekać 1,5 roku. Bo ani się obejrzę, a będę już po 35 roku życia...