Strona 2 z 5

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 05 cze 2006, 22:14
autor: Mamcia
Ranka ma rację. nigdzie w literaturze nie madoniesień na temat wpływu mesalazyny na spermatogenezę. Gdyby coś takiego wystąpiło to produent ma obowiązek umieszczenia na ulotce. Co do sulfosalazyny wątpiwości nie ma.
mamcia

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 06 cze 2006, 14:53
autor: Hanca
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3? ... =&lek=1935

To samo pisze w wydaniu papierowym. Jeżeli nie uboczne działanie Salofalku to co było powodem takich odczuć u narzeczonego? Może poprostu bardzo niewielu pacjentów odczuwa takie skutki uboczne.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 06 cze 2006, 15:51
autor: Mamcia
To oznacza, wg mojej skromnej wiedzy, że spermy jest mniej objętościowo - nie zaś, że plemniki są słabe lub martwe. Co do ich liczby to się nie wypowiem. Można zapytać producenta.
Mamcia

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 06:33
autor: Krzysiek(R)
Hanca pisze:Zdaje się ze to właśnie ja zakładałam wątek o wpływie Salofalku na płodność mężczyzny. Z moich doświadczeń uważam, że Salofalk wpływa na płodność, mój narzeczony jak przyjmował nie miał wogóle ochoty na sex, spermy było mniej. W ciąże nie zaszłam przez ten czas. W ulotce chyba coś pisze na ten temat?
Co do ochoty na sex to się zgodzę. Powiedz, na jaki okres twój narzeczony odstawił leki ze względu na starania i czy jesteś pewna że powodem problemów z zajściem w ciążę był Salofalk, tzn. czy po odstawieniu od razu wam się udało (no powiedzmy po 2-3 miesiącach)?

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 13:43
autor: Hanca
Nie odstawił ze względu na starania, bo się jeszcze nie staramy. Powodem niezajścia w ciąże niekoniecznie był Salofalk, aczkolwiek antykoncepcji nie stosowaliśmy. Po odstawieniu dawna ochota wróciła dosyć szybko, po 2 - 3 tygodniach, co do jakości spermy to nie wiem, bo tego nie kontrolował. Robiłeś badania nasienia? Myslę, że od tego trzebaby zacząć.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 14:09
autor: ranka
a bardzo ciekawe to jest to ze wasza teoria upada jesli chodzi o kobiety chore na CU :mrgreen:
ktore oczywiscie zaszly w ciaze :mrgreen:
biorąc leki :mrgreen:

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 17:18
autor: Hanca
Leki napewno nie powodują niepłodności, mogą wystąpić jedynie jakies problemy z zajsciem w ciąże, ale to nie u wszystkich i nie w takim samym stopniu.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 18:23
autor: ranka
co to znaczy problemy?jesli nie mozesz zajsc w ciaze przez rok regularnego wspolzycia to mowimy o nieplodnosci.taka jest definicja.wetdy podlega to diagnostyce.ponadto gdyby rzeczywiscie mesalazyna powodowala nieplodnosc,obowiazkiem !!producenta jest umieszczenie informacji na ulotce.
ale nie znalazlam takowych nigdzie.
wiec pisanie o tym,chyba nie znajduje tu zadnego potwierdzenia.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 19:41
autor: Krzysiek(R)
Hanca pisze:........ Robiłeś badania nasienia? Myslę, że od tego trzebaby zacząć.
No właśnie - nie robiłem, bo tak na prawdę nie wiem gdzie można to zrobić. Czy zwykłe laboratorium coś takiego robi? Chyba raczej nie. Laboratoria przyszpitalne? Czy może specjalistyczne kliniki? Czy można zrobić to prywatnie, ominąć całe procedury ze skierowaniami? Mam taki rodzaj pracy która raczej uniemożliwia mi wizytę u lekarza. Jaki jest koszt takiego badania, może ktoś wie? Szukam w googlach ale coś mi nie idzie.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 20:09
autor: ranka
chcialabym cos dodac...
po 1)mozliwosc zajscia w ciaze w pierwszym cyklu wynosi 10%
2)moim zdaniem wyrzucanie pieniedzy w błoto to badanie nasienia jesli nie ma ku temu podstaw
..chyba troche przesadzacie...

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 20:27
autor: Krzysiek(R)
ranka pisze:....2)moim zdaniem wyrzucanie pieniedzy w błoto to badanie nasienia jesli nie ma ku temu podstaw
..chyba troche przesadzacie...
Lata lecą.... po co tracić czas, jeżeli jest nie tak trzeba będzie odstawić leki.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 21:07
autor: ranka
tylko ze jesli juz..to nie bedzie zmian jakosciowych,tylko zmiany w ilosci nasienia.
tak zreszta napisala Mamcia,i to jest prawda
ale nie ma zmian jesli chodzi o liczebnosc plemnikow a przynajmniej nie robi tego mesalazyna :!:

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 07 cze 2006, 22:25
autor: Hanca
Chodziło mi o to, że okres starania może być dłuższy niż byłby gdyby partner się nie leczył. Plemniki mogą być np. mniej ruchliwe. Oczywiście to tylko moje przemyślenia, nie wiem czy tak jest, trzeba by było zbadac nasienie w czasie leczenia i w czasie przerwy w braniu leków.


Posiew nasienia powinno się dać zrobić w przychodni urologicznej, jeżeli jest tam labolatorium, w szpitalu napewno. Obowiązkowo takie badania wykonują prywatne przychodnie, znalazlam informację że kosztuje to 20 zł. (może więcej). Skierowanie bez problemu powinieneś też dostać od lekarza I kontaktu. Czasem takie badania wykonują także w prywatnych gabinetach ginekologicznych. Najpierw idź sie wywiedzieć, bo pewnie dadzą Ci specjalny pojemniczek.

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 08 cze 2006, 07:36
autor: Małgosia
Badanie nasienia w klinice o nazwie INVICTA w Gdańsku (prywatny ośrodek) kosztuje 50zł.

www.invicta.pl

Re: Salofalk a ..... płodność i ciąża

: 08 cze 2006, 08:35
autor: Mika21
Krzysiek(R) pisze:Czy można zrobić to prywatnie,
Krzysiek , badania nasienia można wykonac w prywatnym laboratorium-tylko kup sobie sterylny pojemniczek plastikowy i do pół godz. musisz nasienie dostarczyć do laboratorium ze względu na żywotność plemników-tak nam powiedziano.
Bardziej stresujące jest , ale można to zrobic też w laboratorium :wink: -mój mąż miał 3 razy bad, nasienia i gdyby nie to, to nie mielibysmy naszego urwisa , bo jego plemników było za mało i dużo między tym patologicznych. Poleczył się tebletkami , ja też hormonami i tak mamy pociechę. U nas bad. nasienia kosztuje 35 zł.
Pozdrowionka