Strona 1 z 1

WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 31 lip 2017, 19:03
autor: Adele
Witam od 7 lat choruję na wzjg. Choroba ujawniła mi się w 6 miesiącu ciąży nikt nie wiedział co mi dolega a,że byłam w ciąży nie chciano mi robić kolonoskopii... dopiero jak urodziłam dowiedziałam się co mi dolega i włączono mi leczenie. Obecnie jestem w remisji i staram się o drugie dziecko 18 miesięcy... problemy ginekologiczne są wykluczone więc zaczęłam się bardziej wgłębiać w moja chorobą jelit.. moja gastrolog twierdzi,że wzjg nie przeszkadza mi w zajściu w ciążę ale po wyczytaniu problemów immunologicznych zaczynam coraz bardziej świrować,że może faktycznie coś mi przez tą chorobę przeszkadza... Czy miała z któraś z Was podobny problem? Czy bez problemu zaszłyście w ciążę?

Wyczytałam o antygenie HLA,cytokinach,ANCA które mogą lub występują przy zapaleniu jelit i myślę czy mogą one mieć wpływ... wiem,że to obszerny i trudny temat ale może akurat znajdzie się ktoś kto ma jakąś wiedzą lub doświadczenie w tym..

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 31 lip 2017, 19:08
autor: Brawurka
Nie miałam problemu nawet po operacjach. Ciąże trafione każda w pierwszym cyklu. Myślę, że mogą być jakieś zrosty po stanach zapalnych, ale dziewczyny jakie znam problemów nie miały.
Może zrosty po ciąży? Miałaś hsg, laparoskopię?
Ja bym CU raczej nie winiła i szukała najpierw gdzie indziej.

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 31 lip 2017, 19:22
autor: Adele
No tak nie napisałam nic o hsg. Mam być we wrześniu przygotowywana do tego zabiegu. To jest jeszcze jedyny punkt zaczepienia. Hormony mam w porządku,owulacje potwierdzone monitoringami,brak wrogości śluzu, mąż nasienie ma bardzo dobre. Teraz jestem ost miesiąc na stymulacji niby miała mi ona podrasować jajniki i może pomóc.. To,że wzjg zaczęło mi się w ciąży pokierowało mnie żeby iść tym tropem ale może faktycznie nie potrzebnie... moja głowa niedługo pęknie od tego wszystkiego...pierwsze 6 i ost 3 miesiące były na totalnym luzie a i tak nic nie wyszło. Może faktycznie tak jak napisałaś hsg coś pokarze gorzej jak nic :P dziękuję Ci za odp :)

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 07 mar 2018, 00:01
autor: trasti
Ja rozchorowalam sie w 2009, corke urodzilam w 2011 .staralismy sie o nia 4mce bylam wtedy w zaostrzeniu i bralam
Sterydy i azarhiopryne.teraz staram sie juz 3lata! 1 poronienie i wszystkie badania wychodza idealne-tarczyca ,hormony ,cykle ksiazkowe, owulacja
Idealne, nasienie idealne, a dziecka brak.
Mialam nawet jedna inseminacje i teraz sie zastanawiam
Czy ten brak ciazy poronienie ,gdzie zarodek sie b szyblo przestal rozwijac czy to jednak nie immunopresja. ja oprocz wrzodziejacego mam alegie i luszczyce, maz astme
i alergie .. moze wtedy moje problemy uspilo branie tych lekow?moze teraz moj organizm
Atakuje w jakis sposob zarodka..nie pozwala mu sie zagniezdzic czy cos..juz tyle czasu stracilam tyle kasy na
Badania inseminacje nie wiem
Co
Mam
Teraz robic .do immunologa kolejki
WieloMiesieczne ..nie wiem jakie badania zrobic zrobilam ANA1 i czekam na wynik mysle czy by sterydow
Nie zaczac brac w jakiejs minimalnej dawce przeciw odrzuceniu tym
B ze jelita mi juz tez z nerowow zaczynaja siadac

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 07 mar 2018, 00:23
autor: Noelia
trasti pisze:
07 mar 2018, 00:01
staralismy sie o nia 4mce bylam wtedy w zaostrzeniu i bralam
Sterydy i azarhiopryne
Przede wszystkim to o ciążę powinno się starać w remisji, a nie podczas zaostrzenia.
A teraz masz remisję :?: (bo w sumie nie napisałaś)
Jakie leki aktualnie przyjmujesz :?:

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 07 mar 2018, 04:51
autor: trasti
Tak mam remisje od dawna .przyjmje raz dziennie salofalk 4tabletko 500tki. Zastanawiam sie czy dlatego ze wtedy bralam sterydy nie zapobieglo poronieniu i pomoglo w tym ze w ogole zaszlam a teraz nie moge wiec moze moj organizm atakuje zarodka albo sciany macicy tak mi zasugerowana na inseminacji w poznaniu.jakie badania powinnam zrobic bo terminy do immunologa powalaja niestety

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 26 kwie 2018, 21:27
autor: Adele
Dawno tu nie wchodziłam.. u mnie nic się nie zmieniło.. nadal nie zaszłam w ciążę. 4 miesiące temu miałam robione hsg jeden jajowód byk trochę przypchany ale dalo rade go udrożnić. Nawet nie chcę myśleć,że powodem może być immunologia.. to jest temat rzeka.. jestem już długo w remisji i ciąży jak nie było tak nie ma.. lekarz proponuje 3 podejścia do iui a potem in vitro.. wg niego wszystko u mnie i u męża jest ok. Wg mnie też. Nie mam pojęcia gdzie może być przyczyna

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 29 kwie 2018, 10:58
autor: mari
U mnie CU zaatakowało w ciąży , do końca był tylko asamax , już po porodzie krótka imunosupresja zakończona niepowodzeniem z powodu wystąpienia u mnie znacznych skutków ubocznych leku,kolejnego dziecka nie planujemy ,nie chcę go narażać na cierpienie i na chorobę której prawdopodobieństwo wystąpienia jest znacznie wyższe gdy jeden z rodziców jest chory,ale przed rozpoczęciem imunosupresji lekarz uprzedził że skutek uboczny leku może ujawnić się po dłuższym okresie czasu oczywiście rozmawiałam o kolejnej ciąży i ryzyku zarówno z ginekologiem jak i gastrologiem i to nie jednym nic nie mówili o problemie z zajściem w ciąże ale bardziej o poronieniu,przedwczesnym porodzie i małej masie urodzeniowej dziecka ,nie pamiętam już jaki okres podał lekarz po zakończeniu leczenia imuno. ponieważ u mnie tak naprawdę tego leczenia nie było .Jesteś w remisji to dobry czas .Wspólleczenie gastrologa i ginekologa który ma doświadczenie w naszych chorobach pewno zakończy się sukcesem czego naprawdę Ci życze,nigdy nie konsultowałam leczenia z imunologiem ale pewno ważna będzie jego opinia.

Re: WZJG - problem z zajściem w ciążę...

: 01 maja 2018, 21:13
autor: ranka
Adele pisze:
26 kwie 2018, 21:27
Dawno tu nie wchodziłam.. u mnie nic się nie zmieniło.. nadal nie zaszłam w ciążę. 4 miesiące temu miałam robione hsg jeden jajowód byk trochę przypchany ale dalo rade go udrożnić. Nawet nie chcę myśleć,że powodem może być immunologia.. to jest temat rzeka.. jestem już długo w remisji i ciąży jak nie było tak nie ma.. lekarz proponuje 3 podejścia do iui a potem in vitro.. wg niego wszystko u mnie i u męża jest ok. Wg mnie też. Nie mam pojęcia gdzie może być przyczyna
niestety u mnie HSG nie pokazalo zadnych problemow a pozniej zaszlam w ciaze.. jajowodowa. Dopiero laparoskopia pokazala ze mam wodniaka jajowodu, i prawy jajowod nie dziala.
Potem zaszlam w ciaze na jajowodzie w ktorym byla ciaza.