Strona 4 z 32

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 22:47
autor: rosalyn
Cini - będzie dobrze ;)
Chudziakowa pisze:od dziś zaczynam starania a co tylko chce chłopca bo mam już 2 córki. Choć mogę się zgodzić na córki jak będą bliżniaczki :roll:
a może 2 panów jednak?
Chudziakowa normalnie Cię ubóstwiam :razz:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:02
autor: Lemoni
Cini, spokojnie :*
odpoczywaj i leż i bardzo mocno trzymam kciuki!

jej, ten 2013 serio jest jakiś wyjątkowo rozrodczy :mrgreen: . Chudziakowa, do dzieła :wink: ! Moja mama też miała prawie 40 rodząc młodszego brata ;).

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:12
autor: Chudziakowa
Mój mąż jest cały w skowronkach na próby ale o dzieciach nie chce słyszeć, może jakoś go zbajeruje :roll:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:36
autor: Orzelek
Cinimini

Leż, odpoczywaj i nie dopuszczaj do siebie złych myśli :roll: Przed Tobą piękne dni. Twój brzuch będzie się powiększać! Stanie się wielki, przeogromny :roll: :p Ciążowe brzuszki są piękne, kobiece i romantyczne :zakochany: :*

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:39
autor: Chudziakowa
oj tak, kobiety w ciąży są piękne , takie jajko niespodzianka :lol:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:50
autor: Ania406
Cinimini, leż, czytaj relaksujące książki i trzymam kciuki :*

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 21 sty 2013, 23:56
autor: Małgosia
Badania USG na początku ciąży mogą być niejednoznaczne. Lekarz coś tam dostrzeże a potem okazuje się że to nic takiego.
Przy mojej ostatniej ciąży lekarka w 5 tygodniu stwierdziła że ciąża jest patologiczna - samo jajo bez zarodka - i wysłała mnie na zabieg. A 9 m-cy płźniej urodził się mój zdrowy kochany synek...

Trzymaj się Dziewczyno - będzie dobrze :-)

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 10:42
autor: Cinimini
Orzelek pisze:Twój brzuch będzie się powiększać! Stanie się wielki, przeogromny Ciążowe brzuszki są piękne, kobiece i romantyczne
Ja też zawsze uwielbiałam ciążowe brzuszki, i patrzyłam z uśmiechem na 'ciężarówki', dlatego tym bardziej cieszę się, że wreszcie ja go będę miała :)
Małgosia pisze:samo jajo bez zarodka
Jeszcze się okaże, że rzeczywiście to bliźniak u mnie :D - bo to też wygląda jak pęcherzyk ciążowy, ale bez zarodka.

A powiedzcie mi jak to jest z tym leżeniem. Bo ja 'poleguję' od 2 tyg. czyli większość dnia spędzam na kanapie, ale robię np. obiad - oczywiście bez dźwigania, ale no jednak coś tam sobie obieram, kroję. Czy określenie, że mam leżeć oznacza, że rzeczywiście - nie 'na żarty' mam leżeć plackiem i mam wstawać jak najrzadziej?

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 11:07
autor: elena
Cinimini, też mam nakaz oszczędzania się od początku,tyle że ja ze względu na skurcze ,ale robię dokładnie to co Ty . Gotuję ,posiedzę przy komputerze ,kurze pościeram,ale bez dzwigania i np szorowania podłogi, biegania po schodach.Do tego luteina i no-spa . No i jakoś udało mi się wychodować już spory brzuszek.
Nie wiem czy to dobrze ,ale ja myślę że trzeba bardzo uważać,dbać o siebie ale bez przesady ,bo co ma być to będzie. Czasem nawet leżenie plackiem nie pomaga. Choć będąć w szpitalu kobiety mówiły że wstają jedynie do toalety, nawet jedzą na leżąco.Może jak ma się krwawienia? Ja od lekarza takich zaleceń nie słyszałam. No ale każdy przypadek jest inny.
Trzeba słuchać lekarza i swojego organizmu,bo są dni kiedy można więcej ,a czasem nawet leżenie męczy.

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 18:44
autor: Cinimini
Mąż był dziś u mojej dr. Powiedziała, że mogę wykonywać nieforsujące czynności, nie muszę leżeć plackiem. Powiedziała, też że ten pusty pęcherzyk to jej w ogóle nie martwi, bardziej ja niepokoi nierówna ściana tego właściwego pęcherzyka. Oznacza to, że zarodek nie w pełni przylega do ściany i przez to nie do końca jest odżywiany. Dostałam luteinę i kontrola 05.02.

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 19:54
autor: JOANNA86
witam wszystkich!!gratuluje Cinimini bobaska.ja tez jestem w ciąży dowiedziałam się tydzień temu z testu czekam na wizyte u lekarza.troszke sie martwie bo piec miesiecy temu mialam operacje jelit.ale mimo wszystko bardzo sie ciesze.zuwżyłam troszkę śluzu w
stolcu ale brzuch mnie nie boli wiec tym sie pocieszam.biore asamax 3x2 i nic wiecej. na kiedy masz termin może nasze bobaski urodzą sie w tym samym miesiącu trzymam kciuki za twoje dzidzi :wink:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 20:23
autor: Cinimini
JOANNA86 pisze:na kiedy masz termin
terminie jeszcze nie rozmawiałam z gin, póki co walczymy o maleństwo. Natomiast "na oko" będzie to koniec sierpnia/początek września.

JOANNA86, gratuluję :)

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 20:40
autor: subzero
WrednaTubisia pisze:Heh, ależ ten koniec świata działa
Miałam to samo rzec :mrgreen: ciąża...ciąża everywhere :D
JOANNA86 gratki :)

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 21:06
autor: Chudziakowa
oooo i są jakieś pozytywy, więc przestajemy się bać i wchodzimy w luzik Cini... :roll:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

: 22 sty 2013, 21:30
autor: Cinimini
Nie do końca, bo niepokojąca jest nierówna ściana pęcherzyka, przez co zarodek nie przylega jak powinien. Kolejna kontrola 05.02.