Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Alutka86 » 22 sty 2013, 21:36

Cini bardzo dobre wieści.. nie ma co się czepiać.. Jest bardzo dobrze.. Także za 9 miesięcy chrzciny.. :)
Tak się zastanawiam może i ja odstawię prezerwatywy.. :lol:
Chociaż pomimo, iż paca jest to nie na umowę o pracę.. :/
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 22 sty 2013, 21:58

Alutka86, dawaj, rocznik 2013 będzie the best !!!
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Anne » 22 sty 2013, 22:10

Alutka, news z dzisiejszego Onetu, specjalnie dla Ciebie:

http://biznes.onet.pl/wzmozone-kontrole ... news-detal

Także powiadom grzecznie PIP, że chcesz się postarać o nowego podatnika, ale Twój zakład pracy nie stosuje polityki prorodzinnej :wink:
Obecnie biorę: Asamax 2x2

JOANNA86
Początkujący ✽✽
Posty: 366
Rejestracja: 17 gru 2012, 15:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: OK.NOWEGO SĄCZA

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: JOANNA86 » 23 sty 2013, 14:10

cini ja swoich jak narazie obliczen powinnam urodzic tak ok.połowy wrzesnia.nic sie nie martw musi być dobrze i tak trzeba myśleć.trzymaj sie cieplutko

[ Dodano: 23-01-2013 ]
:roll: cini ja swoich jak narazie obliczen powinnam urodzic tak ok.połowy wrzesnia.nic sie nie martw musi być dobrze i tak trzeba myśleć.trzymaj sie cieplutko
:wink:
ZAWSZE MOGŁO BYĆ GORZEJ
LEKI:
pentansa 1g 3tab.rano
encorton 5mg
aza75rano i wieczorem
pentansa 1g 1tab.wieczorem
probiotyki

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: ranka » 23 sty 2013, 19:26

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

na poczatku pecherz nie jest ucisniety bo macica jest niepowiekszona. tak dziala progesteron, rozluznia miesniowke.

Cini gratki!!
Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 25 sty 2013, 10:11

Cały czas chce mi się płakać, byle co i ja już płaczę, jestem strasznie rozdrażniona, poddenerwowana... Czy to może być efekt Luteiny i dużego stężenia progesteronu ?? Taki permanentny PMS ??
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 25 sty 2013, 10:26

No ani dobrze, ani źle... Raz dziennie mam takie 'intensywne', luźne, wysiłkowe wypróżnienie. Po którym przez jakiś czas boli mnie brzuch. Boję się, że te wysiłkowe wypróżnienia są szkodliwe dla ciąży. Ogólnie jakoś nie potrafię odpędzić od siebie negatywnych myśli i cały czas czuję stres w brzuchu. Piję melisę...ale to nic nie pomaga... A dziś to w ogóle mam jakiś kryzys. Ryczę i modlę się, żeby był już dzień kolejnego usg.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 25 sty 2013, 10:45

magdalene pisze:Grey'a poczytaj - zawsze to na chwilę oderwie od myślenia
No właśnie myślę o zakupie tej ambitnej lektury... Może na jakiś czas 'utonę' w tej książce, a jak tak się naczytam, naczytam, to może i mąż jakąś korzyść będzie miał ... ;) Wiecie, że ja nawet ryczę jak myślę, jaki on kochany i jak wspaniale się teraz sprawdza... No wariatka :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 25 sty 2013, 11:31

Zenobius, tak, tak !! Ale ja wychodzić nie mogę, Piotrka bym podesłała do Ciebie. Może dziś po pracy. Chyba, że chcesz mnie odwiedzić, ale baba z burzą hormonów to dla mężczyzny chyba średnia towarzyszka :D
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 27 sty 2013, 10:29

Serce chce mi wyskoczyć...
Dziś w nocy miałam sen-erotyczny (naoglądałam się Sexu w wielkim mieście) i przez sen miałam orgazm. Nagle obudził mnie przerażający ból w dole brzucha, po kilku min. trochę osłabł i była w stanie odróżnić, że bolą mnie jajniki głównie lewy. Trwało to 15-20 min. Oczywiście jestem cała w stresie, jest niedziela, nie wiem co robić. Lekarz diagnosta od USG powiedział mi, że w ciąży "nie ma prawa nic boleć".
Nie muszę dodawać, że rano po bólu jajników, ani śladu, ale za to jelita dały o sobie znać...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
rosalyn
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 26 sty 2011, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: rosalyn » 27 sty 2013, 14:26

Mnie też co chwilę coś boli. Czasami taki przeszywający ból jakby mi ktoś coś wbijał w macicę. Jestem pewna, że u mnie bóle nie są związane z jelitami. Boję się strasznie zwłaszcza, że poprzednio tez miałam takie bóle a skończyło się fatalnie :/ Musimy się trzymać.
Przynajmniej masz fajne sny ;)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 27 sty 2013, 14:43

rosalyn pisze:Przynajmniej masz fajne sny
No był miły, ale kiepsko się skończył. A dzień wcześniej miałam sen, że byłam u 3 ginekologów i każdy mi mówił, ze moje dziecko nie żyje, a ja nie wierzyłam i szłam do kolejnego i kolejnego...
Co mogę brać na uspokojenie? Oprócz melisy? Brzuch mi mało nie eksploduje z nerwów i nie potrafię sobie z tym poradzić. Czytam, oglądam głupie filmy, a i tak w brzuchu jest boląca "gula".
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Alutka86 » 27 sty 2013, 14:48

Cinimini, rosalyn, magdalene, dziewczyny wyluzujcie :D Chce być ciocią.. :roll:
Zapisuję się w kolejce jako pierwsza na zmianę pieluch maleństwom :D Takich z kupą oczywiście :razz:
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: Cinimini » 27 sty 2013, 15:31

_Ray_ pisze:Cini, może jakiś psycholog pomoźe ci się wygadać, hm?
Psychologa mam raz w miesiącu...więc chyba rozumiesz, że to tyle co nic :/
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
elena
Początkujący ✽✽
Posty: 318
Rejestracja: 26 cze 2008, 18:40
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: śląskie
Kontakt:

Re: Ciąża Cini... i emocjonalny przekładaniec...

Post autor: elena » 27 sty 2013, 15:59

Ja też miałam silne bóle na początku ,szczególnie w nocy i wtedy myślałam że jak tak będzie całą ciąże to nie wytrzymam.Wytrzymuję ,a wraz z rozwojem ciąży dolegliwości się zmieniają,teraz najbardziej dokucza mi serce i kręgosłup.
Choć bardzo jestem szczęśliwa że będę miała córeczkę,to nie jest niestety błogi stan cudownego oczekiwania na potomka jak z reklamy :cry:
Mam koleżankę ,która mówi że strasznie mi zazdrości że jestem w ciąży ( ma już dwójkę dzieci) Rozumiem że można pragąć dziecka, ale samo bycie w ciąży to dla mnie przeżycie ekstremalne.Nie mówię już tylko o samej fizjologii,ale o całym stresie ,huśtawce emocionalnej,lęku przed każdym usg czy wszystko ok.Potem ogromna radość że rozwija się prawidłowo,ale to chwila bo rodzą się następne pytania i wątpliwość.

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”