Strona 7 z 14

Re: ciąża i azathiopryna

: 24 lis 2009, 07:59
autor: megi_25
Iceman obiecaj tylko,że jak zmienisz zdanie to dasz znać :-)))
Często to się zmienia i nagle człowiek zaczyna pragnąć dziecka. Ta choroba nie przekreśla bycia rodzicem, gdyż jej dziedziczenie nie jest tak jednoznaczne.
Kiedyś albo sam zmienisz zdanie, albo nawet los zdecyduje za Ciebie i zapewniam Cię,że będziesz zachwycony.Pozdrawiam.

Re: ciąża i azathiopryna

: 24 lis 2009, 14:08
autor: Natalka

Re: ciąża i azathiopryna

: 25 lis 2009, 19:52
autor: Słonko
Ja dostałam kolejne potwierdzenie, że aza w ciąży nie szkodzi. Moja wszechwiedząca ciotka-lekarz zasięgnęła języka u znajomych lekarzy, tych, którzy zajmują się chemioterapią również i teraz mówi się, że aza nie ma wpływu na stan dziecka, mogą być ewentualne problemy z zajściem w ciążę. Wręcz ciąża może przynieść pozytywne skutki związane z naszym stanem. Także nie ma strachu, a ja ciotce wierzę jak żadnemu innemu lekarzowi, bo to doświadczona osoba, która od lat pracuje w szpitalu. Co prawda jest głównie pediatrą, ale wiedzę ma przeogromną.

[ Dodano: 07-01-2010 ]
No i znowu mam sprzeczną informację, mój nowy doktor powiedział, że lepiej bez azy...

No i stało się...

: 14 sty 2010, 12:03
autor: Rima
Mój synek skończył rok. W ciąży miałam małe zaostrzenie, byłam na Encortonie przez okołó 2 miesiące. Poród miałam fizjologiczny, wszyskto było super, mały urodził sie wmiarę duży, 3600 i 57 długi. Pod koniec kweitnia po około 4 miesiącach, zaczęłam mieć zaostrzenie, przez 1,5 miesiąca byłam na sterydach doustanie i trafiłam już skrajnie wyczerpana do szpitala i tam mi włączyli dożylnio sterydy, oraz azatiopryne oraz odstawili leki antykoncepcyjne (brałam azalie, przy której mogłam kamrić piersią) no i oczywiście wygasili laktację. Po 2,5 tygodniach wyszłam do domku. W sumie dolegliwości ustapiły dopiero pod koniec września. Teraz jestem w remisji i kolonoskopia w grudniu również to wykazała. Ale stało się: znów zaszłam w ciąże: oczywiście w szpitalu mówili że przez najbliższe 2-3 lata mam nie myśleć o dalszym potomstwie, a ja już też swoje latka mam, więc się trochę zamrtwiłam, ale trudno i mówili że jak mi się uspokoi jelito to mogę wrócić do antykoncepcji, niestety nie zdążyłam. Ponieważ jest to sam począteczek, około 2-3 tydzień ciąży, więc do gina jeszcze nie idę, natomiast wybieram się jutro do gastro. Przeczytałam cały post i teraz już nic nie poradzę, zaszłam, biorąc azę, nie wiem czy mam odstawić czy ciągnąc leczenie, ale wolałabym nie mieć nawrotu cu. Biorę dużą dawkę 150 mg. Nie ukrywam, że jestem przerażona pod każdym względem: i że biorę takie leki, że będą komplikacje w ciązy, że z dzidzią coś nie daj bóg będzie nie tak, że tak szybko druga dzidzia (owszem myślałam o drugim dziecku w miarę szybko, ale nie spodziewałam się że to zajdę rok po urodzeniu Janka, ale cóż, życie...).
Pozdrawiam
Iza

Re: ciąża i azathiopryna

: 14 sty 2010, 12:42
autor: funia
Przede wszystkim gratuluje!

A odnosnie azy- z tego co mówila Prof Rydzewska i wszyscy inni gastro, ktorych o aze pytalam, to

- nie wlacza się jej kobietom, ktore są juz w ciazy, bo nie wiadomo jak zadziala

- jesli kobieta przyjmowala przed ciaza aze i dobrze reagowala, to sie jej NIE wylacza. Aza jest bezpieczna w ciazy, a takze przy karmieniu.

Mysle wiec, ze nie powinnas jej wylaczac sama, najwyzej neich gastro zadecyduje na podstawie wynikow krwi- bo je sie czesto bada przy braniu azy.

Wyglada, ze u Ciebie aza swietnie podtrzymuje remisje, wiec tym bardziej sie jej trzymaj. Jest chyba bezpieczniejsza nawet niz sterydy, ktore bralas w poprzedniej ciazy, wiec sie nie martw!


A drugi dzidzius zaraz po pierwszym... mysle, ze odradzaja, bo chca, zebys byla troche w remisji. Pytanie tylko, czy np za 2 lata jakbys chciala miec kolejne dziecko, czy bys w remisji byla. WIec teraz to jest dobry czas, bo sie dobrze czujesz i do siebie doszlas.

Ja zaszlam w ciaze w zaostrzeniu, mialam miec operacje nawet. Wczesniej jak pytalam o ciaze, to wszyscy lekarze odradzali, ze musi byc remisja, bo tak to nawet w ciaze nie zajde pewnie. Ale zaszlam, narazie jest dobrze, licze ze jeszcze 5 miesiecy dociagne:)Trzeba sie z ciazy cieszyc! I byc optymista

Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymam kciuki

Re: ciąża i azathiopryna

: 14 sty 2010, 13:00
autor: Rima
Funia! dziękuję bardzo za odpowiedź. Ja w życiu sama nie odstawie leków - wiesz za bardzo się boję i wiem jakim zaostrzeniem to może grozić.
Podejrzewam, że takie gadanie to tak dla zabezpieczenia się. Wiesz jak karmiłam małego i wtrąciła mi sterydy gastro i też mówi, że raczej przy zachowaniu środków ostrożności mogę brać ale pediatrzy mówili absolutnie, odstawić. I też przeszukałam pół internetu w tym celu, i karmiłam małego według zaleceń, dopiero jak mi zwiększyli już niedopuszczalną w karmieniu wielkość sterydów to zaniechałam, na szczęście mogłAm go chociaż 5 miesięcy karmić, a pokarmu miałam tyle że trojaczki bym wykarmiła. Największy ból to właśnie że ilu lekarzy tyle opinii i nie wszyscy sięgają po jakieś uaktualnienia, żeby sobie doczytać.
Wierzę głęboko że tę ciążę przejdę nie bardziej boleśnie niż poprzednią.
Dziękuję za słowa otuchy - fajnie jakbym miała parkę, hahaha.
Pozdrawiam
Iza

Re: ciąża i azathiopryna

: 14 sty 2010, 13:39
autor: monika84
Ja zaszłam w ciążę miesiąc po odstawieniu sterdów (4 -na kuracja) więc nawet nie było wiadomo czy będzie remisja jak je odstawię. Lekarze mówili, że jak przez 3 m-ce po odtsawieniu sterydów będzie OK to mogę zachodzić w ciążę. Ja sę pospieszyłam bo czekałam tylko miesiąc - czyli tylko tyle ile potrzeba na wypłukanie sterydów z organizmu więc nie wiadomo co z remisją. Ale chyba była bo czułam się OK i jadłam wszysko.
I zarówno przed ciążą jak i w trakcie (kończę dzisiaj 20tc) brałam azę 50mg i będę ją brała cały czas.
Od grudnia znowu jestem na sterydach ponieważ kilkutygodniowe wymioty uniemożliwiały przyjmowanie leków co doprowadziło do lekkiego zaostrzenia. Ale zejdę z nich do połowy lutego.

Myślę, że chyba lepiej brać azę jeśli pomaga w remisji, może jedynie zastanowić się nad zmniejszeniem dawki. Ja nie brałam jej przez miesiąc (bo skutecznie wymiotowałam wszystko co przełknęłam) i od razu miałam zaostrzenie. U mnie nie ma wyjścia bo aza=podtrzymanie remisji.

Re: ciąża i azathiopryna

: 14 sty 2010, 14:19
autor: funia
Ja bym prawde powiedziawszy bardziej w kwestii lekow, dzialan nieporzadanych itp wierzyla gastroenterologom niz ginekologom czy pediatrom.

To gastro czytaja czasopisma i opracowania medyczne na ten temat i maja najswiezsza wiedze.

Fajnie jak gin czy pediatra chce sie doinformowac i cos doczytac, ale w wiekszosci (moze ja mam takie szczescie ze takich spotkalam) to nei maja pojecia ani na temat lekow ani ich szkodliwosci

Re: ciąża i azathiopryna

: 15 sty 2010, 11:29
autor: 0gabik
funia pisze:jesli kobieta przyjmowala przed ciaza aze i dobrze reagowala, to sie jej NIE wylacza. Aza jest bezpieczna w ciazy, a takze przy karmieniu.
naprawdę? to jakaś nowość? nigdzie dotąd nie trafiłam na taką publikacje a bardzo chciałabym móc karmić piersią zatem biorąc azę rozważałam jej odstawienie pod koniec ciąży, z tego wynika, że jest nadzieja, że nie będę musiała?

Re: ciąża i azathiopryna

: 15 sty 2010, 11:44
autor: Mamcia
To najnowsza przeglądówka wygląda to tak
poses no threat to the suckling infant.55
Some authors have determined infant exposure to 6-
thioguanine and 6-methylmercaptopurine nucleotides during
maternal use of azathioprine in breast-feeding in 4
women (all had the wildtype TPMT genotype).56 Neither
6-thioguanine nor 6-methylmercaptopurine was detected in
any of the infants. These data suggest that azathioprine
may be safe during breast-feeding, at least in patients with
the wildtype TPMT genotype (which is the case of 90%
of Caucasian patients).
Some authors have measured the concentration of
mercaptopurine in breast milk of 10 mothers receiving azathioprine
and in the blood of their babies, and have investigated
any immunosuppressive effects on the babies.57 Very
low concentrations of mercaptopurine (compared with therapeutic
immunosuppressant level achieved in serum) were
detected in 2 breast milk samples obtained from 1 woman,
while mercaptopurine was not detected in any of the other
29 samples. Mercaptopurine and 6-thioguanine nucleotides
were undetectable in the neonatal blood. Furthermore, there
were no clinical or hematological signs of immunosuppression
in any of the 10 neonates. Therefore, the authors concluded
that breast-feeding should not be withheld in infants
of mothers receiving azathioprine.
Finally, 8 lactating women—all of them with IBD—
receiving maintenance therapy with azathioprine were studied.
58 The authors showed that the major part of mercaptopurine
was excreted in breast milk within the first 4 hours
after drug intake and the estimated maximum exposure of
drug to the infant was <0.008 mg mercaptopurine/kg/day,
representing <1% of the maternal dose. These findings
indicate that breast-feeding during treatment with azathioprine
generally seems safe and led the authors to conclude
that breast-feeding should be recommended considering the
otherwise beneficial effects
(in fact, it seems quite plausible
that breast-feeding would have a protective effect on the
development of IBD59–61).
pełen artykuł http://www3.interscience.wiley.com/cgi- ... 8/PDFSTART

Re: ciąża i azathiopryna

: 15 sty 2010, 14:53
autor: 0gabik
brzmi to optymistycznie, dziękuję za wklejenie tego tekstu, poddam opinii mojego gastro :)

Re: ciąża i azathiopryna

: 15 lut 2010, 23:20
autor: Maczosito
Iceman pisze:A czy nie obawiacie sie faktu,iz CD/CU sa chorobami genetyczymi i ze dziecko je po Was odziedziczy?Ja juz wiem na 100%,iz nie bede mial potomstwa, poniewaz nie chce krzywdzic dziecka obciazeniem genetycznym.pozdrawiam


ja też tak myslałem ze wina mojej choroby lezy w genach a le nikt w czesniej z mojej rodziny nie chorował na chorbe crona. Mysle ze moje dzieci nie beda chore na to co ja to mało prawdopodobe. ale boje sie ze beda jakies chore bo przyjmuje imuran :smutny:

[ Dodano: 15-02-2010 ]
a jezeli jestem meszczyzna to nie musze sie martwic o to czy moje dzieci beda zdrowe czy nie bo tu widze prawie same kobiety sie wypowiadaja na ten temat

Re: ciąża i azathiopryna

: 15 lut 2010, 23:37
autor: Piciu
Maczosito, w mojej rodzinie też nikt nie ma Cu czy Cd, jednak moja mama ma reumatoidalne zapalenie stawów które jest chorobą autoimmunologiczną, a więc prawdopodobnie jednak coś chyba w genach otrzymałęm w spadku. Oczywiście nie oznacza to jednak że ewntualne moje przyszłe dzieci zachorują na tą czy na inną chorobę, ale jednak szanse aby zachorowały na Cu wzrastają . Tak na prawde przyczyny powstawania naszych chorób na 100% nie są znane. Nobla temu kto je ustali. A już na pewno temu kto znajdzie skuteczne lekarstwo na to dziadostwo.

Re: ciąża i azathiopryna

: 05 mar 2010, 08:25
autor: jolajolly
A ja ostatnio po jednej tabletce Azy wylądowałam w szpitalu. Dostałam strzasznych boleści brzucha i wymiotów trwajacych ponad 4 godz. + dodatkowe 8 już w szpitalu. Nie wiem czy to wina tabletki czy włączenia jej ze sterydami (póżniej się dowiedziałam że nie wolno) czy może nałozyło się wszystko na raz. Z zaostrzeniem walcze od listopada więc lekarz uznał że to ostateczność w moim przypadku. Będąc już w szpitalu dopiero tam dowiedziąłm się, że jeśli planuję posiadanie dzieci (a tak właśnie jest) w najbliższym czasie to nie mogę wogóle tykać tych tabletek. Ale jak będzie to się okaże - być może to będzie jedyny sposób na zalecznie choć troszkę choroby a z dzidziusiem trzeba będzie poczekać dużo dłużej.

Re: ciąża i azathiopryna

: 05 mar 2010, 17:43
autor: monika84
jolajolly pisze:Będąc już w szpitalu dopiero tam dowiedziąłm się, że jeśli planuję posiadanie dzieci (a tak właśnie jest) w najbliższym czasie to nie mogę wogóle tykać tych tabletek.
Ciebie chociaż ostrzegli.
A ja jestem wściekła, że muszę brac azę. Ninawidzę jej. Jak pierwszy raz trafiłam do szpitala i stawiali mi diagnozę to akurat byłam po 3 poronieniach no i oczywiscie jak najprędzej chciałam być w ciąży. Mówiłam o tym w kółko lekarzom. A oni mimo to włączyli azę (plus encorton i salofalk). Pytałam kiedy ją odstawie to powiedzieli, że nigdy, że mam to brać do końca życia, nawet w ciąży.

No i biorę to cały czas, nawet teraz w ciąży. Efekt taki, że przez azę miałam w ciąży zakażenie cytomegalią (na szczęście powtórne, a nie pierwotne) - diagnoza ze Szpitala Zakaźnego w W-wie. Znany lekarz z tego szpitala powiedział mi, że nie powinnam brac azy jeśli planuję jeszcze dzieci, bo przez nią wirus cytomegalii może mi się co jakis czas uaktywniać i najgorzej jak zajdę w ciążę podczas zakażenia bo to grozi poronieniem lub wadami płodu.