Strona 1 z 3

i po wszystkim...

: 21 lip 2009, 17:14
autor: Ania16
jakos nie bardzo wiem co ze soba zrobic... wiec pisze... bylam juz w 13 tygodniu ciazy.. poszlam na usg... i okazalo sie ze plod obumarl... i jutro ide do szpitala na lyzeczkowanie... boje sie.. i nie moge sie pogodzic z tym ze nie ma juz dziecka.. jak bilo mu serce... i przestalo.. a nikt nie potrafi powiedziec dlaczego... nie dociera to do mnie....

Re: i po wszystkim...

: 21 lip 2009, 17:51
autor: ita71
Aniu-bardzo mi przykro...tym bardziej że miałam możliwość poznać
Was osobiście... :smutny:

Re: i po wszystkim...

: 21 lip 2009, 18:52
autor: Mamcia
Przeżyłam to wiele lat temu i przeszło mi dość szybko. Po roku zaszłam w ciążę i to jest nasza Panna. Na początku jest trudno, ale operacja zwiększa ryzyko niekorzystnego zakończenia ciąży. Mnie też by nie było gdyby nie poronienie.

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 00:02
autor: obyty.z.cu
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
bardzo mi przykro......
wiem jak trudno bylo moim dzieciom ,
jedni probowali i nic, po 5 latach wreszcie jest ciaza !
drudzy, coz, wlasnie poronienie, dwa razy, ...ale byl trzeci raz i to udany, trzeba wierzyc !!
I tego wlasnie zycze czytajacym !
Trzeba wierzyc ze bedzie dobrze !

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 00:43
autor: kasieek99
Ania :przytul: az mi sie lezka zakreciła. trzymaj sie cieplo i dzielnie i nie poddawaj. wiem, ze nikt tego nie rozumie i nie czuje jak ty, ale przykro mi bardzo.

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 07:53
autor: megi_25
Aniu strasznie mi przykro.Nie znajduje po prostu słów.Ja poroniłam na początku ciąży bo w 7tygodniu,nie było nawet jeszcze serduszka dziecka a przez wiele miesięcy nie umiałam się z tym pogodzić.Płakałam jak w telewizji pokazywali dzieci i jak słyszałam,że ktoś znów jest w ciąży,bo wpadka.My staraliśmy się bardzo długo,pierwszą ciążę poroniłam,później po półtora roku zaszłam w ciążę i mam prawie rocznego zdrowego synka.
Nie staraj się być silna, płacz, krzycz,bądź wściekła na cały świat,masz do tego prawo.Z czasem będzie trochę lżej.Ściskam Cię mocno.
Megi

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 20:38
autor: Ania16
dziekuje wszystkim za dobre slowa. macie racje, to co sie czuje jest nie do opisania...
nie umiem nawet nie plakac bo to za bardzo boli. probuje sobie wmowic ze lepiej tak niz mialaby sie urodzic roslinka.

jestem po zabiegu...jak mnie wywiezli z sali zabiegowej nie potrafilam nie plakac.. nie dalam rady... to potworne uczucie... ale wierze ze nastepnym razem sie uda... w koncu kiedys slonce musi zaswiecic. dali na hist pat i moze sie cos wyjasni...

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 20:59
autor: -Ania-
otaczam cie modlitwą

ania

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 21:24
autor: misiek1
wyrazy współczucia :smutny:

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 21:48
autor: Blue
Aniu, przykro mi bardzo, niestety wiem jak to boli, ale zaświeci jeszcze dla Was Słoneczko!

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 22:11
autor: Miska Ryżu
Bardzo mi przykro Aniu, nie załamuj się jednak i zaufaj przeznaczeniu, widać jest Ci pisana inna istota, Bóg wie co robi :)

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 22:50
autor: syla2146
To bardzo smutne i przykre... :smutny:

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 22:56
autor: CzarnaMamba
Bardzo mi przykro :( jestem w szoku ;(

Re: i po wszystkim...

: 22 lip 2009, 23:09
autor: xAniax
przykro mi :(

Re: i po wszystkim...

: 23 lip 2009, 09:48
autor: Alishia
Współczuję.I życzę dużo wiary by kolejnym razem wszystko poszło dobrze!
Nie łam się!