Ciezarowki - jelitowki

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Agikkus » 18 kwie 2010, 12:38

Termin juz coraz blizej, wiec czekam...i czekam. Z jednej strony chcialabym, zeby to bylo juz, ale z drugiej strony - mysl o porodzie mnie tak paralizuje, ze moze jednak jeszcze nie. Ale dzidzia tak wiecznie we mnie byc nie moze. :roll:
W domku juz wszystko przygotowane na nadejscie maluszka. Tylko mama panikuje :mrgreen:
To tyle z serii Agikkusowy strumien swiadomosci...

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 18 kwie 2010, 19:23

oj oj oj, 14 dni, to faktycznie juz za moment!!
trzymam kciuki, zeby wszystko poszło dobrze:)

Awatar użytkownika
ewela78
Początkujący ✽✽
Posty: 76
Rejestracja: 28 sty 2007, 11:04
Choroba: CD
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: włocławek

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: ewela78 » 18 kwie 2010, 21:04

no, no ja pierwsze dziecko urodziłam 10 dni wcześniej, więc Agikkus teraz to już wszystko możliwe. Powodzenia. Trzymam kciuki.
o marzenia trzeba walczyć do samego końca
-----------------------------------------------------
Leki: AZA 1x50
Leczenie: REMICADE (I dawka)
Waga: 63 Wzrost: 163
Stan: średni rzut

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4323
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: -Ania- » 19 kwie 2010, 14:12

magdalene ma rację - pod groźbą zbanowania Mamy i małego ;-)

(taki żarcik :mrgreen: )

ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Antonietta » 20 kwie 2010, 18:03

Agikkus :) Powodzenia...

...zazdoszcze Ci, juz tez bym chciala byc na dniach...
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Mag_Jez
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 22 lut 2009, 23:06
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Mag_Jez » 22 kwie 2010, 22:55

Agikkus jestem maly kroczek za Toba. Termin mam na 25 maja ale prawdopodobnie dzidzia bedzie wczesniej bo bede miala cesarke. U mnie przygotowania dobiegaja konca. Sama niewiem czy chce miec porod za soba, czy dziecko w brzuchu :roll: . Bo najlepsze zacznie sie po urodzeniu - pelnia szczescia i pelnia obowiazkow... :razz:

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Antonietta » 23 kwie 2010, 09:08

Meg ja osobiscie zawsze sie na to nabieram, jak jestem w ciazy to przebieram nogami wrecz, kiedy juz urodze... doczekac sie nie moge juz od 6 tc ;-)
A jak juz urodze, to tesknie za ciaza, to dziecko bylo tylko moje, tylko dla mnie i nie mialam az takich ograniczen, moglam z nim w brzuszku w zasadzie wszedzie pojsc... :)

Powodzenia :) rodzacym :)
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 23 kwie 2010, 11:13

ja nogami przebieram od poczatku. wiem, ze bedzie wielka zmiana, niewyspanie, ograniczenia itp. ale juz bede wiedziec, ze dzidzia do konca dotrwala, w jakim jest stanie zdrowia itd. a tak- permanentny stres, ciagle wizyty w szpitalu polozniczym, lezenie, leki... dla mnie to 8 miesiecy stresu

muffinka
Początkujący ✽✽
Posty: 93
Rejestracja: 22 gru 2006, 16:19
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: szczecin

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: muffinka » 25 kwie 2010, 04:01

witam ciężarówki :roll:
przyłączam się do was rękoma, nogami i brzuchem oczywiście :wink:
jestem w 21tc, w poniedziałek zacznę 22.
Funia, rozumniem cię doskonale...ja też wolałabym mieć już malutką u domu a nie w brzuchu. Ja mam dodatkowo, oprócz jelitek nerwicę lękową i ciąża nie jest dla mnie rajem na ziemii:), bo boje się, że mnie chwyci zaostrzenie :roll: :wink: a badań żadnych robić nie można :cry:

Co do imion...to u nas będzie dziewczynka, potwierdzone w usg w 20 tc :roll:
Najpierw miała być zuzanna, ale już jest bardzo dużo dziewczynek o tym imieniu :razz:
teraz ustaliliśmy aida amelia, a skończy się pewnie na samej amelii :razz:

pozdrawiam
życie to nie je bajka...chociaż ja spotkałam księcia:):):(gg-2687534)

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 25 kwie 2010, 10:45

cięzko z imieniem, cięzko:)

ja sobie sprawdzalam listę najpopularniejszych imion nadawanych chyba w warszawie. no i wyszlo, ze moja POla jest popularna dosc, Łucja i Aniela, któe są w odwodzie, takze:) Amelia, z tego co pamietam, tez jest dosc popularna. ale Aida... to chyba nie, bylibyscie oryginalni:)

chociaz ja nie wiem, czy imię bardzo oryginalne to jest cos, czego dzieci porządają. myslę, ze lepsze dosc znane i popularne, byle bez przesady (na 10 dziwdczynek w klasie, 3 to weronika np)

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 25 kwie 2010, 11:57

Dziewczyny, chciałabym wam powiedzieć żebyście się tak nie denerwowały bo nie jest z nami aż tak źle.

Ja też umierałam ze strachu całą ciążę bo po 3 poronieniach, wyrzyganiu 9kg w tej ciąży, zaostrzeniu, skurczach od 18tc, plamieniach codziennych od 1 stycznia do połowy kwietnia (chwilowo ustały), kilkumiesięcznym leżeniu, małej masie dziecka, cytomegalii, nadczynności tarczycy i anemii też byłam w ciągłym stresie.

A od 6 kwietnia leżę w szpitalu położniczym i naoglądałam się różnych przypadków. Mąż opieprza mnie, że latam tu jak przecinak zamiast leżeć, ale ja jak patrzę na inne dziewczyny to czuję sie mega zdrowa przy nich. Najpierw leżałam z taką co lała się z niej krew i oczywiście leżała z basenem więc byłam jej niańką bo jak rodziny nie ma to nawet herbaty nikt jej nie poda czy pomidora z lodówki. A teraz zmieniłam salę i mam kolejną leżącą do opieki ;) Skończyła 30tc, a od 17tc ma wstrzymywany poród, ciągle hamują skurcze i leży już tyle tygodni na płasko, nawet do jedzenia nie może podnieść oparcia łóżka bo dziecko może jej po prostu wypaść, mała wypycha jej już nawt pessar główką, a ona czuje główkę dziecka w pochwie i jak się wody w pochwie przelewają przy kazdym ruchu malutkiej. Nawet ma zakazane normalne wypróżnianie z parciem bo mogłaby wypchnąć córkę. Jest mega szczęśliwa, że udało jej się skończyć 30tc, a lekarze mówią, że wytrzyma jeszcze max 2 tygodnie bo dziecko rośnie i wypycha się coraz bardziej. A ona to nie wiem jak do siebie dojdzie, ma zanik mięśni, same kości powleczone skórą, no i jak tu wstać, albo nawet usiąść po tylu miesiącach leżenia.

A mi dali już sterydy na płucka dla Adusi (chyba jednak zostanie Adrianna). 2 tygodnie dostawałam zastrzyki z żelaza, zrobili badania i okazało się ze nic nie pomogły bo hemoglobina niższa niż przed przyjazdem do szpitala. Jutro mają zadecydować czy przetaczać krew. Ale ogólnie czujemy się dobrze :) Tylko nie mogę odstawić leków rozkurczowych bo próbowali i niestety mam skurcze, chyba macica mi się od nich uzależniła...


Trzymajcie się dziewczyny zdrowo!

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Antonietta » 25 kwie 2010, 18:33

Dziewczyny, ja za kilka miesiec rodze 3 dziecko a mam obawy i oczekiwanie [niecierpliwosc] jak przy 1 :)
Do tego nerwica lub nadmierna nerwowosc czy tez nadwrazliwosc ;) Stres mnie zjada na maxa.

Jesli chodzi o imie to nie mam opcji. Wybralismy dla chlopca, a wyszlo ze dziewczynka, wiec mamy dylemat ;-)

Wozek juz wybralyscie???????? Mi sie Mutsy podoba, ale drogi... szukam na allegro ale tez drogo wychodzi. :smutny:
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 25 kwie 2010, 20:36

Antonietta, ja całą wyprawkę na allegro zrobiłam przez to leżenie.

A wózek kupiłam używany na allegro Chicco Trio For Me zestaw: gondola, spacerówka, fotelik z bazą za 850zł, a nowy 2500zł. Kupowałam z duszą na ramieniu bo bez oglądania, a sprzedawca zapewniał, że tylko gondola używana i fotelik z 10 razy. Stwierdziłam, że jak cos będzie nie tak to go po prostu sprzedam. Ale jestem bardzo zadowolona. Wszystko super, zadbany, wszystko sprawne. Nawet sąsiadkę zawołałam bo ma taki sam i prosiłam ją żeby sprawdziła czy na pewno wszystko jest i działa. No i sąsiadka stwierdziła, że żałuje, że używanego nie kupiła. Udało mi się zaoszczędzić więc może za to później jakąś wypasioną spacerówkę kupię na zimę 2011 bo liczę, że zimę 2010 przejeździmy w gondoli bo olbrzyma się nie spodziewam. Tylko teście strzelili focha, że używany... hmmm... to mogli zaproponowac że kupią nowy jak im się coś nie podoba :wink:

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 25 kwie 2010, 20:50

ja tez na allegro wyprawkę kupowalam. Ubranka mam uzywane- kupilam 3 duze paki dla dziewczynki, więc mniej wiecej do pol roku mam luzik.

po bratanku dostalam lozeczko, dwie szafy moje nastoletnie sosnowe zostaną zeszliifowane i wszystko pomalowane na bialo bedzie- tyle w kwestii mebli. tylko przewijak dokupię. chcialam najpierw w wersji szafkowej- teraz bedzie kladziony na lozeczko.

na wozek poluję na allegro- najpierw miala byc emmaljunga nowa, potem teutonia uzywana, potem nowy polski jedo fyn, a teraz stwierdzilam ze kupię uzywaną bartatinę jedo.

potem zainwestuję w fajną spacerówkę:)

jeszcze trochę akcesoriow zostalo do kupienia (dzięki Moniu za listę, jest super:) typu aspirator do nosa, pieluchy, kosmetyki dla dzieciaczka, ale na tow szystko jeszcze chwile czasu mam. (a jak nie, to obok szpitala jest hurtownia dla dzieci- chyba nawet niejedna, wiec wyslę tam mamę/bratową/męza-zobaczymy, kto bedzie przytomny;)

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 26 kwie 2010, 12:29

A co do aspiratora do nosa to kupiłam fridę - wydzielinę zasysa się ustami. Mój mąż jak to zobaczył to powiedział, że na pewno on nigdy tego nie użyje :roll: i w związku z tym zastanawiam się czy nie kupić jeszcze aspiratora elektronicznego na baterie na potrzeby męża (są jeszcze podłączane do odkurzacza, ale mnie przerażają).

Miała może któraś z Was lub Waszych znajomych aspirator elektroniczny?

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”