Ciezarowki - jelitowki

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Antonietta » 30 kwie 2010, 21:35

Renka tez jestem tego wlasnie zdania
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 07 maja 2010, 17:41

Dziewczyny, ja chyba niedługo urodzę...

Jutro zaczynam 37tc czyli 9 m-c, a mała już od tygodnia pcha się na świat.

Od tygodnia czuję ból kości łonowej gdy trochę pochodzę po mieszkaniu. Mam wrażenie że brzuch się trochę obniżył. Macica napina się coraz częściej mimo, że leżę, a od wczoraj to ponad 20 razy dziennie. Często chce mi się... iść do toalety... a podobno organizm przed porodem sam wie, ze ma się oczyszczać. Do tego dopadł mnie jakiś mega syndrom wicia gniaza, ale chyba aż za bardzo, mąż zadzwonił po moją siostrę żeby mi to gniazdo uwiła bo boi się, ze będę za bardzo kombinować gdy on jest w pracy więc mam gosposię- siostrę od wtorku :) I jeszcze w nocy śniła mi się krew.

A w środę wieczorem koleżanka zrzuciła mi psa na brzuch :( Stała nade mną z psem na rękach i nie wiem jak ale jej wypadł i 3kg łupnęło mi prosto w brzuch aż się wgniótł. Nie zabolało mnie ale tak się przestraszyłam i zdenerwowałam, że płaczu nie mogłam przez 2 godziny opanować. Po tym uderzeniu mała przestała się w ogóle ruszać, na szczęście nic nie bolało, nie krwawiłam ani wody nie zaczęły odpływać. Chciałam już do szpitala jechać, ale stwierdziłam ze zrobię test pomarańczowy bo po zjedzeniu pomarańczy zawsze bardzo bryka. No więc zjadłam pomarańczę i czekam 2 minty i jest czkawka, a za chwilę jakieś słabe ruchy więc żyje. Poczekałam chwilę i ruchów coraz więcej ale jakos w innym miejscu niz zwykle i dużo słabsze. Zasnęłam, rano ruchy są ale słabe, pojechałam do szpitala na KTG, okazało się że tętno OK. Widocznie po tym uderzeniu malutka musiała się jakoś przesunąć i inaczej odczuwam ruchy :( No ale stracha miałam ogromnego, cały czas myślę czy na pewno wszystko ok. No ale niby rusza się i nic mnie nie boli, lekarz w szpitalu powiedział że OK (miałam tylko KTG) tylko, że mam leżeć to może jeszcze 2 tygodnie wytrzymam z tą rozsuwającą się miednicą. W pon. wizyta u lekarza prowadzącego więc dokładniej mnie zbada.

Chciałabym wytrzymać jescze 2 tygodnie bo ta moja mała to naprawdę jest mała. Za 2 tygodnie to moze będzie chociaż 2700-2800g? A dzisiaj brzuch twardy cały czas, ciągle się napina :smutny: nie chcę jeszcze rodzić :cry:

90Christin
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 21 sie 2008, 01:15
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: 90Christin » 07 maja 2010, 18:37

o maaaatko, jeżeli mogę to tulę Cię gorąco <przytul>! Będzie dobrze! Leż dużo żeby się uspokoiły te napięcia, poza tym brzuch sobie sam cwiczy przed porodem przecież i może to Twój sposób odczuwania tego. Jestem na pierwszym roku położnictwa dopiero, ale praktyk mamy już niecałe 3 miesiące. Nie powiem nic mądrzejszego niż lekarz teraz, więc przesyłam Waszej dwójce słodkie całusy!

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: kasinp » 07 maja 2010, 19:17

Agikkus, a co u ciebie ??

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 07 maja 2010, 21:07

Nic się nie denerwuj, Monika, jak KTG jest w porządku to na pewno będzie dobrze!!!!

2800 to chyba nie jest taka strasznie mała waga, co? wypoczywaj jak najwięcej i się nie denerwuj!!!!trzymam za Was kciuki

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 07 maja 2010, 22:17

No nie mała dlatego chciałabym wytrzymac jeszcze te 2 tygodnie to może ta moja córeczka dobije do 2800 :) Jak leżę to jeszcze tragedii nie ma, najgorzej jak chcę pochodzić po mieszkaniu bo wtedy kości miednicy i spojenia łonowego dają czadu.

A mój mąż mówi "to najwyżej urodzisz w przyszłym tygodniu jak ci się ta miednica już rozsuwa, a co ty byś chciała 50 tygodni w ciąży chodzić? tylko pamiętaj, masz rodzić jak korków nie będzie... czyli w nocy".

Torbę już spakowałam, no prawie, bo jeszcze czekam na paczkę ze śpioszkami. Nie wiem jak ja te zakupy na allegro robiłam, że mam tylko 2 pary śpiochów 56 :neutral: Pajacyków mam pełno bo dostałam od koleżanek i jakoś te śpioszki przegapiłam.

A dzisiaj była u mnie koleżanka i zarezerwowała sobie moją kołyskę bo przyznała się, że znowu jest w ciąży :)
Załączniki
coneco.jpg

Awatar użytkownika
funia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 521
Rejestracja: 25 sty 2006, 11:30
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: funia » 07 maja 2010, 22:37

ale cudowna kołyska:) tez bym sobie ją chętnie zamówila:)

u mnei wyszło podobnie- okazało się, że bratowa jest w ciąży. A po jej dziecku mielismy pare rzeczy dostac- chyba ze mi na pol roku wypozyczy, nim jej pociecha się pojawi:)

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 07 maja 2010, 23:00

No właśnie ta koleżanka miała dzisiaj przyjść z ciuszkami po swojej córeczce, która ma teraz rok i 4 m-ce i z karuzelą fisher price do łóżeczka, a tu nic, jeszcze sobie kołyskę zarezerwowała :lol:
No ale nic nie szkodzi, cieszę sie, że będzie kolejny dzidziuś :super:

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Agikkus » 07 maja 2010, 23:05

monika84 pisze:Dziewczyny, ja chyba niedługo urodzę...

Jutro zaczynam 37tc czyli 9 m-c, a mała już od tygodnia pcha się na świat.
A ja zaczynam 41 tydzien, a mala ani drgnie :cry:
kasinp pisze:Agikkus, a co u ciebie ??
U mnie kompletne NIC. Dzis byla polozna i powiedziala, ze nawet glowka jeszcze sie nie obnizyla :( Jak tak dalej pojdzie, to w czwartek mnie umowili do szpitala na wywolywanie porodu. A ja bym wolala tak naturalnie... :cry:

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: kasinp » 07 maja 2010, 23:07

Kochana bedzie dobrze , w koncu na pasku juz jestes szczesliwą mamą!!

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Agikkus » 07 maja 2010, 23:08

Wlasnie, na pasku ....

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: kasinp » 07 maja 2010, 23:10

Kochana jak ja chciałam urodzić , to mama kazala mi chodzic po schodach wieszac firanki i prac recznie w wannie , stwierdzila ze jak sie pomecze to szybciej urodze , miala rację!!

monika84
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 29 kwie 2009, 14:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: monika84 » 07 maja 2010, 23:56

Ależ nam jelitówkom ciężko dogodzić. Jedna jeszcze nie chce rodzić, a druga niezadowolona, że jeszcze nie urodziła ;)

No ja to powinnam się spodziewać, że szybciej urodzę bo i ja i mąż wcześniak, a przez całą ciążę powikłania i nawet raz nie usłyszałam, że jest szansa że donoszę do końca. Może będę leżeć i zaciskać to zrobię lekarzom na złość :wink:

Agikkus, a ztymi schodami to podobno prawda.

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: Antonietta » 08 maja 2010, 18:46

Agikkus jak ja Cie rozumiem- syna przenosilam wg mojego gina 2,5 tygodnia po terminie, ale wg 1 usg 4 dni.

potem tez ponad tydzien zawsze, wiec koszmar.
Teraz mam 26 a juz mam dosc, naprawde dosc. Licze na porod przedwczesny,ale bezpieczny jzu dla dziecka tak po 34 tc ...

Liscie malin i sex 2 razy dziennie!!!!
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Ciezarowki - jelitowki

Post autor: ranka » 08 maja 2010, 21:03

a wywolywanie porodu to nie jest naturalnie? to tylko wywolanie skurczy, byc moze szyjka sie ladnie zacznie rozwierac :) spokojnie :)

ze schodami i sprzataniem to prawda :)

ciaza jest przeterminowana a nie przenoszona :)
Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”