Strona 19 z 36

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 19 cze 2010, 22:17
autor: Mamcia
Mój Tata stosowała ma pół godziny przed posiłkiem 1/2 łyżeczki świeżego masła.

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 19 cze 2010, 23:34
autor: ita71
ranka pisze:strasznie mi zgaga daje do wiwatu.
Ja zjadałam po kilka migdałów po każdym posiłku.Kiedyś wyczytałam,że działają zarówno zapobiegawczo w przypadku zgagi w ciąży jak i interwencyjnie, gdy już piecze....mi pomagało,ale nie wiem jak się mają do CU.

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 13:04
autor: funia
ja bralam reni w ciązy, pomagalo

ogolnie to zauwazylam, ze przy pozarciu slodyczy, albo jakis innych ciezkostrawnych paskudztw, zolaj sie buntowal (albo jak sie za duzo pochylalam, sadzac cos np). przy lzejszej diecie bylo ok

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 13:14
autor: Antonietta
Funia jak sie czujesz na wylocie? :wink:

Juz bym chciala byc tez na ... ale jeszcze mi chwila zostala.

Funeczko - Powodzenia !!! Bo to wiadomo, nie znasz dnia ani godziny

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 14:23
autor: funia
aj aj aj, czuję się już bardzo nerwowo.

zwlaszcza, ze lekarze namącili mi w glowie niezle i juz sama nie wiem, jak ma byc.

wersja pierwsza - chirurg i gastro, popierany przez jednego dzina( z medicoveru, gdzie robię badania krwi)- cesarka.
drugi dzin (ten na ktorego ogolnie liczę, ktory jest znajomym tesciow i "kims" w szpitalu, gdize cchę rodzić) doradza porod naturalny, mowiac, ze jakby byl meczacy i sie przedluzal, wtedy cesarka.
ogolnie liczymy ze drugi dzin jakos się mną w szpitalu zaopiekuje

wersja druga- chirug watpi czycc to dobry pomysl (bo juz mam jedna blizne z mega bliznowcem po operacji jelit)- a mam miec drugą operację na jelitach. doradza porod natrualny.
pierwszy dzin z medicoveru, przyjaciel chirurga, ktory ma ciac, zmienia zdanie, ze mmoze faktycznie to lepszy pomysl, drugi dzin zadowolony, ze chirurg - slawa od operacji jelit- podziela jego zdanie.
ja zacyznam się cykac, ze nie bedzie na porodowce nikogo, kto zadecyduje, ze porod jest za dlugi, za meczacy. albo, ze beda mnei tak jelita napieprzac, ze ja nie dam rady (na zewnatrzoponowke nie ma co liczyc)

pierwszy dzin z medicoveru, ktory kiedys pracowal w szpitalu, gdize chcę rodzic, zalatwia mi miejsce 10 dni przed terminem porodu, zeby wzystko bylo pod kontrolą, zeby wiedzieli, ze pacjent jakby co z crohnem i jakby szlo opornie, zeby byla cc.

drugi dzin, na ktorego tak liczylismy, obraza sie ze ktos mi cos zalatwia, sam mowiac minute wczesniej, ze on teraz to bedzie bardzo zajety przez nastepne dwa tygodnie, ze ma tyle operacji itp itd . stwierdza tez, ze jesli chodzilo o miejsce, to on przeciez tez mogl zalatwic. (tylko nic takiego nie powiedzial wczesniej, zadnego planu porodu mi nie przedstawil, zapewnial, ze mozemy na niego liczyc, jak bedzie mial czas, czyli: nie bedzie operowal- a robi to bez przerwy- nie bedzie mial prywatnego gabinetu- a ma go 3 razy w tygodniu- nigdzie nei wyjedzie- a wyzjezdza czesto.)

suma sumarum tego przydlugawego wywodu- we wtorek idę do szpitala, na patologie ciązy, gdzie ordynator oddzialu to kolega dzina z medicoveru. liczę, że jakos to bedzie pod kontrolą. i ze cos usatlimy, lub ze gdzies- na czole- będę miec napisane, ze jakby szlo zle, to mają się nie pastwic i zrobic mi cesarkę. albo czy da sie zewnatrzoponowkę zalatwic.

strasznie sie boje, ze porod bedzie sie przedluzal, ze wplynie to zle na dziecko, ze wplynie to zle na mnie, ze nacinanie krocza wplynei zle na okolice odbytu i oprocz przetok miedzyjelitowych i ogolnego balaganu w jelitahc, zrobia mi sie jeszcze przetoki okoloodbytowe.

zastanawiamy się tez, czy szukac(czytaj- oplacac) polozną, ktora będzie się mną opiekowac (bo jak się nie oplaci, to moze byc roznie- moze sie zdazyc, ze na zmianie akurat polozne maja oplacone pacjentki i niestety nie beda mialy za duzo czasu dla innych rodzacych. chociaz moze sie tez zdazyc, ze polozne beda fantastyczne i beda mialy duzo czasu dla rodzacych)

moze ktos mi cos jeszcze poradzi?

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 20:59
autor: ranka
moj gastro doradza tylko i wylacznie SN, oczywisacie jak są do tego warunki, bo zawsze moz esie okazac ze cos nie idzie.

ale rozumiem osoby ktore same sie boja SN bo ja pewnie tez :)

co do poloznej to najlepiej zaorientowac sie do tych co tam pracuja - czyli jak sie opiekuja pacjentkami itd

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 21:07
autor: funia
sn-tak doradza, mówisz. to moze faktycznie to nie jest zły pomysl...

z poloznymi to jest tak, ze czasem są fajne, czasem niefajne. wiekszosc osob ze strachu sobie oplaca jakas polozna, bo moze sie zdarzyc, ze na danej zmianie znajdzie sie duzo pacjentek, ktore oplacily polozna i one wtedy siedzą przy tej oplaconej pacjentce. (im blizej porodu, to stweirdzam ze sprzedam nerkę i wszystkich oplacę, kogo sie tylko da:)

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 cze 2010, 22:58
autor: Antonietta
Funia, mi ogolnie lekarze zalecaja SN - kazda CC to jednak obciazenie dla jelit, wiem bo mialam i choroba u mnie sie mega pogorszyla wlasnie po CC.
KAzda z nas jest inna, ale u mnie tak bylo.

Postaraj sie wewnetrznie wyciszyc! :roll: Juz za chwile sie spotkacie :roll:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 21 cze 2010, 21:31
autor: leila
sn tez moze spowodowac zaostrzenie jesli kobieta bedzie sie mocno stresowac

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 cze 2010, 19:41
autor: monika84
Ja rodziłam SN dokładnie 5 tygodni temu. Porodu się nie bałam, ale powiem jedno, następna CC bo mój odbyt drugiego porodu SN chyba nie wytrzyma.

Nie chodzi o ból, bo poród SN da się znieść, gorzej wspominam kilkudniowy ból zęba. A tu boli ale zaraz przechodzi, a podczas parcia to w ogóle się o bólu nie myśli tylko o dziecku. I tak w ogóle to wolałabym drugi raz rodzić w zamian za to, że dziecko będzie spało całą noc ;)

A CC następnym razem dlatego, że poród ( wywoływany 2 tyg przed terminem niby z powodu Crohna, ale dlaczego?, po co?, co to ma do Crohna?, to się do tej pory nie dowiedziałam) miałam z użyciem próżnociągu więc zostałam ponacinana tak, że hohoho, jeden szew nachodził na pośladek więc chyba można sobie wyobrazić jak mnie pociachali (a tak na marginesie nacinania w ogóle nie czułam mimo że znieczulenie już nie działało). A druga sprawa to od parcia na siłę przez 1,5 godziny mam przerost anodermy, dla tych co nie wiedzą to tak jakby mi się odbyt wywinął na drugą stronę, także pzy wypróżnianiu czuję się jakby zwieracze mi się wywijały na lewą mańkę. Wypróznianie z ogromnym omdlewajacym bólem, zaciskaniem zębów i przytrzymywaniem się ściany czy czegokolwiek innego. Pomału jest coraz lepiej, ale chyba bez chirurga się nie obejdzie :( Ciekawe jak mi kolonoskopię będą robić kiedykolwiek jeśli to mi się jakoś samo nie wwinie do srodka.

No więc dziewczyny, samego porodu w sensie bólu nie trzeba się bać, ale omówcie z lekarzami dokładnie jaki poród dla was lepszy przy tych naszych chorych flakach żebyście nie miały później powikłań jelitowych.

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 cze 2010, 23:13
autor: Antonietta
Monika daj sobie czas z odbytem.
Rodzilam synka dobe i potem poszlam na cc - mialam okropne problemy z odbytem, ale naprawde Solcoseryl i czas zrobily swoje... Moze sie myle, ale poczekaj 3 - 4 miesiace, a lekarza wrto odwiedzic zawsze po porodzie.

Jak Wam idzie wspolne zycie ? :) 5 tygodni, tylko calowac, nosic i zjesc :wink:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 cze 2010, 23:44
autor: monika84
Antonietta, ja nie myślałam, że własne dziecko to tak wspaniała sprawa, w ogóle jakbym nagle dostała nowy mózg, myślenie zupełnie się zmienia, inne priorytety, jakaś szczęśliwsza jestem mimo że w domu bałagan co wcześniej strasznie mnie wkurzało.
Co prawda pierwsze dwa tygodnie były ciężkie bo po 8 miesiącach leżenia w łóżku i spania do 11ej byłam osłabiona i baaaardzo ciężko było mi wstawać w nocy, czułam się jak zombi, ale już jest super, przyzwyczaiłam się i wstawanie w nocy nie sprawia mi problemu.

Ale mamy bardzo duży problem z jedzeniem. Adusia chlusta strasznie, ale na szczęście przybiera na wadze. Cały czas szukamy odpowiedniego mleka :( Pediatra kazał podawać każde po 3 dni i obserwować aż znajdzie się to odpowiednie. No i noszę ją po jedzeniu 1-2 godziny. Mam już garba i ręce mi odpadają. Jak je rzadkie mleko to chlusta na odległość, jest niespokojna, mało śpi bo jak leży to skrzeczy i wierci się bo jej sie ciagle mleko cofa. Chlusta cały czas praktycznie, od kamienia do karmienia. A jak zagęszczę to nie chlusta, śpi smacznie, ale co z tego jak ma biegunkę :(
Mała ma teraz zsypaną całą buzię, uszy i kark. Chyba już uczlenia dostała od tych kombinacji, a było ich 9, kolejne karmienie będzie nowym mlekiem czyli 10tą kombinacją.

Nie wiem czy któraś z was karmiła tylko modyfikowanym, ale u nas narazie nic się nie sprawdza:
- Enfamil Premium -> chlusta i w ogóle jej nie smakuje, nie chce jeść
- NAN HA -> chlusta i robi rzadkie kupy z grudkami i zapachem aż palącym w oczy
- NAN HA + Nutriton -> chlustania brak, ale straszne biegunki (piana z wodą)
- Bebilon AR -> nie chlusta, ale trzeba długo nosić żeby nie ulewała, biegunki pieniste (zagęszczany mączka z ziaren chlebowca swiętojańskiego tak jak Nutriton)
- Bebilon Pepti -> chlusta, kupa ok
- Bebilon Pepti + Nutriton -> nie chlusta, ale trzeba długo nosić żeby nie ulewała, ma rzadkie kupy
- Nan AR (zagęszczony skrobią ziemniaczaną) -> chlusta
- Nutramigen -> chlusta, kupa ok
- Nutramigen + Nutriton -> nie chlusta, ale trzeba długo nosić żeby nie ulewała, kupa budyń
Teraz będziemy karmić Bebilon Pepti MCT.

I dostałam już skierowanie do gastroenterologa. Znacie moze jakiegoś dobrego w IMiD albo gdzieś indziej?

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 27 cze 2010, 13:21
autor: Antonietta
Monika nie mam doswiadczen z modlyfikowanym. U mnie wszystko piersiowe, a syn dokarmial sie na koniec Enfamilem, ale juz mial okolo roku.
Dzieci jak bardzo chcialy jesc to dostawaly BEbiko, ale raczej staralismy sie robic im kolacje, by jadly juz normalnie i myly zabki na noc.

Wiem jedynie ze moje dzieci na piersi [szczegolnie corka] mialy straszne krostki i "skazy"... mimo mleka piersiowego.

Okropnie sie czuje, ciagle mam wymioty, mdlosci :cry:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 01 lip 2010, 15:54
autor: funia
szybko donosze ze Pola jest od 25 czerwca na swiecie

w koncu mialam cesarke- pokazalam zaswiadczenie od gastro i oni zapisali mnie za 2 dni na zabieg i juz (bardzo mi to ulzylo)

czuję się swietnie, brzuch nic nie boli- jeden dzien bolal, ale w porownaniu np do bolu po wyrostku robaczkowym czy resekcji katnicy to byl pikus

pytanie mam tylko- czy to normalne ze tygodniowe dziecko co karmienie- czyli co godz- robi kupe? czy moze ja cos jem, ca ją uczula?

w wolnej chiwli zamieszcze zdjecie dzidzi

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 01 lip 2010, 18:41
autor: leila
cesarka byla w publicznym szpitalu?a co musi byc napisane w zaswiadczeniu zeby zrobili cesarke ,problem z końcowym odcinkiem jelita?nasz szpital cięzko robi cesarki nie wiem czy zaswiadczenie od gastro uhonoruje :roll:
a zrobiki cesarke ile dni przed terminem?