Strona 33 z 36

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 19 sty 2011, 22:14
autor: funia
ja niestety poroniłam:( więc Pola na razie będzie jedynaczką. Za pół roku, jak Crohn nie przeszkodzi, spróbujemy ponownie

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 sty 2011, 07:27
autor: megi_25
Bardzo mi przykro Funiu :smutny: Wiem co czujesz, bo też przez to przechodziliśmy :cry:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 sty 2011, 10:52
autor: anetap44
:smutny:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 sty 2011, 15:24
autor: CatAnn
:przytul:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 20 sty 2011, 20:04
autor: Agula84
:smutny: przykro mi bardzo!! ale trzymam kciuki za sukces za pół roku!!

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 22 sty 2011, 18:53
autor: aguska82
Hej dziewczyny:)Chcialabym do Was dołączyć,pisalam juz tez na watku o ciazach.Jestem obecnie w 29 tc,moje pierwsze upragnione dzieciatko,chlopczyk:)Niestety na samym poczatku dopadlo mnie pierwszy raz to straszne zapalenie jelita ktore jeszcze do konca nie zostalo potwierdzone,ze wzgledu na moj stan lekarz nie robil mi kolonoskopii,czeka mnie to zapewne po porodzie.Caly czas objawy sie utrzymuja,a wlasciwie jeden czyli podkrwawianie,jakies dwa miesiace temu przyjmowalam wlewki z salofalku,ktore powstrzymaly te krwawienia,ale po tym dr kazal juz wszystko odstawic i znowu sie zaczelo,nie sa to duze krwawienia,wlasciwie odrobine krwi na stolcu(sory za obrazowosc)przyjmowalam tez czopki salofalk ale nic pozatym,wiec nie wiem czy takie dawki sa w stanie wprowadzic mnie w stan remisji.Z tego co sie zorientowalam to nawet jak nie ma obawow to leki nalezy przymowac.Jestem podlamana swoim stanem zdrowia i mimo ze ciaza bardzo mnie cieszy to ta choroba wszystko psuje.Wybieram sie znowu na wizyte do gastrologa moze tym razem nie badzie taki oszczedny jezeli chodzi o leki.Hemoglobina mi ostatnio starsznie poleciala,jak na poczatku mialam 13,5 teraz 11,5 i nie wiem czy to kwestia ciazy czy tez to podkrwawianie sie do tego przyczynia,a trawa to juz od sierpnia.Mam w domu asamaks ale na wlasna reke nie chce nic brac.Troche sie rozpisalam ale tak w skrocie chcialam przedstawic swoja historie :roll:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 09:46
autor: Blue
Funia :przytul:

Też przez to przeszłam...

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 10:27
autor: funia
Dziękuję dziewczyny za wsparcie.

Jestem tym wszystkim przygnebiona. Niby ciaza nie byla zaawansowana, ale wiadomo, juz sobie wyobrazilam drugie dziecko i jak to wszystko bedzie. Cieszylismy sie, ze Pola bedzie miala rodzenstwo i ze bedzie mala roznica wieku.

No ale niestety tak nie bedzie. Mozemy sie starac juz za 3 meisiace, ale poczekamy do momentu, az Pola zacznie chodzic i nie trzeba jej bedzie tyle nosic, bo takie noszenie tez nie jest wskazane, a jak widac moj organizm nie jest za silny i chyba tylko takie maksymalne wypoczywanie jak to bylo w ciazy z Pola jest gwarancja utrzymania ciazy.

Tak wiec sprobujemy jeszcze raz, ale jak jeszcz raz sie nie uda, to chyba dam sobie spokoj. Pomijajac emocjonalna strone tego, po skurczach macicy przy poronieniu tak to wplynelo na moje jelita, ze mam pogorszenie choroby, boli mnie brzuch i sama juz nei wiem, co mam zrobic.Tzn wiem, bede musiala isc do lekarza i zaczac brac jakies silniejsze leki, typu aza lub sterydy bo to co biore- pentasa- nie wystarcza. Tylko ze przy tych mocnych lekach nie powinnam zachodzic w ciaze...

Tak wiec na razie jakos tego wszystkiego nie widze

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 13:08
autor: ranka
Funiu - trzymaj sie, bedzie dobrze.znam ten stan

dziewczyny mysle ze jako ze duzo nas Mamus to moze pora zalozyc watek mamusiowy?

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 13:18
autor: anetap44
aguska82
Witaj w klubie. Też zaczęłam chorować w ciąży, na początku 4. miesiąca. U mnie biegunki ok. 6-8 na dobę , z krwią i bólami brzucha. Zaczęłam od Asamaxu 3 x 2 tabl., ale mimo bardzo restrykcyjnej diety (bez nabiału, bez świeżych warzyw i owoców, bez smażonego, pieczonego, zero słodyczy łącznie z dżemami i miodem itd.) trochę lepiej było przez 2 tygodnie. Zaczęliśmy się zastanawiać, co lepsze - czy zintensyfikowanie leczenia, czy całkowite rozregulowanie. Zdecydowaliśmy o włączeniu Encortonu - 30 mg, jest lepiej, ale na pewno nie idealnie, dietę muszę nadal trzymać bardzo ścisłą. Jest mi smutno, że nie mogę jeść tego, na co mam ochotę, zastanawiam się czy dostarczę dzidziusiowi odpowiednich substancji odżywczych, pewnie nie, ale mam nadzieję, że sobie wyciągnie z mamusi. Nie mamy wyjścia, jesteśmy chore i trzeba stawić temu czoła. Odnośnie leków, to też zaczęłam do tego podchodzić z innym nastawieniem - dobrze, że w ogóle są i w miarę pomagają. Także głowa do góry, bo zawsze przecież może być gorzej... :wink:
Funiu, czas leczy rany, będzie dobrze, żeby tylko te jelita się nie rozbuchały za bardzo.

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 21:37
autor: violek
Funiu, lacze sie rowniez z Toba, 1,5 roku temu tez poronilam, wiem dobrze co czujesz.
Na szczescie z pierwszym u Ciebie nie bylo problemu, u mnie niestety sie nie udalo.
Wylej swoje lzy i glowa do gory, bardzo chcesz miec drugie wiec wzmocnij swoj organizm i do dziela, napewno Ci sie uda :wink:

Mi z pierwszym nie wyszlo, teraz sie boje, jestem w 12 tygodniu, codziennie wsluchuje sie w swoje cialo. Tez chce byc matka :smutny:

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 24 sty 2011, 22:14
autor: aguska82
anetap44 dzieki za wsparcie,ja takze uwazam ze jesli konieczne jest lecznie to nie mamy wyjscia,kobiety choruja na rozne choroby przewlekle i takze podczas ciazy musza leki przyjmowac.Czy ty mimo ciazy mialas jakies bardziej inwazyjne badania?Ja od samego poczatku a wchodze juz w 30 tydzien mialam kilka razy,a wlasciwie podczas kazdej wizyty tylko usg jamy brzusznej,oraz lekarz badal mnie wkladajac wziernik do kiszki stolcowej i jakas krotka rurke,nie wiem jak to sie fachowo nazywa.W kazdy razie nie jest u mnie tragicznie,bo zalatwiem sie 2-max3 razy dziennie,ale nie biegunkowo,tylko ta krew sie pojawia,najpierw byla jana swieza i zawsze na papierze,natomiast teraz sa tylko slady na stolcu i jest ona ciemna. :neutral:
Kochane ja takze poronilam i to dwa razy w ciagu jednego roku,znam ten bol i rozpacz,byly to wczesne poronienia 6tydzien ale nie zmienia to faktu jaka tragedie przezylam.Bedzie dobrze,nalezy w to wierzyc,potrzeba czasu.
pozdrawiam serdecznie

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 25 sty 2011, 11:27
autor: wercia79
Funia bardzo mi przykro:( Trzymaj się Kochana

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 26 sty 2011, 08:05
autor: violek
Mowi sie ze nie daleko pada jablko od jabloni... chyba skocze z mostu :cry: Nie mam juz sil, jestem nic nie warta

Re: Ciezarowki - jelitowki

: 26 sty 2011, 09:58
autor: ranka
co sie stalo?