Mamusie i ich Dzidziusie

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
cebulka
Początkujący ✽✽
Posty: 183
Rejestracja: 06 lis 2008, 22:48
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: cebulka » 28 sty 2014, 14:03

Oj dawno mnie tu nie było....Miśka ma już 3,5 miesiąca, nie wiem kiedy to minęło. U nas z brzuszkiem nie do końca dobrze, wystarczy lekka infekcja a znów kolki się zaczynają. Jesteśmy na bebilonie pepti i śladowych ilościach mojego mleka. Mała odrzuciła cycka, najpierw jednego potem drugiego. My na kolkę stosujemy : sab simplex, pomaga, ale działa tylko jakiś czas, dźwięk suszarki ze smartfona, rytmiczna i głośna muzyka, metoda uspakajania i usypiania dr Karpa, woombie do otulania - nasz Misiak strasznie wierzga nóżkami i rączkami i bez tego nie może spać spokojnie bo się budzi od niekontrolowanych uderzeń rączkami. W czwartek jedziemy do Instytutu Matki i Dziecka bo Misia ma naczyniaka za uchem, zobaczymy co powie pani dr, ale mam nadzieję, że stwierdzi, że sam się wchłonie. Poza tym Michalina ma lekka niedowagę, miała podejrzenie niedoboru wit D, ale na szczęście badania wyszły ok, i coś mi lekko zezuje jednym oczkiem. Wiecie może do kogo się udać z tym okiem i czy w ogóle jest sens.
azathioprine vis 1x50mg
Salofalk 2x2
Dicoflor 60 doraźnie
vitrum calcium 1x1
Femibion natal 1 1x1
Kwas foliowy 1x1
Rutinoscorbin 2x2
Obrazek

Artur rodzic
Aktywny ✽✽✽
Posty: 584
Rejestracja: 03 paź 2007, 21:16
Choroba: CD u dziecka
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Sandomierz

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Artur rodzic » 28 sty 2014, 18:09

Powinien zniknąć, piszę to z doświadczenia gdyż moja dwójka Ola i Adam miała duże wypukłe naczyniaki (u Oli paskudne w tym nad okiem), masowaliśmy, uciskaliśmy opaskami pod które były podłożone monety i z czasem znikły.
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie na Forum.

Adam 18 lat, 63 kg, 176 cm, CD zdiagnozowane w 2005 roku Bierze Pentasa 1*2. Leczony w MSWiA kolejny rok z "Biologią".

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: kalka_96 » 28 sty 2014, 18:51

moja siostra ma naczyniaka pod nosem, jest płaskie, to raczej taka malformacja naczyniowa, nie znika od 5 lat, nie powiększa się, nie rośnie, nie jest wypukły
będzie chyba wymagał leczenia laserem, dotychczasowe masowania, uciskania nie pomagają, jest cały czas taki sam od urodzenia. gdy się zdenerwuje zmienia kolor aż na purpurowy

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: kafka » 28 sty 2014, 21:41

cebulka pisze:Wiecie może do kogo się udać z tym okiem i czy w ogóle jest sens.
Naszej też długo oczko uciekało, ale nawet nie myśleliśmy, żeby iśc na tak wczesnym etapie, poszliśmy chyba koło 10 ms (albo jeszcze później) i oczywiście lekarka stwierdziła, że jeszcze za wcześnie na jakąkolwiek diagnozę. Samo przeszło chyba po roku. Słabe mięśnie wokół gałki ocznej, czy jakoś tak...

Awatar użytkownika
cebulka
Początkujący ✽✽
Posty: 183
Rejestracja: 06 lis 2008, 22:48
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: cebulka » 29 sty 2014, 15:10

To mnie trochę uspokoiło. Nie chciałabym Miśki ciągać po lekarzach i tak już miała za dużo z nimi do czynienia. Co do naczyniaka to nasza pediatra nie kazała nic z nim robić, nie uciskać i takie tam...po prostu czekać co powie onkolog. Co do mojego wywodu na temat kolki to zapomniałam o najważniejszym...nam bardzo pomagają rurki windi rektalne. Nie jest to zbyt przyjemny sposób, ale naprawdę skuteczny i bezpieczny. Dzięki tym rurkom mniej więcej wiem na czym kolka tak naprawdę polega. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia, ale przynajmniej u mojego dziecka to raczej tak wygląda, a mianowicie gdy dziecku w jelitkach znajdzie się za dużo powietrza (z różnych przyczyn - alergii, nietolerancji laktozy, łykania dużych ilości powietrza) i jest ono już rozdrażnione ruchami bąbli to zaczyna się denerwować i często płakać, kiedy płacze to zaciska zwieracz uniemożliwiając ujście gazów. One następnie się cofają i powodują jeszcze większy ból i tym samym znów zaciskanie zwieracza. Jak dziecku się pomoże usunąć ten gaz to robi się spokojniejsze. Bardzo ważne jest jednak aby podczas zabiegu dziecko nie płakało, trzeba je czymś zabawić...i najważniejsze masowanie po jednej i drugiej stronie brzuszka przed zastosowaniem rurki. Może to komuś pomoże...
azathioprine vis 1x50mg
Salofalk 2x2
Dicoflor 60 doraźnie
vitrum calcium 1x1
Femibion natal 1 1x1
Kwas foliowy 1x1
Rutinoscorbin 2x2
Obrazek

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 31 sty 2014, 14:45

Dziewczyny, u nas też czas leci. Człowiek mały rośnie, ale ja się czuję kiepsko.

Czy któraś z Was miała wlewki z hydro podczas karmienia?
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 31 sty 2014, 15:45

Antonietta pisze: Czy któraś z Was miała wlewki z hydro podczas karmienia?
Podczas karmienia nie, podczas ciąży tak.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 01 lut 2014, 21:50

Dziękuję Cinimini !!!

Czyli jest szansa, ze da sie karmić i brac wlewki ?
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 02 lut 2014, 11:50

Antonietta, to idzie doodbytniczo więc mi w ciąży pozwolono, nie wiem jak z karmieniem, ale jest nadzieja ;)

NIENAWIDZĘ TEGO CHOLERNEGO CROHNA ..... !!
Właśnie musiałam się poddać i wziąć antybiotyk, bo już flaki robią ze mną co chcę. Jestem jak kobieta z Oświęcimia, skóra i kości, nawet nie wiem ile ważę, ale w Święta było 46-po obżarstwie. Jest mi słabo, kręci się w głowie, męczą gorączki i tracę radość karmienia... Dziś zobaczyła mnie lek. rodzinny i nakazała skończyć z karmieniem. Mam zająć się sobą, jak powiedziała, organizm już wyczerpał zapasy ciążowe i teraz wysysa mnie, a tak nie może być.
Tak bardzo chcę karmić, tak bardzo boli jak słyszę zza ściany że Juleczek płacze... Do tego nie chce wziąć do buźki butli... Czy to mleko, czy woda, nie chce pić i już...
Nawet teraz, nawet w tym ta menda musiała wziąć górę... NIENAWIDZĘ CIĘ !!
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: kafka » 03 lut 2014, 20:58

Cinimini, nie dołuj się, koniec karmienia to nie koniec świata. To tylko mleko, dziecku nic nie będzie, jeśli dostanie sztuczne, podobnie jak wielu przed i po nim. Pomyśl co ważniejsze, żeby dzidek miał mamę, która ma siłę się nim zajmowac, nosic na rękach i przytulac, czy mamę, która będzie karmic, ale za to wyląduje w szpitalu?

Wytłumacz swojej głowie, że nie ma sensu się zamartwiac tym, czego nie możemy zmienic. Wiem, że łatwo się mówi, ale też przez to przechodziłam, po prostu trzeba zmusic się do opanowania emocji i naprawdę wybrania dobra dziecka.

Jeśli chodzi o przyzwyczajenie synka do butli, nie pomogę z doświadczenia, bo moja butlę załapała z tym samym entuzjazmem co cyca, czy raczej w odwrotnej kolejności, ale przypuszczam, że tu znajdziesz pomoc:

http://forum.gazeta.pl/forum/f,632,Karm ... telka.html

- albo wśród starych tematów, albo w swoim własnym, nowym wątku. Trzymam kciuki, ale wiem, że wszystko wkrótce będzie dobrze.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 03 lut 2014, 21:31

Niszka pisze: sprawdziła się u nas Tommee Tippee
My właśnie tej używamy, Aventu nie chciał nawet do ust wziąć. Z tej troszkę pociągnie, ale to są maleńkie ilości w porównaniu z tym ile mleka powinien wypijać... Smoczka nie uznaje już od 3 mca.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 06 lut 2014, 15:43

Cinimini ... jak doskonale Cie rozumiem...

dostałam te wlewki z hydro.... ale fatalnie sie na nich czuje. Beznadziejnie.
U mnie ta roznica, ze pomimo biegunek non stop, nie trace na wadze ni grama.
To tez trudne, bo po sterydach wygladam jak słoń.

Tak mi żle... czy ja nie zaszkodze dziecku tymi wlewkami ???

A antybiotyk mnie chyba jedna czeka... bo nie jest za dobrze.

:placze:
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 06 lut 2014, 15:45

I tez NIENAWIDZE CROHNA !!!!!!!!!!!!!!!! DURNEGO CROHNA !!!!!!!!!!!!

Tyle poniżenia i cierpienia !!!!!!!!!!!!!!!!!





złapałam już doła, a tak pozytywnie sie zawsze trzymam...
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Antonietta
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 12 mar 2010, 12:25
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Małopolska

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Antonietta » 06 lut 2014, 16:52

Dziekuje Niszka ...
"Mezny ten,kto w utrapieniu nie traci otuchy" [?]

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Mamusie i ich Dzidziusie

Post autor: Cinimini » 06 lut 2014, 21:11

Tak, skontaktowałam się z neonatologiem z Centrum Zdrowia Matki Polki i stw. że jeśli Julek już w większości jest na stałych pokarmach, a pierś jest tylko do snu to mogę karmić :) . Teraz rozkoszuję się tymi chwilami ze świadomością, że trzeba będzie kończyć. Ale to i tak lepsze niż takie drastyczne odcięcie...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”