Strona 2 z 5

Re: picie alkoholu

: 03 paź 2007, 19:21
autor: tom-as
toms24 pisze:nie wiem jak tam inni ale ja tam zawsze lubiałem piwko a tutaj nagle zero piwka przez 3 miesiace :neutral: :neutral:
poćwiczysz silną wolę ;-)

Re: picie alkoholu

: 04 paź 2007, 11:24
autor: misiek1
toms24 pisze:nie wiem jak tam inni ale ja tam zawsze lubiałem piwko a tutaj nagle zero piwka przez 3 miesiace

Nie ostatnie z twoich wyrzeczeń jak chcesz być zdrowszy :D

Re: picie alkoholu

: 04 paź 2007, 18:37
autor: jaryszek
toms24 pisze:nie wiem jak tam inni ale ja tam zawsze lubiałem piwko a tutaj nagle zero piwka przez 3 miesiace :neutral: :neutral:
ja 3 miesiacy bez piwa to nie wytrzymalem juz od dlugiego czasu.... :wink:

Re: picie alkoholu

: 15 paź 2007, 17:05
autor: MisterBIG
piwo - powoduje gazy ale się da
wódka (bez soczków itd) - rewelacja
wino - zależy jakie ale pół na pół dobrze
whisky, gin - jak wódka

uwaga!!! przy stosowaniu okresowym sulfasalazyny mam efekt anticolu (chyba tak to się pisze) tzn - wrażenie jak gorączka 45 stopni, wątroba chce wyjść bokiem i inne

po mesazalynie bez problemu

Re: picie alkoholu

: 16 paź 2007, 10:18
autor: jaryszek
MisterBIG pisze:piwo - powoduje gazy ale się da
wódka (bez soczków itd) - rewelacja
wino - zależy jakie ale pół na pół dobrze
whisky, gin - jak wódka

uwaga!!! przy stosowaniu okresowym sulfasalazyny mam efekt anticolu (chyba tak to się pisze) tzn - wrażenie jak gorączka 45 stopni, wątroba chce wyjść bokiem i inne

po mesazalynie bez problemu
wodka z soczkami Ci szkodzi ? nawet tymi kartonowymi na popite ? :wink:

Re: picie alkoholu

: 16 paź 2007, 19:56
autor: kasieek99
mimo iz ja tylko 3 tygodnie bez piwka i wogole bez alko (z jednym malym wyjatkiem) to juz mi sie nie podoba, do tego fajki tez nie bardzo, czekam az bzykac sie tez nie bede mogla i juz wogole masakra. aczkolwiek jak piszecie wyzej da rade i wiem ze da, grunt czuc sie better czego wam zycze. pozdro :wink:

Re: picie alkoholu

: 16 paź 2007, 22:25
autor: sztaba
mała wódeczka raz na jakiś czas nie zaszkodzi - przynajmniej tak mi kiedyś powiedział lekarz. Chociaż przy zaostrzeniach tylko raz pozwoliłem sobie na trochę alko - w czasie własnego wesela.

Re: picie alkoholu

: 16 paź 2007, 22:37
autor: fairy
u mnie piwo- ok
wodka-ok
drinki-ok
wino- niestety....boli brzuch i sraczka ;)
chociaz jak duzo wypije, a na imprezach malo nie umiem( a imprezy sa czesto), to na drugi dzien tez troche latam do wc, ale zdrowi tez lataja :P bo pytalam :P

Re: picie alkoholu

: 17 paź 2007, 01:32
autor: Agikkus
Wydawalo mi sie, ze juz sie wypowiadalam w tym temacie, ale chyba jednak nie, no wiec u mnie wyglada to tak:
- piwo - NIE
-wodka - ok :)
- drinki - ok (tylko mixer musi byc niegazowany)
- wino - zalezy od rodzaju, rocznika ;) itp
a tak poza tym reszta tez ok, tzn. metaxa, tequilla, baileys, JD - wszystko gra i nawet G&T :lol:

Re: picie alkoholu

: 17 paź 2007, 10:07
autor: aleksandra12
Życie się zmienia i zdrowie się zmienia. Nie mogę tknąć wódki... nie smakuje mi od operacji.
Ale reszta ;)

Re: picie alkoholu

: 18 paź 2007, 10:49
autor: goniusia
Wódeczka ok,drineczki z napojem niegazowanym ok,wino odpada,piwo baaaardzo sporadycznie bo potem :wc:

Re: picie alkoholu

: 19 paź 2007, 22:36
autor: Patryśka
Ja zauwazylam ostatnio ze wino mi szkodzi jak nic innego :neutral: A tak lubilam wino :winko: :cry:

Re: picie alkoholu

: 20 paź 2007, 13:08
autor: jaryszek
Patryśka pisze:Ja zauwazylam ostatnio ze wino mi szkodzi jak nic innego :neutral: A tak lubilam wino :winko: :cry:
Pati kiedys mialem taki okres ze pilem tylko wino zeby sprawdzic jak to jest z ta szkodliwoscia , mi nie szkodzilo , moze po prostu przesadzilas z iloscia ? :mrgreen:

Re: picie alkoholu

: 20 paź 2007, 13:17
autor: Patryśka
jaryszek pisze:moze po prostu przesadzilas z iloscia ? :mrgreen:
Zaskocze Cie jaryszku...Nie przesadzalam :mrgreen:

Re: picie alkoholu

: 20 paź 2007, 20:45
autor: jaryszek
Patryśka pisze:
jaryszek pisze:moze po prostu przesadzilas z iloscia ? :mrgreen:
Zaskocze Cie jaryszku...Nie przesadzalam :mrgreen:
A nawet nie czuje sie zaskoczony... :wink: Hmm u mnie winko w malych ilosciach dzialalo rewelacyjnie a nawet pomagalo na trawienie :)