Papierosy a nasze jelita

palić czy nie palić oto jest pytanie

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kamilar
Debiutant ✽
Posty: 35
Rejestracja: 16 sty 2007, 15:19
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: poznań
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: kamilar » 16 maja 2008, 12:24

czyli co? powrót do palenia = żegnaj cu :)
paliłam - rzuciłam - zachorowałam - myśle o powrocie do papierosów?
a wy co myślicie?
OBY BYŁO TAK,
ŻE CZŁOWIEK BARDZO CHCE :)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Piciu » 16 maja 2008, 12:57

Gdyby CU miałoby zniknąć z mojego życia dzięki papierosom , to od razu zacząłbym palić , nawet jak smok,chociaż nie cierpie papierochów.
Cóż poświęciłbym płuca.
Czy faktycznie komuś mającemu CU ,papierosy pomogły? Np. wszedł szybko wstan remisji?

jenek
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 maja 2008, 20:40
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: jenek » 21 maja 2008, 20:55

Wpisałem sobie w wyszukiwarce na forum "nikotyna" i znalazłem sporo postów. Ale jakoś nikomu nie chciało się podać źródeł tej wiedzy.
Więc na przyszłość uprzedzam:
"link, or didn't happen"

http://ibdcrohns.about.com/cs/ibdfaqs/a/smokingguts.htm
http://www.crohns.org.uk/Docs/4/uc/Smok ... litis.html
http://findarticles.com/p/articles/mi_m ... i_15433888

Najciekawsze fragmenty:
The reason for this apparent improvement has been attributed to the nicotine content of the cigarette and reasons why nicotine may be beneficial include:

• It increases the adherent surface mucus in the large intestine which is reduced in ulcerative colitis. The mucus acts as a protective barrier to the mucosa which may be damaged by bacteria and breakdown products in the intestine.

• It may have an inhibiting effect on the inflammatory response of the body.
As is usual in clinical trials, participants in both groups improved, but greater improvement in terms of pain relief and reduced stool frequency occurred among those taking nicotine. At the end of the six-week period, 17 of the 35 people in the nicotine group had complete remissions, as compared with nine of the 37 people in the placebo group. More people in the nicotine group experienced side effects (23 vs. 11); nausea, lightheadedness, headache, and sleep disturbances were the most common.
Sam zacząłem troszkę popalać parę miesięcy temu i niedawno przypomniało mi się, że coś słyszałem o tym, ze palenie może pomagać przy CU. Więc chciałem sprawdzić na forum, ale jednak musiał użyć google.

Jeśli chodzi o mnie to odnoszę wrażenie, że mój stan chyba się lekko poprawił. Ogólnie mam dosyć słabą postać choroby, ale odkąd regularnie palę (ale i tak bardzo mało) jest chyba lepiej. Oczywiście może to być efekt ograniczenia niezbyt zdrowego jedzenia (ojciec ciągle kupuje te cholerne krówki, ale ostatnio prawie ich nie tykam :F, obecnie czuje większą chęć na te krówki niż na papierosy). Poza tym równie dobrze może to być efekt placebo albo jeszcze inny. Nikogo nie namawiam do palenia, ale chciałbym też przypomnieć, że jak się rzuci palenie, to po kilku (nastu) latach płuca wracają do formy wyjściowej jakby się nigdy nie paliło :) No chyba, że ktoś zdąży wyhodować raka.


Jak ktoś szuka innych źródeł to tutaj

Jak ktoś znajdzie coś kompetentnego po polsku to też może zapodać link, a nie tylko pisać, że gdzieś tam przeczytał.

jenek
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 maja 2008, 20:40
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: jenek » 21 maja 2008, 23:55

Byłoby miło gdyby ktoś podał jakieś polskie źródła bo sam nie znalazłem, dlatego dałem tylko angielskie :)
participants in both groups improved, but greater improvement in terms of pain relief and reduced stool frequency occurred among those taking nicotine. At the end of the six-week period, 17 of the 35 people in the nicotine group had complete remissions, as compared with nine of the 37 people in the placebo group. More people in the nicotine group experienced side effects (23 vs. 11); nausea, lightheadedness, headache, and sleep disturbances were the most common.
Znaczy mniej więcej:
W obu grupach nastąpiła poprawa, ale lepsza jeśli chodzi o zmniejszenie bólu i spadek częstotliwości stolca wystąpiła w grupie biorącej nikotynę. Na koniec 6 tygodniowego okresu 17 z 35 osób z grupy nikotynowej miało całkowitą remisję, w porównaniu do 9 z grupy placebo. Więcej osób z grupy nikotynowej doświadczyło efektów ubocznych (23 vs 11), nudności, zamroczenia, bóle głowy oraz częste zaburzenia snu).
11 osób z grupy placebo doświadczyło efektów ubocznych nikotyny bez jej zażywania. To prawie 1/3 osób z grupy :) Dosyć silny jest ten efekt :>

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Piciu » 22 maja 2008, 08:20

Czyli wynika z tego że nikotyna wznaczący sposób pomaga.
Czyli co? Żuć gumę NICORETTE ?

jenek
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 maja 2008, 20:40
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: jenek » 22 maja 2008, 11:09

Dokładny mechanizm jak to działa nie jest chyba dokładnie zbadany, ale spróbować można. Sama guma chyba nie zaszkodzi. Ja się ograniczę do papierosów skoro już zacząłem ;)

Przemek84
Początkujący ✽✽
Posty: 64
Rejestracja: 26 wrz 2007, 22:26
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Częstochowa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Przemek84 » 22 maja 2008, 15:05

Ja nigdy nie palilem ale sprobowalem dzialania nicorett na sobie efekt raczej na plus :)
Kupilem gumy 4 mg (najmocniejsze) bralem 3 gumy dziennie ok 10 16 i 22 jedyny efekt uboczny w moim przypadku to bol glowy w pierwszy dzien gdy wziolem 4 , natomiast w nastepnych dniach gdy spoznialem sie z kolejna guma odczuwalem bol glowy ale kilka min po gumie juz bylo lepiej potem gdy odstawilem to jakies 2 dni troche "dziwnie " sie czulem chodzi glownie o "glowe" a ponadto nie polecam zuc w trakcie jazdy , w moim przypadku mialem problemy z orientacja i kordynacja :).
A jezeli chodzi w wplyw na CU to nie odczuwa sie takiego pociagu do WC :D dlatego chyba bede to brac przy sesji czy innym stresie , natomiast wplywu na obnizenie ilosci krwi czy sluzu raczej nie zauwazylem . Aktualnie nie biore gum bo jestem na encortonie wiec gumy byly by tylko zbedny wydatkiem ale jako dodatek w trudnych chwilach jest wedlug mnie godny polecenia :).

bynio
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 22 mar 2007, 13:16
Choroba: CU
Lokalizacja: rybnik
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: bynio » 09 lip 2008, 22:30

Kto oglądał serial ,,Doktor House,, wie jaką rade dał Mikołajowi - wypalić 2 papierosy dziennie.....jest to witamina z grupy więc można 1 pastylkę dziennie zamiast papierocha....
:roll:
bynio

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: ewkunia » 17 lip 2008, 10:56

to glupie,ale zapalenie papieroska pozwala na szybsze oproznienie jelitka,wiec czasem jak rano zapale nie mam tylu wycieczek-tylko jedna porządną :D z drugiej strony rzadko pale lub max 2 fajki dziennnie, bo wiem, że takie podrażnienie jelitek to też złe;/ buuuu
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

jenek
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 21 maja 2008, 20:40
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: jenek » 06 paź 2008, 18:21

Mój ostatni post jest z 22 maja. Od tego czasu do ostatniej środy (01.10.09) paliłem papierosy. Zazwyczaj mniej czasem więcej (szczególnie intensywnie ostatnie 2 tygodnie jako, że miałem wakacje). Od środy już nie palę i na razie robię sobie przerwę.
I muszę przyznać, że przez ten okres czasu nie pojawiały się u mnie bóle brzucha. Efektem tego oczywiście może być po prostu remisja, lepsza dieta, efekt placebo czy dokładniejsze pilnowanie samego siebie, żeby brać leki itp.
Jak zacznę znowu palić to może uda mi się zrobić jakąś tabelkę i wykres ;)

Za to mam pytanie na które nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi. Wpływ marihuany na wątrobę (mam PSC). Ogólnie nie palę, ale gdyby zdarzyła się okazja itp. to czy powinienem sobie odpuścić ze względu na wątrobę czy mogę śmiało wkraczać w świat narkomanii? ;)
- "What is it that a man may call the greatest things in life?"
- "Hot water, good dentishtry and shoft lavatory paper."


-- Cohen the Barbarian in conversation with Discworld nomads (Terry Pratchett, The Light Fantastic)

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Grzyb333 » 26 paź 2008, 19:14

Rzuciłem palenie prawie cztery lata temu, ale czasem robię wyjątki dla dobrego cygara. Ostatnio miałem okazję zrobić wyjątek dla kubańskiego cygara (prezent od kolegi) aaaaaaaaale smakowało :roll: . Nie spowodowało to perturbacji w brzuchu. :mrgreen:
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

katusia_91
Debiutant ✽
Posty: 5
Rejestracja: 27 mar 2009, 20:52
Choroba: nie ustalono
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: katusia_91 » 29 mar 2009, 13:09

ktos tu napisal ze palenie moze pomoc w chorobie bo uspokaja itd...no w sumie to jesli jest ktos uzalezniony od nikotyny to uspokaja bynajmniej chwilowo.Tylko gorzej jak ktos juz bardzo dlugo i duzo pali,to czasem przez brak nikotyny jest baardzo nerwowy,no w sumie to agresywny...a pozatym niszczy swoj organizm...wiec nie powiedzialabym ze palenie jest takie potrzebne. ja bym najchetniej rzucila
Najszczerszy jest uśmiech osoby,która dużo przeszła.Zatem...mój chociaż rzadki,to naprawdę szczery

head
Debiutant ✽
Posty: 37
Rejestracja: 12 kwie 2007, 11:44
Choroba: CD
Lokalizacja: Lipno
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: head » 11 maja 2009, 18:10

Palę od paru lat, jestem chory od dwóch, na razie odczuwalnych problemów poza skopaną kondycją nie mam.
Obrazek

Awatar użytkownika
zgredi
Debiutant ✽
Posty: 9
Rejestracja: 13 gru 2008, 23:32
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: zgredi » 22 maja 2009, 18:38

A ja ostatnio zaczolem rozwazac powrot do nalogu. Rzucilem w listopadzie 2008 no i po miesiacu to sie zaczelo. Mialem dwa zaostrzenia od tamtej pory polaczone okresem lekkiego uspokojenia (ale nie reemisji). Sterydy od tamtego czasu, krew i bezsilnosc. Dodam ze przy paleniu zaosterzenia mnie lapaly, ale zawsze po sterydach stosunkowo szybko (powiedzmy 1 miesiac ) sie sytuacja prostowala. Teraz zdecydowanie nie.

I tu mam pytanie - jaka jest minimalna ilosc papierochow na dzien aby CU sie nie gniewalo? To pewnie sprawa osobista, ale moze ktos ma jakies doswiadczenia.
Bo w zyciu piekne sa tylko chwile

pistols30
Początkujący ✽✽
Posty: 335
Rejestracja: 13 cze 2008, 15:54
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: katowice
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: pistols30 » 22 maja 2009, 20:50

ja rzucilem w listopadzie 2007 i problemy zaczely sie od marca 2008.To samo bylo jak przestalem palic na rok w 2005.Wiem na swoim przykladze,ze papierosy "uciszaja" objawy CU.Jednak teraz(ani nigdy)nie mam zamiaru wracac do palenia,bo lepiej pomeczyc sie z CU niz umierac na raka pluc.......
zgredi pisze:I tu mam pytanie - jaka jest minimalna ilosc papierochow na dzien aby CU sie nie gniewalo?
pewnie taka minimalna ilosc nie jest mozliwa do okreslenia.Ale jedno wiem na pewno jak juz wrocisz do palenia,to tej zalozonej minimalnej ilosci nie utrzymasz i stopniowo bedziesz palic coraz wiecej...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Papierosy”