Marihuana

wszelkie dylematy związane z używkami tej kategorii

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
milan240
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 23 gru 2011, 23:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa

Re: Marihuana

Post autor: milan240 » 03 sty 2012, 16:22

I tak zrobilem chyba dobrze;p

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Natalka » 03 sty 2012, 18:09

Kod: Zaznacz cały

Choroba: CU
CU to colitis ulcerosa czyli wrzodziejące zapalenie jelita grubego
a Ty pisałeś (w innym wątku), że masz chorobę Leśniowskiego - Crohna, to będzie skrót CD czyli Crohn's Disease, więc
milan240 pisze:I tak zrobilem chyba dobrze;p
no jednak nie.
:wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

milan240
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 23 gru 2011, 23:08
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa
Lokalizacja: Warszawa

Re: Marihuana

Post autor: milan240 » 03 sty 2012, 18:30

No to teraz w koncu wszystko jasne . Dziekówa :)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 25 lut 2012, 13:30

Wiem,że temat stary,ale chciałam tylko wtrącić swoje trzy grosze.
Nieraz już pisałam,że palę trawkę od łoohohoh,paru ładnych lat(10?)Owszem,nie wiem co ze mną będzie za 5 czy 10.Mówię pod względem choroby.I jakoś nie czuję się ćpunem,narkomanem i marginesem.Bo gdybym chciała spróbować czegoś mocnego dawno już bym spróbowała i jak twierdzi ogól spadła na same dno.Ale nie spadłam,bo nie spróbowałam i cieszę się,że wieczorem zamiast piwka/drinka, które ludzie piją do filmu/meczu mogę sobie zapalić.Ot,taka moja przyjemność.

Mój lekarz(a zarazem ojciec!)doskonale wie,że palę.Może nie przypuszcza,że w takich ilościach,ale nie ma nic przeciwko by od czasu do czasu puścić sobie dymka.Jeśli oczywiście komuś to nie szkodzi,to czemu nie?

Czemu robi się taką nagonkę na marichuanistów,skoro "sami" jesteśmy dumni z bycia piwoszem czy smakoszem wina?Alkohol,papierosy to tak samo głupie używki.
Ja jestem za tym by w końcu telewizja zaczęła mówić o patologi w rodzinie marichuanistów(a nie alkohlików!),o statystykach wypadków ludzi pod wpływem marychy itp.
Jestem za legalizacją.Bo wszystko jest dla ludzi,ale dla ludzi, którzy robią pewne rzeczy z głową!Po prostu!
I kiedy patrzę na środowisko,które jest w koło mnie..nawet czasem sobie nie zdajemy sprawy ile osób,które my szanujemy,poważamy czy uwielbiamy w zaciszu swojego domu w piątek wieczorem wraz ze znajomymi wypali sobie jointa.Czy to aż taka straszna rzecz?

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6439
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Marihuana

Post autor: tom-as » 25 lut 2012, 13:43

Alishia pisze:nie zdajemy sprawy ile osób,które my szanujemy,poważamy czy uwielbiamy w zaciszu swojego domu w piątek wieczorem wraz ze znajomymi wypali sobie jointa.Czy to aż taka straszna rzecz?
jasne, że nie. niech palą jak lubią :-)
Alishia pisze:Czemu robi się taką nagonkę na marichuanistów,skoro "sami" jesteśmy dumni z bycia piwoszem czy smakoszem wina?
nie chciałbym tu flejma rozpoczynac... jednak ja uwazam ze to troche tak jak np z homoseksualizmem. byl od daaaaaaaawna ale teraz taka wzmoznona aktywnosc publiczna tych srodowisk tak troche daje odwrotny efekt do zamierzonego. i wydaje mi sie ze podobnie z marycha. :-) Bo no ci co sa dumnymi smakoszami wina nie krzycza o tym na ulicach, forach, obrazkach etc. :-)

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 25 lut 2012, 14:03

Zgadzam się z Tobą!Mnie też śmieszy a zarazem wkurza,że non stop gdzieś są jakieś parady-bo jeden jest gejem,drugi pali,trzeci lubi kwiatki,a piąty jest inwalidą.Owszem,jestem za różnymi heppeningami,aby pokazywać ludziom,że homoseksualizm to nie choroba,a marycha to nie od razu poprzekłówane żyły czy prostytucja.
Skoro są Święta Piwa czy Ziemniaka może być raz w roku obchodzony Dzień Maryśki czy czegoś innego;)

Ale poniekąd cieszę się z tego,że tow. Uwolnić Konopie (czy "ludzie prywatni") próbuje coś tam zwalczyć.Rozumiem,że ludzie mogą być na nie(bo się boją,albo nie wiedzą) ,w końcu o to chodzi by były różne poglądy:)Ale tak jak powiedzmy 80% społeczeństwa może kupić sobie piwo z akcyzą,tak ja bym chciała móc miesięcznie kupić jakąś tam "dawkę" swojego rozweselacza i mieć pewność,że nie palę szkła czy trutki na szczury.
Tak jak pisałam wcześniej to,że ktoś sobie piwkuje od czasu do czasu nie czyni z niego alkoholika,tak palenie marychy od czasu do czasu nie czyni z niego narkomana.

Sałat89
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 30 mar 2007, 15:55
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: RADOM
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Sałat89 » 06 mar 2012, 15:22

Racja, że dzisiaj wszystko to co istniało od dawna jest upubliczniane jak gdyby na siłę. Z czego to się bierze? Chyba nie z nudów zważając na problemy w tym kraju. Dla przykładu posłużę się homoseksualizmem, zobaczcie jak to wszystko wciskają nam na siłę dosłownie zalewając nas zewsząd. Nie chcę nikogo urazić, być może ktoś ma pociąg do tej samej płci ale po co z tym iść na ulicę? Niby walczą o swoje prawa, tylko dlaczego coś co jest nienaturalne ma być przez wszystkich akceptowane. W Polsce pary homoseksualne mogą zawiązać spółkę cywilną i bez problemu mają wspólny majątek itd, ktoś kto bawi się wibratorem nie musi wychodzić na ulicę i robić marszu wykrzykując co to on nie robi.

Ale to można by książkę napisać a przecież to temat o marihuanie. Jeśli o nią chodzi to ta dzisiejsza nie ma nic wspólnego z tą na której tak wszyscy zwolennicy się opierają. Różnica jest tylko w przypadku medycznej na receptę oraz tej z Holandii. Wszyscy zapewne dobrze znamy popularnego skuna, gdzie dla zwiększenia masy i że tak powiem klepnięcia stosuje się szkodliwe środki chemiczne, w zasadzie to nie wiadomo co się pali, raz lajt a raz wyrywa z butów a niby jedno i drugie to marihuana. Nagminnie wymieniane przykłady o nieszkodliwości są nie do przyjęcia, na dłuższą metę powstają zmiany w mózgu oraz w zależności od organizmu rozległe zmiany neurologiczne - psychozy, paranoje. Zazwyczaj przy paleniu dzień w dzień pojawiają się problemy z koncentracją, ciężko się skupić i jeśli nie zajarasz to nie możesz znaleźć sobie miejsca, nie możesz funkcjonować bo ciągle nuda. Oczywiście kilka dni przerwy i wszystko się normuje, jak ktoś do tego pije alkohol to nic dobrego nie wróży..

Ogólnie jestem zdania, że wszystko jest dla ludzi ale nie, że wszystkiego w życiu należy spróbować. Dla zwolenników drugiej części polecam zacząć od g*wna. Gdyby marihuana została zalegalizowana (za czym jestem pomimo, że nie palę) to przede wszystkim pierwsza podst. sprawa - wiadome pochodzenie, warunki uprawy itd itp. Czyli wiemy, że palimy wtedy marihuanę a nie jakiś nawóz. Oczywiście odrębną kwestią jest sam plan czy też jak to nazwać biznesplan / plan rządowy. Akcyzy, podatek, forma sprzedaży - tutaj jest bardzo dużo kwestii do omówienia. Palikot tak krzyczy o tej legalizacji ale zapytany o przedstawienie planu, milczy i odbiega od tematu.

Po prostu ludzie od zawsze szli za tym co nowe, modne i wydające się na czasie, media pięknie to wszystko podkolorowują i wprowadzają jakby fundament do naszej podświadomości i łatwo przyswajamy dalsze instrukcje. Nic na siłę, wszystko powoli z konkretnym planem, warunkami itd tak żeby kilkuletnie dzieci z blantami po ulicach nie latały.

Dodam jeszcze, że chyba nie jesteśmy gotowi na taką legalizację a na pewno większość. Jak to jest na przykładzie alkoholu? Taki dzisiejszy gimnazjalista (są też mądrzy nie powiem) mający płytkie myślenie marzy tylko i wyłącznie o tym, że jak skończy 18 lat to co to nie on, że piwsko to już w domu, szlugi też itp. Więc pierwsze co zrobią po uzyskaniu możliwości legalnego nabycia to polecą i zaczną jarać aż się poprzepalają.
Moja historia - Zapraszam
W wieeelkim skrócie:
Czerwiec 2005 - początek..
Wrzesień 2006 - diagnoza CU
Październik 2006 - rozpoznanie PSC
28 Kwiecień 2009 - usunięcie j.grubego + uszycie poucha + ileostomia czasowa
2 Maj 2009 - zapalenie otrzewnej, reoperacja
15 Kwiecień 2010 - odtworzenie
w niedługim czasie - przeszczep wątroby

Awatar użytkownika
subzero
Aktywny ✽✽✽
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2011, 16:36
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: K-ce bejbe

Re: Marihuana

Post autor: subzero » 06 mar 2012, 17:18

Ja jestem za legalizacją, kiedyś byłam przeciwna, ale odkąd wiem, że naćpać można się przy odrobinie farmakologicznej wiedzy zwykłymi lekami dostępnymi bez recepty w aptece, to trochę zmieniłam zdanie.
Maryhe i tak będzie się palić i tak, a nie zawsze wiadomo co nam ktoś wciśnie, bo różnie to bywa z dilerami :] a tak przynajmniej wiesz, że ktoś ci nie sprzeda jakiegoś szitu.
Homoseksualizm to już chyba inna kwestia, bo albo ktoś lubi chłopców albo dziewczynki (albo oboje) tego się nie "nabywa" ani się "nie uzależnia" jak w przypadku np zioła. I tu nie rozumiem szykanowania takich osob. Tak samo myślę, że powinni mieć możliwość adopcji dzieci, lepiej dla dzieciaka chyba, żeby się nie wychowywał w bidulu.
No ale tak jak ktoś to wyżej napisał, że nasze polskie społeczenstwo nie jest gotowe na cos takiego. A szkoda.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4896
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Natalka » 06 mar 2012, 20:18

trzymajmy się wątku marihuany, temat homoseksualizmu był na forum dyskutowany w innych wątkach.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 17 mar 2012, 12:49

Nie ukrywam,że jakoś nie wierzę w legalizację w Polsce.Może moje pokolenie coś zmieni dla przyszłych...ale sam Palikot nie da rady;)Żyjemy w zaściankowym kraju,gdzie każdy obserwuje każdego i boimy się wychylić...boimy się być różni(bo nie inni!).
Palikot i jego palenie to myślę taki tylko imidż,co by więcej młodych zagłosowało i się zainteresowało.
Od słów do czynów dalekoooo,szczególnie u nas w Polsce.

Awatar użytkownika
puphead
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 23 lis 2012, 18:49
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Marihuana

Post autor: puphead » 16 paź 2013, 12:39

Za wikipedia:

W roku 2013 przedstawiono wyniki małego, 8-tygodniowego badania klinicznego, w którym u 5 z 11 osób palących marihuanę (dziennie 2 papierosy zawierające 11,5 mg THC) nastąpiła całkowita remisja choroby, natomiast w 10-osobowej grupie placebo zanotowano 1 remisję. Ponadto w grupie leczonej marihuaną nastąpiło osłabienie objawów choroby i zmniejszone było zapotrzebowanie na inne leki[65].

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 934
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Marihuana

Post autor: cordo » 16 paź 2013, 17:08

Mi zawsze marihuana pomagała w chorobie. Tego nawet nie trzeba wyjaśniać. Marihuana relaksuje, uspokaja, wycisza co często w mojej chorobie jest czynnikiem czasem decydującym. Oczywiście wszystko z rozwagą, bo trawka ma też swoje minusy. Kto palił często ten wie. Zresztą, tak samo jak alkohol, papierosy, lekarstwa... No, ale niestety... Polska.
Może powinni nam udostępnić legalnie susz z konopi? :P Jakaś petycja? :razz:

Awatar użytkownika
puphead
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 23 lis 2012, 18:49
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Marihuana

Post autor: puphead » 17 paź 2013, 11:47

Zgadza sie, notka oczywiscie dotyczy CD

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 934
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Marihuana

Post autor: cordo » 17 paź 2013, 13:26

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Jak dla mnie jest to obszerny temat.
Zazwyczaj paliłem przed snem i na fazie szedłem spać. Rano czułem się o lepiej. Wg mnie jest równie skuteczna jak leki. Tak w zaostrzeniu jak zaczniesz palić regularnie jednego skręta na sen przez tydzień to gwarantuję Ci poprawę. Oczywiście tak jak pisałem wcześniej wszystko z głową bo trawka potrafi uzależnić i jak nie paliłeś wcześniej i nie masz doświadczenia jak działa maryśka to musisz uważać. Bo naprawdę marihuana ma swoje plusy tylko po prostu trzeba z niej umieć korzystać. Zresztą, jak z wszystkim. Gdyby w Polsce gandzia była legalna to leczyłbym się nią bo zawsze po niej miałem poprawę.

Awatar użytkownika
Jarczyslaw
Początkujący ✽✽
Posty: 396
Rejestracja: 10 lip 2012, 22:05
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Jarczyslaw » 17 paź 2013, 15:46

Niby CU i CD to różne choroby... Ale przecież łączy je tak wiele ;)

Ja osobiście nie miałbym nic przeciwko stosowania marihuany w leczeniu aczkolwiek wolałbym stosować medyczną? marihuanę o sprawdzonym składzie a nie trawę kupioną u dilera pod szkołą. Fajnie by było gdyby też nie było takich efektów jakie towarzyszą normalnemu paleniu...

michal_mg ma rację, największym absurdem jest to, że każdy kto chce, może się zachlać na śmierć, a z trawką jest tyle problemów. Wszystko rozbija się o pieniądze...
[center]Trzymajmy się ramy, to się nie posramy![/center]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Narkotyki”