Marihuana

wszelkie dylematy związane z używkami tej kategorii

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mocca
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 15 lis 2013, 02:05
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Czeladź

Re: Marihuana

Post autor: Mocca » 26 sty 2014, 17:48

m.onet.pl/wiadomosci/wielka-brytania-i-irlandia,dxrhc
http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia ... -mozg.html
http://www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-ro ... 58,11.html
m.onet.pl/wiadomosci,gdp9g

Pierwsze lepsze linki na temat szkodliwosci alkoholu i ziola ;)

Zastanawiam sie czy osoby ktore tak bardzo hejtuja ziolo kiedykolwiek probowaly marihuany? Jak czlowiek wyjara gram to trudno zeby normalnie funkcjonowal, ale to sie ma dokladnie tak samo jak do alkoholu. Jak ktos wypije litr wodki to trzyma sir dalej? Czy nagle odpada?
Kwestia tego ze jak sie troszke zapali to nic specjalnego sie nie dzieje, jest przyjemniej i faktycznir jakos radosniej, a przede wszystkim nir ma boli :o ziolo wsrod 10 Crohnowcow wywowalo remisje 5 osob, a pozostalym redukowalo objawy, ale lepiej pic wodke ;d poza tym nikt nie umarl przez marihuane.
A co do zachowan patologicznych przez ludzi palacych, to calkowicie zgadzam sie z Corleone! Takiej osobie tak samo by odwalilo jakby pila alko, to bylo gdzies w niej schowanr, a pod wplywem impulsu wyszlo na wierzch.
Sama wiem po sobie, ze po alkoholu jestem agresywna, a po ziole? Kocham caly swiat.
Zeby wypowiadac sie w jakims temacie najpierw trzeba czegos sprobowac a nie kierowac sie opiniami innych osob. Ciekawe jakbysmy dzis wygladali gdyby lekarze mieli tylko wiedze teoretyczna.

Awatar użytkownika
puphead
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 23 lis 2012, 18:49
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin

Re: Marihuana

Post autor: puphead » 26 sty 2014, 20:06

Alishia pisze:Ale zazwyczaj jak wiem,że mam jechać to spalę sobie na spokojnie i powiem szczerze,że to uwielbiam. Szczególnie gdy jestem zmęczona po snowboardzie to tych 120 km do domu jest najprzyjemniejsze:)
Alishia po tym co tutaj napisalas zaczynam miec powazne watpliwosci co do sensu dalszej dyskusji z toba. Pozostalym chcialbym tylko zwrocic uwage na takie skutki dymka jak niewlasciwa ocena sytuacji, zaburzona koordynacja, obnizony czas reakcji. Wszystkie cechy charakterystyczne dla stanu upojenia alkoholowego.
Mocca pisze:Sama wiem po sobie, ze po alkoholu jestem agresywna, a po ziole? Kocham caly swiat. Zeby wypowiadac sie w jakims temacie najpierw trzeba czegos sprobowac a nie kierowac sie opiniami innych osob.
Rowniez kochalem caly swiat, bez przerwy przez kilka lat. Teraz zaczynam postrzegac go z zupelnie innej perspektywy. Nie mowie, ze z lepszej. Moze mniej znieksztalconej, prawdziwszej ale zdecydowanie bardziej wymagajacej.
"Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving.”

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Marihuana

Post autor: deth » 26 sty 2014, 20:33

Corleone pisze:w rozsądnej ilości jak ktoś zapali to będzie jechał bardzo ostrożnie żeby tylko w coś nie walnąć
na drodze nie jest się samemu i często zdarza sie, ze błędy innych, trzeba samemu skorygować, by nie doszło do wypadku. Wtedy właśnie przydaje się koncetracja, szybkość reakcji w dodatku prawidłowej reakcji.

lorema

Re: Marihuana

Post autor: lorema » 26 sty 2014, 20:44

deth pisze:
Corleone pisze:w rozsądnej ilości jak ktoś zapali to będzie jechał bardzo ostrożnie żeby tylko w coś nie walnąć
na drodze nie jest się samemu i często zdarza sie, ze błędy innych, trzeba samemu skorygować, by nie doszło do wypadku. Wtedy właśnie przydaje się koncetracja, szybkość reakcji w dodatku prawidłowej reakcji.
i dlatego kiedy syn zaczynał jeździć samochodem mówiłam, że "myśleć" musi nie tylko za siebie ale też za innych kierowców.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Marihuana

Post autor: obyty.z.cu » 26 sty 2014, 20:44

Nie żebym pochwalał jazdę po spaleniu się ale w rozsądnej ilości jak ktoś zapali to będzie jechał bardzo ostrożnie żeby tylko w coś nie walnąć. Do alkoholu tego w ogóle nie można porównywać.
_________________
u mnie w mieście był wypadek,niestety śmiertelny,zginął pasażer,drugi pasażer i kierowca przeżyli,ale długo sie leczyli.Zatrzymali sie na ścianie budynku,jechał za szybko na zakręcie w centrum miasta.Wszyscy byli po marichuanie.
Wszyscy młodzi w wieku 19 -22 lat.
Jedna śmierć,jeden wyrok i jeden połamany do końca życia.
Nie chce komentować,ale jak to ma sie do
Alishia pisze:Ale zazwyczaj jak wiem,że mam jechać to spalę sobie na spokojnie i powiem szczerze,że to uwielbiam.Szczególnie gdy jestem zmęczona po snowboardzie to tych 120 km do domu jest najprzyjemniejsze:)I wcale nie mam"rozbieganego" wzroku,wcale nie jest tak,że nie patrzę na pobocza i lusterka i że nie widzę co robią samochody przede mną.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Marihuana

Post autor: deth » 26 sty 2014, 21:24

pochwaliłeś "rozsądną ilość" , że niby wtedy jedzie się ostrożniej, by w kogoś nie walnąć
Corleone pisze:ale w rozsądnej ilości jak ktoś zapali to będzie jechał bardzo ostrożnie żeby tylko w coś nie walnąć
dawno, dawno temu - jechaliśmy ujarani z kumplem autem, padał deszcz, było ciemno, jesiennie i nieprzyjemnie. Fakt, jechał bardzo powoli. Po dotarciu na miejsce, oznajmił, że "zeschizowały" go wycieraczki, które raz na lewo raz na prawo oddzielały krople dobre od tych złych kropli. Oczywiście pełen ubaw..... po paleniu człowiek jest bardzo refleksyjny i skory do zadumy czasem. Tym bardziej, jeśli aura temu sprzyja i siedzi się w ciepełku...

sytuacja z tego lata. Kolega siostrzeńca po paleniu, skoczył z drzewa. Tak niefortunnie, że złamał kręgosłup, do dziś nie rusza nawet ręką. Nie wiem, czy "trzeźwy" tęż by to zrobił.... nie wnikam

piewcy marych, niech wezmą odpowiedzialność za swoje słowa i mieją na uwadze, że sporo ludzi młodych ich czyta

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Marihuana

Post autor: deth » 26 sty 2014, 21:33

nie wiem

Awatar użytkownika
szelest_świderków
Początkujący ✽✽
Posty: 401
Rejestracja: 24 lut 2013, 00:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław niemalże

Re: Marihuana

Post autor: szelest_świderków » 26 sty 2014, 21:40

jechac czy nie jechac po dymku ?

ponizej notka z policji z pewnego wydarzenia, ktore dosc znacznym echem odbilo sie po mojej miejscowosci (a sama zmarla byla moja sasiadka)

kierujaca byla trzezwa, pozniej z wyniku dochodzenia/badan potwierdzilo sie, ze palila pare godzin wczesniej
Kierująca samochodem osobowym marki Opel Corsa, 19-letnia mieszkanka Jelcza-Laskowiczam, z nieustalonych przyczyn na łuku drogi straciła panowanie nad kierowanym pojazdem w wyniku czego zjechała do przydrożnego rowu, a następnie uderzyła w drzewo. W wyniku zdarzenia, 17-letnia pasażerka poniosła śmierć na miejscu. Drugi pasażer, również 17-latek, nie doznał większych obrażeń ciała. Po zapatrzeniu medycznym, został zwolniony ze szpitala do domu. Kierująca 19-latka z kilkoma ranami ciętymi I stłuczeniami ciała, pozostała w szpitalu. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 19-latka była trzeźwa, pobrano od niej krew do badań na oznaczenie poziomu alkoholu we krwi. Kieruj±ca trzeźwa, pobrano krew do badań na oznaczenie alkoholu. Zwłoki zabezpieczono w Zakładzie Medycyny Sądowej. Pojazd zabezpieczono procesowo. Czynności policyjne przebiegały pod nadzorem Prokuratora Rejonowego w Oławie.
pełna stopka wkrotce...

z gapowiczem od 01.2013

Azathioprine 150mg
Pentasa 2x2
NowFood: Special Two,
Vit D3: 5000

od marca 2014: bez sterydów :)
od maja 2014: pobieram LDN

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Marihuana

Post autor: deth » 26 sty 2014, 21:51

Corleone pisze:Podawanie przykładów, że ktoś spowodował wypadek po marysi jest słabe bo nawet gdyby marihuana nie miała wpływu na wypadki to ktoś pod jej wpływem by je powodował skoro również ludzie trzeźwi powodują wypadki i umierają w nich.
moim zdaniem ma sens, bo alko i marycha to dodatkowy czynnik, który może spowodować wypadek, obok takich jak, zmęczenie, śliska nawierzchnia, zła pogoda, noc, brawura, dziura w drodze
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
to prawda
Corleone pisze:deth napisał/a:
Po dotarciu na miejsce, oznajmił, że "zeschizowały" go wycieraczki, które raz na lewo raz na prawo oddzielały krople dobre od tych złych kropli.


Dobre :mrgreen:
to jest tylko wtedy śmieszne, jeśli się nic złego nie stanie
Ostatnio zmieniony 26 sty 2014, 22:11 przez deth, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
szelest_świderków
Początkujący ✽✽
Posty: 401
Rejestracja: 24 lut 2013, 00:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław niemalże

Re: Marihuana

Post autor: szelest_świderków » 26 sty 2014, 21:58

motoryka po spozyciu (i nie mam tu na mysli tylko marihuany) moze zostac zaburzona
koncentracja moze (tak! tak! no ale przeciez nie musi) ulec pogorszeniu tak samo jak odruchy... mozna nie zobaczyc na drodze dziecka, psa, dziury... badz zobaczyc wiecej, niebieskiego smurfa machajacego nam z pobocza (tak, wiem! przerysowany przyklad, ale tak wlasnie ma byc)

takze to czy ktos zapali czy tez nie bedzie mialo to znaczenie

ps. dodam, ze 19latka zostala skazana w wyniku dochodzenia i jej wczesniejszczego dymka
pełna stopka wkrotce...

z gapowiczem od 01.2013

Azathioprine 150mg
Pentasa 2x2
NowFood: Special Two,
Vit D3: 5000

od marca 2014: bez sterydów :)
od maja 2014: pobieram LDN

AnothaOne
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 27 sty 2014, 23:43
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: niestety

Re: Marihuana

Post autor: AnothaOne » 28 sty 2014, 00:22

sorry za ten stary kotlecik, ale tak sobie czytam i nie mogłem się nie wtrącić.

Jest więcej niż kilka faktów podważających słuszność/nieomylność medycznych autorytetów. Jak np fakt że w XIX wieku tran był najczęściej wybieranym paliwem opałowym na świecie, paradoksalnie w tym samym momencie tysiące dzieci umierały na krzywicę. (jeszcze paradoksalniej pulpa otrzymywana z liści konopi była wtedy na 2 miejscu wśród najczęściej zasilającego piece paliwa opałowego).

Nie wierzmy panom w białych fartuszkach tak bezgranicznie.

W skład trawki wchodzi THC i CBD. Pierwszy - ma działanie silnie psychoaktywne. Drugi - silnie przeciwzapalnie. O ilość CBD w roślince trochę trudniej zadbać. Dlatego też gramik kupiony u kolegi z bloku obok, praktycznie nie ma prawa zawierać nawet śladowych ilości CBD. Jak już to jakiś dopalacz.

Jednak fakt faktem - CBD ma niesamowite właściwości lecznicze i jest składnikiem weed'u i tylko z ( niewiadomo komu) znanych przyczyn ktoś pozostaje na to ślepy.

Idealne wg.mnie rozwiązanie to wprowadzenie medycznej marihuany na aptekarski rynek, z całymi tego konsekwencjami, a zarazem legalną kontrolę nad chociaż częścią tego światka (skądinąd amerykanie już zaczynają dostrzegać w tym jakiś interes). Jeżeli kosztem wprowadzenia takich rozwiązań będzie utrata szacunku w oczach 17latek, wyzywających od gówniarzy, oraz pewnych siebie, a ślepych na fakty, popaprańców - to ja z chęcią na to idę.

:wink:

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 11 lut 2014, 21:13

Nigdy nie wsiądę za kółko po alkoholu,bo choć czasem po piwku/drinku czuje się okej,to boję się konsekwencji.Choć po malutkiej(!!!)ilości alko pewnie wielu doświadczonych kierowców było by w stanie jeździć.
Nie lubię jeździć po tym jak zażyję Dorete czy inne Tramal...bo mam wtedy problem z wzrokiem(ogarnięcie szerokości/zawsze mam wrażenie,że się zmieszczę)...poza tym po tym oczy się zamykają(choć zasnąć w łóżku ciężko).
Jeśli chodzi o trawę...palę tyle lat....i znam doskonale swój organizm.Wiem kiedy mogę sobie na jazdę pozwolić,a kiedy nie.Jeśli wiem,że będę jechać to nie palę jak smok,wezmę sobie chmurkę,dwie..które do czasu wyjazdu spokojnie mi zejdą.A kiedy wiem,że będę jechać trasą,którą znam,jest już pora bez dużego ruchu to lubię sobie zapalić przed wyjazdem,bo naprawdę lepiej mi się prowadzi.Pod wpływem THC nie przesadzam z prędkością (po co...przecież zdążę...-kto pali to wie).Wiele razy zdarzało się,że ja pod wpływem widziałam sarny/dziki na poboczu,gdzie moi pasażerowie nie widzieli nic...Po spożyciu tak jak i na trzeźwo patrzę nie tylko na samochód tuż przede mną,ale ogarniam jeszcze te bardziej z przodu czy hamują,skręcają itp.
Nie mówię,że wszyscy mogą sobie na to pozwolić i nie w każdym stanie mogą prowadzić.Ja mówię o sobie,ponieważ siebie doskonale znam i znam swoje możliwości.W jednym zdaniu:THC nie powoduje u mnie rozbicia,wręcz przeciwnie,nie mam rozbieganego wzroku(wręcz przeciwnie)i przewiduję zachowanie innych pasażerów.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Marihuana

Post autor: obyty.z.cu » 11 lut 2014, 22:22

Alishia pisze:Nie mówię,że wszyscy mogą sobie na to pozwolić i nie w każdym stanie mogą prowadzić.Ja mówię o sobie,ponieważ siebie doskonale znam i znam swoje możliwości.
bez obrazy,ale tak mówia wszyscy po używkach.
Trzeba być odpowiedzialnym i nie używac ich kiedy ma sie jechać.
Nie chodzi tylko o Ciebie,ale i o innych użytkowników dróg.
Po fakcie przychodza tylko wyrzuty sumienia,oby nie było i dla Ciebie za późno potem.
Czasu się nie cofnie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 13 lut 2014, 19:54

Oczywiście,że bez obrazy.
Hmmm,czyli jak jestem pod wpływem marychy i ktoś we mnie przydupi to mam mieć wyrzuty sumienia?a niby dlaczego?
jak będzie z mojej winy to oczywiście,że będę miała wyrzuty...a czy pod wpływem czy bez....nieważne,bo wypadek się stanie,a ja z tym będę żyć.
Poza tym powtarzam..."bawią" mnie zatrzymania "pijanych",którzy mają 0,5 w wydychanym(czyli są na kacu,po przespanej nocy) i rano czują się normalnie.Tak samo jest ze mną,czuję się normalnie to prowadzę,a po maryśce jestem wręcz bardziej wyczulona na sytuację na drodze.Nie wszyscy musicie mieć to samo i chwała Bogu.
Jestem osobą dorosłą,doświadczoną,doskonale sobie zdaję sprawę z ryzyka...więc nie gadajcie mi,że pod wpływem marychy stanowię zagrożenie dla innych.Bo tak nie jest!Kiedy wiem,że mogę stanowić zagrożenie to nie wsiadam za kółko.I nie ważne czy to zagrożenie może stanowić we mnie wóda,marycha,ama czy "zwykłe" nerwy.jak jestem roztrzęsiona/zahukana to nie prowadzę.
miałam dwie stłuczki w moim życiu...dwie z mojej winy-wjechanie w dupę(zagapienie się na skrzyżowaniu)oraz przy cofaniu wjechanie w latarnie.Byłam trzeźwa....więc moje statystyki mówią co innego niż te "ogólne"...
A nie wiem ile po paleniu można wsiąść za kółko...legendarne 3 miesiące?Bo tyle THC jest wykrywalne z krwi?

Awatar użytkownika
Alishia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 728
Rejestracja: 12 sty 2007, 19:34
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Marihuana

Post autor: Alishia » 17 lut 2014, 20:33

Wiadomo,no na kogoś dwa kielony zadziałają jakoś tak,że nie będzie w stanie prowadzić.Kogoś powalą dwie chmurki,a kogoś dopiero dwa blanty.Wszystko zależy też od organizmu.I może właśnie w tym problem by ustalić próg ilości,którą można wypić i wsiąść za kółko.
A gdybym była pod wpływem maryśki i ktoś by we mnie wjechał....a policjant by nie wyczaił,że jestem pod wpływem maryśki to by się mi nic nie stało.Dmuchnęłabym w balonik,wyszło by,że nie mam promili,do tego moje oczy nie są zaczerwienione,zachowuję się normalnie to kto będzie dawał mi listek?
To zrozumiałe,gdyby moja praca była zależna od mienia uprawnień do prowadzenia pojazdów to nie ryzykowałabym w ten sposób.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Narkotyki”