narkotyki

wszelkie dylematy związane z używkami tej kategorii

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: narkotyki

Post autor: Maatylda » 18 cze 2015, 21:34

obyty.z.cu pisze:ale wiem,że Tramal nie u wszystkich tak działa.
Może być wielkim uczuleniowcem
eh..to u mnie :evil:

z chęcią zaszłabym do takiej poradni.. :smutny:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: narkotyki

Post autor: Brawurka » 14 sty 2016, 13:15

Czy jest tutaj ktoś, kto się przyzna, że jest uzależniony od narkotyków, bądź innych użytków jak alko, leki?
Na dzień dzisiejszy, jak patrzycie na temat? Nie tylko pod względem chorób jelitowych?
Może ktoś się znieczula w taki sposób, by radzić sobie z chorobą, psychiką?
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

topost
Początkujący ✽✽
Posty: 288
Rejestracja: 09 maja 2015, 21:03
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Kielce

Re: narkotyki

Post autor: topost » 14 sty 2016, 21:13

Ja uzależniony wprawdzie nie jestem ale kiedyś tak sobie pomagałem. Tzn, jeszcze za czasów diagnozy IBS sporo piłem alkoholu, nie były to duże ilości ale za to często - jeden dwa duże drinki dziennie, czasem więcej - robiłem sobie klasycznego Lemmy;ego (no może Jacka zastępowałem Johnnym) ale zasada ta sama. Dawało mi to całkowity odpust dolegliwości jelitowych nagle przechodziło parcie na kibel itp... było extra. Wtedy zrozumiałem że mój problem jest głównie w głowie, alkohol dawał relax, człowiek się luzował i było dobrze.
Na czas zrozumiałem że to droga donikąd, i przestałem pić niemal całkowicie i nie chodziło nawet o taki prosty strach przed uzależnieniem co świadomość że głupio jest wpaść w schemat jako takiego funkcjonowania tylko na gazie, po prostu na trzeźwo przestałem się sprawdzać jako człowiek - tak to czułem i odpuściłem.

Leków się boję. Kiedyś miałem problemy ze spaniem i brałem stilnox który też uzależnia - bardzo się tego bałem, jednak udało się wyjść z insomnii i porzuciłem ten lek z dużą ulgą. Nigdy nie miałem skłonności do lekomanii.

Za młodu paliłem trawkę i uważam to z punktu widzenia własnych doświadczeń za jedną z bezpieczniejszych używek - mowa o czystej marihuanie a nie zaprawianej chemią pseudo trawie sprzedawanej jako dopalacze - to jest syf a czysta marihuana mi pasowała. Gdyby była legalna na 100% spróbowałbym powalczyć przy jej pomocy ze stresem i być może regularnie bym się nią raczył.

Jestem z natury raczej typem buntownika, za młodu byłem najpierw punkiem potem metalowcem :) Z wiekiem pewne rzeczy przechodzą (powierzchowność; ubiór, fryz etc.) ale w sercu jednak coś zostaje. Nadal mam przemyślenia czy poszedłem dobrą drogą w życiu, ułożonego męża i ojca, wciąż gdzieś wyje we mnie jakaś tęsknota za ideałami młodości, życiem po bandzie, ostro, intensywnie, krótko ale na maxa. Zawsze myślałem że tak będzie wyglądało moje życie a tu taki zonk.

Dziwi mnie to tym bardziej że okazji do pójścia w bok życie mi nie szczędziło. Myślę ze gdyby nie moja córka miałbym większy problem z utrzymaniem się w pionie.

mój ulubiony cytat pasujący do tego tematu:

niech rzuci kamieniem ten co nigdy nie pragnął by
wejść po uszy w bagno i na samo dno bagna iść
"Wstaję - upadam, upadam - wstaję. Przegrywam walkę kiedy się poddaję"

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: narkotyki

Post autor: Brawurka » 14 sty 2016, 21:19

topost pisze: Leków się boję. Kiedyś miałem problemy ze spaniem i brałem stilnox który też uzależnia - bardzo się tego bałem, jednak udało się wyjść z insomnii i porzuciłem ten lek z dużą ulgą. Nigdy nie miałem skłonności do lekomanii.
Mam z tą substancją, czyli Zolpidem. Pomógł mi bardzo po operacji i nie potrafię, albo nie chcę rzucić :oops:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: narkotyki

Post autor: obyty.z.cu » 14 sty 2016, 22:19

Brawurka pisze:Pomógł mi bardzo po operacji i nie potrafię, albo nie chcę rzucić
przyjdzie chwila i po prostu zapomnisz go wziąść,a później już będzie niepotrzebny.
Jak z Tramalem,bierzesz bo boli,bierzesz bo będzie boleć,a później już nie ma po co brać,bo ...się np. skończył i tyle.Po co kupować następny jak niepotrzebny.
Temat uzależnienia w chorobach przewlekłych to jednak trochę inna sytuacja,gdy ludzie biorą bo chcą.
My najczęściej bierzemy bo musimy...do czasu.
Kiedyś się to kończy w taki czy inny sposób.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Narkotyki”