Dylemat z dziewczyną

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 619
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Dylemat z dziewczyną

Post autor: Dżordż » 27 cze 2018, 02:13

Co sądzicie o produktach duo life. Koleżanka jest leader region w tej firmie. Ja jak patrze a te produkty to mi tylko się to kojarzy z AMWAYem. Zwykłe Zioła za grubą kasę. Nie mówię Jej co o tym myślę bo Ona strasznie mi się podoba mógłbym chyba biec za Nią przez całe życie. Chociaż Ona mnie traktuje z dystansem raczej chłodno. Chyba kolejna niespełnione zauroczenie albo i miłość bo trwa rok. Nie wiem co robić ale chyba czas wszystko pokaże. Albo działać i skrasc Jej serce tylko po co. Bo nie wyobrażam sobie być traktowany z takim dystansem przez bliską osobę. W sumie to typ księżniczki a przy moim przebiegu Crohna kilkunastu lat bez remisji to raczej przy mnie powinien być typ opiekunki. Poradźcie coś proszę albo wskazcie dobrego psychologa.

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3431
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Choroba LEsniowskiego Crohna a wspomaganie się produktami Herbalife

Post autor: Anette28 » 27 cze 2018, 14:18

eee trudny temat, ale jak nie spróbujesz to nie dowiesz się, co w trawie piszczy :razz:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

"Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Styczniu"

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1915
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Noelia » 17 sie 2018, 08:34

Dżordż pisze:
27 cze 2018, 02:13
Co sądzicie o produktach duo life. Koleżanka jest leader region w tej firmie. Ja jak patrze a te produkty to mi tylko się to kojarzy z AMWAYem. Zwykłe Zioła za grubą kasę.
Nigdy nie słyszałam o tej firmie, zerknęłam teraz w sieci.
Lubię zioła, wszyscy się nimi wspomagamy, często kupuję różne produkty i orientuję się w cenach - te ceny są zdecydowanie przesadzone :shock:
Dżordż pisze:
27 cze 2018, 02:13
Nie mówię Jej co o tym myślę bo Ona strasznie mi się podoba mógłbym chyba biec za Nią przez całe życie. Chociaż Ona mnie traktuje z dystansem raczej chłodno. Chyba kolejna niespełnione zauroczenie albo i miłość bo trwa rok. Nie wiem co robić ale chyba czas wszystko pokaże.
Niektóre (podejrzewam, że większość) dziewczyny lubią takie chwyty - gierki i zabawy :razz:
Ja niestety również taka byłam kiedyś...tj. w wieku 17 lat, ale wiem, że niektóre dorosłe kobiety też mają taki "styl uwodzenia" ;)
Mój związek z mężem zaczął się od chwili, gdy go totalnie skrytykowałam.
Grał na gitarze na jakiejś szkolnej imprezie, wszystkie moje koleżanki się zachwycały i przymilały do niego, zresztą ogólnie miał spore powodzenie w szkole, więc ja chciałam się jakoś wyróżnić, zrobić coś na przekór, a poza tym - mimo tego, że tak bardzo mi się podobał - to wkurzał mnie, bo był zbyt pewny siebie.
Tak więc usłyszał ode mnie bezlitosną krytykę, nawet do tej pory pamięta te słowa, nie były miłe ;)
Potem nadal grałam nieprzystępną, lodowatą i wyniosłą.
To była gra, moje myśli i uczucia były zupełnie inne.
Chciałam mu pokazać, że nie dam się tak łatwo zdobyć, że musi się mega postarać.
Coś na zasadzie poradnika "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - ta książka była kiedyś bardzo modna, wręcz kultowa, przynajmniej w moim otoczeniu, wszystkie koleżanki ją przeczytały, w tym oczywiście ja.
Założyłam sobie, że A. to typ zdobywcy (jak chyba większość facetów), że będzie chciał mnie zdobyć, bo lubi takie wyzwania.
I słusznie założyłam - moja jawna zimna niechęć go urzekła, "podkręciła" i zachęciła do działania, od tamtego właśnie czasu jesteśmy razem, czyli już ponad 14 lat :mrgreen:

Także różnie może być, jeśli chodzi o Twój przypadek.
Albo tej dziewczynie nie zależy na związku, jest obojętna - albo właśnie pragnie, byś to Ty zaczął ją uwodzić i zdobywać, mimo że jest taka "chłodna i zdystansowana".
Może wychodzi z założenia, że faceci uwielbiają gonić króliczka - dlatego trzyma Cię w takiej niepewności.
Nie dowiesz się, dopóki nie sprawdzisz ;)
Dżordż pisze:
27 cze 2018, 02:13
Albo działać i skrasc Jej serce tylko po co.
Działać :tak:
Ja uważam, że lepiej coś zrobić i żałować, niż żałować, że się tego nie zrobiło.
Dżordż pisze:
27 cze 2018, 02:13
Bo nie wyobrażam sobie być traktowany z takim dystansem przez bliską osobę. W sumie to typ księżniczki a przy moim przebiegu Crohna kilkunastu lat bez remisji to raczej przy mnie powinien być typ opiekunki. Poradźcie coś proszę albo wskazcie dobrego psychologa.
Mój mąż to by nie wytrzymał z kobietą "w typie opiekunki", wykończyłby się psychicznie w takim związku.
Gdy ja zaczynałam się w taki "opiekuńczy" sposób zachowywać podczas jego zaostrzenia, to zaraz się wkurzał :lol:
Każdy "typ" jest męczący i irytujący na dłuższą metę, zarówno "księżniczka", jak i "opiekunka".
Trzeba to odpowiednio "wypośrodkować".
No ale nikt nie jest idealny, ja to w sumie nawet nie wiem, do którego z tych "typów" mi bliżej tak na co dzień...
Ale gdy mąż miał zaostrzenie, to wg niego zdecydowanie przesadzałam z tą troskliwością, zamartwianiem się i pytaniem co chwilę "czy wszystko ok", a już zwłaszcza po każdym jego wyjściu z łazienki czy toalety :doh: - ale to głównie na początku choroby, z czasem się na szczęście trochę "ogarnęłam" i "wyluzowałam".
Każdy jest inny, ale myślę, że Tobie też szybko by zaczęło przeszkadzać, że masz przy sobie "pielęgniarkę' zamiast "życiowej partnerki" ;)

Posty wydzieliłam z tematu Choroba Leśniowskiego-Crohna a wspomaganie się produktami Herbalife
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 619
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Dżordż » 17 sie 2018, 22:41

Noelia jesteś bardzo mądrą kobietą dzięki, a już myślęłem ze niktnikt mi nie odpisze. Pozdrawiam

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 619
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Dżordż » 21 paź 2018, 17:55

Zamiast randki wyjdzie mi składanie wyjaśnień w jakiejś delikatnej sprawie jak to pani z posterunku dzwoniąc określiła. Co za chore czasy że za uganianie się za dziewczyną idzie się na posterunek. CNierzadu dobrej zmiany. :o

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 1915
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Noelia » 22 paź 2018, 15:59

Dżordż, a co się stało? :shock:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17
REMISJA!
:serce:

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.

Awatar użytkownika
Kocianna
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 20 wrz 2018, 12:19
Choroba: CU
województwo: świętokrzyskie
miasto: Kielce

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Kocianna » 22 paź 2018, 16:29

Co się stało? Zabrzmiało dramatycznie 😯

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 619
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Dżordż » 22 paź 2018, 20:14

Jutro się dowiem na komisariacie na który wezwała mnie pani w jakim jest delikatnej sprawie. Kilka razy rzeczywiście podjezrzalem pod Jej blok i kilka razy jechałem za Nią. Raz mi powiedziała spi.. j. Ale to było zabawne. Nie odpuszczalem wie. Dalej mi się zdarzało za Nią jeździć. Nie wiedziałem Że wróciła dodswojego byłego chłopaka dopóki ten nie podszedł i powiedział że jest Jej chłopakiem i żebym się odczepill od Niej. Tak też zrobiłem. Nie Rozumiem wiec tego wezwania na policje. Jutro się dowiem. Miłego wieczoru.

Dżordż
Aktywny ✽✽✽
Posty: 619
Rejestracja: 09 lut 2011, 18:54
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dylemat z dziewczyną

Post autor: Dżordż » 23 paź 2018, 19:44

Byłem na komisariacie i zgłoszenie było w sprawie stalking. Zobowiazalem się się do unikania Tej dziewczyny. Dziwna sytuacja pierwszy raz byłem na komisariacie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”