panowie, jak to u Was z dziewczynami?

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: Maatylda » 09 kwie 2015, 22:22

kaskaaa1502, amen!!
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Orzelek
Doświadczony ❃
Posty: 1203
Rejestracja: 30 kwie 2012, 15:22
Choroba: CD
województwo: śląskie
miasto: Częstochowa
Lokalizacja: Częstochowa

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: Orzelek » 09 kwie 2015, 23:32

Ja jestem sam, bez stażu w związku. Nie nastawiam się na szukanie aż do skutku. Jak druga połówka jabłka ma się ze mną połączyć, to będzie mi bardzo miło :roll: W dodatku jestem romantykiem - kwiaty, kawa i spokojna rozmowa.

Samotność jest często naprawdę okrutna :( Każdy z Nas potrzebuje miłości. Wsparcie ukochanej osoby daje poczucie, że można zrobić więcej, łatwiej pokonywać przeciwności losu. Jest do kogo się przytulić :przytul: i dać buziaka :* A w chorobie jest to bardzo pomocne.

To co napisałyście/napisaliście jest bardzo budujące :roll:
25.11.2011 - ileostomia
01.12.2011 - kolostomia
21.11.2012 - usunięcie ileostomii

Bez leków !!

:tak: Remisja :tak:

1 % z PITa wspomaga Jelita

Pozdrawiam :roll: :flowers: :przytul: :*

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: obyty.z.cu » 10 kwie 2015, 13:33

cordo pisze: Ja nawet sportu żadnego nie mogę uprawiać bardziej ambitnie, prócz grania w szachy. Choroba odbiera mi męskości.
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2 ... 10.04.2015
Gwiazda na parkiecie

We wrześniu zeszłego roku w kolejnej serii telewizyjnego show „Taniec z gwiazdami” wystąpił Jan Mela. Ten najmłodszy zdobywca biegunów jako 14-latek stracił lewe podudzie i prawe przedramię w wyniku porażenia prądem, kiedy wszedł podczas deszczu do niezabezpieczonej stacji transformatorowej. Bez skrępowania opowiadał o wypadku, udowadniał, że brak ręki i nogi to nie bariera w realizacji marzeń.

Jan Mela w smokingu podczas tańca z partnerką
Jan Mela w programie „Taniec z gwiazdami”, fot. Forum

Przez kolejne miesiące „Tańca z gwiazdami” widzowie podziwiali jego mordercze treningi i spektakularne występy na parkiecie, a początkowa litość szybko przerodziła się w podziw dla młodego człowieka, który świetnie tańczy i się prezentuje. Pusty rękaw kostiumu spowszedniał. Jan Mela nie ukrywa, że zdecydował się na udział, by pokazać, że osoba z niepełnosprawnością może rywalizować na tanecznym parkiecie, ale i po prostu wziąć udział w show.

- Uważam, że jeżeli chcemy mówić o społeczeństwie zintegrowanym, to powinniśmy przestać dzielić świat na sprawnych i niesprawnych, czyli, poniekąd podświadomie, na lepszych i gorszych. Nie chodzi wszak o to, by raz na jakiś czas pokazywać w telewizji „kącik litości” i by ludzie mogli oczyścić swoje sumienie, ale by niepełnosprawność była normalnym elementem życia. A fakt, że wywołało to wielką burzę komentarzy jeszcze przed rozpoczęciem programu, oznacza, że to nadal ważny i aktualny temat – podkreśla.

Jan Mela jest przekonany, że zmienianie świata należy zacząć od siebie. Sześć lat temu założył Fundację Poza Horyzonty, która prócz bezpośredniej pomocy finansowej poprzez zakup protez motywuje ludzi.

- Staram się pomóc ludziom zwracać uwagę na możliwości, a nie skupiać się na słabościach i ograniczeniach – mówi i nie ukrywa, że sam przeszedł długą drogę do akceptacji swojej niepełnosprawności. – Każdy ma problemy. Nie trzeba być niepełnosprawnym, żeby mieć kłopot z zaakceptowaniem siebie. Najbardziej pomogły mi trudne chwile, które zmusiły mnie, żeby na nowo poukładać sobie wszystko w głowie i wyzwolić się spod presji przejmowania się opiniami innych. Czasem trzeba sięgnąć dna, by się od niego odbić, a chyba nie ma innej drogi, by się wzmocnić wewnętrznie, niż samemu doświadczyć trudu – tłumaczy.

Do Meli, który pracuje także jako coach, zgłaszają się ludzie, których problemem nie jest fizyczna niepełnosprawność. To pracownicy dużych firm, którzy borykają się z wypaleniem zawodowym, brakiem poczucia sensu pracy i wiary w marzenia.

- Po wypadku mama motywowała mnie, mówiąc, bym się nie przejmował tym, co się stało, bo każdy jest na swój sposób niepełnosprawny, tylko nie zawsze niepełnosprawność widać – podsumowuje.
polecam ten artykuł wszystkim....
czy o tę męskość chodzi ?
czasem trzeba chcieć pokazać tę męskość !
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: cordo » 10 kwie 2015, 19:05

obyty.z.cu pisze: cordo napisał/a:
Ja nawet sportu żadnego nie mogę uprawiać bardziej ambitnie, prócz grania w szachy. Choroba odbiera mi męskości.

http://www.niepelnosprawn...aign=10.04.2015
Teoretyzować to każdy może, na każdą dolegliwość, na każdy problem można znaleźć w internecie artykuł, który wszystko "po swojemu tłumaczy". Ja już jestem zmęczony życiem. Najpiękniejsze chwile bywały wtedy, kiedy miałem jedną z dłuższych remisji, a to było już dawno temu....

Choroba jest głównym problemem, wpływa ona holistycznie na wszystkie aspekty mojego życia. Ja już po prostu nie wyrabiam. Mam na głowie studia, ambicje, plany, a ciągle choruję, to jest główny problem, mimo tego, że jestem na sterydach już 3 miesiąc i wyszedłem ze szpitala niedawno, po ostrym zaostrzeniu, choroba znów się pojawia i znów pojawiają się problemy. Nie tylko o dziewczyny tutaj chodzi. Człowiek ma rozstrój nerwowy, spałby tylko, zawala uczelnie, nie spotyka się z innymi, bo po prostu woli leżeć w łóżku ot to cała otoczka się tego zbiera...Choruję już 9 lat i z każdym dniem liczę na to, że "kiedyś" będzie lepiej. Ale to "kiedyś" jeszcze nie nadeszło i chyba nie nadejdzie. Pozostaje po prostu egzystować i być. Szkoda, że tak to wszystko wygląda. Tłumaczymy to jakimiś filozofiami, wyższymi rzeczami, ale prawda jest taka, że to wszystko jest naturalne, taka jest kolej rzeczy, taki jest nasz los i trzeba się z nim pogodzić. To tyle co mogę napisać po 9 latach choroby.

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: Brawurka » 10 kwie 2015, 19:12

cordo pisze:
obyty.z.cu pisze: cordo napisał/a:
Ja nawet sportu żadnego nie mogę uprawiać bardziej ambitnie, prócz grania w szachy. Choroba odbiera mi męskości.

http://www.niepelnosprawn...aign=10.04.2015
Teoretyzować to każdy może, na każdą dolegliwość, na każdy problem można znaleźć w internecie artykuł, który wszystko "po swojemu tłumaczy". Ja już jestem zmęczony życiem. Najpiękniejsze chwile bywały wtedy, kiedy miałem jedną z dłuższych remisji, a to było już dawno temu....

Choroba jest głównym problemem, wpływa ona holistycznie na wszystkie aspekty mojego życia. Ja już po prostu nie wyrabiam. Mam na głowie studia, ambicje, plany, a ciągle choruję, to jest główny problem, mimo tego, że jestem na sterydach już 3 miesiąc i wyszedłem ze szpitala niedawno, po ostrym zaostrzeniu, choroba znów się pojawia i znów pojawiają się problemy. Nie tylko o dziewczyny tutaj chodzi. Człowiek ma rozstrój nerwowy, spałby tylko, zawala uczelnie, nie spotyka się z innymi, bo po prostu woli leżeć w łóżku ot to cała otoczka się tego zbiera...Choruję już 9 lat i z każdym dniem liczę na to, że "kiedyś" będzie lepiej. Ale to "kiedyś" jeszcze nie nadeszło i chyba nie nadejdzie. Pozostaje po prostu egzystować i być. Szkoda, że tak to wszystko wygląda. Tłumaczymy to jakimiś filozofiami, wyższymi rzeczami, ale prawda jest taka, że to wszystko jest naturalne, taka jest kolej rzeczy, taki jest nasz los i trzeba się z nim pogodzić. To tyle co mogę napisać po 9 latach choroby.
Podpiszę się w 100%, bo mam identycznie...
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: obyty.z.cu » 10 kwie 2015, 19:30

a kto powiedział że będzie łatwo ?
panowie, jak to u Was z dziewczynami?
https://www.youtube.com/watch?v=a2bj03i3Njg
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: chrzanovy » 10 kwie 2015, 22:03

obyty.z.cu pisze:a kto powiedział że będzie łatwo ?
panowie, jak to u Was z dziewczynami?
https://www.youtube.com/watch?v=a2bj03i3Njg

...spacer za ostro dziewczyna na poziomie nigdy sie nie zgodzi :D mega kiler

co toza flm bo nie znam
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: obyty.z.cu » 10 kwie 2015, 22:58

Czy jest tu panna na wydaniu?
http://filmpolski.pl/fp/index.php?film=124299
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: chrzanovy » 11 kwie 2015, 00:04

obyty.z.cu pisze:Czy jest tu panna na wydaniu?
http://filmpolski.pl/fp/index.php?film=124299
ooo dzięki wspaniala pożywka
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Yamato
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 08 kwie 2009, 13:09
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: ja to mam ? :/

Re: panowie, jak to u Was z dziewczynami?

Post autor: Yamato » 29 maja 2015, 16:45

Dla mnie to wszystko jest dziwne zawsze i niezrozumiałe. Podobnie jak niektórzy wyżej, też jestem ‘wieczny kawaler’ i mam wrażenie, że częściej jestem odrzucany przez dziewczyny nie przez chorobę, której nie ukrywam tj. mówię, że choruję ale staram się to opisywać ogólnikowo. Zresztą, zazwyczaj wychodzi podczas rozmowy np. co się lubi jeść lub są ciekawe dlaczego nie pije alko :p .. a więc, mam wrażenie że częściej jestem odrzucany przez kompletny brak doświadczenia związkowego… bo jak ten temat się pojawia, to czasami po jakimś czasie kontakt się urywał. No bo jak to, facet 24 l. bez dziewczyny? Pewnie jakiś świr :P
Tak więc aktywna choroba nie jest moim tak duży kompleksem jak właśnie brak doświadczenia… i jest to mega irytujące.

Dzisiaj portale i aplikacje randkowe ułatwiają sprawę. Jeszcze rok temu bym się pewnie nie odważył bo nieśmiały poziom 100 i nie wychodzę z domu, ale któregoś dnia postanowiłem to zmienić. Jednak wcześniej, zanim znalazłem odwagę na jakikolwiek umawianie się, wydawało mi się że będzie troszkę prościej.. ale w jakże dużym błędzie byłem :d Ciężko zrozumieć pewne zachowania już nie wspominając, żeby do wszystkiego mieć dystans. Nie mam tutaj wcale na myśli choroby, ale takie normalne stosunki międzyludzkie.
Zdrowy inaczej od 10 lat ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”