Partner a kot

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
szelest_świderków
Początkujący ✽✽
Posty: 401
Rejestracja: 24 lut 2013, 00:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław niemalże

Re: Partner a kot

Post autor: szelest_świderków » 19 wrz 2014, 23:25

a czy można tak po prostu, bez dorabiania do tego jakichś większych teorii... nie lubić kotów?

i ja na przykład nie lubię.
toleruje, ale nie lubię.
pełna stopka wkrotce...

z gapowiczem od 01.2013

Azathioprine 150mg
Pentasa 2x2
NowFood: Special Two,
Vit D3: 5000

od marca 2014: bez sterydów :)
od maja 2014: pobieram LDN

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2077
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Partner a kot

Post autor: Maatylda » 19 wrz 2014, 23:59

szelest_świderków pisze: toleruje, ale nie lubię.
i o to właśnie chodzi :)

oczywiście, że można czegoś nie lubić, ale nie od razu likwidować wg własnych upodobań. Tolerancja sprawą kluczową.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4174
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Partner a kot

Post autor: Baby » 20 wrz 2014, 01:04

Aniu nie zawracaj sobie głowy facetami którzy tak się zachowują. Kochasz koty i to jest wspaniałe. Jeśli ktoś Cię pokocha szczerze to właśnie za to jaka jesteś i nie będzie kazał Ci się zmieniać. Widocznie nie trafiłaś na odpowiedniego faceta ale na pewno taki się znajdzie. Trzymam kciuki.
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4324
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Partner a kot

Post autor: -Ania- » 20 wrz 2014, 09:47

Dziękuję za wypowiedzi :)

Jesteście wspaniali
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Awatar użytkownika
iza121
Początkujący ✽✽
Posty: 311
Rejestracja: 09 mar 2014, 15:09
Choroba: nie ustalono
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Partner a kot

Post autor: iza121 » 20 wrz 2014, 13:39

szelest_świderków pisze:a czy można tak po prostu, bez dorabiania do tego jakichś większych teorii... nie lubić kotów?



i ja na przykład nie lubię.

toleruje, ale nie lubię
pewnie, że tak, ale ona już tego kota miała :wink: Co innego jakby go nie było - wtedy bym zrozumiała jakby ktoś powiedział zwykłe nie chce kota w domu :wink:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Partner a kot

Post autor: Raysha » 21 wrz 2014, 14:30

Dobrze, że sie nie związałaś z tymi kotami bo mogłoby się to skończyć tragicznie. Jakby Pan N np pod Twoją nieobecność wyrzucił kota przez okno albo coś. Strach pomyśleć.

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Partner a kot

Post autor: Mala_Mi » 21 wrz 2014, 15:03

a ja jeszcze sobie pomyslalam ze pan nr 1 może żartował z tym wyrzuceniem kota przez balkon?
Z kolei pan nr 2 może był wychowany na wsi, gdzie kot to zwykły "sierściuch" i nie należy się nim zbytnio przejmować, zdechnie to trudno, kotka sąsiadów zaraz się okoci i znów będą koty. W dodatku muszą być pożyteczne czyli np. łapać szczury w piwnicy? :bezradny:
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Anka :)
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 08 wrz 2009, 17:14
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: ...

Re: Partner a kot

Post autor: Anka :) » 23 wrz 2014, 17:25

-Ania- pisze: Ci wyżej wymienni panowie powiedzieli ze dla mnie kot jest ważniejszy i że stawiam kota nad ludzi.. normalnie jak grzech. Ale tak nie jest. Kot to kot, zwierzątko, ma swoją kolejność dawania jedzenia, zaspokajania jego potrzeb etc
Dla mnie zawsze był, jest i będzie najważniejszy drugi człowiek.

Ania
Może po prostu swoim zachowaniem tego nie pokazywałaś?
Znam kilka osób, które naprawdę przesadzają z kotami- traktują swojego kota lepiej niż człowieka.

Awatar użytkownika
-Ania-
Admin
Posty: 4324
Rejestracja: 06 lis 2003, 15:04
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Partner a kot

Post autor: -Ania- » 24 wrz 2014, 12:38

pan r 1 nie żartował...

Nie traktuje kota lepiej niż człowieka. Nigdy tak nie było i tak nie będzie.
Ale nie zgodzę się na to by kot był w piwnicy - jeśli jest przyzwyczajony do życia w domu

Ania
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą !

Obrazek

Anka :)
Początkujący ✽✽
Posty: 97
Rejestracja: 08 wrz 2009, 17:14
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: ...

Re: Partner a kot

Post autor: Anka :) » 25 wrz 2014, 18:19

Rozumiem. Myślę, że w końcu trafisz na tego jedynego ;) Powodzenia :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7744
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Partner a kot

Post autor: obyty.z.cu » 25 wrz 2014, 19:13

Anka :) pisze:Myślę, że w końcu trafisz na tego jedynego
a kiedy już znajdziesz - kot zejdzie na drugi plan :roll:
takie życie .
A kiedy pojawi się dziecko,to ono będzie najważniejsze.
takie życie.

W życiu trzeba mieć priorytety,ale to wcale nie znaczy,że one są na zawsze.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1479
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Partner a kot

Post autor: izo.sim » 25 wrz 2014, 19:48

kalka_96 pisze:czytałam ostatnio artykuł właśnie o felinoterapii i zgadzam się, że kot na wpływ na poprawę zdrowia psychicznego i fizycznego
Zgadzam się z tym w 100%. Odkąd znowu jest ze mną kotka, jestem mniej zestresowana i częściej się uśmiecham :roll: Widzicie to cudo w moim profilu? To jest Pyśka, pełnoprawny członek rodziny :wink:
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
Artur M
Początkujący ✽✽
Posty: 88
Rejestracja: 24 cze 2008, 23:48
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Partner a kot

Post autor: Artur M » 13 cze 2017, 13:55

A ja mam 7 kotów i jednego psa. Serio. I jestem facetem ;) Już zajętym ;)
<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>
Artur

biorę: Entocort 2-0-0, Pentasa 2-0-2, witaminy, probiotyki, wzrost: 178, waga: 63kg
<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Partner a kot

Post autor: Luki36 » 13 cze 2017, 14:38

Nadal z kotem i sama ? :wink:
Na razie, bez leków

Awatar użytkownika
Baby
Moderator
Posty: 4174
Rejestracja: 30 mar 2011, 12:19
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Partner a kot

Post autor: Baby » 13 cze 2017, 19:26

Z kotem i z mężem :) Znalazła tego idealnego - potwierdzam. No i lubi kota a kot nowego Pana.

-Ania- wybacz musiałam :)
,,Jeśli chcesz zmienić świat, zacznij od siebie." Gandhi
,,Jeśli życie rzuca Ci kłody pod nogi - zrób sobie z nich tratwę."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”