Strona 2 z 2

Re: kryzys w małżeństwie

: 16 maja 2015, 11:26
autor: Anette28
CAMPARI34 pisze:
angelika0103 pisze:Pandzia on jest zazdrosny o j elitę wiec lepiej nie mowie bo zaś będą pretesje :zalamany: :zalamany: :zalamany: [/quote
Żartujesz sobie
na Twoim miejscu zastanowiłabym się na tym związkiem czy to ma sens, bo jak każdy ciągnie kij w swoją stronę- szkoda Twoich nerwów i czasu na człowieka i rodzinę, która Cię nie wspiera, a chyba o to chodzi w każdym związku :roll:
angelika0103 pisze:Nie wymagam zbyt wiele. Gdy źle się czuje boli mnie brzuch to on odpowiada że go też boli. Staram się go uszczęśliwić jesteśmy już razem 6 lat i znam go bardzo dobrze.
A po tym co tu piszesz to wygląda na to, że on chce być też w centrum zainteresowania, albo mam wszystkiego dosyć. Spójrz na wszystko na zimno bo nie ma co się szarpać na siłę.
Co do tego, że znasz go 6 lat to to nie ma znaczenia bo są ludzie co znają się 20 lat i różne sprawy wychodzą.
Uwierz mi jak ktoś kłamie, oszukuje bliską osobę nie jest nic wart i możesz go znać 6 lat to i tak nic nie daje- bo oszust to oszust. Teście zapewne swoje też tam mącą, ale skoro on nie jest za Tobą to radziłabym się dobrze zastanowić.
Na Twoim miejscu wróciłabym do rodziców i na wszystko spojrzała z dystansem, przy okazji dowiesz się czy on tęskni za Tobą czy mu zależy.

Możesz się na mnie obrazić po tym wpisie, ale to są moje wnioski z Twoich postów.
Co zrobisz i tak zawsze masz Nas :roll: :roll:
:roll: :roll:

Re: kryzys w małżeństwie

: 16 maja 2015, 19:12
autor: obyty.z.cu
po 6 latach to zauroczenie minęło i albo uda się stworzyć związek i go pielęgnować i rozwijać,albo...
czas na zmiany.
Konkretna rozmowa i co dalej wspólna decyzją.
Inaczej to takie sondowanie jak daleko można się posunąć.
I tyle.

Re: kryzys w małżeństwie

: 18 maja 2015, 00:03
autor: subzero
Andzia :przytul:

Pandzia pisze:Na Twoim miejscu wróciłabym do rodziców i na wszystko spojrzała z dystansem, przy okazji dowiesz się czy on tęskni za Tobą czy mu zależy.

też bym chyba tak zrobiła (jeśli byłaby taka możliwość powrotu)