zwiazek ze zdrowa osoba

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: taloca » 16 cze 2012, 07:56

marcin820201 pisze: Trudno kontynuować związek gdy druga strona ma dla Ciebie maks 2-3 godziny w tygodniu, choć mieszkacie od siebie 15 minut na piechotę. I nie wyklucza takich swoich własnych perspektyw zyciowych które ograniczą częstość tych spotkań dwukrotnie. Zainteresowanie chorobą na poziomie biernym. Czy to jest partner na lata? ...
Trudno powiedzieć, czy na lata, czy nie bo zawsze taka osoba może dojrzeć i może się to zmienić. Jednak moim zdaniem to kwestia charakteru. Ja to rozumiem bo sama byłam podobna miałam tak, że wystarczały mi spotkania w weekendy problem zaczynał się gdy druga strona chciała więcej. Bywało tak, że nawet o spotkaniu nie myślałam bo byłam zmęczona po pracy :P nie chciało mi się i inne wymówki miałam. Metodą na mnie było postawienie mnie przed faktem dokonanym, zmuszenie mnie do spotkania :P A żeby było ciekawie kiedy się spotkaliśmy czas szybko leciał, rozmawiamy sobie rozmawiamy (o dziwo nawet nie miałam czasu się nudzić :P ) nagle patrzę na zegarek 5 godzin minęło :) i zawsze byłam zadowolona ze spotkania i szczęśliwa czemu tak ciężko było mnie przekonać do spotkania sama nie wiem wydawało mi się wtedy, że ja potrzebuję pobyć sama ze sobą, odpocząć i w sumie do dzisiaj myślę, że jakby ktoś miał przebywać ze mną 24 godziny na dobę i nie miałabym ani godziny dla siebie nie zniosłabym tego ;) Wszyscy mi mówili, że z tym związkiem jest coś nie tak bo jak ja tak mogę powinnam tęsknić, nie móc się doczekać spotkania, chcieć spędzać każdą wolną chwilę razem. A ja do dzisiaj nie potrafię się aż tak zaangażować chyba dlatego, że jestem typem samotnika na całe szczęście można znaleźć drugą osobę która ma tak samo i być szczęśliwym :)
Egzistenz pisze:Troszke mnie dziwi, że jako narzeczeństwo nie mieszkacie razem. To najlepszy czas żeby się sprawdzić przed ewentualnym ślubem, bo potem to już po ptokach i tyle.
A mnie nie dziwi ludzie mają różne przekonania choćby wiara może na to wpływać lub sytuacja finansowa (jeśli początkowo chcą zamieszkać w domu rodziców to rodzice też na takie mieszkanie przed ślubem mogą się nie zgadzać). Poza tym ja uważam, że chociaż masz rację i takim mieszkaniem razem można się lepiej poznać i tak to nie gwarantuje sukcesu małżeństwa. Z wiekiem przecież zmieniamy się, a taką przełomową chwilą jest moim zdaniem pojawienie się dziecka więc jak dla mnie nie da się zrobić próby generalnej przed wspólnym życiem zawsze może nas coś zaskoczyć. Także nie ma co się dziwić ludzie są różni i w różnej sytuacji się znajdują. To co dobre dla jednego nie koniecznie musi być dobre dla drugiego. Na koniec dodam, że znam wiele par które nie mieszkały razem przed ślubem i są szczęśliwi ze sobą na przykład moi rodzice ;) są małżeństwem ok. 40 lat nie mieszkali ze sobą przed ślubem, a są tak szczęśliwi, że aż miło :) swoją drogą na taką wieloletnią miłość fajnie się patrzy z ogromnym wzruszeniem :roll: a znam też pary które ze sobą mieszkały i i tak nie uchroniło ich to od "katastrofy" bo nagle okazało się, że mniej się starają po ślubie, czy dziecko wywróciło ich życie do góry nogami i nie dali rady itp. Jeśli komuś takie mieszkanie przed ślubem daje choćby komfort psychiczny "wiem co biorę" to pewnie, że powinien :) dla mnie to wszystko jedno mieszkać razem, czy nie gdyż uważam, że różnie może być i nie da mi to pewności co do słuszności decyzji o ślubie :) Nie mieszkanie ze sobą przed ślubem za to daje fajne uczucie wtedy bardziej się czeka na ten ślub i jest to na prawdę duża zmiana w życiu, zaczęcie nowego etapu w życiu i niepowtarzalne emocje :) kiedy mieszka się już razem ślub to tylko impreza i czysta formalność :) Wszystko ma swoje plusy i minusy ważne żeby wybrać to co uważamy dla siebie za najlepsze :)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: marcin820201 » 16 cze 2012, 12:53

taloca pisze:w sumie do dzisiaj myślę, że jakby ktoś miał przebywać ze mną 24 godziny na dobę i nie miałabym ani godziny dla siebie nie zniosłabym tego
na codzien nie przebywa się ze soba 24h na dobę chyba że podczas urlopu lub w weekendy.
taloca pisze:Trudno powiedzieć, czy na lata, czy nie bo zawsze taka osoba może dojrzeć i może się to zmienić
myślę, że raczej o kwestię 'dojrzenia' tu chodzi, a zaangazowanie to stały element poważnego zwiazku- niech mnie ktos poprawi jesli sie myle :).
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: obyty.z.cu » 17 cze 2012, 14:40

Egzistenz pisze:Troszke mnie dziwi, że jako narzeczeństwo nie mieszkacie razem.
hm.... jakby to powiedzieć...
to chyba raczej normalne jest :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
joko25
Początkujący ✽✽
Posty: 258
Rejestracja: 19 sie 2007, 19:54
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: pomorskie

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: joko25 » 18 cze 2012, 15:07

wow
ale sie dyskusja na temat wspolnego mieszkania przed slubem zrobila!!!!!!
No u nas nie jest to poki co możliwe, a nawet gdyby było to ja jestem akurat zwolenniczką zamieszkania dopiero po slubie i w moim gronie znajomych czy rodzinie akurat to jest normalne...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: obyty.z.cu » 18 cze 2012, 17:45

joko25 pisze:a nawet gdyby było to ja jestem akurat zwolenniczką zamieszkania dopiero po slubie i w moim gronie znajomych czy rodzinie akurat to jest normalne...
:wink: i tego się trzymaj !!
tola pisze:magdalene napisał/a:

obyty.z.cu napisał/a:

to chyba raczej normalne jest

No właśnie w obecnych czasach już nie jest

w mojej ocenie trzeba być ewenementem na skalę światową.W naszej okolicy jest jedna para,która zamieszkała po ślubie,ale oni wywodzą się z bardzo katolickich rodzin.Innych nie znam.
wg mnie,normalne to może być,kiedy "młodzi" mieszkają poza domem,tam się poznali ,tam studiują,pracują itd. i tam mieszkają.
Co innego,gdy pochodzą z tej samej (bliskiej) miejscowości i tam mieszkają.
Nie jestem przeciwnikiem takiego wspólnego mieszkania,ale nie widzę też sensu opowieści że taki stan jest normalnym.
"Normalnym" to jest wtedy,kiedy młodzi tego chcą,a nie że "teraz takie czasy".
Wychowanie katolickie nie ma tu nic do sprawy,choć "moralność" katolicka już tak,
oby tylko to nie zabrzmiało jako "uwstecznione" poglądy.

Swoją drogą, to dopiero ciekawa by tu była dyskusja o seksie przedmałżenskim.
Ciekawe,czy i wtedy byście byli tacy "nowocześni" w stosunku do osób,które nie chcą seksu przedmałżenskiego ?
Bo przeciez to takie staro-świeckie :wink: :razz:
A przecież trzeba szanować poglądy innych ....

.. ja tylko tak.... się zastanawiam :roll:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: marcin820201 » 18 cze 2012, 23:14

Temat na pewno trudny i można w nim utonąć...
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: obyty.z.cu » 19 cze 2012, 15:27

marcin820201 pisze:Temat na pewno trudny i można w nim utonąć...
z rozkoszy :oops: rozumiem utonąć :razz:

Napewno trudny,ale ważny,ważny dlatego,żeby to każdy osobno podejmował takie decyzje,a nie dlatego że tak wypada,żeby nie odstawać od innych,bo inni tak robią.
Ważne,żeby być sobą !!

W temacie "związek ze zdrową osobą ",
tak sobie myślę,że to tez takie z podtekstem,
czy my chorzy przewlekle nie jesteśmy aby przewrażliwieni nad swoją postawą ?
Czy nie ma w nas aby zbyt wiele emocji,zbyt wiele odnośników do naszej choroby ?
To działa jak "filtr",wszystko poddajemy tej ocenie.
A przecież życie jest jakie jest,kiedy się spotkają dwie połówki to pasuja do siebie i to się wie :wink: :razz:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Kamil22
Debiutant ✽
Posty: 22
Rejestracja: 13 cze 2012, 17:26
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: Kamil22 » 19 cze 2012, 17:26

obyty.z.cu pisze:
A przecież życie jest jakie jest,kiedy się spotkają dwie połówki to pasuja do siebie i to się wie :wink: :razz:
taaa szkoda , że moje jelito nie pasuje do mnie :P

Jeśli chodzi o temat to jest tak długi ze nie chce się czytać takiemu leniowi jak ja. Czy naprawdę jesteśmy aż tak chorzy ? Chodzimy, słyszymy, widzimy (chociaż fakt że z tym u mnie ostatnio gorzej :smutny: ) Myśle , że jestesmy normalni . A co do pozostałych to mi powiedział kiedy ktoś bardzo mądrą rzecz kiedy byłem młody i może nawet wtedy tego nie rozumiałem ... " Każdy jest na coś chory , nie każdy o tym wie "

Awatar użytkownika
joko25
Początkujący ✽✽
Posty: 258
Rejestracja: 19 sie 2007, 19:54
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: pomorskie

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: joko25 » 22 cze 2012, 16:08

No tak zawsze mogło byc gorzej-zawsze się tak pocieszam, ale i tak nie jest lekko...a wracając do mojej sytuacji, to porozmawialismy szczerze ze sobą i juz wiem o co chodzi...jest dobrze;)

sasia
Początkujący ✽✽
Posty: 118
Rejestracja: 19 lip 2011, 19:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław
Kontakt:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: sasia » 08 wrz 2012, 16:05

Muszę Wam trochę pomarudzić, może Wy jakoś mi natłuczecie odpowiednio do głowy ;) bo cóż, mam cholerną blokadę, traumę jakąś chyba po poprzednim związku, że nie mogę się wiązać z kimś zdrowym, obarczać go swoimi lepszymi i gorszymi dniami i całą tą "zabawą" związaną z cu... pojawił się w moim życiu ktoś i wie o moich problemach, mówi, że nie mogę się oceniać przez coś na co w sumie nie mam wpływu, przyjaciółka puka się w głowę co ja wyprawiam, a ja po prostu nie wierzę, że ktoś może to wszystko zrozumieć i zaakceptować i być ze mną i dla mnie pomimo wszystko. I z jednej strony wiem, że przez takie podejście coś tracę, ale nie potrafię się przemóc.. ;/
Never a failure, always a lesson.

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: Alfea » 08 wrz 2012, 19:39

sasia, myślę, że to nie sama choroba Cię blokuje, tylko psychiczne do niej nastawienie.
Z mojego punktu widzenia to jest tak, choruję od urodzenia i jakoś zawsze uznawałam swoją chorobę za coś oczywistego. Mówiłam sobie, że taka jestem i kropka i jeżeli ktoś tego nie zaakceptuje to jego problem a nie mój.
Nie bój się, jeśli chłopak akceptuje Cię taką jaką jesteś to nie odsuwaj się od niego. Nie myśl o sobie, że jesteś inna i możesz mu tylko sprawić kłopot, bo wcale tak nie jest. Nie jesteś inna, należysz do elity cudaków ;). Jest nas wiele, mamy podobne problemy a nasze połówki dzielnie to znoszą. On też sobie da radę... (i tu nie wiem czy polepsze czy pogorsze sprawę, ale jednak dodam), że jeśli sobie nie poradzi to tak na prawdę nie był Ciebie wart. Daj mu szansę ;).

sasia
Początkujący ✽✽
Posty: 118
Rejestracja: 19 lip 2011, 19:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław
Kontakt:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: sasia » 09 wrz 2012, 17:09

Alfea, już miałam sytuację, że sobie jeden nie poradził, mimo że był ze mną od początku choroby, to jednak wydawało mu się chyba, że w końcu przestanę łykać te tabletki na przeczyszczenie i mi przejdzie :lol: teraz się z tego trochę śmieje, ale bardzo to wszystko przeżyłam i wydaje mi się, że wpłynęło to na moje ogólne nastawienie teraz... :smutny:
ale cieszę się, że mam naszą elitę i mogę liczyć na Wasze dobre słowo :)
Never a failure, always a lesson.

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: Alfea » 09 wrz 2012, 18:01

sasia, jeden chłopak mi kiedyś powiedział, że "miłość nie trwa wiecznie" - no i w sumie zrył mi tym psychikę, więc rozumiem Ciebie bardzo dobrze ;) - po takim tekście ciężko zaufać komuś kto mówi "kocham Cię" i samej ciężko jest to powiedzieć bo w końcu po co to mówić skoro "miłość nie trwa wiecznie"?
Z drugiej strony widzę np. moją przyjaciółkę, która im dłużej się znamy tym bardziej się przede mną otwiera tym bardziej widzę, że jej na mnie zależy. Taką przyjaźń też można nazwać "miłością" w końcu, prawda?
Więc tak na prawdę wszystko, zupełnie wszystko zależy od człowieka. Jeden będzie Ci powtarzał, że da sobie radę, a potem nie dotrzyma słowa, drugi wręcz przeciwnie. Dlatego też warto sobie dać szansę i sprawdzić się - w końcu jesteśmy jeszcze na tyle młode, że nie poszukujemy w trybie pilnym męża, co nie? ;)

sasia
Początkujący ✽✽
Posty: 118
Rejestracja: 19 lip 2011, 19:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław
Kontakt:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: sasia » 10 wrz 2012, 20:42

Alfea pisze:Taką przyjaźń też można nazwać "miłością" w końcu, prawda?
Jasne, że tak. Czasem taka przyjaźń przejdzie więcej burz i jest trwalsza :)

I oczywiście, że na szukanie mężów mamy jeszcze czas :P

A teksty takich właśnie dziwnych i chyba nie do końca rozwiniętych umysłowo ludzi niestety potrafią utkwić w nas i utrudnić dalsze życie. I następni ludzie, których spotkamy na swojej drodze, nawet jak będą bardzo w porządku, to będą mieli pod górkę przez nasze poprzednie doświadczenia...
Never a failure, always a lesson.

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

Post autor: Alfea » 10 wrz 2012, 21:13

sasia pisze:A teksty takich właśnie dziwnych i chyba nie do końca rozwiniętych umysłowo ludzi niestety potrafią utkwić w nas i utrudnić dalsze życie. I następni ludzie, których spotkamy na swojej drodze, nawet jak będą bardzo w porządku, to będą mieli pod górkę przez nasze poprzednie doświadczenia...
Otóż to! :/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”