Strona 13 z 14

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 02 gru 2012, 22:23
autor: Bartplus
Moja choroba dała o sobie znać rok po ślubie, na początku jak Monika zaczęła czytać o chorobie to była przerażona jaki może mieć przebieg. Od samego początku mnie wspierała i pomagała się z tym uporać. Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, znamy się 9 lat. To moja druga połówka. Jeżeli komuś przeszkadza czyjaś choroba to moim zdaniem nie jest miłość, to tylko przyzwyczajenie do drugiej osoby. Życzę każdemu znalezienia "drugiej połówki".

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 03 gru 2012, 11:07
autor: Truskawka
Święta racja Bartplus:)
Mój mąż jest ze mną zawsze:) i wspiera ..a moje problemy też zaczęły się 2 lata po slubie:) :wink:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 03 gru 2012, 14:33
autor: magCUmar
My jesteśmy ze sobą już 5 lat. To ja jestem tą zdrową. Jego problemy zaczęły się w 2010 roku w czasie wakacji. Na początku byłam przerażona jak lekarze postawili wstepną diagnozę, która miała zostać potwierdzona kolonoskopią. Nie mogła spać po nocach, te kilka dni to były chyba najdłuższe dni w moim życiu bo nie wiedziałam co będzie dalej, jak sobie z tym poradzimy. Ani przez chwile nie przeszło mi przez myśl by odejść "bo przecież on jest chory". Kiedy lekarka potwierdziła tą - tragiczna wtedy dla mnie diagnozę- wpadłam w histerie i nie mogłam przestać płakać. Musiałam się jednak pozbierać by być silną dla Niego, bo wiedzialam że mnie wtedy potrzebuje. Razem przebrneliśmy przez 1,5 miesiąca Jego pobytu w szpitalu i od tego czasu razem się zmagamy z każdym potencjalnym objawem choroby (potencjalnym bo aktualnie Mariusz jest w remisji).

I prosze nie mówcie, że osoba zdrowa nie zrozumie chorej i nie będzie im się razem układać bo to kompletna bzdura. Jak się kogoś kocha i zależy Ci na tej Drugiej osobie to będziesz z Nią niezależnie od wszystkiego. Wiem, że On jest Moją Drugą Połówką i mimo licznych wad nie zamienię Go na nikogo innego.

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 04 gru 2012, 15:23
autor: Katarzyna
U nas było troszkę inaczej. Jesteśmy ze sobą 3 lata i Marcin od samiutkiego początku wiedział ze choruję. Sama podałam mu najczarniejszy scenariusz i o dziwo chłopak się nie rozmyślił :p Przy wizytach w szpitalu zawsze wpadał w odwiedziny a kiedy we Wrocku miałam iść ambulatoryjnie na kolonkę to wziął urlop w pracy i był ze mną jak się przygotowywałam do badania i pojechał na samo badanie :) Nadmienię że dzieli nas spora odległość a we Wrocławiu wynajmuję sama "kawalerkę". Czasem uważam że nie zasługuję na niego i że jestem dla niego ciężarem, ale wiem że mnie kocha i moja choroba nie stanowi dla niego problemu. Jak sam mówi każdy ma jakiś problem jak nie ze zdrowiem to z czymś innym. Także u nas on miał wybór albo na początku znajomości zrezygnować albo zaangażować się wiedząc w co się "pakuje " :) i bardzo się cieszę że wybrał to drugie :)

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 18 gru 2012, 22:21
autor: JOANNA86
wspaniale jest mieć obok siebie kogoś bliskiego wiem coś o tym bo gdyby nie mój mąż to pewnie już dawno popadłabym w depresje :roll:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 28 kwie 2013, 17:19
autor: Marta86
Ja jestem w związku ze zdrowym facetem od 3lat.Gdy się poznaliśmy byłam w remisji,ale oczywiście powiedziałam mu,że jestem chora i wytłumaczyłam jak to wygląda.Zaakceptował to i było super.Teraz gdy mam nawrót wygląda to całkiem inaczej tzn.mam wrażenie,że nie powinnam wspominać o tym,że coś mnie boli,że mam gorszy dzień,bo jego to chyba za bardzo nie interesuje albo poprostu myśli,że sobie wymyślam.Może nie powinnam,ale czasem jestem na niego wściekła za to,że ma do mnie pretensje o to,że chcę się np.położyć i nic nie robić przez chwilę:/ Myślę,że on tego nigdy nie zrozumie.

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 28 kwie 2013, 18:45
autor: Natuśka
kota pisze:ja jak usłyszałam od swojego chłopa po jednej akcji z bólem żebym "przestała narzekać, bo przesadzam", to go pogoniłam. i jestem świadoma słuszności swojej decyzji
kota, gratuluję podziwu godnej konsekwencji :wink:

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 28 kwie 2013, 19:47
autor: Marta86
To nie jest takie łatwe,mamy razem syna,który za nim przepada.Jedynie mogę go pogonić z sypialni co wczoraj zrobiłam:p Co zrobić... nie wszystkie chłopy są super:)

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 28 kwie 2013, 22:09
autor: Mamcia
A ten Pan i władca to nie odpoczywa?? Cały czas zasuwa?? Metodą jest 0 usług. Nie sprzątać, nie prać, nie robić zakupów, nie gotować.

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 29 kwie 2013, 10:07
autor: Marta86
Mamcia,proszę Cię...akurat do pracowitych to on nie nalezy.Jak jest w domu,to EWENTUALNIE umyje gary jak mu powiem.Tak z własnej woli to raczej nie.Jest dziadzisko leniem śmierdzącym i tyle.A co do metody 0 usług:),próbowałam kilka razy,ale moim problemem jest moja własna niekonsekwencja.Jak już zaczyna się bród w domu piętrzyć to zaraz zawijam rękawy i plan w dupie.Poprostu nie moge znieść widoku bałaganu w przeciwieństwie do NIEGO.

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 29 kwie 2013, 16:27
autor: deth
Egzistenz pisze:niż był w epicentrum Waszego konfliktu
mowa na razie o tym, ze facet nie sprżąta i nie rozumie choroby, oraz ma pretensje, ze koleżanka odpoczywa (co przy Crohnie jest i koniecznością i zaleceniem)
Corleone pisze:Dla faceta nieumyte naczynia to nic takiego strasznego
zależy dla którego. Moje doświadczenia są takie, ze lepiej jest myć na bierząco, nawet jedną szklankę, niż czekać aż sie nawarstwii, a brud przyschnie.

co do dialogu, się zgadzam. trzaby było wyjaśnić i podzielić obowiązki, może spytać, który z obowiązków wziąłby na siebie, można użyć argumentu. jeśli szybciej uwiniemy sie z obowiązkami, a wiadomo, ze we dwoje pojdzie wiele szybciej, to szybciej oddamy się wspólnym zabawom rodzinnym we trójkę.
nie bądź obsługą rodziny, a uczestnikiem :) .

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 29 kwie 2013, 16:37
autor: deth
nie wiem o czym mówisz, i nie bede wdawał sie w dyskusje. Rozpad rodziny to dramat. Wole doradzić dialog niż namawiac do rozstania. na razie to konflikt, niech nie rośnie to bardziej niż jest

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 29 kwie 2013, 16:56
autor: Marta86
Spokojnie:) Nie kłóćcie się:D Rozmawiałam z nim już tyle razy,że kolejny raz nie chcę tracić czasu ani szarpać sobie nerwów.Ten typ chyba już tak ma.Na szczęście tak jak koleżanka wcześniej powiedziała nie przyjmuję tego ze spuszczoną głową.Na tą chwilę jest uzgodnione,że kazdy sprząta po sobie.Zobaczymy czy plan się wcieli w życie:D
Kurde....kurczaka zjadłam i mi we flakach pływa:P

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 10 sie 2013, 19:05
autor: Tehawanka
U mnie przy każdym związku choroba sama wychodziła, szczególnie, że ciężko ukryć tabletki łykane garściami i noszone cały czas przy sobie, bo zdarzało się ze nie wracałam nagle do domu na noc, tylko zostawałam gdzieś u kogoś...

Re: zwiazek ze zdrowa osoba

: 16 sie 2013, 10:00
autor: Eizzy
Marta86 pisze:Spokojnie:) Nie kłóćcie się:D Rozmawiałam z nim już tyle razy,że kolejny raz nie chcę tracić czasu ani szarpać sobie nerwów.Ten typ chyba już tak ma.Na szczęście tak jak koleżanka wcześniej powiedziała nie przyjmuję tego ze spuszczoną głową.Na tą chwilę jest uzgodnione,że kazdy sprząta po sobie.Zobaczymy czy plan się wcieli w życie:D
Kurde....kurczaka zjadłam i mi we flakach pływa:P
I jak tam plan? :)