Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Piciu » 28 kwie 2010, 11:53

przemekg pisze:Przynajmniej nie muszę się zastanawiać co ona na to, robię co mi się podoba.
- dobre :razz:

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Tomy » 28 kwie 2010, 12:04

Ania406 pisze:Moja rada, może się wydać brutalna, ale znajdź sobie klina- dzieczynę miłą i wesołą, na kilka chwil. A potem zacznij budować swoje życie sam.
No no, cóż za błyskotliwa i "etyczna" porada :neutral:
Jakby coś takiego napisał jakiś men na tym forum, to pewnie pierwsza wydrapałabyś mu oczy :wink:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ewkunia » 28 kwie 2010, 12:25

Ja też nie uważam, żeby to była super porada. Uważam, że takie wykorzystywanie ludzi dla poprawy humoru jest straszne. Ja nie chciałabym być ofiarą faceta, który chce sobie wyrównać dzięki mnie swoją samoocenę po rozstaniu.

Racja, gdyby to facet napisał, już by było 100 odp. potępiających;p

Tak czy inaczej, poelcam osobiście szukanie nowych znajomych zamiast klina.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: genus » 28 kwie 2010, 13:29

A ja wam powiem,ze 1,5 roku tez przezylam rozstanie, po 8 latach zwiazku. to ciezka chwila, poczulam sie jakby mnie ktos wyeksmitowal z mieszkania, tak z dnia na dzien. Dokad sie udac w takiej chwili? No i jeszcze trzydziestka puka do drzwi... A z perspektywy czasu dziekuje kazdego dnia za to wlasnie doswiadczenie. Nie ma co, choroba byla centralnym punktem tego rozwodu. A dzis sie ciesze, ze nie jestem z czlowiekiem, ktory nie ma w sobie zadnej checi do zrozumienia i pomocy w chorobie, zadnej empatii. Dopiero teraz rozumiem, ze taki zwiazek, jak tamten, to jedynie kolejny problem w zyciu, a nie pomoc.
Od tamtej pory moje zycie stanelo na glowie i poukladalo sie zupelnie inaczej,niz moglabym przypuszczac. Nie jestem w zwiazku, szczerze, boje sie zaangazowac, nie chce znow sie zaplatac w takie nieprzyjemne historie,poczucie winy, gdy zle sie czuje.
Odzyskalam to, co w zyciu najwazniejsze - siebie. I nie trace nadziei, ze kiedys przyjdzie ten moment, gdy znow powiem sobie: dlaczego nie? Ale poki co ciesze sie zyciem, ktore bez zwiazku jest, owszem, inne, ale tez fajne.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Ania406 » 28 kwie 2010, 14:01

Tomy pisze: No no, cóż za błyskotliwa i "etyczna" porada :neutral:
Jakby coś takiego napisał jakiś men na tym forum, to pewnie pierwsza wydrapałabyś mu oczy :wink:
Ni o błyskotliwość tu idzie, a o praktycznośc. I nie napisałam, że czyimś kosztem- wierzcie mi jest zatrważająca ilość ludzi na tym świecie, która bardzo chętnie wchodzi w takie właśnie relacje. Z doświadczenia wiem, że to działa. Może się Wam nie podobać, ale nie mówiłam tego do Was. I bynajmniej nie drapałabym nikogo po niczym za tego typu komentarz, albowiem jak już wspomniałam- sprawdziłam, działa, nikt na tym nie ucierpiał, wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
ewkunia, nie pisałam o wykorzystaniu, a o miłym spędzęniu czasu z miła osobą.
Skoro tylko z jednym Wam się to kojarzy, to chyba sami macie problem z wykorzystywaniem ludzi ;) Ja jestem od tego daleka :)
Szukanie znajomych- jak najbardziej, to w ogóle nie podlega dyskusji. Do tego nie trzeba chyba kończyć kilkuletnich związków, nie sądzisz? :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Tomy » 28 kwie 2010, 14:35

Ania406 pisze:wierzcie mi jest zatrważająca ilość ludzi na tym świecie, która bardzo chętnie wchodzi w takie właśnie relacje. Z doświadczenia wiem, że to działa... ....jak już wspomniałam- sprawdziłam, działa,
Noo... to pogratulować ciekawego podejścia do życia :neutral:
Ania406 pisze:Skoro tylko z jednym Wam się to kojarzy, to chyba sami macie problem z wykorzystywaniem ludzi ;)
Licz się ze słowami panienko. To że sama zabawiasz się ludźmi, to jeszcze nie znaczy, że możesz sobie pozwalać na takie aluzje do innych.
Po tym "kwiatku", który tu zaprezentowałaś, to całą Twoją 'twórczość" w tym temacie, można uznać za nic nie wartą tonę bzdetów.

ESka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ESka » 28 kwie 2010, 15:31

Znalezione na onecie http://sympatia.onet.pl/0,4008,1609365, ... ykuly.html Dzisiejsze Rozmowy w toku mogą być ciekawe i śmieszne.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Ania406 » 28 kwie 2010, 17:30

Tomy, jestem w szoku. Dlaczego tak agresywnie? O co Ci chodzi w ogóle?
adamus, dzięki, właśnie miałam to samo napisać. Nie wiem dlaczego mnie ktokolwiek tu obraża? Czy ja kogoś obraziłam? Rozumiem, że różne podejście ludzi do pewnych spraw, jest tak bardzo Wam obce, że aż należy je opluć?

Jestem osobą w szczęśliwym, stałym związku, ale mam też za sobą wiele innych relacji, w których jeśli ktoś w ogóle był krzywdzony- to właśnie ja. Mimo to uważam, że mam zdrowe podejście do rzeczywistości związkowej. Mogę się swoim doświadczeniem podzielić, jeśli uznam, że sytuacja tego wymaga. Uważam, że jeśli dwoje ludzi potrzebuje danej rzeczy i świdaomie się na nią zgadza, to żadne wykorzystywanie nie zachodzi, chyba że za obopólną zgodą i z profitami dla obu stron. Dlaczego masz z tym faktem taki problem Tomy?
Nie znasz mnie Tomy, , a odnosisz się do mnie jak do koleżanki z osiedla. Uspokój się i pomyśl czy ten sposób dyskusji ma sens.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Ania406 » 28 kwie 2010, 20:08

elwirka, o to mi właśnie chodzi, żeby się skupić na tworzeniu fajnej relacji, a nie tylko na kwesti - mam/nie mam męża - bo to nie zawsze idzie w parze. Więc nie rozumiem, czego nie rozumiesz, bo się właśnie zgadzamy w tej kwesti :) Po prostu czytając niektóre posty odnosiłam wrażenie, że właśnie to jest palącą sprawą- brak oznakowania na paluszku :)
Doskonale rozumiem potrzebę bycia z kimś blisko. Właśnie to skutecznie uprawiam od 2 lat i jestem bardzo szczęśliwa. Wiem też dobrze jak czasem może być ciężko gdy się jest singlem, ale wiem też jak fajnie jest nie mieć zobowiązań i robić to co się tylko chce :) Trzeba brać to co najlepsze, z sytuacji w której się akurat jest i tylko tyle chciałam powiedzieć :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 28 kwie 2010, 20:20

Ludzie generalnie maja prawo o sobie decydowac. Jak ktos chce sie po prostu dobrze bawic z kims, bez angazowania w to emocji - czemu ma tego nie robic?
Oczywiscie tylko w przypadku gdy obie strony chca tego samego.

Czemu od razu ma to byc wykorzystywanie czy robienie komus krzywdy?

Tomy czym Ty sie tak burzysz? Bo to az ponad norme jest.
Zgadzam sie, po co w ogole taki atak? Tym bardziej, ze slowa Ani406 nie byly skierowane do nikogo konkretnego.
elwirka pisze:Ja nie rozumiem jednej części postu Ani
Ania406 napisał/a:
Co do reszty - miałam nie komentować, ale chyba nie wytrzymam. Co jest z Wami dziewczyny??!! Czy Wasz jedyny cel życiowy to posiadanie męża? Wy nawet do końca nie skupiacie się na problemie zbudowania wartościowego, pełnego związku- Wy się skupiacie na kwestii zaobrączkowania! A co jeśli facet Waszych snów bedzie przeciwnikiem idei małżeństwa? Rzucicie go dla frajera z pierścionkiem?
Poza tym jesteście młode - 19, 22, 25, 29.... lat - no dajcie spokój z tą desperacją!


To że piszę w tym wątku jak dużo innych osób , nie jest równoznaczne z tym że jestem desperatką chodzącą po ulicy , która na widok każdego faceta robi maślane oczka do niego aby go zdobyć .
Może i jestem młoda i mam czas na szczęście . Ale czy to takie dziwne że chciałbym być czasem szczęśliwa u boku jakiegoś faceta , że chciałabym się do kogoś przytulić gdy mi źle . Owszem czasem bycie z kimś gdy ta osoba jest nachalna nie jest fajne . Ale człowiek niestety stworzony jest do bycia w grupie , a nie do samotnej egzystencji .
Dlatego nie uważaj że dziewczyny chcą zaraz mieć męża , dzieci i Bóg wie co. My chcemy być po prostu szczęśliwe i nie tylko dzięki przyjaciołom czy realizacji tego co zamierzamy ... My a przynajmniej ja chciałbym być happy u boku jakieś fajnego i wartościowego faceta i na to czekam i będę cierpliwie czekać nadal :)
I tu tez sie podpisze. Nie wiem, czy to akurat bylo tez do mnie, ale jesli tak, to napisze w swoim imieniu.
Do desperatki i kobity, ktora szuka faceta desperacko to mi baaaaardzo daleko. Nie jest to moim jedynym celem, ani zadnym celem. To normalne, ze oswobie bedacej singlem brakuje czulosci, co jeszcze nie oznacza, ze z tego powodu szuka faceta. Jesli mialabym wybierac - brak tej czulosci, czy spokoj psychiczny, wole miec spokoj i decydowac sama o sobie. Jak ktos szuka partnera nie musi tez oznaczac, ze od razu szuka meza, czy zony. Ja akurat mimo wszystko w najblizszym czasie (moze wcale) slubu nie planuje, dzieci rowniez.
Mysle, ze Aniu przesadzilas z ta ocena, bo kazdy kto nawet czuje sie samotny, moze poczuc sie teraz dzieki Tobie dziwnie, podle, smutno? Ja poczulam sie lekko zazenowana :razz:

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Tomy » 28 kwie 2010, 20:32

Ania406 pisze:pomyśl czy ten sposób dyskusji ma sens.
No po raz kolejny łapię się na tym, że chyba żaden sposób dyskusji z Tobą Aniu406 nie ma sensu. Ale ten ostatni raz niech stracę :wink:

Skrytykowałem Twoją poradę skierowaną do naszego kolegi Gwiazdozaura, który jest świeżo po rozstaniu i jak pisze był to związek kilkuletni, jak zrozumiałem bynajmniej nie luźny, czy dla zabawy. Czy Gwiazdozaur pisze że jest jakimś niepoważnym chłopaczkiem, lowelasem czy temu podobnym typkiem? Nie.

I co mu radzi nasza światła Ania406? Niech sobie zrobi "klina" z "dziewczyny miłej i wesołej na kilka chwil". No sorry, ale jak można wyrazić się jeszcze bardziej dosadnie, żeby nie brzmiało to jak rada aby kogoś wykorzystać (myślę tu przede wszystkim o wykorzystaniu emocjonalnym). I w tym momencie zareagowałem zupełnie adekwatnie do tego co napisałaś. Dopiero teraz - jak zresztą w prawie każdym temacie na forum - włączasz to swoje tłumaczenie, że oczywiście zostałaś źle zrozumiana, wszyscy się nie znają i miałaś co innego na myśli. A tutaj kontekst był jednoznaczny. Zresztą sama napisałaś, że Twoja "rada może wydać się brutalna". Czyli też zauważyłaś, że Gwiazdozaur nie jest z tych nazwijmy to delikatnie rozrywkowych. Więc krótko mówiąc, jeżeli by tę wypowiedź potraktować jako coś a'la porada psychologiczna, no to mamy totalną kompromitację takiego pożal się Boże "psychologa".
Natomiast jeżeli potraktować by to jako zwykłą poradę kogoś tam na jakimś tam forum, to jest to wręcz kliniczny przykład szerzenia gównianego relatywizmu moralnego. A potem wielkie zdziwienie i oburzenie tych samych ludzi, że "w tym kraju" to sama hipokryzja i zdziczenie obyczajów.
No i po drodze Twoja otwarta sugestia, że jeżeli ewkunia i ja krytykujemy Twoją radę, aby zrobić sobie z kogoś "klina", no to zapewne sami wykorzystujemy w ten sposób ludzi. I to wyszukane słownictwo "ciumkać misie" itp.- no nic tylko pogratulować kultury. A teraz jesteś bidactwo w szoku? No super. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę :wink:

Publice wyjaśniam, że chodziło mi o konkretną radę dla konkretnego forumowicza w konkretnym momencie, a nie ogólnie o to, jak kto sobie układa życie.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Ania406 » 28 kwie 2010, 20:58

Tomy, obrońco moralności - nie marnujmy czasu na zbędne dysputy, bo ani Ty nie zmienisz zdania, ani ja. Prosiłabym tylko, abyś mnie nie obrażał, ponieważ ja nie obrażam Ciebie.
Wyjaśniłam o co mi chodziło- interpretację pozostawiam każdemu z osobna.
Zaznaczę tylko po raz kolejny, że nikogo nie chciałam urazić- jeśli ktoś się urażony jednak poczuł- wybaczcie :)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 28 kwie 2010, 21:21

Torvik, chyba nie rozumiesz moich slow. Post skierowany i rada do osoby konkretnej, ale ja mam na mysli to, ze byla to rada dla kolegi nie obrazajaca ani jego, ani nikogo innego. Proba znalezienia rozwiazania- skro tak zle, to moze tak bedzie lepiej? Nie uwazam, aby w tym poscie byla jakas zlosc kierowana do kogokolwiek.
Skoro juz sie czepiasz, to moze mi powiesz, czy w takim razie w jakis sposob tamta rada, badz post obraza kolege? Bo nie rozumiem o co Ci chodzi.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: tom-as » 29 kwie 2010, 10:21

to teraz ja...

moja rada. Gwiazdozaur.. zmień płeć. swoja :P

a teraz poważnie. czy wy uwazanie chłopaka za jakiegoś idiote że będzie ślepo realizował każdą poradę jaką tu przeczyta? IMHO im więcej (i zróznicowanych) rad tym lepiej - chłopak sobie dobierze taką która mu najbardziej pasuje.


[cytat usunięty na prośbę użytkownika] to że wie to mało. a bo to mało przypadków że taka osoba chce być klinem? perfidne wykorzystywanie potępiam (!), ale jeśli sprawa jest jasna dla obu stron że z tego nic więcej nei będzie to co im zarzucić. "ej no ludzie źle robicie .. nawróćcie (ciekawy wyraz;] ) się i tak nie postępujcie. przynajmniej udawajcie, że to na całe życie" :neutral:

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 11:01

Niszka, to dziala w obie strony. Kobiety tez szukaja "klinow" :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”