Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

problemy, sukcesy, radość

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 11:30

Niszka pisze:Olimpijko masz rację, to działa w obie strony. Nadal jednak nie mam pojęcia jak się zakłada, że dana osoba nie ma uczuć.
Tego sie nie zaklada. Po prostu dana osoba na wlasna odpowiedzialnosc wchodzi w "uklad". Czasami swiadomie, czasami niestety nie. Mam wielu znajomych, ktorzy w takich ukladach tkwili i druga strona wiedziala, ze to nie jest nic powaznego, zgadzali sie na to. Fakt, ze czesto konczylo sie to zle, ale wiedzieli na co sie pisza.
Gorzej jak ktos oszukuje celowo wmawiajac rozne bzdety, a potem raniac... No, ale i takie sytuacje sie zdarzaja, ludzie sa rozni.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: obyty.z.cu » 29 kwie 2010, 18:22

Olimpijka pisze:Po prostu dana osoba na wlasna odpowiedzialnosc wchodzi w "uklad". Czasami swiadomie, czasami niestety nie. Mam wielu znajomych, ktorzy w takich ukladach tkwili i druga strona wiedziala, ze to nie jest nic powaznego, zgadzali sie na to.
to żaden układ, to perfidne wykorzystywanie drugiej osoby.
Taka podwojna moralnosc...
Co innego zaprosic kogos na jakiąś wspolna imreze,wycieczke itd...a co innego,
ech,ciekawe co wtedy gdy sie tej drugiej osobie zachce czegos wiecej ?
Wtedy krotka rozmowa?
Koniec zabawy ,oddaj zabawki ?
Chyba jestem jednak za stary na takie uklady...jak mozna uczucia traktowac jako sport ?
Bo tak to wyglada z boku.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ewkunia » 29 kwie 2010, 18:45

Ania406 pisze:ewkunia, nie pisałam o wykorzystaniu, a o miłym spędzęniu czasu z miła osobą.
Skoro tylko z jednym Wam się to kojarzy, to chyba sami macie problem z wykorzystywaniem ludzi ;) Ja jestem od tego daleka :)
Szukanie znajomych- jak najbardziej, to w ogóle nie podlega dyskusji. Do tego nie trzeba chyba kończyć kilkuletnich związków, nie sądzisz? :)
Rozumiem, tylko podkreśliłam,że moim zdaniem powinno się szukać znajomości w sensie koleżeńskim, żeby odsapnąć. Jeżeli jednak ktoś obupolnie zgadza się na luźną relację, nie mam nic do tego. Mi po prostu osobiście na chwilę obecną to nie odpowiada:) albo wszystko,albo nic-taki charakterek;p

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2010, 22:08 przez ewkunia, łącznie zmieniany 1 raz.
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 18:53

obyty.z.cu pisze:ech,ciekawe co wtedy gdy sie tej drugiej osobie zachce czegos wiecej ?
Wtedy krotka rozmowa?
Koniec zabawy ,oddaj zabawki ?
Wiesz, to samo moze byc z przyjaznia. Co jak komus zachce sie czego wiecej? Relacje sa przeciez rozne i zawsze moze ktoras strona chciec czegos wiecej, a slowa "uklad" uzylam celowo, bo jest od lat chetnie uzywane w luznej znajomosci.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7760
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: obyty.z.cu » 29 kwie 2010, 19:05

stefanmalek pisze:Czyli traktują się jak rzeczone "kliny". Moje pytanie. Kto w tym związku wykorzystuje drugą osobę i w jakim stopniu.
no tak, w sumie to wychodzi na to , ze problemem w tej dyskusji jest slowo -klucz "klin",
ktore kojarzy sie z wykorzystaniem drugiej osoby,swiadomie czy nie,to juz inna sprawa.
Zamiary dobre, tylko tlumaczenie nie te.
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2010, 19:19 przez obyty.z.cu, łącznie zmieniany 1 raz.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 19:30

Ey a ja mam pytanie bo już się w Waszym rozważaniu zgubiłam . Jest taka sytuacja dziewczyna i chłopak przyjaźnią się od dłuższego czasu - taka przyjaźń nic więcej . Nagle ten chłopak zakochuje się w innej , ale nadal przyjaźni się z tą długoletnią przyjaciółką . Później tamta go rzuca i on nadal ma pod ręką tą długoletnią przyjaciółkę... to co..
że on idzie z tą przyjaciółką na piwo pogadać po rozstaniu z inną to już metoda klina :?:
Nie, to normalne relacje kolezensko-przyjacielskie. Mnie np. spotykaja bardzo czesto tego typu sytuacje, ze jedna strona sie angazuje, a druga nie. Tak to juz bywa, a do milosci nikogo nie zmusisz. Jesli ktos czuje sie na silach przyjaznic dalej mimo uczuc, to czemu nie? Dla mnie spoko.

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 19:49

elwirka pisze:Olimpijka napisał/a:
Jesli ktos czuje sie na silach przyjaznic dalej mimo uczuc, to czemu nie?

wiesz czasem dla dobra ogółu wybiera się mniejsze zło i przyjaźni się z kimś w kim jest się zakochanym żeby nie psuć przyjaźni , wiedząc że na miłość z drugiej strony nie ma się szans .
Ja mam wlasnie takiego przyjaciela. Dalam mu szanse, ale nie wyszlo. Nie potrafie pokochac kogos, kogo znam juz tak dlugo. Zrozumial i poprosil zebysmy nadal sie przyjaznili i jest ok :)
Mysle, ze tu wchodzi w gre dojrzalosc i kwestia radzenia sobie z uczuciami.

Awatar użytkownika
Gwiazdozaur
Początkujący ✽✽
Posty: 86
Rejestracja: 30 cze 2007, 13:14
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Gwiazdozaur » 29 kwie 2010, 21:52

czy Wy wszyscy troszkę powariowaliście? Ja tylko napisałem w wątku o związkach, że jestem świeżym singlem i tyle a tu jakieś krzyki i dyskusje ; O. Nie prosiłem nikogo o rady aczkolwiek SPOSÓB NA KLINA podpowiadają mi wszyscy znajomi, cóż taki nie jestem...także proszę już o tolerancję do tych spraw ponieważ każdy ma swoje na ten temat do powiedzenia. Kłótnie nic nie wnoszą.
Let's All Get Drunk Tonight & Don't Rock My Boat

"...i mieć uniesioną głowę w świecie gdzie każdy przechodzień może się okazać wrogiem..."

Biorę: Salofalk 500mg [3/0/3],

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ewkunia » 29 kwie 2010, 22:08

dobra, zmieniamy wątek,bo się zagryziemy;p Single, moze powrócimy do tematu najbardziej nieudanych randek?:P Mnie rozwala ten temat:D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

mf
Początkujący ✽✽
Posty: 181
Rejestracja: 09 sie 2007, 22:09
Choroba: CD w rodzinie
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: mf » 29 kwie 2010, 22:18

wątek przejrzalem tylko pobieżnie, ale chciałem tylko słowo komentarza do teorii "kobiety-klina" (copyright ania406, bardzo ładne określenie, nie rozumiem oburzenia niektórych :)

moja teza jest taka, że do pewnego czasu wszystkie nowe znajomości powinny być poniekąd "klinowe" tj. w znaczeniu, że bez zakładania na wstępie budowania długiej relacji, małżeństwa, dzieci, etc.
co prawda "klin" miał tu oznaczać lecznicze właściwości w fazie zgryzot i bólu po poprzednim związku i takie też może mieć, ale nawet jesli takiej potrzeby nie ma, to "klin" ma sens. (co się robi na tych randkach, to już oczywiście jest sprawa tych dwojga - każdy wedle swoich zainteresowań, przekonań religijnych, śmiałości, doświadczenia, etc.)

a często się zdarzy, że "klin" powoli przekształci się w silną relację, dobry związek dwojga serio o sobie myślących ludzi. i wówczas myśli o zaobrączkowaniu, dzieciach itd. same przychodzą.

ps. tak zupełnie na marginesie dyskusji, tu oczywiście nie może być twardych związków przyczynowo skutkowych, ale tak sobie myślę, że gdyby pan premier Marcinkiewicz mając lat 20 trochę poklinował, to w wieku lat 50 nie robił by aż takich głupot. bo jak widać nawet rozstawać się z klasą i nie dawać się szaleństwu, zachować szcunek dla samego siebie i najbliższych też trzeba umieć. nie mówię, że klinowanie każdego by tego nauczyło, ale szanse byłyby dla niego większe. jest po prostu czas na związki nie-serio a potem na związek całkowicie serio

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 22:28

Moa jedna z gorszych randek... Niestety ja ja zrypalam, bo poszlam do kina i zasnelam :twisted:
Nigdy mi sie to nie zdarza, ale film nie w moim typie (Avatar), a ja na konskich dawkach sterydow i z kiepskim samopoczuciem.
Nie wiem, czy pojde jeszcze do kina na randke, bo w ubieglym roku moj przyjaciel zasnal i chrapal :lol:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ewkunia » 29 kwie 2010, 22:30

HEhehe to ja poszłam na randkę w czasie sesji i prawie ze zmęczenia zasnęłam. Ciągle ziewałam;p Facet drugi raz nie zadzwonił;p :D
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Olimpijka

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Olimpijka » 29 kwie 2010, 22:30

Aha i jeszcze jedna, chlopak zaprosil mnie na piwko. Poszlam w umowione miejsce i niestety to piwko ja kupowalam w sklepie nocnym, a pilismy je na lawce :neutral:
Nie wiedzialam jak sie z tego wyplatac :roll:

[ Dodano: 29-04-2010 ]
ewkunia pisze:Facet drugi raz nie zadzwonił;p :D
Moj nie zauwazyl chyba - okulary 3D mnie uratowaly :lol:

Awatar użytkownika
Lemoni
Doświadczony ❃
Posty: 1499
Rejestracja: 06 sty 2008, 14:34
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Newbury
Kontakt:

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: Lemoni » 30 kwie 2010, 07:44

Dobrze, że przeszliśmy do innego tematu. Nie mogę opowiedzieć o najbardziej nieudanej randce, bo... ja takowych nie miewam. Serio! Chyba że środowe spotkanie tak nazwę, bo chyba się w coś wplątuję... No i stres. Poza tym spotkanie trwało baardzo długo do 14 dnia następnego :mrgreen: i dla mojego brzucha tak długie spotkania to stanowczo za długo... Wyłączenie jelit z życia na kilkanaście godzin boli. I kolejny problem!

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Wątek damsko-męski dla singli i nie tylko ;)

Post autor: ewkunia » 30 kwie 2010, 08:24

To mi się wydaje, że mam tylko nieudane;p PAmiętam raz umówiłam się z facetem w wieku 35 l. Siedzieliśmy w 'knajpie', rozmawialiśmy dość miło, i-to ważne w tej historii - opowiadał mi, że ma dom, że często podróżuje, itp., itd. i pracuje w znanym miejscu w Sopocie. Na koniec spotkania ja grzecznościowo wyjmuję kartę i mówię, że chyba nią zapłacę (nigdy nie czekam ostentacyjnie, żeby facet płacił). A on :' o! płacimy za siebie! ok!' i z taką radością to powiedział,że miałam wrażenie, że szkoda było mu wydawać na mnie;p Odwiózł mnie potem, pisał zachwycony, jak urzekłam go urodą i inteligencją, ale nigdy więcej się z nim nie spotkałam. Wkurzyłam się;p
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Związki”