przeszczep flory bakteryjnej

zabiegi medyczne w NZJ

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Misia

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Misia » 10 sty 2006, 21:53

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Tamara
Debiutant ✽
Posty: 48
Rejestracja: 30 mar 2005, 15:12
Choroba: CU u rodzica
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Tamara » 11 sty 2006, 10:15

Cześc Gosiu, czy masz jakies pozytywne efekty przeszczepu? Wszystkich nas (no przynajmnie część) ten temat interesuje. Jak często trzeba robić te wlewki i czy widzisz jakąś różnice po zabiegu.
Tamara

Vega

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Vega » 14 sty 2006, 15:03

Gosiu ludzi tutaj interesują konkrety tego przeszczepu. Swoją historie oczywiście możesz u Izy zamieścić, ale nas interesuje konkretnie wycinek z tej historii teraz, czyli przeszczep flory. Na czym to polega, jak są zasady stosowania, jaki lekarz to zaleca, jakie są efekty?Nikogo nie przepraszaj, bo za długo trwa to "mydlenie oczu", a to coś komputer, a to córka coś. Nie trzeba było tematu zaczynać. Skoro jednak już zaczęłaś to bądź konsekwentna. W końcu położnej (tak się określiłaś w swoim profilu) nie powinno to sprawiać żadnej trudności. Czekamy :roll:

Misia

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Misia » 14 sty 2006, 15:50

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 20 sty 2006, 22:02

czesc przepraszam ale coś znowu wystapiły problemy techniczne

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 20 sty 2006, 23:05

Pozdrawiam wszystkich i przepraszam .Przeszczep flory bakteryjnej miałam na wiosne w tamtym roku . poczatkowo sam przeszczep miał wygladac troszke inaczej ale wpraktyce okazało się inaczej .zaraz wszystko opowiem pokolei .Lecze sie juz od dwóch lat w klinice w Szczecinie .Juz dwa lata temu lekarze proponowałi mi usuniecie całego jelita grubego gdyz na leki przestałąm reagowac nawet końskie dawki serydów od których byała spuchnieta jak bania nie działay .Trafiłam na wsbakterie miały byc paniałego lekarza który postanowił mi pomóc widzac moja chęc wali kibakterie miały buyc pozyczone od profesora z chyba SZwajcari i tak długo czekałam na nie i się nie doczekałam ,cholera chyba chytrzył .mój lekarz 3wymyslił że mozemy je wychodowac tutaj w warunkach ;abolatoryjnych . dawca miał byc mój brat .Porobili mu rózne badania pod katem czy mniue jakąs chorobą nie poczestuje .Nadawał sie .ja przygotowując się do tego przeszczepu tak do końca nie wiedziałam jak on bedzie wygladał .brałam przez chyba tydzień leki na wybicie włąsnej flory bakteryjnej już teraz nie pamiętam dokóładnie jakie ale był to edicin , metronidazol rifampocina .wszystko to robiłam w domu w szpitalu nie leżałąm w przedzień przesczepu fortrans na oczyszcz4eniejelit .po oczyszczeniu pojechałam do kliniki po dalsze instrukcje co daleje jak maja chodowac te bakterie .wyszło że nikt nie będzie ich chodował . sam przeszzcep miałm wyglodac tak . brat miał dawać mi kupe a ja w formie wlewekwpuszcałam ją sobie do jelita .trwało to przez pięc gni tak robią ponoc w Australi .nie powiem że było to łatwe ,czasami myłśałam że ja już zwariowałam do resztyu bo ja która ma gówna po dzurki w nosie pozyczam sobie i wciaksm do swego tyłka .Ale byłam zdetermuniowana i chciałam spróbowac .na początku żle to robiłąm i musiałam nie przez 5 dni a przez 10 dzni te wlewki z kału robiś .gówno musiało byc świeże a brat jak na złosc robił wczęsnie rano więc sobie myslałąmn ze to nic jak postoi troszke a ono misiało byc swieze .remisje miałam po przeszcze[pie trwająco 3 miesiące jak dla mnie to długo po 1,5 rocznym zaostrzeniu .przestałam krwawić i rektoskopia wykazała remusje .teraz już jaik sama przez tp przechodziłam wiem mniej więcej jak to ma wyglądac i na co trzeba uważac .np .mój brat najadł się orzeszków ziemnych myslałam że go udusze musiałam je wybierąc .i tak wyglądaół mój przeszczep przepraszam za chaotyczne pismo myśle że mnie zrozumieliście .Pare razy juz tu próbowałam opisac swój przeszcep i już teraz wiem dlaczego nie doszedł bo mnie wylogowuje .wysle terraz jako gość mam nadzieje że odjdzie .Pozdrawiam Małgorzata Nazwalska .Jak ktoś chciałby napisa.c do mnie podaje swoje gg 7515029

Vega

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Vega » 21 sty 2006, 15:04

Gosiu, to co piszesz brzmi beznadziejnie. Nie tylko ze względu na formę przekazu, ale zawartość treści. Który lekarz pytam odważy się na "wybicie " flory bakteryjnej w jelicie, czy jest to w ogóle możliwe tej ilości, czy są takie "leki". Nie mówiąc już o tym, że "zamieszkują" tam tak samo dobre, jak i te złe bakterie. Uważam, że byłaby to katastrofa dla organizmu, "wybicie" tego wszystkiego. Wymieniasz dwa leki: metronizadol chyba większość zna, no i Edicin -wklejam wiadomość o nim:
Edicin®
Vancomycin hydrochloride
Antybiotyk glikopeptydowy
SKŁAD
Fiolka zawiera 0,5 g lub 1 g wankomycyny w postaci chlorowodorku.
DZIAŁANIE
EDICIN® jest antybiotykiem glikopetydowym. Hamuje syntezę ściany komórkowej działając bakteriobójczo na bakterie Gram-dodatnie.
Działa na gronkowce, w tym na Staphylococcus aureus i Staphylococcus epidermidis (łącznie ze szczepami opornymi na metycylinę), paciorkowce (Streptococcus pyogenes, S. pneumoniae, S. agalactiae), enterokoki (E. faecalis) oraz na Listeria spp., Corynebacterium, Clostridium spp. Wankomycyna nie działa na bakterie Gram-ujemne, mykobakterie i grzyby.
EDICIN® stosuje się dożylnie w leczeniu zakażeń stanowiących zagrożenie dla życia.
Leku nie należy podawać domięśniowo ze względu na bolesność i możliwość wystąpienia martwicy w miejscu wstrzyknięcia.
Wankomycyna bardzo słabo wchłania się po podaniu doustnym, dlatego też tą drogą może być podana wyłącznie w leczeniu gronkowcowego zapalenia jelit oraz rzekomobłoniastego zapalenia okrężnicy wywołanego przez Clostridium difficile. Oporność gronkowcowa na wankomycynę rzadko rozwija się w przebiegu leczenia. Nie występuje zjawisko oporności krzyżowej wankomycyny z antybiotykami innych grup. Wartość MIC dla większości szczepów wrażliwych wynosi poniżej 5 µg/ml. W 2 godziny po podaniu 1 g wankomycyny, stężenie w surowicy osiąga wartość 25 µg/ml; biologiczny okres półtrwania wynosi ok. 6 godzin. W ciągu pierwszej doby 75% podanej dawki jest wydalane z moczem na drodze przesączania kłębuszkowego.
Upośledzenie czynności nerek zwalnia proces wydalania wankomycyny. W takich przypadkach, aby uniknąć toksycznego stężenia leku, należy skorygować jego dawkę. Redukcja dawki lub wydłużenie odstępów między dawkami są także zalecane u wcześniaków bądź pacjentów w podeszłym wieku.
W tej grupie chorych należy prowadzić dokładne monitorowanie stężenia leku w surowicy krwi, aby uniknąć ryzyka kumulacji.
WSKAZANIA
EDICIN® jest wskazany w leczeniu ciężkich zakażeń wywołanych przez bakterie Gram-dodatnie, oporne na inne leki przeciwbakteryjne, oraz u pacjentów ze znaną nadwrażliwością na penicyliny i cefalosporyny.
Głównymi wskazaniami do podawania EDICINU® są ciężkie zakażenia wywołane przez gronkowce (zwłaszcza metycylinooporne), enterokoki i paciorkowce (w tym szczepy oporne na penicylinę):
• zapalenie wsierdzia,
• posocznica,
• zapalenie szpiku,
• zakażenia ośrodkowego układu nerwowego,
• zakażenia dolnych dróg oddechowych (zapalenie płuc),
• zakażenie skóry i tkanek miękkich.
W przypadku ciężkich zakażeń enterokokowych i gronkowcowych stosuje się EDICIN® w skojarzeniu z aminoglikozydami.
Wskazania do doustnego podawania EDICINU®:
• rzekomobłoniaste zapalenie okrężnicy o ciężkim przebiegu, wywołane przez Clostridium difficile (potwierdzone mikrobiologicznie),
• gronkowcowe zapalenie jelita cienkiego i grubego (potwierdzone mikrobiologicznie).
Niech ktoś się wypowie na ten temat. Mnie sie po prostu wierzyć nie chcę, że lekarz ----PYTAM O DOKŁADNE NAMIARY NA LEKARZA-----zalecił coś podobnego. Nie mówiąc już, że w ramach oszczędności, zamiast wyhodowanych bakteri, zalecił wlewki "na żywca". To jakaś totalne dno.
Gosiu Ty się tylko nie obrażaj, tylko napisz coś więcej jeszcze :roll:

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 21 sty 2006, 18:50

po co ja pisałam to wszystko ,cholera załuje .brałąm ten edicin byłw ampułkach ja rozprowadzałam go w soli fizjologicznej i piłąm .zrobiłam to i miałam zasłuzona wypracowaną przez siebie remisje .Nie rozumiem dlaczego mnie krytykujecie nikt wam nie każe tego czytac i robic nie rozumiem was.

Gość

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Gość » 21 sty 2006, 19:10

Gosiu z tego co piszesz nie rozumiem, dzieki czemu w końcu miałaś wg siebie remisje. Teraz po tym poście zrozumiałam, że dzięki temu antybiotykowi, a wcześniej piszesz, że dzięki przeszczepowi tej flory. W końcu jak to jest i czy stosujesz to nadal, jeżeli uważasz, że pomogło. Tylko sie nie emocjonuj za mocno. Ja próbuje dowiedzieć się bardziej konkretnie od Ciebie, ale widzę, że nie za bardzo jesteś skora do współpracy

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 21 sty 2006, 19:18

Jestem skora do współpracy .Pisałam o edicinie bo chciałam wytłomaczyc jak go przyjmowałam .zdawałam sobie sprawe że ten lek przyjmuje sie tylko w warunkach szpitalnych .i dostałam go ze szpitala .ale ja przyjmowałam go w domu .remisje miałam dzieki przeszczepowi .z 20 biegunek na dobe zrobiła sie jedna rano i kał w miare unormowany .przestałam krwawic .bóle brzucha nie były tak czeste i w końcu mogłam zacząc chodzic z dzieckiem na spacery .przepraszam za błedy i pismo .może powikłaniem cu u mnie jest chaotyczna pisownia także wybaczcie ahahahahha

sama do ostatniej chwili nie wiedziałam dokładnie jak to ma wyglądac ,byłam pewna że będa chodowac ,a wyszło na to że ja ze swego tylka zrobiłam labolatorium .Ja się zdecydowałam na to bo nie miałam i tak wyboru gdyby to nie pomogło musiałabym się zdecydowąc na operacje .Powiem szczeże gdyby powiedzieli mi że jak zjem to gówno to bede zdrowa tez pewno bym to zrobiła .Bądzmy dobrej mysli ,coś w końcu wykombinuja ,bo widac że jednak coś wymyslaja ja sama jestem tego przykłądem haahahahah

Misia

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Misia » 21 sty 2006, 22:22

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Gość

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Gość » 21 sty 2006, 23:33

Najpierw mój lekarz twierdził,że jak się przeszczep nie przyjmie to nie ma sensu go powtarzac bo wszyscy w Australii robili tylko raz a potem schodzili nawet z leków ale już nie pamietam czy oni całkiem przestawali je brac .Póżniej jak przez 3 miesiące miałąm remisje i znowu potem nawrót .To na nowo zaczełąm go meczyć z tym przeszczepem żeby jeszcze raz spróbowac bo przeciez na początku nie robiłam tak jak trzeba .Powiedział że można by spróbowac .ale musze się troszke lepiej poczuć .

Vega

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Vega » 22 sty 2006, 17:02

Gosiu, a tak na dobrą sprawę nie pomyślałaś, że te remisja może być skutkiem działania Edicinu? Brałaś przez pewien czas, zadziałał pozytywnie. Jest to szczególny rodzaj antybiotyku. Ponadto ciekawi mnie jakie leki zażywasz cały czas. Niepokojący jest bowiem fakt, że mając np. 20 laks na dobe plus inne dolegliwości jelitowe, Ty jesteś w stanie być w domu. Tu kłania sie leczenie szpitalne, a nie czekanie w kąciku domowym Zdaje się, że masz niską świadomość przebiegu tej choroby, albo po prostu wypierasz ją ze swej świadomości, albo co też biorę pod uwagę, robisz sobie z forum "teren doświadczalny". Interpretuj to, jak chcesz :?:

Małgorzata Nazwalska
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 20 paź 2005, 11:22
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Sulęcin

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgorzata Nazwalska » 22 sty 2006, 18:21

Vega cos sie tak uczepił tego Edicinu ,masz jakiś sentyment do tego leku hahaahahahah zartuje .Nie gniewaj sie .Chiałabym zaznaczyc że ja mam małe dzieci i naprawde jest mi się cięzko zdecydowac na leczenie szpitalne .Zreszta i tak w moim przypadku nie sa w stanie mi tam pomóc .Męczę się w domu i czekam na poprawe.Lekarze jedynie moga mi zaproponowac operacje czyli wycięcie całego jelta grubego .Kazdy z nas ma prawo podchodzic do choroby w taki sposób jaki uwaza ,że dla niego będzie najlepszy.Ja biorę na przeczekanie w domu zaostrzenia .Czasami trafiam do kliniki ,ale to rodzina na siłe mnie tam wysyła bo chyba boją się ,że kojtne im w domu hahahaahahah. Miałam
megacolon toxicum i leżałąm na intensywnej i oni mają chyba jakiś uraz przez ten mój pobyt na intensywnej i na siłe mnie oddaja do szpitala ahahahahah.Vega bierz na mnie poprawke ja jestem chyba pierwszym przypadkiem C.U gdzie powikłaniem jest minimalizowanie problemu zdrowtnego .Bo gdyby nie te cholerne jelita to byłabym okazem zdrowia ahahahahah .Pozdrawiam pa .Lada dzień coś wynajda na C.U .a podpisze się bo nie wiem czy znowu nie napisze jako gośc tak jak ostatnio.Małgorzata Nazwalska

Awatar użytkownika
Małgosia
Początkujący ✽✽
Posty: 267
Rejestracja: 07 lis 2003, 15:41
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: przeszczep flory bakteryjnej

Post autor: Małgosia » 23 sty 2006, 13:21

Powiem szczerze że doznałam szoku czytając o tym przeszczepie. Czy ten twój lekarz to na pewno lekarz medycyny? Bo ta metoda wyglada mi na jakieś szamańskie rytuały.....
Może Ranka albo Mamcia coś nam rozjaśnią w kwestii tego - jak na mój gust - kontrowersyjnego sposobu przeszczepu flory bakteryjnej...
będzie dobrze :-D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Zabiegi Medyczne”