Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 03 sie 2015, 13:13

Moje czubki :)

Obrazek
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 07 sie 2015, 20:32

Nie tylko nam doskwierają upały - choć szczurki jakoś nie dają o tym znać przesadnym piciem... U nich wymiennikiem ciepła jest ogon. Gdyby nie Liwcia w podeszłym wieku - 2 lata i 8 mc i jej sercowe przypadłości to pewnie nie trzeba byłoby stawiać kuwety z wodą, ale skorzystały wszystkie dopiero kiedy znalazło się jedzonko zatopione we wodzie - kusi baaaardzo :D

Obrazek Obrazek

na pierwszym jest Tina, Alutka i Liwcia, na drugim doszedł Filipciu - Czika uleciała z kadru.
Obrazek

zero4
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 28 lip 2015, 09:41
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK

moje

Post autor: zero4 » 08 sie 2015, 22:58

To ja tez sie siersciuchami pochwale :
Załączniki
11118142_980597711951144_8685404098602999716_n.jpg
artek
11182366_980597708617811_5441665071689230864_n.jpg
ryska
11181405_488242044658835_3620837447170841093_n.jpg
zula
Załamany ? :<

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 09 sie 2015, 08:59

Brawurka, Czubki z konkretnym odlotem, czy do extazy nerwowej doszło tak poprostu czy były ku temu konkretne przesłanki?

michal_mg, szczególni eździwko szczeliłem jak napisałeś jak się szczurek tulił do ręki, w życiu bym nie pomyślał że takie małe zwierzątko jest tak megakontaktowe, czyli wniosek wszystko co w futerku potrzebuje ciepła i miłości

zero4, fantastyczny kicio czy kicia? i prosze o podanie danych paszportowo psychologicznych bohatera
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 09 sie 2015, 14:29

chrzanovy, dużo rzeczy umyka mi jak się zabieram do pisania. To są bardzo kontaktowe zwierzaki. Aczkolwiek to tulenie się miało mi dać znać o jego poddaństwie :D
Kiedyś żeby złapać Tulę podstawiłem rękę w momencie kiedy niespodziewanie hulnęła na inną i ząbki jej wylądowały na moim palcu. Wyhamowała tylko z uściskiem :) ale kiedy się zorientowała spuściła głowe, zaraz złapała palca w ręce i wylizała dokładnie tam gdzie zęby się zatrzymały...
Teraz mamy nową dwójkę - młodziaki zostawione przez gościa na na urlop miał jechać.... Słodziaki na razie biegają w drugim pokoju, bo kwarantanna, a do tego przed łączeniem chcemy je ciachnąć. Są tak zadziwiające, że kiedy zbliżamy się do drzwi to koniec zabaw, wszystko przestaje być dla nich ważne i lecą do drzwi jak pieski... Jedna jakoś sobie mnie upodobała to nawet odskoczyła od miski z żarciem przestając jeść !! i do mnie. Jedynie załatwianie porachunków jest ważniejsze od naszej obecności :D

Bardziej kontaktowy jest tylko szczur gambijski - ale to już trzeba nad nim trochę panować, bo zdarzają się egzemplarze bardzo terytorialne. Ale kontakt z nim jest taki, że to co opisuje o naszych szczurach to pikuś - i jest to normalnie nie do uwierzenia, że tak może być.
Niesamowity kontakt opisuje też koleś na fejsie z... kurą :) Trzyma ją w domu i jego relacja jest również niesamowita https://www.facebook.com/kurafatima?fref=ts
A tu jest wywiad i filmik z nimi http://warszawawpigulce.pl/kura-fatima- ... m-galeria/
Obrazek

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 11 sie 2015, 18:58

chrzanovy, one tak po prostu lubia sie wykladac :)
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: obyty.z.cu » 22 sie 2015, 15:08

tutaj cicho sza....a u mnie od ok. 10 dni bociany znikły,puste gniazdo.
Nawet nie widziałem próbnych lotów małolatów ,niestety.
http://www.rmf24.pl/nauka/news-bociany- ... Id,1872781
idzie jesień :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 22 sie 2015, 15:14

No to ja podrzucę coś :)
Załączniki
11825713_1655015308067990_8460454816760827950_n.jpg
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 22 sie 2015, 22:36

Brawurka, ale pooochacze :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Anette28 » 22 sie 2015, 23:03

Brawurka, mega słodziaaki
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 23 sie 2015, 10:01

Kochają się, ale czasem też potrafią się pokłócić :twisted:
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 23 sie 2015, 11:03

Brawurka pisze:Kochają się, ale czasem też potrafią się pokłócić :twisted:
ale przynajmniej sie nie nudzą, znam to z autopsji, koty naparzają się też okazjonalnie po twarzach :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Brawurka
Doświadczony ❃
Posty: 1029
Rejestracja: 16 kwie 2014, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Żuławy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: Brawurka » 23 sie 2015, 11:06

chrzanovy, haha dokładnie. Całymi dnia się bawią, a czasem jakaś zazdrość i jedna drugą capnie i nagle się burza zaczyna :) Ale to tak jak mówisz "okazjonalnie". Nie robią sobie krzywdy.
15.12.2013 Usunięcie jelita grubego + j-pouch
16.03.2014 Zamknięcie stomii



Obrazek

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: michal_mg » 23 sie 2015, 20:03

Naszej Liwci coraz bardziej siadają tylne nóżki. Z tego też powodu nie jest w stanie czyścić sobie już futerka tak jak kiedyś. Co nie znaczy, że chodzi brudna.... NIE!!! - pomagają jej pozostałe dziewczyny ze stada. Ostatnio często słyszymy popiskiwania - takie spokojne, kiedy po prostu się "iskają" ząbkami futerko sobie nawzajem. Tak czasem jest kiedy jedna iska drugą niezbyt delikatnie. Ale ostatnio zdarza się to coraz częściej, więc podpatrzyliśmy o co chodzi. Tina jest taka dość niedelikatna i Liwcia popiskuje kiedy akurat ona ją czyści - dokładnie te miejsca, które Liwia nie może czyścić miejsc, które obrabiała tylnymi łapkami....
To tak a propo życia w stadzie - młode pomagają starszym i niedołężnym nawet w utrzymaniu higieny :D
Obrazek

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Post autor: chrzanovy » 24 sie 2015, 08:59

Na malinobraniu, Michał który był u fryzjera i kąpieli, a umęczyłem sie znim jak z bykiem na rodeo, ale warto było !

Obrazek
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi Ulubieńcy-ogólnie o zwierzakach”