Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 11 maja 2017, 16:02

Luki36 pisze:Nie wypuszczać z domu i będzie spokój
Innych rozwiązań szukam - nie zamknę go na cały sezon, zwłaszcza, że od wielu lat jest przyzwyczajony, że chodzi gdzie chce i kiedy chce.
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Bizonik
Moderator
Posty: 983
Rejestracja: 30 mar 2016, 14:17
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Bizonik » 11 maja 2017, 16:22

Kup obrożę forest, na chwilę obecną jedyna działająca na kleszcze. Jak długo czas pokaże.
U mnie psy w tym biegają i jest spokój.
Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Kwietniu 2016
Jeden z najlepszych gustów muzycznych w lipcu, sierpniu i październiku 2016

Moja pasja moją pracą, moja praca moją pasją:)
http://blog.aquamagic.nazwa.pl

Www.wedkarskiemazowsze.pl

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 11 maja 2017, 17:04

Bizonik pisze:Kup obrożę forest
Właśnie myśleliśmy już nie raz o obroży, ale podobno kot może się na niej "powiesić" na gałęzi :roll:
A nasz to nieźle po drzewach biega, więc się trochę boimy, żeby takiego samobójstwa przypadkiem nie popełnił ;)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Kamila » 11 maja 2017, 23:35

Marian to zwykły dachowiec. O dziwo i tatuś i mamusia są krótkowłose, a Maniek wygląda jak rasowiec :))

Noelia, wydaje mi się, że niektore preparaty na pchły mają rozszerzone działanie, sprawdź może Broadline czy Frontline. Moje koty też są wychodzące, co 4 tygodnie daję im spot-on frontline albo advanced i mam spokój. Tak poradził mi weterynarz. I na moje koty to działa.

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 11 maja 2017, 23:54

Kamila pisze:Marian to zwykły dachowiec.
Szok :shock: Naprawdę! :roll:
Kamila pisze:Noelia, wydaje mi się, że niektore preparaty na pchły mają rozszerzone działanie, sprawdź może Broadline czy Frontline.
Dziękuję, zerknę sobie zaraz w necie :)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Bizonik
Moderator
Posty: 983
Rejestracja: 30 mar 2016, 14:17
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Bizonik » 12 maja 2017, 00:39

Powiem Ci że te obroże maja bardzo delikatne zapięcia i psy biegając po gęstych krzakach potrafiły je zgubić.
Ale działają a to ważne.
Najlepszy gust muzyczny i koloryt w Kwietniu 2016
Jeden z najlepszych gustów muzycznych w lipcu, sierpniu i październiku 2016

Moja pasja moją pracą, moja praca moją pasją:)
http://blog.aquamagic.nazwa.pl

Www.wedkarskiemazowsze.pl

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Anette28 » 15 maja 2017, 22:45

dzięki Bizonik za radę, kupię do mojego psa tą obrożę, bo on zawsze złapie kleszcza mimo, że zostaje nasmarowany i tabletkę, nic nie pomaga :smutny:
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 09 sie 2017, 00:36

Kamila pisze:Noelia, wydaje mi się, że niektore preparaty na pchły mają rozszerzone działanie, sprawdź może Broadline czy Frontline. Moje koty też są wychodzące, co 4 tygodnie daję im spot-on frontline albo advanced i mam spokój. Tak poradził mi weterynarz. I na moje koty to działa.
Kupiliśmy wtedy wiosną ten Frontline Spot On w pipecie i podziałało :tak:

A dzisiaj wieczorem co chwilę kichał, ciekawe o co chodzi :neutral:
Mąż zdrowieje, to dla odmiany z kotem coś nie tak...zobaczymy jutro rano, na razie innych objawów nie ma, wulkan energii jak zwykle :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Kamila » 09 sie 2017, 18:47

To się cieszę, że podziałało. Na moje biegające po dworze też działa. Aplikuję im regularnie co 4 tygodnie i nigdy nie mam problemu:)

Awatar użytkownika
Noire
Początkujący ✽✽
Posty: 159
Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noire » 25 wrz 2017, 20:14

Pochwalę się moim sierściuchem :D
Załączniki
DSC03371.JPG
"Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"

Awatar użytkownika
Anette28
Junior Admin
Posty: 3556
Rejestracja: 16 lis 2008, 22:17
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Holandia/Helmond
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Anette28 » 26 wrz 2017, 12:56

Noire, ale słodziak
~Nie ma sensu życia tylko życiu trzeba nadać sens~
*Hoe minder mensen weten, hoe beter ze leven*

CD od 2002
Ileostomia 18.11.2012

Awatar użytkownika
Noire
Początkujący ✽✽
Posty: 159
Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noire » 26 wrz 2017, 18:08

Pandziaak pisze:Noire, ale słodziak
Słodziak to on jest, ale przez to, że jest ze schroniska to strasznie zaborczy jest :D w domu ważny może być tylko jeden zwierzak, czyli on, jak okażesz zainteresowanie kotu to zaraz obszczeka a jak się uda to w ramach sportu pogoni :P ale i tak kocham tego mojego wielkiego głupola najbardziej na świecie :serce: :pies:
"Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 27 wrz 2017, 08:59

Noire pisze:Pochwalę się moim sierściuchem :D
Ale cudny, uśmiechnięty psiak :w00t:
Tak poczciwie i sympatycznie wygląda :roll:
Noire pisze:jest ze schroniska
Od dawna chcemy psiaka ze schroniska, ale nas często nie ma w domu od świtu do zmierzchu i pewnie okrutnie by tęsknił, a przez to szczekał i sąsiedzi by nas zamordowali (albo psa...).
Marzę o psie, który by ze mną po lasach biegał, więc musi mieć dużo siły i energii.

Póki co mamy kochanego dachowca przybłędę.
Jak męża coś boli, to autentycznie to wyczuwa - może jakieś promieniowanie elektromagnetyczne z jelit :lol: - albo magia po prostu :cool2: - i natychmiast kładzie mu się na brzuchu :mrgreen:
W dodatku mąż twierdzi, że czasem to pomaga - placebo? :?: ;)
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

Awatar użytkownika
Noire
Początkujący ✽✽
Posty: 159
Rejestracja: 12 maja 2013, 19:22
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Śrem
Kontakt:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noire » 27 wrz 2017, 12:02

Noelia pisze:Od dawna chcemy psiaka ze schroniska, ale nas często nie ma w domu od świtu do zmierzchu i pewnie okrutnie by tęsknił, a przez to szczekał i sąsiedzi by nas zamordowali (albo psa...).
U mnie w domu zawsze ktoś jest (mama nie pracuje i dodatkowo mieszkam z dziadkami) wiec nie czuje się samotny :) A z sąsiadami nie ma problemy bo do najbliższych kawałek drogi jest, wokół domu tylko pola, a one nie będą na psa narzekać :D
A co do psa ze schroniska to one chyba są najbardziej kochane, bo doceniają że ktoś je chciał przygarnąć :)
"Wszystko mogę w Tym, Który mnie umacnia"

Awatar użytkownika
Noelia
Moderator
Posty: 2303
Rejestracja: 11 kwie 2017, 01:03
Choroba: CU u partnera
województwo: łódzkie

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDak

Post autor: Noelia » 29 wrz 2017, 09:13

Noire pisze: A z sąsiadami nie ma problemy bo do najbliższych kawałek drogi jest, wokół domu tylko pola, a one nie będą na psa narzekać
To zazdroszczę po stokroć :cool:
My mieszkamy pod samym lasem, ale po bokach mamy sąsiadów zaraz za ogrodzeniem.
Noire pisze:A co do psa ze schroniska to one chyba są najbardziej kochane, bo doceniają że ktoś je chciał przygarnąć
Tak, my od początku chcieliśmy ze schroniska właśnie.
Tylko żeby nie miał żadnej traumy z przeszłości, bo mam w domu 4,5-latkę, która uwielbia zwierzęta (nawet pająki ratuje :lol:) i już sobie wyobrażam, jak będzie na nim wisieć i go baaardzo mocno przytulać :mrgreen:
I idealnie by było, gdyby dał radę przebiec ze mną tak z 10 km bez przerwy :roll:
Doradca CU

CU u męża - diagnoza 13.04.17 💔

Don't fight in the North or the South. Fight every battle, everywhere, always, in your mind.
Everyone is your enemy, everyone is your friend. Every possible series of events is happening all at once.
Live that way and nothing will surprise you. Everything that happens will be something that you've seen before.


https://astheria.pl - polecam! 🖤

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasi Ulubieńcy-ogólnie o zwierzakach”