Strona 4 z 50

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 20:47
autor: Filifionka
Konraaad pisze:Może jakiś chomik, albo świnka morska?
Dobry pomysł, tylko musisz być twardy, bo szybko zdychają :smutny:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 20:48
autor: chrzanovy
Konraaad pisze:Może jakiś chomik,
a jakże chomiki są mało obsługowe i bardzo miłe

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 20:58
autor: asmilky
super Chrzanovy że założyłeś ten temat!!!! Twoje kotki są śliczne!!!! wszystkie zwierzątka sa piekne ale ja mam hopla na punkcie kotów!!!!

przedstawie Wam mojego śierściucha, ma na imie Luka zaadoptowałam ja z fundacji bo chcieli ją utopić ;(
jest nam mega wdzięczna za to że ją wzielismy i na każdym kroku pokazuje nam to :)
na zdjęciu poniżej, gdy wyszłam ze szpitala ,po podrózy padłam a ona od razu koło mnie i mnie pilnowała i tak jest już od 10 miesięcy, leżała na moim chorym brzuszku po stronie gdzie mnie najbardziej bolało, gdy tylko wstawałam do :wc: zawsze mi asystowała i zapytaniem mruczała : "wszystko ok stara? ", niewyobrażam sobie życia bez mojego kotecka, mówie do niej jak do człowieka i wszystko rozumie, jest wierniejsza niż pies.

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:00
autor: michal_mg
chrzanovy pisze:nadaję ci honorowy order Rosomaka przewodniego
:D

Na dobry humor dodam filmik z pierwszego wspólnego wybiegu - ale najpierw parę słów wstępu.
U nas szczury mogą biegać po d.pokoju - jest w miare zabezpieczony. Wersalke mamy starą, więc jest również dla nich, tzn jej skrzynia. To, że są kuwetkowe próbujemy wykorzystywać. Skrzynia z racji na wielkość posiada duży kocyk, w którym się zagnieżdżają, a żeby nie było bałaganu jest tam i kuwetka. Na biurkach z komputerami mają domki - u mnie sputnik, u żonki iglo. Każde mają swoje miejsca do zagnieżdżenia - jednak w odpowiednich warunkach. Są takie, które na czas spoczynku idą do wersalki - jednak kiedy jest zamknięta...
Jednak podczas pierwszego wybiegu wersalke otworzyliśmy, aby mieć w razie czego bójki pod kontrolą z czego Tina i Czika nie były zadowolone. Ogólny zamęt udzielił się też Pączkowi (największej), który zamiast spać w iglo przesiadł się do sputnika na moim biurku - ulubione miejsce Liwii. Tina z Cziką z racji otwartej wersalki chciały się też gdzieś zadekować i.... upatrzyły sobie też sputnik, po części już zajęty. Tina upchnąć się nie zdołała - tzn nie cała, co było po części przez nią do zaakceptowania :D
tak to wyglądało: https://www.youtube.com/watch?v=JtmzLS0 ... e=youtu.be

opis: Tina na wpół w sputniku, dalej widać tyłek Liwii, biały następny to Pączka, a w środku jest jeszcze Czika...

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:07
autor: Maatylda
asmilky, nie mogę oderwać oczu, piękności. i kota i Ty :malpka:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:09
autor: Maatylda
Konraaad, a szczurki?? dwie sztuki, żeby się nie nudziły kiedy Cię nie ma. Jedzą to co Ty, koszt klatki i czasem weta :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:09
autor: asmilky
Maatylda kotek tak ale ja???, miła jesteś Perełko!!!!!

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:15
autor: chrzanovy
asmilky pisze:gdy wyszłam ze szpitala ,po podrózy padłam a ona od razu koło mnie i mnie pilnowała i tak jest już od 10 miesięcy, leżała na moim chorym brzuszku po stronie gdzie mnie najbardziej bolało,
Sliczna Luka strasznie ładne fotosy, bardzo podobna do mojej , ale mamy szczęście że mamy takich helperów!
michal_mg pisze:opis: Tina na wpół w sputniku, dalej widać tyłek Liwii, biały następny to Pączka, a w środku jest jeszcze Czika...
fantastyczne ale sie usmialem szczególnie Tina co zaparkowała na ręcznym pod górkę, ale wydaje sie byc zadowolona i tak wiadomo dupelek najważniejszy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:18
autor: asmilky
Chrzanovy to ja napisałam nie michał hihihi
dziekuje w imieniu Lusi , teraz mi za plecami siedzi i pilnuje kiedy pójde spać by w zgieciu kolan mi sie położyć, brzuszek wyleczyła to teraz za kolana sie bierze :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:21
autor: chrzanovy
oj juz poprawilem cos sie pomyliło :) sorka, a ja ide nakarmic inwentarz bo ilość czułek się zwiększyła

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 21:25
autor: asmilky
no problemos :spoko:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 22:31
autor: Konraaad
Filifionka pisze:
Konraaad pisze:Może jakiś chomik, albo świnka morska?
Dobry pomysł, tylko musisz być twardy, bo szybko zdychają :smutny:
Wiem właśnie :smutny: Kiedyś miałem świnkę morską o imieniu Munir. Wytrzymał chyba 1,5 roku u mnie :cry:
chrzanovy pisze:
Konraaad pisze:Może jakiś chomik,
a jakże chomiki są mało obsługowe i bardzo miłe
Hahahaha :rotfl3: :rotfl3: :rotfl3: mało obsługowe >> rozwalił mnie ten tekst :D
Maatylda pisze:Konraaad, a szczurki?? dwie sztuki, żeby się nie nudziły kiedy Cię nie ma. Jedzą to co Ty, koszt klatki i czasem weta :)
Szczurki też niegłupi pomysł :spoko:

Hmmmm... Tylko co na to wszystko właścicielka mojego mieszkania ? :zastanawia:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 22:34
autor: chrzanovy
mało obsługowe >> rozwalił mnie ten tekst
czytaj mniej jedzą mniej wydalają :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 22:38
autor: Maatylda
Konraaad pisze:Tylko co na to wszystko właścicielka mojego mieszkania ?
jak masz nalot, to szczurom coś dużego na ząb, klatka pod łóżko/do szafy, pozamiatane i luzik w mięśniach :poranek:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 13 sty 2015, 22:43
autor: nataliak71
To moja gromadka