ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Wiersze, wierszyki, opowiadania, forumowele, twórczość własna i nie tylko

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Post autor: Grzyb333 » 29 sty 2012, 14:29

Odcinek pierwszy.

Dżon nie mógł się skupić na nauce. Telewizja Narodowa nadawała na żywo relację z ustawki o ustawę budżetową. Już w trzeciej minucie trzech poważnie rannych posłów zniesiono z murawy.
- Cholera. Znowu będą wybory – mruknął do siebie Dżon. Od czasu gdy uznano, że demokracja jest głupia śmiertelność wśród posłów wzrosła dramatycznie. Starą zapyziałą demokrację zastąpił system, dla którego nie wymyślono jeszcze nazwy. Sprawdzał się średnio, ale jak to zwykł mawiać prezydent Pudzianowski „jak dotąd nic lepszego nie wymyślono”. Nowy system opierał się na zasadzie, że silniejszy ma rację. Tradycyjną zasadę przyjmowania ustaw poprzez głosowanie zastąpiły wymyślone przez dawnych kibiców ustawki.
Dżon wyłączył telewizor. Nienawidził polityków, byli tacy brutalni. Otworzył podręcznik historii i zaczął uczyć się do egzaminu. Na uniwersytecie ASP (skrót od ACTA SOPA PIPA) przerabiali właśnie przyczyny delegalizacji internetu. Zaczął czytać.
„21 grudnia 2012 roku polski parlament ratyfikował międzynarodowe porozumienie ACTA dotyczące ochrony własności intelektualnej w internecie. W czasach gdy internet był jeszcze powszechnie używany wywołało to wielkie niezadowolenie społeczne. Ratyfikacja tego porozumienia dawała ówczesnej władzy zielone światło do zatrzymywania obywateli na podstawie podejrzeń i karania ich bez wyroku sądu. W 2014 roku rząd przeforsował ustawę odbierającą obywatelom prawo do własności intelektualnej. Państwo stało się właścicielem wszystkich tekstów, utworów muzycznych, filmów, programów, grafik itp. Twórcy, którzy próbowali publikować w internecie swoje utwory bez zezwolenia byli aresztowani i osadzani w tzw Koloniach Intelektu. Do tych samych placówek trafiali pojmani hackerzy. W 2020 roku trzy największe Kolonie zorganizowały skoordynowany atak na państwową sieć internetową. Atak spowodował wyłączenie wszystkich elektrowni. Ciemność i chaos trwały dwa tygodnie. W tym czasie więźniowie Kolonii Intelektu obezwładnili strażników i uciekli zabierając ze sobą więzienne serwery. Do dziś żadnego z uciekinierów nie udało się odnaleźć i ukarać. Po wydarzeniach z 2020 roku internet jako Narzędzie Terroryzmu został zdelegalizowany.”
Dżon poczuł, że musi się odlać. Odłożył książkę i ruszył w stronę kibla. Nagle drzwi od łazienki eksplodowały, a fala uderzeniowa rzuciła Dżonem o ścianę przedpokoju.
- Jaka cholera? – mamrotał próbując się podnieść ale wyrżnął głową w fragment muszli klozetowej, który wbił się w ścianę tuż nad nim – Ała!
Ze spuchniętym kolanem, cisnącym pęcherzem i guzem na głowie ruszył w stronę tego co pozostało z jego kibla. Zatrzymał się w pół kroku.
- Ki :cenzura: ? Goła baba?- wytrzeszczał gały Dżon. Z tępą miną patrzył na nagą kobietę. Stała w tumanach kurzu i strzępów papieru toaletowego.
- Ty durniu. Nie spuściłeś wody – wydarła się goła baba na Dżona – zobacz jak teraz wyglądam, jestem cała w gównie.
- Ty jesteś cała w gównie, a ja nie mam się gdzie odlać – odgryzł się.
- Odlej się do zlewu :cenzura:. Tylko potem dokładnie opłukaj. Muszę się gdzieś umyć bo wannę też rozwaliło.

Dżon siedział na kanapie i czekał aż goła baba się umyje. Ciekawiło go jak wygląda czysta goła baba. I dlaczego rozwaliła kibel. Baba już nie goła, owinięta kocem wyszła z pomieszczenia, które do niedawna było łazienką. Stanęła przed Dżonem i zapytała.
- Jan Łopian? Zwany Dżonem?
- Eee – zawahał się, skąd ona znała jego tajny pseudonim? Tylko kilku ludzi na ziemi wiedziało kim jest i czym tak naprawdę zajmuje się Jasio Łopian. – No tak. Skąd o tym wiesz.
- Jestem ACTARMINATORKĄ, pancernym superserwerem obleczonym w mięso i skórę.
- I w cycki – zauważył Dżon
- I w cycki – kontynuowała opatulona w koc goła baba – Przybywam z przyszłości. Przysłał mnie twój ojciec.
- Porypało się ACTA cośtam – zdenerwował się Dżon – mój ojciec nie żyje. Zginął podczas wielkiej ucieczki z Kolonii Intelektu.
- Twój ojciec żyje i ma ciebie na oku. Gdyby wiedział, że nie spuszczasz wody w kiblu – wykrzywiła twarz i obejrzała się czy aby na pewno umyła się dokładnie – dostałbyś lanie.
- To dlaczego się nie odzywa?
- Nie może, mógłby zostać pojmany.
- A dlaczego rozwaliłaś mój kibel? – nie dawało to Dżonowi spokoju.
- Muszle klozetowe są naturalnymi przekaźnikami czasu. Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego siedząc na kiblu masz czasem wrażanie, że czas się wlecze? – zawinięta w koc goła baba dała chłopakowi chwilę na zastanowienie, Dżon udawał że się zastanawia ale tak naprawdę obserwował lewy cycek Actarminatorki, który niechcący odsłoniła intensywnie gestykulując – To nie jest tylko wrażenie. Muszle klozetowe generują mikrozawirowania czasu. Dawno temu, kiedy twój ojciec cierpiał na zatwardzenie zaczął się zastanawiać nad tym zjawiskiem, potem rozpoczął badania nad użyciem klozetów do podróży w czasie. Po trzydziestu latach pracy i tysiącach zniszczonych muszli osiągnął sukces. Podróże w czasie stały się możliwe. Moja podróż do ciebie trzydzieści lat w przeszłość stała się możliwa.
- Łał! – Dżon nie ogarniał tematu.
- Twój ojciec skonstruował mnie i przysłał do ciebie abyś przywrócił ludzkości internet!
- Łał! – Dżon nadal nie ogarniał tematu.
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Post autor: Natalka » 29 sty 2012, 14:44

Choć nie jestem fanką SF, to to mi się podoba :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Post autor: Natuśka » 29 sty 2012, 14:49

Grzyb333 pisze:Nienawidził polityków, byli tacy brutalni.
:bicz:
Grzyb333 pisze:ASP (skrót od ACTA SOPA PIPA)
Myślałam, że akcja serca płodu :razz:
Grzyb333 pisze:- A dlaczego rozwaliłaś mój kibel? – nie dawało to Dżonowi spokoju.
Mi też nie dawało... :neutral: :razz:

Nie, no Grzyb333- szacunek dla mistrza :mrgreen:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

kalka_96
Znawca ❃❃
Posty: 2119
Rejestracja: 24 lip 2011, 14:08
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: K-w

Re: ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Post autor: kalka_96 » 29 sty 2012, 16:53

Grzyb333, gratulacje, bardzo fajne :wink:

Awatar użytkownika
Grzyb333
Doświadczony ❃
Posty: 1075
Rejestracja: 10 mar 2008, 13:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: ACTARMINATORKA nowe opowiadanie Grzyba.

Post autor: Grzyb333 » 30 sty 2012, 22:20

odcinek drugi

- Moniiika, ach Monika, dziewczyna ratownika – śpiewał sobie Dżon pośród pozostałości łazienki. Spał jak zabity tej nocy. Nie przypuszczał, że goła baba w domu tak wyczerpuje – Twe ciaaało opalone, prawie nie osłonione – wył dalej goląc się przed lustrem. Jakoś cudem ocalało po wczorajszej eksplozji kibla – pół plaży tutaj marzy, że kiedyś się przydarzy! Yeah! Laaaa la la tu du du du – wył w niebogłosy Dżon. Opłukał maszynkę i przyłożył ją do policzka. Spojrzał ponownie w lustro i zobaczył za sobą Actarminatorkę, znowu była goła.
- Janie Łopianie, czy coś ci dolega? – zapytał beznamiętnym tonem supreserwer obleczony w mięso i skórę.
- Nie. Nie – zawahał się Dżon coraz mocniej przyciskając ostrze maszynki do skóry – ja tylko sobie śpiewałem.
- Moje zasoby pamięci zawierają wszystkie dźwięki jakie zarejestrowano w historii ludzkości – oznajmiła Actarminatorka – mój superprocesor zidentyfikował wydawane przez ciebie dźwięki jako jęki agonii. Prawdopodobna diagnoza: Zawał.
- Oczadziałaś? – zirytował się Dżon – jaki zawał? Ja śpiewałem! – odchylił się nieco w prawo, żeby sobie popatrzeć na superserwer. Odchylił się za mocno istracił równowagę. Upadając rozciął sobie maszynką policzek.
- Krew! – wrzasnął superserwer z cyckami – Krew!
Dżon nie pamiętał dokładnie co się wtedy stało. W mgnieniu oka został owinięty z bandaż, i przeniesiony na łóżko. Zanim zdążył pomyśleć leżał już z wenflonem w przedramieniu.
- Skąd ty do cholery wzięłaś stojak do kroplówki i worek z krwią?
- Moim podstawowym zadaniem jest chronić Jana Łopiana! – oznajmiła dumnie Actarminatorka – jestem wyposażona w wytwornicę twojej krwi i niezbędnych do przeżycia organów.Bandaże i wytwornicę części zamiennych dla Jana Łopiana mam w zasobniku znajdującym się w prawym pośladku.
- A w lewym? – zainteresował się Dżon
- W lewym pośladku mam zasobnik z bronią palną, dwa składane japońskie miecze i scyzoryk.
- O matko! – już miał zapytać jakie zasobniki kryją jej cycki, ale dał spokój. Za dużo wrażeń na jeden poranek.
Śniadanie przyrządzone przez superserwer było wyśmienite. Actarminatorka miała w zapisane na twardzielu wszystkie książki kucharskie wydane po 1936 roku. Dżonowi coś jednak nie dawało spokoju. Już gdzieś widział tą twarz i te cycki. Wstał i sięgnął po opasły tom „Historia kina”. Zaczął wertować. Garbo, Dietrich, Hepburn, Monroe, Bradot, Loren – przekładał strony, wiedział że jest na dobrym tropie. To musiała być jakaś dawna akrorka – Garland,Taylor.Odwrócił kartkę i znalazł . Znalazł i zmarkotniał.
- Ja pierniczę! - zdenerwował się Dżon na ojca – jak ja mam ratować świat, jak po moim mieszkaniu biega goła Monica Belucci z pudełkiem bandaży za prawym półdupkiem!
GrzybaBlog - http://graforoman.wordpress.com/ Darwin się mylił. Ja nie pochodzę od małpy. Ja pochodzę od Purchawki :E

ODPOWIEDZ

Wróć do „Poezja i Proza”