Podniosę się, zacznę od nowa...

Wiersze, wierszyki, opowiadania, forumowele, twórczość własna i nie tylko

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 03 maja 2007, 08:53

:super: W świetnym tonie Drogi Tomy, szalenie mi się podoba.
Czytajac temn właśnie wiersz utwierdziłam się w przekonaniu, że musimu się kiedyś koniecznie umówić w naszym kochanym Opolu na duuużą kawę :wink:
Znajduję tu dużą dozę dojrzałego, "ciętego", aczkolwiek miłego zarazem - poczucia humoru.
Piszesz białym wierszem co trochę podnosi poprzeczkę, zatem muszę przeczytać kilka razy zanim otulę się jego treścią tak, że będzie nam z sobą dobrze razem :wink:
Męsko, rzeczowo, analitycznie - tak myślisz i tak piszesz, a co ważne i cenne w tym wszystkim - trzyma się to"kupy" :wink: , ma sens i...podoba mi się coraz bardziej :spoko:

Pozdrawiam cieplutko :razz:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 03 maja 2007, 12:54

Normalnie aż wzruszyłem siem :oops: Dzięki Ci o Złotousta :flowers:

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4290
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Raysha » 03 maja 2007, 18:03

Tomy przepiękne, naprawdę robi wrażenie, czekam na kolejne Mistrzu :)

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 03 maja 2007, 18:14

Dzięki Idolko :flowers:
U mnie pustki w szufladzie. To co jest, nie nadaje się do pokazania.

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 03 maja 2007, 19:26

Tomy pisze:Normalnie aż wzruszyłem siem
Jak przystało na poetę Mój Drogi :*
Tomy pisze:U mnie pustki w szufladzie. To co jest, nie nadaje się do pokazania.
W moich szufladach i poświecie, wala sie przeszło 500, a i tak ciągle bardzo krytycznie je oceniam. Kiedy namawiają mnie do wydania - mówię to co Ty :lol:

Pozdrawiam i...rzuć tym " co się nie nadaje " - chętnie przeczytam.
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 17 sty 2010, 16:22

  • ***
    Polisa na białko tau

    Kim ja jestem?
    Niech pan powie, bo zapomniałam

    A kim pan jest?
    Synem? - wybacz, nie poznałam

    Gdzie ja jestem?
    Mówisz w domu? - Tak, poznaję. Tę serwetkę sama wyszywałam

    Ale nie wiem, na co liczyć, z czego się spowiadać?

    Powiedz: jaka byłam?

    Nie martw się

    Kochałaś

    ***
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2010, 22:25 przez Tomy, łącznie zmieniany 3 razy.

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2421
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: kasinp » 17 sty 2010, 16:24

Tomy, jestem w szoku , wiersz jest głęboki i nawet łza się kręci , wzruszyłeś mnie..

dethleffs

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: dethleffs » 17 sty 2010, 16:41

ładne :cry:

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: ewkunia » 19 sty 2010, 18:51

monikaaa_19 pisze:Bardzo ciekawy, zastanawiający mnie tytuł..
Jeżeli dobrze interpretuję, rozmowa jest pomiędzy matką z synem i ta matka choruje, ma poważne problemy z pamięcią.

Moje zdanie w kwestii 'co poeta miał na myśli' jest zupełnie inne. To nie Treny Kochanowskiego ;)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Awatar użytkownika
ewkunia
Doświadczony ❃
Posty: 1030
Rejestracja: 05 kwie 2008, 12:53
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Nibylandii:)

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: ewkunia » 19 sty 2010, 19:05

monikaaa_19 pisze:
ewkunia pisze:Moje zdanie w kwestii 'co poeta miał na myśli' jest zupełnie inne
A to bardzo się cieszę, każdy może mieć swoją interpretację :wink:
Oczywiście. Probuję coś konstuktywnego napisać,ale blokuje mnie jak na lekcji polskiego;p

W skórcie - odbieram wiersz jako metaforę bezinteresownej milości, pelnej poswięceń tak po prostu i bez podkreślania w życiu codziennym.

:)
Ewkunia; biorę: nic; brałam :Asamax Imuran, Pentasę, Metronizadol, Encorton, Salofalk, Jucolon, wlewki z hydrokortyzonem,..., and many more ;p ważę 60kg/169cm, mam notorycznie stany podgorączkowe;/ Moje jelita źle znoszą mesalazynę.

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Unknown » 19 sty 2010, 19:13

ewkunia pisze:Moje zdanie w kwestii 'co poeta miał na myśli' jest zupełnie inne. To nie Treny Kochanowskiego
A jakie konkretnie? ;)
Ja przychylam się do interpretacji moniki_19 :) Dla mnie przekaz jest ten sam - jasny i czytelny, to dialog syna i matki, która zmaga się z chorobą Alzheimera (nawiązanie do tytułu). Mimo że nie może odnieść się ani do swojej przeszłości, ani przyszłości - otrzymuje od najbliższej jej osoby, własnego dziecka bardzo istotny komunikat - zapewnienie, że potrafiła dać z siebie to, co najważniejsze i najpiękniejsze: potrafiła KOCHAĆ. Choć wszelkie wyjaśnienia, tłumaczenia przestają mieć znaczenie wobec choroby, to niewykluczone, że syn decyduje się na najważniejsze wyznanie, na które być może do tej pory nie było go stać.
"W skórcie - odbieram wiersz jako metaforę bezinteresownej milości, pelnej poswięceń tak po prostu i bez podkreślania w życiu codziennym."
No właśnie, m. in. matczynej miłości. Jak widać, to nie wyklucza wcześniejszej interpretacji :)
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 19 sty 2010, 22:27

Dziękuję za zajrzenie na tę stronkę i podzielenie się swoimi odczuciami.

Generalnie myślę, że złapałyście dziewczyny sens i klimat. Mniej więcej to autor chciał powiedzieć :)

Jak będę miał takie recenzentki, to może coś tam jeszcze kiedyś zgrafomanię :)

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Unknown » 19 sty 2010, 22:39

Tomy pisze:Mniej więcej to autor chciał powiedzieć
No właśnie - mniej więcej... a tak dokładnie? :)
Jak to jest np. z tą 'polisą' w tytule. Jakoś wcześniej mi to umknęło.
Tomy pisze:Jak będę miał takie recenzentki, to może coś tam jeszcze kiedyś zgrafomanię
Oby jak najszybciej! :D
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Słonko » 19 sty 2010, 22:47

Rzadko mi się wiersze podobają, ale Twoje są całkiem miłe, zwłaszcza te na początku tematu ;)

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 19 sty 2010, 23:51

Unknown pisze:No właśnie - mniej więcej... a tak dokładnie? :)
Jak to jest np. z tą 'polisą' w tytule. Jakoś wcześniej mi to umknęło.
No właśnie, a jak to jest z tą 'polisą'? Pytanie - jak Wy to odbieracie? Bo klęską dla autora jest, kiedy ma wprost tłumaczyć co chciał przekazać. Ale trafnie zauważyłaś Unknown, że jest to słowo znaczące.

Dzięki Słonko :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Poezja i Proza”