Strona 19 z 20

Kawa

: 27 kwie 2013, 14:53
autor: Stanley76rsko
Pytanie do kawoszy ... czy ją pijacie nadal mimo CU/CD? I czy z mlekiem czy bez? I czy mając J-poucha też pijecie kawę? I oczywiście jeśli pijecie to jaką, mielona czy rozpuszczalna?
Ja jak na razie sobie pozwalam na kawę mieloną z kawiarki ale zastanawiam się czy mając w przyszłości uruchomionego J-poucha to zaprzestać picia?
Bo oczywiście z chwilą zdiagnozowania u mnie CU przestałem pić, ale wróciłem do kawy mając stomię wyłonioną.

Re: Picie Kawy

: 27 kwie 2013, 14:58
autor: Baby
Stanley76rsko, nie pije bo odkąd zachorowałam boli mnie po niej brzuch, mam biegunkę niezależnie od tego, czy jest z mlekiem czy bez. Moja siostra zrezygnowała z kawy i pije zbożową z mlekiem :) To czy kawa szkodzi czy nie to kwestia indywidualna organizmu.

Re: Picie Kawy

: 27 kwie 2013, 15:17
autor: Lolek88
ja piję rozpuszczalną z mleczkiem :wink: nieprzerwanie odkąd choruje i nic się na szczęście nie dzieje :smile:

Re: Picie Kawy

: 27 kwie 2013, 19:20
autor: Stanley76rsko
Torvik Dzięki za linki jakoś nie mogłem ich wcześniej namierzyć..
Zapytanie zapodałem bo od dłuższego czasu mnie to nurtowało, czy człowiek dobrze robi jelitkowi że dostarcza mu kawę :razz:
A będąc w Piotrkowie Tryb. to tam panie poinformowały mnie aby jak już pić kawę to darować sobie rozpuszczalną...i chciałem poznać Wasze zdanie.Bo w sumie mając worek to jakoś mi nie przeszkadza czy kawa u mnie rozluźnia czy nie, ale zastanawiam się jak usuną worek to jak zareaguje J-pouch...ale z tym to chyba będę musiał sobie poczekać...
Mimo to dziękuje za szybką reakcję forumowiczów. :wink:

Re: Picie Kawy

: 27 kwie 2013, 23:20
autor: Orzelek
Pijam tylko kawę mieloną w ilości jednej szklanki dziennie. Do tego koniecznie dobre ciasto :!: :mrgreen: Nie odczuwam żadnych sensacji żołądkowo-jelitowych.

Kawy rozpuszczalnej unikam jak ognia. Dla mnie to wyrób kawopodobny. Jakieś małe granuleczki nieprzypominające w ogóle kawy.

Kiedyś przymierzałem się do kupna jakiegoś ekspresu, ale zrezygnowałem ze względu na niewielką wypijaną ilość kawy.


A na marginesie, to dla mnie liczy się tylko sypana herbata Earl Grey :roll:

Re: Picie Kawy

: 27 kwie 2013, 23:31
autor: Cinimini
Orzelek pisze:A na marginesie, to dla mnie liczy się tylko sypana herbata Earl Grey :roll:
I najlepiej Cejlońska :)

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 09:38
autor: Stanley76rsko
justynapawlowska155 pisze:piłam kawusie nawet jak nie było wolno i pić będe sypaną z cytrynką
A co daje cytrynka?

[ Dodano: 28-04-2013 ]
Orzelek pisze:Kawy rozpuszczalnej unikam jak ognia. Dla mnie to wyrób kawopodobny. Jakieś małe granuleczki nieprzypominające w ogóle kawy.
I to właśnie usłyszałem od pań w piotrkowskim szpitalu...

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 13:52
autor: Cinimini
kota pisze:Stanley76rsko napisał/a:

A co daje cytrynka?
Podobno przy leczeniu kaca skuteczne jest takie połączenie ;)

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 15:06
autor: Mimi2
WrednaTubisia pisze:
Cinimini pisze: kota napisał/a:
Stanley76rsko napisał/a:

A co daje cytrynka?

Podobno przy leczeniu kaca skuteczne jest takie połączenie
Z kardamonem i chilli tez :mrgreen:
Kawa z cytryną to studencki sposób na rycie do rana. :wink: Niektórzy zamiast na wodzie parzą kawę na coli plus cytryna. Plus z tego co wiem kawa z cytryną jest polecana na migreny.

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 17:35
autor: Natuśka
Kiedyś kawy nienawidziłam, teraz lubię, ale...

Prawdziwą- parzoną wypiję, gdy czuję się wybitnie OK i to bez cukru i mleka, bo od razu :wc: i kwas, że usiąść na tyłku nie mogę... :neutral:
"Kawę" rozpuszczalną zawsze i wszędzie, ale... NIGDY maxwella i NIGDY posypki (posypki są złeeeeee) :neutral:

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 23:02
autor: Munia1989
Ja nie pijam już kawy. Lubię tylko z mlekiem, a skoro mleka nie mogę to i kawy nie piję. Próbowałam bez mleka, ale wtedy boli mnie żołądek :smutny:

Re: Picie Kawy

: 28 kwie 2013, 23:12
autor: Elaine
Rano kawka sypana w wersji gotowanej. Z odrobiną cukru i przyprawami (cynamon, kardamon, wanilia). Bez mleka. Ewentualnie kawa z kawiarki, też zacna. Tej porannej kawy to sobie nie odpuszczę..
Ostrożnie dawkuję sobie kawę popołudniową - rozpuszczalną z mlekiem i bez cukru... Mam wrażenie, że mój organizm wciąż nie wie, jak się do niej ustosunkować :)

Re: Picie Kawy

: 30 kwie 2013, 21:55
autor: kafka
Elaine pisze:Tej porannej kawy to sobie nie odpuszczę..
Oj to tak jak ja... Zorientowałam się, że osiągam szczyty uzależnienia w momencie, gdy organizm reagował stanem podgorączkowym, jeśli do godzin południowych nie dostarczyłam mu kofeiny :) Regularne 37,5 stopni i migrena, jakby mózg wychodził przez oczy. Popołudniową też piję co dzień, ale nie dzieje się nic spektakularnego, gdy odpuszczę sobie "działkę". Piję nawet w zaostrzeniach, bo wydaje się nie miec wpływu.

Re: Picie Kawy

: 30 kwie 2013, 22:15
autor: deth
jako iż mam wyjątkową skłonność do uzależnień - odpuściłem sobie kawe całkowicie...
nie jest łatwo, są kryzysy i czasem diabeł za uchem podpowiada, ze od jednej nic sie nie stanie - ale tak nie bedzie, tego diabła słyszałem nie raz, posłuchałem i na jednej sie nie konczy :E ogólnie kawa pogarsza apetyt, i jeśli ktoś ma problem z masą, myślę ze powinien unikać.

pocieszam sie czekoladą. mam dwie do wyboru. gorzką, którą lubie, ale nie za dużo, i mleczną którą no mogę na zmiane z gorzką jeść :P w takiej konfiguracji, jest to dla mnie zastępstwo kawy. bede sie tego trzymał :) no chyba ze z automatu z Natuśką :E ale ciiiii....

Re: Picie Kawy

: 26 cze 2013, 12:57
autor: Natuśka
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Hahah :mrgreen: Widać, trzeba umieć się w życiu ustawić :p

Wiecie... Ja ostatnio z kawą ostrożnie działam. Zawsze mnie po niej ganiało, w sensie gdy była słodka i z mlekiem, ale teraz coś Crohn nie przepada za kawą i nie pozwala nawet dopić :neutral: